Re: ludzki
Wysłany: 2008-06-18 20:57:27
IMVHO pomieszaliście wątki i dyskutujecie o różnych rzeczach
dura lex sed lex napisała:
[quote] Nie każda z nas jest Penelopą.[/quote]
Mit Penelopy dotyczy sytuacji, kiedy obie strony są sobie wierne, pomimo wszelkich przeciwności. W tym przypadku sytuacja jest zupełnie inna, Odys uciekł, wszystko skończone więc Penelopa nie ma na co czekać.
BTW. Życzę Ci wielu udanych związków.
[quote]Walcz o swoje do bólu)) [/quote]
Pozostaje tylko doprecyzować co to znaczy to ,,swoje''. Możliwości jest kilka:
1. Zemsta na ojcu dziecka, ale wydaje mi się, że to niewarte uwagi. Facet wyjeżdżając i nie płacąc alimentów sam skazał się na formę banicji. Wracając, naraża się na poważne kłopoty a zapewne nie będzie chciał zostać za granicą do końca życia. Sam stawia się w sytuacji bez wyjścia. Ale to jego zmartwienie.
2. Pozyskanie środków materialnych. Bardzo ważne ale ile jest w stanie pozyskać? Ile pochłoną ,,koszty'' prawników, komorników etc. Może ktoś biegły w temacie mnie oświeci, bo jakoś jestem przekonany, że to pochłonie lwią część środków a przy okazji będzie kosztowało tyle wysiłku, [u]czasu[/u] i upokorzeń, że może okazać się to niewarte zachodu. Nie pozwoli się skupić na innych rzeczach, może ważniejszych. Wiele zależy od szczegółów a tych nie znamy. Wsparcie dziadków może sugerować, że nie jest to jakaś sytuacja skrajna, kiedy każda złotówka może być decydująca. Ten punkt ma sens jako kalkulacja: ile trzeba poświęcić a ile można zyskać.
3. Zbudowanie szczęśliwej rodziny (bez uciekiniera). Może z innym ojcem? Wydaje się, że to może być w tym wszystkim najważniejsze. To nie jest wiek XVII czy XIX gdy jedynie pełna rodzina dawała możliwość uniknięcia głodu. Teraz już na porządku dziennym są rodziny niepełne i potrafią sobie znakomicie radzić. Ale to wymaga świadomości co się chce osiągnąć, determinacji i skupienia się na celu bez rozpraszania. Wychowanie dziecka i stworzenie sobie własnego szczęśliwego życia jest (IMHO) więcej warte niż brnięcie latami przez grzęzawisko kruczków prawnych.
Jeśli rozumieć ,,swoje'' jako punkt 3, to popieram:
,,Walcz o swoje, do bólu''
Pozdrawiam serdecznie
AMX
Odpowiedz
Cytuj