Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

podział majatku po rozwodzie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-07-22 00:00:00

    w listopadzie 2003 otrzymałam rozwód...bez podziału majatku......niestety stan psychiczny nie pozwalał mi dochodzic chwilowo swoich praw na drodze sadowej ....nie dałabym sobie z tym rady...teraz powoli dochodze do siebie...czy sa jakiesterminy ktore by mi to mogły uniemozliwic...bo gdzies tu na liscie wyczytałam ze nalezy to zrobic w ciagu trzech miesiecy.......od rozwodu!!!!!!!!!!!jestem w szoku......czy to prawda?dzieki za ewentualne odpowiedzi

    (emma)

    Odpowiedz Cytuj
  • milos
    Wysłany: 2004-07-23 12:32:44

    A to dobre :-) Po trzech miesiącach od rozwodu każdy chapie co się da ? Jest to jakieś rozwiązanie czasem zbyt zawiłych spraw......:-) Raczej to działa odwrotnie tzn. po trzech mies. możesz wystąpić o podział .....jak Cię na to stać :]
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • abi
    Wysłany: 2004-07-26 11:05:02

    Słyszałeś (-aś) kiedyś o zwolnieniu z kosztów sądowych?
    Odpowiedz Cytuj
  • emma
    Wysłany: 2004-07-26 19:40:20

    słyszałam a i owszem....... ps,szkoda ze nie doczekałam sie odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie....z powazaniem
    Odpowiedz Cytuj
  • sticz
    Wysłany: 2004-07-28 20:31:42

    Mozesz spokojnie występowac w kazdej chwili, sadownie lub notarialnie - prosciej i bez czekania jezeli jestescie w stanie sie dogadac, mozna byc zwolnionym od kosztow zarowno sadowych jak i notarialnych w tymcelu nalezy rowniez zwrocic sie do sadu ale trwa to bez czekania i sprawy sad sam decyduje na podstawie wniosu i oswiadczen majatkowych. :)
    Odpowiedz Cytuj
  • emma..
    Wysłany: 2004-07-29 09:10:21

    dziekuje bardzo..uspokoiło mnie to ..niestety bez sadu sie nie obedzie bo zostałam z premedytacja z dzieckiem wyrzucona z mieszkania na przysłowiowy bruk...no coz wiatru w zagle mi trzeba i do dzieła...jeszcze raz wielkie dzieki za poswiecona chwilke...pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • lilka
    Wysłany: 2004-07-29 15:49:41

    z czyjego mieszkania? jaki byl jego status? tzn wasze wspolne czy otrzymane w drodze spadku albo zakupione przed slubem? bo to bedzie mialo ogromne znaczenie
    Odpowiedz Cytuj
  • emma
    Wysłany: 2004-07-29 20:14:16

    wiec..sprawa jest troche skomplikowana...w trakcie małzenstwa zdecydowalismy sie na mieszkanie z tzw,zasobów Towarzyst budownictwa Społecznego....umowa przedwstepna została podpisana przez meza jako przyszłego najemce!!!!!!!!..a do wspolnego zamieszkania zostałysmy wyznaczone ja z córka...niestety oddanie lokalu do uzytku sie mocno przeciągneło w czasie ...nie zdazyłysmy z corka sie tam zameldowac bo gagatek sie wyprowadził i slad za nim zniknał....w miedzyczasie jak sie niedawno dowiedziałam (ale jeszcze w trakcie trwania małzenstwa)małzonek rozwiazał umowe o tamten lokal(hic!!!!powiadaja mi ze mogł zasłaniajac sie jakas ustawa o ochronie danych osobowych..szkoda tylko ze idac mu na reke nikt mnie nie powiadomił o takim stanie rzeczy chociaz pisałm pisma informujace o sytuacji do BOK tBS-u). A co ciekawsze w tym samym dniu zawarł inna ale dotyczaca innego lokalu ale tam najemca ustanowił swoja mamusie!!!...ja z dzieckiem zostałysmy tam niestety pominiete...wiec wyladowałysmy na przysłowiowym bruku....co robic w tej sytuacji jaka jest waszym zdanie sytuacja osob zgłoszonych do wspolnego zamieszkania...czy to ze maz był najemca nie było skuteczne na wspołmałzonak...nic z tego cholernego polskiego prawa nie rozumiem..za dodatkowe sugestie bede wdzieczna...ewentualnie mail iwonak121@op.pl z powazaniem i pozdrowieniami dla wszystkich czytajacych
    Odpowiedz Cytuj
  • Jagoda
    Wysłany: 2004-07-30 12:43:25

    Emmo, za chwilę będę w bardzo podobnej sytuacji. Występuję z wnioskiem o rozwód, a mój mąż jest głównym najemcą (naszego wspólnego) mieszkania w TBS-ie i też się zastanawiam, czy jakimś cudem ja mogłbym pozostać w tym mieszkaniu (spacając jego część, oczywiście). Mam nadzieję, że ktoś się wypowie na ten temat, bo bardzo mnie ta sprawa nurtuje. Czy sąd może przyznać to mieszkanie mnie i córce, a mężowi może nakazać jego opuszczenie?
    Odpowiedz Cytuj
  • emma
    Wysłany: 2004-08-02 08:54:45

    proponuje wymiane doswiadczen i pogladów w tej materii na privie....moj m@il iwonak121@op.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • ja42
    Wysłany: 2004-08-09 14:50:36

    Mam podobny problem z tym że mamy z byłym mężem wspólny dom. Były ma inna ale z nia nie mieszka bo tu mu wygodniej. Czy gdyby sie wyprowadzil i zarzadal splaty jego czesci musialabym splacac calosc od razu? Mam na utrzymaniu dwoje dzieci wwieku 17 i 14 lat i ledwo wiaze koniec z koncem a on jeszcze wyjada nam z lodowki i nie doklada sie do oplat.
    Odpowiedz Cytuj
  • Doli
    Wysłany: 2004-08-27 09:41:50

    Przez rok trwało moje małżeństwo. W trakcie trwania małżeństwa zakupiliśmy wraz z mężem samochód. Połowę kwoty wartości samochodu mąż wplacił z pieniędzy, które zgromadził przed zawarciem zwiazku małżeńskiego. Drugą połowę kwoty wartości samochodu wzieliśmy na raty. Po ok. roku mąż zamienił mnie na młodszy model i wyrzucił mnie na przysłowiowy bruk. Zanim wniosłam sprawę o rozwód otrzymałam pożyczkę z pracy i nabyłam prawa najmu do tzw. TBS ów wplacając kwotę 13 000. Rozwód był bardzo szybki bez orzeczenia o winie. Nie myslałam wtedy o jakimkolwiek podziale majątku, byłam zbyt rozgoryczona. Chciałabym się dowiedzieć, czy w tej sytuacji mogę wnieść o podział majątku i czy w tej sytuacji mój ex moze się starać wspólne prawo najmu do lokalu w którym zamieszkuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • bogda47@op.pl
    Wysłany: 2005-02-23 21:58:09

    Była żona z premedytacją zadłużyła moje mieszkanie służbowe w którym została a ja odszedłem całością zadłużenia obciążył mnie sąd chociaż tam nie mieszkałem,gdyż była żona wprowadzała sądy w bład nie dokonałem podziału majątku.W tej chwili ja wychowuję 1 dziecko a była żona 2 i chce jeszcze alimenty na syna który został przy niej.Okłamuje sądy. Czy mam prawo do podziału majątku chociaż od rozwodu minęło już 4 lata.Zostawiłem wszystko bo była żona wówczas nie pracowała łącznie z 80 m2 mieszkaniem.
    Odpowiedz Cytuj
  • Mel
    Wysłany: 2007-04-20 10:23:11

    No mam nadzieje ze nie poniewaz ja rozwiodlam sie w 1996. Moj maz sprzedal nasze mieszkanie trzy lata temu i ja tez dopiero teraz zaczynam walke o czesc ktora zostala mi tam przyznana. Mam adwokata ktory podjol sie tej sprawy po tylu latach wiec chyba te trzy miesiace to farsa....!!!
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane