Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

obniżenie alimentów a świadkowie mojego majątku

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-08-09 00:00:00

    Na sprawie o obniżenie alimentów, matka mojej córki stwierdziła, ze pracuję za granicą, ze cały mój majątek w tym samochód przepisałem na rodzinę, w tym czasie pracowałem 3-ce w kraju oczywiście, nie przedłużono ze mną umowy i w tym czasie urodziło mi się drugie dziecko w związku niefrmalnym, pytanie moje brzmi, czy sąd ma prawo zapytać powołanych świadków o ich majątek, czy to, że w tej chwili nie pracuję daje mi podstawę na obniżenie alimentów (mam conajmniej kilkanaście podań i nic), co z moją drugą rodziną i środkami do życia, sad kazał mi nadal płacić po450 zł, a drugie dziecko go na razie nie intersuje , sprawa następna dopiero we wrześniu, poradźcie proszę.

    (Tess)

    Odpowiedz Cytuj
  • Asiula
    Wysłany: 2004-08-09 12:31:34

    Zazwyczaj sąd zwraca uwage na fakt czy rzeczywiście twoja sytuacja majątkowa nie uległa pogorszeniu. Sąd patrzy na to co faktycznie masz a nie na to co "miałeś". Z drugiej strony powinieneś patrzec na to iż rodzice powinni w tym samym stopniu zapewnić dziecku utrzymanie.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Mój eks próbował tego samego
    Wysłany: 2004-08-10 10:42:14

    Ale się migacie od płacenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • tola
    Wysłany: 2004-08-10 11:55:37

    Posłuchaj. Każdy ojciec powinien łożyć na dziecko w twkim samym stopniu co matka dziecka. Skoro decydowałes sie na kolejne dziecko w związku nieformalnym to juz twój problem. Płacic powinieneś bo nic cię z tego nie zwalnia. Ale jestem wredna co? A teraz z punktu widzenia mężczyzny. Niech twoja nieformalna kobieta wniesie do sądu pozew o alimenty na dzieci.Sąd przyzna jakąś kwotę. A wtedy próbuj obniżyć alimenty.Może ci się uda
    Odpowiedz Cytuj
  • tusiek1
    Wysłany: 2004-08-10 12:04:11

    Kobiety widzą zawsze tylko swój interes.Tymczasem obowiazek alimentacyjny leż w równych częściach na obu rodzicach.Powstaje pytanie czy w tym przypadku utrzymanie dziecka kosztuje 900 zł miesięcznie.Jezeli tak to ile kosztuje utrzymanie dorosłej osoby która ma większe potrzeby.Jak to ma się do zarobków.Teksty typu "wy się zawsze migacie" są nie na miejscu.To jest konkretna sprawa i taka dzywka świadczy o braku zrozumienia i kultury.Inne zagadnienie to stanowisko sądu.Być może Wyska Sędzina jest matką w stylu "wy się zawsze migacie".I tu Pan ma pecha.Zakończyć postępowanie i poczekać .Może nastęopnym razem trafi się wyrozumiały sąd...Bo tu raczej nie ma szans."Solidarność jajników"
    Odpowiedz Cytuj
  • qpnw
    Wysłany: 2004-08-10 14:17:55

    Mylisz sie.. tutaj nie chodzi o "nasz interes" a o interes dziecka i obowiązek alimentacyjny moża spełnić roniż przez osobiste starania w wychowaniu dziecka, co matka właśnie robi. Poza tym z mojego doświadczenia wiem, że utrzymanie dziecka kosztuje znacznie więcej, bo dziecko nie może się napić wody z kranu, co dorosłu może uczynic, dziecku ciężko odmówić zabawki, bo to go rozwija... A dorosły?? nie musi pić, palić i jeść bóg wie czego, dziecko niestety musi się DOBRZE odżywiać. Nie chodzi tutaj o solidarność jajników podchodzę tak samo do matek, którym zasądzono alimenty. Pozdrawiam i życzę zrozumienia tematu, a nie powieszchownego oburzania sie.
    Odpowiedz Cytuj
  • tusiek1
    Wysłany: 2004-08-10 14:44:29

    W żadnym wypadku się nie oburzam.Płaciłem przez 24 lata alimenty.Raczej w tej wyższej granicy.I to że moja była żona była człowiekiem na poziomie zawdzieczam prawidłowe wychowanie mojego syna.Dwa lata temu zakończyłem płacenie.Płaciłem do 24 roku życia i końca studiów.Nie załowałem ani przez moment tego że płacę.Ostatnia kwota to było 350 zł.Moja była żona nie wnosiła nigdy o podwyższanie alimentów,po prostu mówiła ze mało i dogadywaliśmy się.Ale też nigdy nie obcinałem z powodu tego że syn pracował.Doceniałem to że Ona potrafi sie dogadać.I chyba w takim kierunku doradzałbym innym.Bo poza tym że nie było problemów to pozostał szacunek obu stron.A to cenniejsze od tych paru złotych.W tym powyżej opisanym przypadku to strona Pani która koniecznie chce 450 zł jest nie do końca właściwa i uczciwa.Bo ten Pan ma prawo do swojego życia.I dlaczego te małe dziecko ze związku nieformalnego ma ponosic niedostatek?Bo pierwsza partnerka ma większy apetyt?.Sąd chyba nie do końca bierze to pod uwagę.A tak naprawdę nie znamy motywów którymi sie sąd kieruje...
    Odpowiedz Cytuj
  • Kuleczka
    Wysłany: 2004-08-11 07:40:28

    Sąd zawsze na pierwszym miejscu stawia dzieci z pierwszego małżeństwa, które zazwyczaj zostaja same z matką.Na kobiete wtedy spada nie tylko obowiązek utrzymania dzieci ale i także wychowania.Tak jak mówiła moja przedmówczyni, małe dzieci powinny zdrowo sie odzywiac, a zdrowa zywność kosztuje. Z drugiej strony patrząc rzeczywiście 450 zł to duża kwota. Zapewne sąd kazał płacić ci nadal alimenty w tej wysokości bowiem zyjesz w związku nieformalnym.CZasami sądy tak rozumują, że tam zostawiłeś "żonę" a jesteś z "konkubiną". Żona dla sądu jest zawsze ważniejsza. Mój mąż też chciał obnizyc alimenty z 300 zł na 100 bo mu sie urodziło 2 dziecko w zwiazku nieformalnym i niestety nie udało mu się, sędzina powiedziała iż jesgo dochody zapewniają tamtemu dziecku utrzymanie więc nie widzi powodu obniżenia alimentów. Mąż płaci dalej i juz nie wystepuje o obniżenie alimentów.Pragnę dodać iż mam dziecko małe, alergika i wydatki na to dziecko przewyższają 600 zł m-cznie. Jeżeli nie stac cie to nie płać mniej lecz nie przestawaj płacić.Gdy staniesz na nogi uregulujesz różnicę byłej żonie. Bądź uczciwym facetem, to pieniądze dla twojego dziecka....
    Odpowiedz Cytuj
  • tusiek1
    Wysłany: 2004-08-11 13:41:49

    No właśnie.Katolicki sposób pojmowania rzeczywistości.Troche bezwzględny.Bo czy dziecko z niefomalnego zwiazku jest gorsze?Czy ma mniejsze potrzeby.I często pierwsze żony maja juz następnego partnera i niejednokrotnie lepiej im sie żyje niż ojcu dziecka.Ale Wysoki Sąd niestety widzi tylko jeden koniec kija... A tak naprawdę to zgoda buduje a niezgoda rujnuje.....
    Odpowiedz Cytuj
  • Kuleczka
    Wysłany: 2004-08-12 07:55:42

    Wcale nie mówię że dziecko z nieformalnego związku jest gorsze - absolutnie nie! Mówie to co usłuszałam w sądzie i wcale nie walczyłam o wysokie alimenty. Przedstawiłam tylko w sądzie zestawienie wydatków jakie ponosiłam na 3 letniego syna. Mąż sam zaproponował 300zł, bo wiedział że dużo kosztują leki i odpowiednia żywność. Natomiast obecna partnerka mojego męża ma dziecko 5 letnie i to z moim mężem. Pracuje zawodowo, mąż legalnie zrezygnował z pracy by mieć powód do nie płącenia alimentów. Natomiast nadal pracuje w zakładzie pracy tylko że na umowę zlecenie na swojego brata.Nic im nie brakuje. Ja natomiast jestem sama i jest mi naprawde ciężko. do żłobka dziecka nie chcą mi wziąźć bo alergik, opłacam więc nianię.I pracuję aby na wszystko starczyło. Tak więc sceptycznie podchodzę do bezrobotnych ex, którzy chcą obniżyc alimenty. Nie mogę oczywiście tu wszystkich uogólniać bowiem różnie to w zyciu bywa.Ale w większości przypadków panowie sami z własnej woli rezygnują z pracy i płacenia alimentów.....
    Odpowiedz Cytuj
  • Tess
    Wysłany: 2004-08-12 08:00:33

    dziękuję za wszystkie wypowiedzi ale nadal nie wiem, czy świadków można pytać o ich majątek , ponadto, ja nie mam nic, 2 lata temu moja była żona przy zarobkach 890 zł, kupiła i wyremontowała dom, żyje sobie jak pączek w maśle, dziecko zaś chodzi w starych , po piwnicach przechowywanych ciuchach, zimą chodziło w starych podartych butach i nic nie ściemniam, chciałem nawet zrobić zdjęcia żeby sąd widział jak wygląda nasza córka na tle willi jej matki, a tym czasem jestem bez pracy i co dalej, fajnie, że uważacie , że dziecko z małzenstwa jejst ważniejsze niż moje drugie, a co powiecie, że bez żadnych szans wywaliła mnie z domu, zaraz po tym miała kochanka, a teraz córka się przygląda jak co jakiś czas partner się zmienia, w sądzie kłamie, zaświadczenia stare sprzed dwóch lat od lekarzy uważa za aktualne, szkoda mówić, czy nadal uważacie, że kombinuję nie płacic, acha skonsultowałem mój pomysł zrobienia zdjęcia i dziś załuje ze tego nie zrobiłem, kurator uważał, że to będzie bardzo upakarzające dla dziecka i tego nie zrobiłem a tymczasem przed rozprawą ten to włąśnie kurator najpierw przywitał się z była żona a późnie wszedł do p. sedzi był tam około 10 minut, a następnie odbyła się sprawa no i co teraz myślicie?.
    Odpowiedz Cytuj
  • Tola
    Wysłany: 2004-08-13 07:46:39

    Wiem co czujesz ja i mój chłopak jestesmy w podobnej sytuacji. Sąd, kuratorka i wielu innych urzędników działa na jej korzyść.Córki mojego chłopaka chodzą czasami brudne, w starych zniszczonych butach bo nowe rzeczy które kupimy sa wyrzucane do smietnika.Skórzane kozaczki, kurtki, spodnie czy sukienki wszystko kupione za nie małe sumy odrazu trafiły do kosza.Chociaż dzieci bezdomnych mają w czym chodzic.U ex żony partnerzy nie tak często sie zmienają bo jest taka,że żaden nie wytrzymuje dłużej niż miesiąc i jeden drugiego uprzedza o jej charakterze. A wracając do sądu. Sąd ma prawo zapytać świadków o majatek. Lecz oni mogą spokojnie wytłumaczyć jak dorobili sie jego.JEst wiele możliwości. CZasami słowa "kupiłem z oszczędności" lub " dostałem jako spłatę czyjejś pożyczki" robi dużo. Z drugiej strony ty możesz tłumaczyć się tym iż potrzemowałeś pieniezy i musiałeś wiele cennych rzeczu sprzedać. Walcz o pieniądze dla drugiego dziecko ono też powinno godnie zyć. Trzymam kciuki.
    Odpowiedz Cytuj
  • ika
    Wysłany: 2004-08-17 15:10:53

    szczerze zazdroszczę... zazdroszczę tego, że trafiłeś na "partnera do rozmów"... nie każdy ma tyle szcześcia... myślę, ze większość frustracji bierze się stad, że w momencie rozpadu rodziny częsć byłych partnerów traktuje dziecko/dzieci, jak karty przetargowe a częsć 'ceduje' dozgonnie wszelkie obowiązki na drugą stronę udając, że dziecko przestało istneć tylko dlatego, że dorosłym było "nie po drodze". smutne to szalenie i niestety prawdziwe. powodzenia życzę wszystkim, którzy próbują się dogadywać, tak by potrzeby dziecka były pierwszoplanowe, bo to przecież wasze dzieci... powodzenia też tym, którzy walczą czy to z nasza 'sprawiedliwością", czy z nieuczciwymi "cedentami" i "cesjonariuszai" praw i obowiązków rodzicielskich... a tym, którzy mają wrażenie, ze to walka z wiatrakami- powodzenia podwójnie ika
    Odpowiedz Cytuj
  • Gwiazdka
    Wysłany: 2004-10-19 11:50:13

    Poradze Ci, zebys przede wszystkim nie kombinowal ani wobec pierwszego dziecka, ani wobec drugiego. Ja mam takiego ojca, ktory ma teraz 5!!!!!!!nowa rodzine, domy samochody, dzialki porozpisywane na poprzednie zony, bylych pasierbow, a ja i moj brat nie mamy czesto na ksiazki i buty i w tej chwili po prostu go nie nawidzimy i chociaz mama dlugo wychowywala nas w milosci do niego i probowala lagodzic nasze o nim poglady, jesli kiedys do tego dojdzie po prostu mu nie pomozemy i nie podamy reki. Jesli Ty nie zmienisz swego nastawienia i nie pomyslisz przede wszystkim o dzieciach, to tez tak moze w przyszlosci byc.Dzieci licza na Ciebie, bo jestes ich ojcem, poki nie doprowadzisz sam do tego, ze zaczna Cie nazywac bylym ojcem. Walcz o dzieci, a nie o szmal, powodzenia! Gwiazdka19l.
    Odpowiedz Cytuj
  • wiktor33
    Wysłany: 2004-10-19 12:24:17

    Co to znaczy:matka mojej corki stwierdzila, ze bylem za granica.......Mam rozumiec, ze nie byles i ona to sobie wymyslila?Jakas sciema, bracie!
    Odpowiedz Cytuj
  • Aneta
    Wysłany: 2004-10-21 14:43:29

    Własnie dostałam od byłego męża pozew o obniżenie alimemtów. Ex chce płacić 150 zł na dziewięcioletnie dziecko!! Tylko dlatego, że założył drugą rodzinę, ma drugie dziecko i właśnie obecna żona jest w ciąży z trzecim. Dlaczego pierwsze dziecko ma płacić za decyzje nieodpowiedzialnego tatusia??? Skoro zdecydował się na powiększenie rodziny musiał zdawać sobie sprawę, że wzrosną koszty jej utrzymania!!! Ex płacił 350 zł, zarabia około 1800 zł. Mam nadzieję, że trafię na mądrego sędziego!!! Chcialam jeszcze dodać, że tatuś od trzech lat nie interesuje się dzieckiem!!! Wypełnia blankiecik na poczcie i na tym kończy się jego rola rodzica!!! Mam jeszcze pytanie: czy na sprawie o obniżenie alimentów, można zgłosić wniosek o ich podwyższenie??
    Odpowiedz Cytuj
  • Pinesio
    Wysłany: 2004-11-03 10:57:44

    Przepisy prawa nie przewidują wymogu odstępu czasowego między powództwem uprawnionego do alimentów o ich podwyższenie, a zobowiązanego do alimentów o ich obniżenie. Jeżeli pozew o obniżenie alimentów został już przez zobowiązanego do alimentacji złożony, to pozwana (a zarazem uprawniona do alimentacji) może wytoczyć przeciw powodowi tzw. powództwo wzajemne (art. 192 i 204 ustawy Kodeks postępowania cywilnego). Wytoczenie powództwa wzajemnego powoduje, że obie sprawy zazwyczaj rozstrzygane są podczas jednej rozprawy (choć możliwe jest ich rozdzielenie). Pozew wzajemny składa się do sądu pozwu głównego (czyli sądu, w którym został złożony pozew o obniżenie alimentów). Pozew wzajemny można wnieść bądź w odpowiedzi na pozew, bądź oddzielnie, nie później jednak niż na pierwszej rozprawie. Żądanie podwyższenia alimentów powinno nastąpić w drodze wytoczenia powództwa wzajemnego również i z tego powodu, że wszczęcie odrębnego postępowania może okazać się niemożliwe ze względu na art. 192 ustawy Kodeks postępowania cywilnego, który zabrania wszczynania w toku sprawy nowego postępowania o to samo roszczenie między tymi samymi stronami.
    Odpowiedz Cytuj
  • Pinesio
    Wysłany: 2004-11-03 11:43:10

    Ja osobiście mam sprawę 14.12.2004 o obniżenie alimentów. Z tego co tu przeczytałem raczej nie mam szans. Całkiem budujące. Prowadziłem działalność gospodarczą i nawet niezle mi się nam żyło. Kasa, samochód, dziecko, co roku wczasy w Hiszpani, klejnoty, upominki, wycieczki, pierścionki, prezenty. W momencie utraty wysokiej stopy zyciowej czar prysł. Żona nie pracowała i nigdy nie pomagała mi w prowadzeniu działalności. W momencie załamania firmy odeszła z dzieckiem do matki. Potem zaczął się horror. Próba podziału upadającej firmy zakończyła się faiskiem bo nie było już co dzielić, więc w którejść kłótni wyżuciłą mnie z mieszkania. Spakowała ciuchy do 4 czarnych worków i wysłała taksówką. Postanowiła ułożyć sobie zycie z kimś zamożniejszym (prawnik -pracujący w banku). Nakręciła mnie na separacje tłumacząc że musimy sobie dać czas, że może się to jakoś ułoży, po czym na ostatniej sprawie zmieniła żadanie na rozwód. Sąd w takich przypdkach orzeka o rozwodzie i już miała papierek w ręku. Sąd zasądził na rzecz mojego małotniego syna kwotę 400zł tytułem alimentów. W momencie zasądzania byłem już bez pracy z niamałymi długami. Cały nasz dorobek zostawiłem żonie i dziecku a z mieszkania prócz ciuchów zabrałem 2 kasety Video i kilka zdjęć. Aby nie załamać się nerwowo postanowiłem ułożyć sobie życie. W obecnym związku urodziła mi się kochana córeczka która obecnie ma 2,5 roku. Do tej pory utrzymaywalem siez prac dorywczych (budowa, usługi informatyczne, handel) Moja sytuacju niestety uległa znacznemu pogorszeniu w momencie kiedy urodziło mi się kolejne dziecko a ich matka przeszła 2 skomplikowane operacje. Zamiast pracą zająłem się pomocą w wychowywaniu dzieci przez co i zarabiam znacznie mmniej. Pierwszy raz spóźniłem się z zapłatą alimentów i już wniosek wylądował u komornika a nakaz miałem w ciągu 6 dni. Tylko dlatego że matka mojej ex pracuje w US a przez 10 lat pracowała jako komornik w egzekucji. Bonus w postaci 2000 kosztów komorniczych powalił mnie na kolana. Zapożyczyłem się gdzie mogłem ale nie dopuściłem się egzekucji. Mojej ex nie interesuje moja trudna sytuacja finansowa ( w m.cz. kupili sobie z Panem prawnikiem samochód) Wniosłem o obniżenie alimentów bo nie jestem w stanie płacić a już nie mówię o moich dwóch córeczkach, które jak przeczytałem wyżej, dla sądu raczej nie będą miały większego znaczenia. Co mam zrobić? Mojej ex nie zależy na dobru dziecka - bo jak umotywaować fakt iż gdy tylko spóźnię się jeden dzień sprawa trafia do komornika a to ugodzi własnie w wysokość alimentów których wtedy napewno nie będe w stanie zapłaci. Czy naprawdę sąd nie beirze pod uwagę tego że muszę jeszcze utrzymać dwoje dzieci? To upokarzające że jedne dzieci są lepsze a inne gorsze.
    Odpowiedz Cytuj
  • DRAKUS
    Wysłany: 2005-03-06 12:16:07

    Z KOLEI SAMOTNE MATKI POLKI ROBIĄ WSZYSTKO ŻEBY JAK NAJMNIEJSZYM KOSZTEM CIĄGNĄĆ KASĘ SKĄD SIĘ DA NA DZIECI.
    Odpowiedz Cytuj
  • karol
    Wysłany: 2006-03-08 12:29:55

    z tego co wiem to powinni obnizyc alimenty masz 2 dziecko i male dochody to styka
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Obniżenie alimentów, a urodzenie się dziecka

    Po rozwodzie wstąpiłem w nowy związek małżeński. Czy fakt urodzenia się dziecka z tego związku jest okolicznością, dzięki której mogę wystąpić do Sądu o zmniejszenie przyznanych alimentów? Sytuacja materialna byłej żony i potrzeby dzieci nie zmieniły się.

  • Sąd właściwy - zmniejszenie alimentów

    Do jakiego Sądu należy skierować wniosek o zmniejszenie alimentów?

  • Opłata od pozwu o obniżenie alimentów

    Chciałbym zwrócić się do sądu z wnioskiem o obniżenie alimentów na niepełnoletnie dziecko. Z jakimi kosztami i opłatami sądowymi muszę się liczyć zakładając sprawę w sądzie?

  • Powód zmniejszenia alimentów

    Płacę systematycznie alimenty i w zależności od poprawienia się mojej sytuacji materialnej, sam podnosiłem kwotę. Jednak wstąpiłem w związek małżeński, z którego narodziło się dziecko. Czy jest to okoliczność dla Sądu do zmniejszenia kwoty alimentów? Podkreślam, że sytuacja materialna żony nie uległa pogorszeniu, ani potrzeby dzieci nie zwiększyły się, natomiast ja, zakładając nową rodzinę, mam dodatkowe obciążenia finansowe.

  • Uzasadnienie żądania obniżenia alimentów

    Jakie powinno być uzasadnienie wniosku o obniżenie alimentów? Proszę o podanie podstawy prawnej.

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane