Podwyższenie alimentów POMOCY!!!!!!!
Wysłany: 2010-09-15 11:44:25
wlasnie wrocilam z sadu gdzie toczyla sie sprawa o podwyzszenie alimentow zasadzone mam 300 zl jednak od komornik otrzymuje kwote w wysokosci +/-210 zł napisalam we wniosku ze jestem studentka mieszkam sama matka przebywa za granica oplaca mi mieszkanie i czasem wysyla jakies drobne na zycie. 210 zl ma mi starczyc na Ksiazki dojazdy na uczelnie i jedzenie dlatego ubiegam sie o podwyzszenie. z ojcem nie mam zadnego kontaktu nigdy go nei widzialam na oczy on sam mnei nei chcial poznac rowniez na sprawie o ustalenie ojcostwa sie mnei wyparl. obecnie przebywa w osrodku pomocy spolecznej gdyz caly majatek swoj przepil do tego stopnia ze wyladowal z wszywka w osrodku.
Na sprawie sedzina zaczela mnei wypytywac o jego dane imiona rodzicow wiek wyksztalcenie czym sie zajmowal w przeszlosci jak poznal moja mame czy byl wtedy juz zonaty czy nie czy mial dzieci czy byl kawalerem Na te pytaia trudno mi bylo odpowiedziec wiec mowilam tyle co wiedzialam ze jak sie poznali byl niewiele mlodszy od mojego dziadka zajmowal sie handlem waluta ciagle podrozowal pozniej sie rozpil mial wrocic do polski gdy moja mama rodzila by mnei zobaczyc lecz do spotkania nigdy nie doszlo pytala sie rowniez o jego corke czy sie znamy i czy mamy jakis kontakt wiec powiedzialam ze bylam u niej kilka razy wiec poprosila mnei o adres jej dokladny co bylo dla mei szokiem bo nie pamietalam dokladnie nazwy ulicy sedzina po paru chamskich i uszczypliwych komentarzach odnosnie mojej osoby uznala ze nie nazleza mi sie wyzsze alimenty gdyz ojca wcale nie znam i malo o nim wiem i stwierdzila ze moze to wcae nie jest moj ojciec do tego dodala ze przez 10 lat starczalo mi 300 zl wiec i teraz powinno mi wystarczcy a kwota o ktora chcialam sie ubiegac jest absurdalna i stwerdzila ze tyle wynosi pensja normalnego czlowieka (uwaga mowie tu o 700 zł) i ze jak chce takie pieniadze to musze sobie isc do pracy
Uwagi sedziny byly tak nieodpowiednie i niemile ze w pewnym momencie nie wytrzymalam i sie poplakalam bo juz nie wytrzymalam sedzina powiedziala ze jak sie dowiem czegos o ojcu i sie tego naucze na pamiec to moge tu wrocic i sie ubiegadac o aliemnty gdyz terqaz ona nie widzi najmneijszego powodu dla ktorego nalezalyby mi sie alimenty, sprawa zakonczyla sie umozeniem
potrzebuje porady kogos kto sie na tym zna i moze mi poradzic co teraz zrobic? czy skladac wniosek ponownie czy najpierw napisac zazalenie przeciez to nie jest sprawa o ustalenei ojcostwa tylko o podwyzszenie alimentow..

Odpowiedz
Cytuj