Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Ograniczenie praw rodzicielskich

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2003-04-24 00:00:00

    W zeszłym miesiącu zakończyła sę sprawa rozwodowa. Sąd orzekł rozwód wyłącznie z mojej winy i ograniczył prawa rodzicielskie. Była żona oraz jej świadkowie zgodnym chórem wyznali, że mam bardzo dobry kontakt ze swoim 4 letnim dzieckiem oraz synem ex-żony z jej poprzedniego związku. Dlaczego sąd ograniczył mi prawa? Dowiedziałem się potem, że ograniczenie praw nastepuje jakby zaocznie wtedy gdy wystepuje orzeczenie winy. Była żona wykorzystując wyrok już zabrania mi widywania się z dzieckiem, wmawiając mu przy okazji, że to ja nie chcę przychodzić. Wyrok sądu jest dla mnie krzywdzący i niesprawiedliwy. Ja rozwiodłem się ze swoją żoną, nie porzuciłem dziecka. Regularnie płacę alimenty zanim sąd wydał nakaz, chcę spędzać dużo czasu ze swoim synem. Nie rozumiem dlaczego dziecko ma spędzać popołudnia z matką byłej żony- wiecznie nieobecnej w domu, a nie ze mną?

    (Adam)

    Odpowiedz Cytuj
  • mikawi
    Wysłany: 2003-04-24 16:34:41

    trochę za późno się obudziłeś, w ciągu 21 dni od ogłoszenia wyroku możesz złożyc apelację zaskarżającą wyrok w części dotyczącej ograniczenia ci władzy rodzicielskiej. jesli ten termin jeszcze nie upłynął - KONIECZNIE pisz apelację, po tym terminie wyrok się uprawomocni i niewiele zdziałasz.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Adam
    Wysłany: 2003-04-25 09:47:52

    Zapłaciłem adwokatowi miałem więc nadzieję, że dopilnuje nie tylko terminów, ale wykona minimum wysiłku, aby sprawę rozwodową poprowadzić, jak najlepiej. Na drugiej sprawie ogłoszono wyrok, oczywiście jak najbardziej niekorzystny dla mnie. Byłem zszokowany, jak ten wychwalany w mieście prawnik nie potrafi obalić oszczerstw ex-żony i jej świadków. Po ogłoszeniu wyroku przez dwa tygodnie usilnie strałem się skontaktować z adwokatem. Nie odpowiadał na moje telefony, faxy. W kancelarii nigdy go nie było. W końcu za poradą znajomych sam wystapiłem do sądu o pisemne uzasadnienie wyroku. Przyniósł mo je po 3 tygodniach znajomy mojego zdwokata. Na piśmie nie było zadnej daty , nie wiem więc jak długo przeleżało ono w szufladzie w kancelarii zanim do mnie dotarło. Podejrzewam, że wyrok już się uprawomocnił. Chcę złożyć skargę w Izbie Adwokackiej, a w sądzie rodzinnym wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem.
    Odpowiedz Cytuj
  • OKEY
    Wysłany: 2003-04-29 20:05:14

    Ale się chłopie wkopałeś. Nie zazdroszczę ci. Ja też się rozwiodłem z żoną, ale syn pozostał ze mną, chociaż żona złożyła pozew o rozwód. Podobnie jak u ciebie próbowała przypisać mi wiele oszczerstw. wykorzystywała wiele mozliwości żeby udowodnic mi winę, nieudało się jej. Rozwód został orzeczony , bo ja się na to zgodziłem bez orzekania o winie. ( mialem już dosyc targania się po sądach. Żonie ograniczono władzę rodzicielską i zasodzono od niej alimenty na rzecz syna. wiem jedno ,że zawsze możesz złozyć pozew o zmianę wyroku , w punktach dotyczących wysokości alimentów i władzy rodzicielskiej.Te punkty nie stałe i nawet po uprawomocnieniu się wyroku mogą ulec zmianie. Niewątpliwie popełniłeś błąd , że odszedłeś zostawiając syna z matką, to nie będzie działało na twoją korzyść. poza tym nie wiem czy mieliście badania w RDOK, ustalające więzi dziecka z rodzicami, a z moich doświadczeń wynika , że sądy bardzo mocno się na tym opierają. No cóż masz nie lada kłopot, ale próbuj. Życzę powodzenia! ( i nie poddawaj się, pokaż , że mężczyzna tak samo a czasami nawet lepiej kocha swoje dzieci)
    Odpowiedz Cytuj
  • Adam
    Wysłany: 2003-04-30 14:25:59

    Podczas trwania sprawy rozwodowej odwiedził mnie kurator rodzinny. W oczach pani kurator wypadłem dobrze i opinia była pozytywna. Sama kurator poleciła abym zlożyl pozew w sądzie rodzinnym o ustalenie widzeń z dzieckiem gdy małżonka bedzie dalej ograniczać mi spotkania z synem. Po takiej opinii, ograniczenie przez sąd praw rodzicielskich jest dla mnie szokiem. Na pewno będę walczyc.
    Odpowiedz Cytuj
  • 0key
    Wysłany: 2003-05-04 14:42:44

    No tak , myślę że padłeś ofiarą "solidarności jajników" Sędzia prowadzący sprawę rozwodową nie wysilił się, po pozytywnej opinii od pani kurator, nie wysłał was na badania do RODK tylko dlatego ( jak sądzę), bo mogłyby one zakończyć sięwynikiem na twoją korzyść. U mnie też był kurator rodzinny i podobnie jak u ciebie jej opinia była mi przychylna, ale również i dla mojej byłej. To ja (widząc "krecenie" sędziny) zażądałem specjalistycznych badań . Jak widać z odpowiednim skutkem. Teraz moja eks wścieka się i próbuje obniżyć alimenty. Myśle, że ma małe szanse, bo poraz kolejny pozew oparty jest na samych kłamstwach. Radzę ci złóż pozew o zmianę wyroku w punktach dotyczących władzy rodzicielskiej i zażądaj badań w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno- konsultacyjnym. Staraj się o przyznanie ci dziecka. Może poprzez to uzyskasz nieograniczoną możliwość widzenia się z dzieckiem. Życzę powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • 1czer64
    Wysłany: 2004-08-27 21:08:24

    Okey Masz rację. Już sam fakt, że nie było tych badań deprecjonuje rzetelność sądu. O ile rzeczywiście badań nie było, a nigdy nie słyszałam o podobnym przypadku. U mnie właśnie badania zaważyły o pozbawieniu ojca praw.
    Odpowiedz Cytuj
  • tatq
    Wysłany: 2007-11-09 19:39:30

    tak naprawdę to nikt z dotychczasowych doradców twoich nie ma racji!!! sprawa twoja będzie wznowiona tylko wtedy gdy ty wniesiesz na wokande o pomówienia ze strony żony. Musisz przygotować pełną dokumentację ze sprawy rozwodowęj dowody potwierdzajace twoja wizyte u dziecka oraz swiadków . Powodzenia!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • ania alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-11 11:51:29

    Mam problem.Mój mąż od 2 lat zdradza mnie.Jeszcze jak mieszkał z nami przyznał się do tego,mieszkał z nami twierdził że kocha dwie kobiety, że kocha nasze dziecko ,ciągle zmieniał zdanie raz ,że chce odejść raz że zostaje że przeprasza,że wie że wszystko to jego wina. Bardzo kochałam i kocham mężą ,zresztą nasza córeczka też.Ostatecznie po interwencji jego kochanki ,która wypisywała do mnie smsy ,wyzywała mnie i zakazywała dawać pieniądze mojemu mężowi nam,gdyż sama ma dziecko i chce by dbał o nią i jej dziecko a nie o nas,Moj mąż odszedł od nas,poprostu nie wrócił do domu.Urwał kontakt całkowicie.Tak jak był w domu i robiliśmy wszystko razem nagle koniec. Załamałam się...itd.Jego wizyty były sporadyczne,pytałam go co dalej dlaczego ,czy wróci,on że nie ,że nie wie,że kocha tamta.Zaczął nawet zabierać nasze dziecko do kochanki.w koncu wydała to nasza córeczka,bo powiedziała że ma dwie mamy.(gdy to sie zaczelo miala 3 latka teraz ma 4,5)robuli jej wode z mózgu.Przypomniał sobie o nas na świeta po około 8 miesiącach stwierdził że chce być z nami.Przez miesiąc rozmawialiśmy,prosiłam go by nie robił tego ,nie wracał do nas jeśli nie jest pewien siebie,że da rade że znowu nie odejdzie.Prosiłam o to bo balam sie o naszą coreczke ,tesknila za tata bardzao ,nie umialam jej wytlumaczyc gdzie jest tata ,który zwsze byl i raptem go nie ma.Nie chciałam ponownie takiej sytuacji,cierpienia malej. Wrócił do nas.po tygodniu zaczął nie bywać w domu, potem na noc już też nie,w końcu po miesiącu takiej gehenny wogole nie wrócił.Osunąl się ponownie.Przypomniał sobie o nas znowu po 2 miesiącach.Pwoedział ze wraca do nas ,bo jestesmy jego rodziną że kocha mała i tak strasznie tęskni że nie umie tak życ.Pozwoliłam na to ,bo mała też bardzo chciała.Wytrzymał 6 dni.Odzszedł .powiedział ze życzy nam duzo szczęścia,że kocha mała i mnie ale nie może być z nami ,powiedziałam mu co robisz to trzeci raz ,jak możesz robić to naszemu dziecku.a on potrafił tylko powiedzieć chcem byście sobie kogoś znalazły.Teraz dzwoni chce mała widzieć.Uważam że skrzywdził ją,nas.Tak nie można ,to dziecko nie wie co sie dzieje.Oczywiscie to co tu napisałam to wielki skrót,bo opisac się tego tak łatwo nie da..Czy moge ograniczyć mu prawa widzeń?
    Odpowiedz Cytuj
  • Ania 26 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-11 13:04:23

    Mam problem.Mój mąż od 2 lat zdradza mnie.Jeszcze jak mieszkał z nami przyznał się do tego,mieszkał z nami twierdził że kocha dwie kobiety, że kocha nasze dziecko ,ciągle zmieniał zdanie raz ,że chce odejść raz że zostaje że przeprasza,że wie że wszystko to jego wina. Bardzo kochałam i kocham mężą ,zresztą nasza córeczka też.Ostatecznie po interwencji jego kochanki ,która wypisywała do mnie smsy ,wyzywała mnie i zakazywała dawać pieniądze mojemu mężowi nam,gdyż sama ma dziecko i chce by dbał o nią i jej dziecko a nie o nas,Moj mąż odszedł od nas,poprostu nie wrócił do domu.Urwał kontaktpraktycznie całkowicie.Tak jak był w domu i robiliśmy wszystko razem nagle koniec. Załamałam się...itd.Jego wizyty były sporadyczne,pytałam go co dalej dlaczego ,czy wróci,on że nie ,że nie wie,że kocha tamta.Wszystko robiłam sama,gdy była ciężko chora do szpitala jeździłam z nia sama.Sama zawoziłam i odbierałam z przedszkola ,gdyz pracuje. Był moment że zaczął zabierać nasze dziecko do kochanki, w koncu wydała to nasza córeczka,bo powiedziała że ma dwie mamy.(gdy to sie zaczelo miala 3 latka teraz ma 4,5)robili jej wode z mózgu.Zakazałam mu tego ,powiedziałam że nie liczy się z tym iż mała nic nie rozumie,a on na to że to nic złego.Mysle że świadomie wypaczał jej spojrzenie na rodzine.Jaki przykład jej dawał.Odwiedzał ją czasami ,raz w tygodniu ,czasami raz na dwa tygodnie,czasami częściej. Przypomniał sobie o nas na świeta po około 8 miesiącach stwierdził że chce być z nami.Przez miesiąc rozmawialiśmy,prosiłam go by nie robił tego ,nie wracał do nas jeśli nie jest pewien siebie,że da rade że znowu nie odejdzie.Prosiłam o to bo balam sie o naszą coreczke ,tesknila za tata bardzao ,nie umialam jej wytlumaczyc gdzie jest tata ,który zwsze byl i raptem go nie ma.Nie chciałam ponownie takiej sytuacji,cierpienia malej. Wrócił do nas.po tygodniu zaczął nie bywać w domu, potem na noc już też nie,w końcu po miesiącu takiej gehenny wogole nie wrócił.Odsunąl się ponownie.Przypomniał sobie o nas znowu po 2 miesiącach.Pwoedział ze wraca do nas ,bo jestesmy jego rodziną że kocha mała i tak strasznie tęskni że nie umie tak życ.Pozwoliłam na to ,bo mała też bardzo chciała.Wytrzymał 6 dni.Odzszedł .powiedział ze życzy nam duzo szczęścia,że kocha mała i mnie ale nie może być z nami ,powiedziałam mu co robisz to trzeci raz ,jak możesz robić to naszemu dziecku.a on potrafił tylko powiedzieć chcem byście sobie kogoś znalazły.Teraz dzwoni chce mała widzieć.Uważam że skrzywdził ją,nas.Tak nie można ,to dziecko nie wie co sie dzieje.Jak mozna tak traktowac ludzi ,dziecko,które kocha go najmocniej na świecie.Jakim jest ojcem-który ojciec pozwala na to by jego dziecko ciągle ogladało go z walizkami ,jakie dziecko wytrzyma słowa ojca ''tatus już będzie z wami'' po czym odchodzi bez słowa .Oczywiscie to co tu napisałam to wielki skrót,bo opisac się tego tak łatwo nie da..Czy moge ograniczyć mu prawa widzeń? Nie moge pozwolić na to by mała tak cierpiała.
    Odpowiedz Cytuj
  • Annna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-17 18:49:18

    kobieto zakładaj sprawe o rozwód z jego winy .Ja sobie wyobrazam jak cierpisz.Ale czy warto być na takiej pozycji??Przemyśl.Przy rozwodzie sąd sam orzeka widzenia ,a jeśli rozwod bedzie z jego winy to masz prawa mu ograniczyć.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ania26 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-18 13:01:50

    Dziekuje za odpowiedź.Robi się coraz gorzej.Mąż twierdzi że ma prawo zabierać córeczke do tej kobiety.Byłam z mała u psychologa psycholog powiedział że tak nie mozna,że to wpływa żle na rzwój dziecka ,ale po rozmowie z prawnikiem załamałam się.Powiedział że nie da się udowodnic tego co on gada i robi, żeby ograniczyc mu widzenia ,musiałby mieć chorobe psychiczna-dla mnie to ma-ale prawnik powiedział że to nie do udowodnienia.jestem załamana.Boje sie każdego wyjścia męża z córeczka. Znasz może taki przypadek,gdy udało sie zastrzec by mąż nie miał prawa zabierać dziecka do kochanki.
    Odpowiedz Cytuj
  • Annna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-20 23:55:05

    Ja niewiem jak to jest bo ja całkiem go pozbawiłam praw.Ale moj były 3 lata sie z nami nie kontaktuje i nie płaci alimentów na nas.I współczuje Tobie i dziecku bo ja bym nie pozwoliła aby moje dziecko spotykało sie z kochanką męża,Według mnie on niema prawa zabierać dziecka do tej ...........Wystąp o widzenia w Twoim towarzystwie i powiedz ze obawiasz sie o bezpieczenstwo małej.Trzymaj sie i głowa do góry!!!!Powodzenia Aniu 26.Walcz o rozwód z jego winy a wtedy Ci będzie łatwiej ze wszystkim.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ania 26 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-25 12:52:35

    Dziekuje serdecznie .Boję sie bardzo .Boje się że będzie mi robił pod górę,jest znaną osobą w trójmiescie i ma sporo pieniędzy,ciągle mówi że mnie zniszczy,bo nie mam pieniędzy.Jak ja mam to wszystko udowodnić co on gada.
    Odpowiedz Cytuj
  • Annna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-27 01:26:16

    Aniu26 prawda zawsze kłamstwo zniszczy.Poprostu powiedz jak jest i to że Ci wygraża a to przestępstwo.A może go po cichutku nagraj i będzie po sprawie.A tak na marginesie to znajomości może sobie schować w buty.Ja też miałam ciężko ale dałam rade i wygrałam.Pamiętaj że co Cie nie zabija to wzmacnia!!!Głowa do góry i powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ania 26 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-27 13:50:49

    nagrałam go na dyktafon,wszystko co gadał,i to nie raz ,nawet jak rozmawiał z mała w domu jak mnie nie był,ale podobno w sadzie to żaden dowód.
    Odpowiedz Cytuj
  • Annna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-27 19:58:55

    Jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz>
    Odpowiedz Cytuj
  • Yola L. alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-29 13:37:20

    Masz bardzo powazny problem! Twoj maz zabawia sie twoim i twojej corki kosztem. Musisz wiedziec czego tak naprawde chcesz!? Nie ma o czym dyskutowac! Kobieto ! Otworz oczy i przestan znecac sie nad wlasnym dzieckiem. On w zyciu sie nie zmieni. Czy tak trudno to zrozumiec? Gdybys byla sama, mozesz robic co chcesz. Ale masz corke! Gdzie twoj honor i ambicja? Przestan lamentowac i szukac litosci u ludzi, jezeli nie masz jej dla wlasnego dziecka. Decyzja w twoich rekach. On nie jest wart jednej twojej lzy i jednego usmiechu twojej malej coreczki.Nigdy nic nie wyprowadzilo mnie tak z rownowagi, jak twoja placzliwa pisanina! W tej chwili ty i tylko ty robisz krzywde swojemu dziecku brakiem zdecydowania. Zrob to co juz dawno moglas zrobic. Teraz, w tej chwili poszukaj adwokata!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • nieznany alimenty.pl
    Wysłany: 2008-08-14 23:32:42

    Nie jestem z ojcem dziecka.Jakis rok temu podpisal mi wniosek na wyrobienie dowodu.A ja dopiero teraz to wykorzystalam.Pani w gminie wydala mi dowod bez wiedzy ojca.Czy jezeli on teraz zalozyl sprawe to bede pozbawiona praw do dziecka ?Dziecko ma 5lat.
    Odpowiedz Cytuj
  • monika alimenty.pl
    Wysłany: 2008-09-28 11:34:52

    Mam pytanie, ojciec mojego 9 letniego dziecka przebywa od 6 lat za granicą, nie wiem gdzie, ponieważ nie chce mi powiedzieć.sporadycznie mam kontakt mailowy (2razy do roku). Dziecko widzial 2 razy, nie pozwolil powiedziec synowi, że jest ojcem. Nie chce poznac Syna, ani sie z nim kontaktować. od kilku przysyła alimenty przez komornika. czy w takim przypadku mogę ograniczyc prawa rodzicielskie? poradźcie
    Odpowiedz Cytuj
  • pawel alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-28 13:29:31

    potrzebuje pomocy wygralem sprawe rozwodowa i przyznali nam prawa na dziecko teraz ex zona chce mnie pozbawic tych praw co ja mam teraz zrobic pomuszcie
    Odpowiedz Cytuj
  • cataluna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-11-05 20:43:11

    Jak możesz też napisz na mojego maila: pesty@poczta.onet.pl, - sprawa jest taka - od brata odeszła żona - sama nawet nie wie czego chce - na pewno pojawił się ktoś - ostatnimi miesiącami rzadko bywała w domu z córką - przychodziła z pracy jak ta już spała, wychodziła zanim wstała - ma 3 latka - i teraz się całkiem wyprowadziła - córka jest z ojcem - przyjeżdża co prawda parę razy w tygodniu do małej - ale też niekiedy mówi, że się nie wyrobi itd - narazie nie wnosi sprawy o rozwód bo pracuje w innym mieście i musi dojeżdżać spory kawałek - traci dużo czasu i nie mogłaby zajmować się córką - kombinuje, że jak znajdzie pracę bliżej łatwiej będzie jej odebrać córke ojcu - więc co trzeba przedstawić, jak działać? chciałbym pomóc bratu - to ona odeszła do innego - chce mieć "nowe życie", a brat naprawdę nie zasłużył na to - jest uczciwy, dobry - żadnych awantur, zero alkoholu, także powodu brak - takie widzimisie...a bardzo kocha córkę - tyle, że w sądach uważają, że najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec - ja udało Ci się wygrać w sądzie?
    Odpowiedz Cytuj
  • lenkalooczek alimenty.pl
    Wysłany: 2008-11-09 23:00:52

    hej :) mam pytanie jakie mam szanse na wygrana w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej? Ojciec mojego dziecka zostawił mnie jak byłam w 3 miesiącu ciązy, nie interesował się .Założyłam sprawe o ojcostwo i alimenty, jak już urodziłam nie był przy porodzie buł w 3 dobie i to na 3o minut, nie przyjechał po Nas, jak już była sprawa złożył pismo o DNA , to w tym momenicie nie przyznawał się że to jego córeczka, nie przyjezdzał jak juz przyjeżdzał to raz na miesiąc a pózniej wcale. Na początku nie interesował się czy mam pieniżki w co ubrać dziecko, kupić mleko , no i często nie pomagał mi , dopiero bo badaniach zaczął się interesować i też że dziecko jest juz większe... Teraz nagle chce być tata ,(nie jestesmy razem ) jak juz sobie po części ułożyłam życie.nagle sobie przypomniał ze ma dziecko, a wczesniej nic nie robił , i mowi żebym zapomniała to co było kiedyś.Po dłuższym czasie zakończyła się sprawa i został ogłoszony wyrok , że ma moje nazwisko , przyznane alimenty i władze rodzicielską. Prosze jak ktoś wie czy mam szanse ograniczyć mu władzę rodzicielską ??i ajk to wygląda w sądzie , proszę o szybki odpis... dzięki proszę odpisz na moja poczte dzieki lenkalooczek@o2.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • ja alimenty.pl
    Wysłany: 2008-12-10 15:37:43

    mam problem moj maz zalozyl mi sprawe o ograniczenie praw ,w pozwie opisal mnie ze jestem alkocholiczka ze nie dbam o dzieci ze bije je ja mam 20 lat i duzo juz w zyciu wycierpialam ja zas zalozylam sprawe o rozwod bo maz mnie bil znecal siue na demna psychicznie i fizycznie chciala bym sobie ulozyc zycie na nowo ale nie wiem czy mi sie to uda prosze o szybka odpowiedz
    Odpowiedz Cytuj
  • maciek alimenty.pl
    Wysłany: 2008-12-10 15:54:01

    Mam podobny problem ze swoją żoną .jestem już po 3 sprawach rozwodowych, za tydzień są badania w rodk.syn mieszka ze mną , bo ona go biła i zostawiała samego w domu.mam prawną opiekę na czas procesu .ona robi wszystko żeby mnie wsadzić do paki.syn chce być ze mną dlatego o wynik badań jestem spokojny.żona jest psychiczna leczy sie u psychiatry.walcz dziewczyno bo warto
    Odpowiedz Cytuj
  • gosiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-02-05 16:36:12

    Witam!Mam pytanko:jak rozegrała sie sprawa ograniczenia praw rodzicielskich dla ojca pani dziecka?Jestem w podobnej syt.co pani.Szukam informacji i dopytuje jak z tego wybrnać,zeby nie skrzywdzic mojej córki.Powoli układam sobie życie,ale obawiam się zagrywek ze str.pseuo tatusia. pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Zachowania patologiczne dziecka

    Czy zniszczenie własności jednego małżonka - przez drugiego na oczach ich 14-letniego dziecka pociągnie za sobą skutek w postaci ograniczenia praw rodzicielskich? KR wspomina o podobnej sytuacji, gdzie działanie na szkodę drugiego rodzica, (u którego dziecko mieszka) jest zabronione - rodzice są po rozwodzie kilka lat, a ten incydent nie jest pierwszym - ojciec stosował przemoc psychiczną i fizyczną wobec matki - obecnie dziecko idzie w ślady ojca. Sprawa została zgłoszona policji, jednak wiem, że sprawca nie zostanie ukarany (niska! szkodliwość społeczna czynu). Czy w tej sytuacji sprawę będzie rozpatrywał sąd rodzinny? Na policji powiedziano, że tak. Co zrobić, by czuć się bezpiecznym?

  • Ograniczenie praw rodzicielskich

    Chcę podać żonę do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich wobec dwojga dzieci. Żona, mimo że mam sądownie ustalone kontakty z dziećmi, w ogóle na nie pozwala lub ogranicza je do minimum. Np. do zobaczenia dzieci na podwórku przed domem. Nie chcę pozbawiać żony całkowicie praw rodzicielskich, bo dzieci są z nią także związane. Czy możliwe jest takie orzeczenie ograniczenia praw rodzicielskich jednego z rodziców, że jedno z nich będzie musiało dopuszczać do spotkań z drugim rodzicem?

  • Stawiennictwo w sprawie o pozbawienie praw rodzica

    Matka ma dziecko z Afrykaninem przebywającym we Francji. Chce wnosić o pozbawienie ojca praw rodzicielskich przed polskim sądem. Jak ma wyglądać cała procedura od strony obecności ojca na rozprawie w sądzie polskim. Musi on przyjechać z Francji do Polski na swój koszt? A jeśli nieznany jest matce jego adres pobytu albo ojciec zwyczajnie nie przyjeżdża na rozprawę? Jeśli nie ma on legalnego pobytu we Francji, to na jakich zasadach ma się stawić w sądzie w Polsce? Czy jego obecność jest konieczna?

  • Orzeczenie o alimentach i władzy rodzicielskiej

    Ojciec złożył wniosek o ograniczenie praw rodzicielskich matki dziecka z jednoczesnym ustaleniem zamieszkania dziecka u ojca. Do chwili obecnej dziecko zamieszkiwało z matką a ojciec płacił na nie alimenty. Czy podczas posiedzenia sądu w tej sprawie ojciec może złożyć wniosek o uchylenie alimentów i zasądzenie ich od matki dziecka?

  • Umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej

    Czy umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej wiąże się z pozbawieniem władzy rodzicielskiej biologicznych rodziców?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane