Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Prawa ojca do opieki nad dzieckiem po rozwodzie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2002-08-08 00:00:00

    Jestem 24 letnim ojcem. 2 lata temu zona powiedziala, ze nie chce ze mna byc dluzej i kazala mi wyprowadzic sie z domu. Zabralem swoje zeczy i wyszedlem. Ustalilismy, ze dziecko zostaje u niej, lecz formalnie sprawa rozwodu nie jest jeszcze zakonczona. Zona zabrania mi zabierac dziecko do siebie. Jest apodyktyczna i nie da jej sie wytlumaczyc pewnych spraw. Dziecko mi placze do telefonu i ilekroc sie z nim widze, ze nie chce wracac do matki. Do mnei przyjezdza w zamalych majteczkach, dziurawych skarpetkach, poplamionych koszulkach itd. Na pytanie czemu nie powie mamie, ze uwieraja go slipki odpowiada,, ze sie boi. Jego matka nie wychodzi z nim na spacery. Biedny chlopiec ma 6 lat a prawie wogole nie wychodzi na dwor. Nie wie co to basen, nie jezdzi na rowze itp. Matka tlumaczy sie choroba kragoslupa, zbyt duzym upalem itp. U mnie dziecko jest szczesliwe. POznalem po rozstaniu inna kobiete, ktora strasznie kocha Jurka i poswieca mu cale serce i czas. Dziecko jest szczesliwe, bardzo zadko jest w domu. Ciagle albo wycieczki, albo kino albo wyjazdy, muzea - jednym slowem duzo atrakcji. Na mysl o tym, ze ma jechac do matki, dostaje wysypki, zaraz jest chory itp. Chcialbym starac sie w sadzie o opieke nad dzieckiem, ale jest mozliwe w Polsce wygranie takiej sprawy???

    (Artur)

    Odpowiedz Cytuj
  • Lidka
    Wysłany: 2002-08-08 21:18:36

    Możesz w trakcie trwania sprawy rozwodowej złożyć wniosek w Sądzie Rodzinnym o ustalenie sposobu kontaktowania się z dzieckiem. Zaproponuj ten sposób np. co drugi weeckend , podaj też konkretne godziny. Matka dziecka będzie musiała " wydać" ci wtedy synka . Gdyby nie stosowała się do postanowienia sądu jedź z policją , żebyś miał podkładkę i składaj pozew o przymuszenie. Trochę to potrwa, ale warto ( tak było u mojego brata). Pozbawić matkę dziecka praw rodzicielskich i zabranie synka to bardzo trudne - musiałaby chyba pracować legalnie w domu publicznym. Ale próbuj, wnioskuj o to na sprawie rozwodowej, szukaj świadków na to jak synek wygląda, jaka się zachowuje. Acha zgłoś wniosek na spr. rozw. o przebadanie was w Rodzinnym Ośrodku Diagnostycznym w celu ustalenia z kim dziecko jest najbardziej związane i z kim chce mieszkać. Chyba tyle mogę ci pomóc( to wszystko przeszedł mój brat z powodzeniem). Trzymam kciuki!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • HANKA
    Wysłany: 2002-08-14 13:37:57

    Możesz prosić o pomoc policję o ile uda się ich nakłonić do interwencji. Eks mojego męża wyrywała mu dziecko pod przedszkolem z rękoczynami, a gdy zadzwonił na policję, powiedzieli, że oni sie tym nie zajmują. Powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • Hanka
    Wysłany: 2002-08-14 13:43:30

    Możesz prosić o pomoc policję o ile uda się ich nakłonić do interwencji. Eks mojego męża wyrywała mu dziecko pod przedszkolem z rękoczynami, a gdy zadzwonił na policję, powiedzieli, że oni się tym nie zajmują. Powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • DANKA
    Wysłany: 2002-08-17 19:11:46

    Czy wygrasz tą sprawę to zależy od tego jak się do tego zabierzesz.Sam tego nie zrobisz.Potrzebny jest Ci dobry adwokat lub osoba, która zna się chociaż troche na sprawach sądowych,mam na myśli prawo rodzinne i to co i gdzie trzeba pisać.Sądzina Ci nie pomoże, a wręcz będzie Tobie utrudniać. Szukaj pomocy bo sam tego nie zrobisz.Pamiętaj, że w sądzie na samo dzień-dobry ma wygrane matka dziecka,ale są wyjądki.Mój mąż wygrał taką sprawę 12 lat temu z pierwszą żoną i dziecko (4 latka ) zamieszkało z nim.Razem jesteśmy 10 lat i tworzymy trzy osobową rodzinę.Matka dziecka płaci alimenty.Przez te wszystkie lata były z nią zatargi i ciągle są. Powodzenia.Jeśli wiesz, że z Tobą dziecko będzie szczęśliwe.

    Odpowiedz Cytuj
  • asiula
    Wysłany: 2003-06-13 12:35:34

    Musze ci powiedziec że nie będzie łatwe aby dziecko było przy tobie.Sądy w Polsce często zostawiaja dziecko przy matce chociaz ta może byc nałogową alkoholiczką czy chora psychicznie.Kobiety potrafia zakamuflowac swoje oblicze i potrafią grać.Czesto wykorzystują podstawionych swiadków aby oczernic cię przed sądem.Jesli masz siły i kochasz ponad wszystko swojego synka walcz.Mój mężczyzna w pewnym momencie poddał się ale kiedy mnie poznał zaczęlismy walczyć o jego córeczke. Wprawdzie jego żona cały czas napiera na nas ale walro walczyć o swoje.Złożył pozew o rozwód a później zawalczymy o dziecko.Kocham tą małą z całego serca i chcę dla niej jak najlepiej.
    Odpowiedz Cytuj
  • Katia
    Wysłany: 2005-07-24 12:37:35

    Na szczęście Sądy w Polsce kierują się dobrem małoletnich dzieci. Na podstawie tego co napisałeś jawisz się jako człowiek niedojrzały, nieodpowiedzialny i naginający fakty do swoich potrzeb. Wygląda na to, że dla Ciebie wychowanie dziecka to tylko edukacja rowerowa i rozrywki. Z typowo egoistycznych pobudek fatalnie namieszałeś w głowie swojemu dziecku. Dziwię się, że matka nie robi nic, aby zapobiec wywieraniu przez Ciebie negatywnego wpływu na dziecko.
    Odpowiedz Cytuj
  • CUP
    Wysłany: 2005-09-15 15:57:14

    a to że matka pewnie ma nowego kolesia i zaniedbuje dziecko to nie widzisz! Pewnie jestes jedna z tych wyzwolonych feministek, które można nazwac "SOLIDARNOŚCIA JAJNIKÓW" Podziwiam gościa ze chce walczyc o swoje dziecko bo w Polsce na powitanie matka sprawy wygrywa. Ale niech walczy może Śąd dojrzy sie tego ze ona źle postepuje i odbiora jej prawa rodzicielskie.
    Odpowiedz Cytuj
  • czarna
    Wysłany: 2005-09-24 09:18:54

    jestem kobieta ... ale nigdy nie stane po stronie matki ktora zaniedbuje dziecko ... jesli nie ma czasu na rower i na zabawy na swierzym powietrzu to wybacz...czasami lepiej zeby dziecko bylo z ojcem .. sama jestem swiadkiem .. gdzie moj kolega bedzie walczyl o dzieci .. bo ich matka .. ma faceta ... jest w ciazy z nim i nie interesuje sie dziecmi .. chce je zabrac do siebie tylko dlatego zeby mojemu koledze zrobic na zlosc
    Odpowiedz Cytuj
  • judka
    Wysłany: 2006-01-28 17:45:12

    własnie maz chce odebrac mi dziecko, około 5 lat tylko ja wychowuje córke, nigdy nie było regularnych wizyt, same problemy, niejednokrotnie samotne radzenie spbie z dniem codziennym. Spotkałam kogos, chce ułożyc sobie życie, ale mąż nie może sobie ułożyć swojego chociaz to on odchodzil. jestem załamana tymi komentarzami, nie można oceniac drugiego człowieka z jednej, tylko jemu znanej strony. Co do dziecka nie mam prawie nic mu do zarzucenia, jest zabawowy i rozrywkowy, kina itp... ale niszczył matke psychicznie , a dziecko było chronione... nie mam siły sie wypowiadac...
    Odpowiedz Cytuj
  • tatuś
    Wysłany: 2006-11-03 13:17:28

    Oczywiście że jest !!! Wyrzuć z głowy stereotypy które mówią o zfeminizowaniu sądów rodzinnych, kuratoriów oświaty, szkół i innych instytucji gdzie, faktycznie personel, to niemal 100% kobiet - tu zdażają się również wrażliwe, myślące osoby. NAJWAŻNIEJSZE to konsekwencja i upór w działaniu !!!!! Na podstawie moich przeżyć związanych z odebraniem opieki nad naszym dzieckiem (9-letni chłopiec) mojej byłej żonie, można by było nakręcic bardzo wstrząsający film. Ale musisz być świadomy potrzeb dziecka jego pragnień i świadomy swojej miłości do dziecka. Szcerość i prawda zawsze obronią się same !!! Jeszcze raz powtórze - jeżeli wiesz, że dziecko nie jest szczęśliwe przy matce, cierpi, to Twoim ojcowskim OBOWIĄZKIEM jest go przed tym chronić - jak przed wszystkim innym, co wyrządza krzywdę waszemu dziecku !!!!!!!! Życzę duuużo wytrwałości, zaparcia i silnego charakteru (opanowywania emocji - bo czasami jest bardzo ciężko), i jestem pewien że zawsze warto !!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • tatuś
    Wysłany: 2006-11-03 13:26:02

    Danko - nie dokońca masz rację... Sam przeżyłem piekło rok temu (teraz na takie fora wchodzę z ciekawości - może uda mi się komuś pomóc) Ja od początku do końca nie miałem adwokata (mama dziecka zmieniała adwokatów średnio co 2 sprawy). Jeżeli ojciec dziecka czuje prawdziwą(!!!) miłość do dziecka, zna jego potrzeby, rozumie potrzeby wewnętrzne, psychiczne swojego "krasnala" adekwatnie do jego poziomu intelektualno-wiekowego, to nikt nie będzie potrafił na sali sądowaj tak przekonać sądu jak on sam !!! Uwierz mi, ja nie jestem mówcą, psychologiem czy jakimś znanym dygnitarzem - poprostu NIE MOGŁEM pozwolić na krzywdę naszego dziecka !!!!!!! A szczerość obroni się sama - zakłamanie i aktorstwo prędzej czy później wyjdą na jaw same... Ja uważam że adwokat może czasami zaszkodzić....
    Odpowiedz Cytuj
  • ania
    Wysłany: 2006-11-29 22:35:06

    witaj to nie tylko ty musisz sie zmagac z takim zyciem jest wiele innych kobiet w takiej sytuacji ja sama mam taki problem tyle ze mnie byly maz chce odebrac 2 dzieci po 5 latach i tez radzeniu sobie samemu w trudnych dniach . Wyszlam za maz i tez mam problemy z tego powodu bo nie moge wyjechac z dziecmi ..Zycze ci powodzenia napewno ci sie przyda .Pamietajmy nie kazdy ojciec jest gotowy do jcostwa no chyba ze sa wjatki
    Odpowiedz Cytuj
  • monika
    Wysłany: 2007-03-13 18:43:53

    Tak to prawda mezczyzna jest w satnie wychowac dziecko jezeli naprawde tego pragnie i jezeli matka zle traktuje dziecko, moim zdaniem jezeli matka kocha i dba o dziecko to byly maz nie powinien starac sie o jego odebranie np. aby sie zemscic na matce, chyba ze jest inaczej :/
    Odpowiedz Cytuj
  • lipen
    Wysłany: 2007-03-18 10:50:21

    Mam podobny problem wspolczuje ci
    Odpowiedz Cytuj
  • mlodytata
    Wysłany: 2007-03-22 08:11:15

    Ale jeśli matka je kocha ale nie ma pracy, nie mieszka sama tylko z rodzicami i do tego w zadłużonym mieszkaniu co w takiej sytuacji?? Ja tylko chce aby moje dziecko żyło w godnych warunkach!
    Odpowiedz Cytuj
  • padre
    Wysłany: 2007-05-25 14:38:40

    Masz marne szanse na powodzenie, poza tym ciaganie dziecka po róznych instytucjach w celu przeprowadzania jakichś badań co do więzi z rodzicami nie pozostanie bez skutku dla psychiki twojego dziecka a i tak nic może z tego nie wyjść. Sąd z założenia staje po stronie matki. Prawa ojców w Polsce są regularnie i konsekwentnie łamane. Środowisko sędziowskie to twardogłowi, jurorzy (czesto kobiety w podeszłym wieku), będą traktować Cię jak cwaniaka, dziwkarza i bydlaka bez uczuć. Oczywiście skorzystaj z porad forumowiczów ale przygotuj się na cięzką walkę. Na pewno zdeterminuje Cie milość do własnego synka. Trzymam kciuki za powodzenie bo sam borykam sie z podobnymi problemami i moje ojcowskie prawa, również ktoś bezczelnie depcze. Powodzenia!
    Odpowiedz Cytuj
  • marek
    Wysłany: 2007-07-04 13:30:09

    Potwierdzam, Wyrzuć z głowy stereotypy - zdarzają się również wrażliwe, myślące osoby, ale szansa na spotkanie takich osób w praktyce jest znikoma. W sądach (kuratoriach, ośrodkach pomocy rodzinie, stowarzyszeniach pomocy rodzicom, w biurze Rzecznika Praw Dziecka), króluje bezmyślność.
    Odpowiedz Cytuj
  • klucznik
    Wysłany: 2007-07-08 21:11:36

    A co jeżeli to właśnie żona chce się zemścić na mnie zabierając mi dziecko zemścić tylko nie wiem za co ??
    Odpowiedz Cytuj
  • Rob
    Wysłany: 2007-07-13 19:58:24

    Tak dobro dziecko, to mityczne dobro dziecka ktore moze zapewnic tylko 'matka polka'.A ja spytam inaczej gdzie prawa obywatelskie ojcow.Gdzie rownosc wobec prawa w traktowaniu kobiet i mezczyzn?Cale prawo rodzinne jest niezgodne z konstytucja prosze szanownej pani.A tak wogole kobiety sa strasznie msciwe, zawziete i egoistyczne a nie altruistyczne i tak jak Pani naginaja fakty;)
    Odpowiedz Cytuj
  • xxx
    Wysłany: 2007-08-25 02:39:53

    tak to jest z kobietami moze w kazdej chwili powiedziec ze molestowales dziecko i jusz nie masz szans na opieke polskie prawo polskie sądy .aby kupa smiiechu
    Odpowiedz Cytuj
  • jurbeta
    Wysłany: 2007-10-02 11:57:41

    Witaj.Bardzo Cię szanuję za walkę o dziecko-TWOJE DZIECKO!!!Mamy taki sam problem.Moja żona pobiła najstarszego 13 letniego syna i wyprowadziła się do kochanka z dwójką młodszych synów.Jeszcze nie jesteśmy po rozwodzie,a ona już walczy o odebranie mi praw rodzicielskich na wszystkie dzieci.Najstarszy syn jest ze mną i nie chce do niej iść.Toczy się sprawa o pobicie syna przez nią.Obecnie ona często pije i przychodzi do mnie i się awanturuje.Ale ja nie poddaję się-będę walczył.Tym bardziej że mam atut w ręku(tak mi się wydaje) - obdukcję z pobicia syna. Jest jeszcze jeden problem-ona teraz mnie oskarża o znęcanie się moje nad nią. Co z tego wyjdzie - życie pokaże.
    Odpowiedz Cytuj
  • jana
    Wysłany: 2007-11-16 23:57:06

    droga asiulo, sama sobie urodz dziecko, a nie zawalczaj o dziecko innej kobiety!
    Odpowiedz Cytuj
  • matrix
    Wysłany: 2007-12-09 11:07:32

    ojciec powiniwn miec takie samo prawo......ja goscia rozomiem w jakiej jest sytuacji!!!bo mam taka sama tez musialem sie wyprowadzic .obecnie mam inna kobiete ktura muj syn bardzo kocha i chce byc zemna.tez placze do sluchawki kiedy z nim rozmawiam nawet nie morze domnie zadzwonic. kiedy pytam czemu to ze matka mu nie pozwala .a mnie szlak trafia ....
    Odpowiedz Cytuj
  • blond
    Wysłany: 2007-12-28 15:01:26

    Masz rację - ojcowie powinni miec takie same prawa jak matki. Włączając w to wstawanie po nocach do chorego dziecka, branie opieki (zwolnień lekarskich), branie prac zleconych (żeby nastarczyć na dziecka potrzeby, bo alimenty to kpina), jeżdżenie z nim po lekarzach, badaniach, sanatoriach, wożenie go (czyt. tracenie czasu na dojazdy) na zajęcia dodatkowe i inne takie. Dopóki ojcowie nie będą odpowiedzialnie dzielic się obowiązkami przy dziecku, dopóty my (wredne skuki, matki po rozwodzie) nie będziemy się godzić na niektóre Wasze żądania (mam na myśli te egoistyczne żądania). I oczywiście trzeba nas będzie za to potępiać. Jakby się dało, to ustawić pod pręgierzem;)
    Odpowiedz Cytuj
  • tuti
    Wysłany: 2008-01-08 22:37:10

    Moja sprawa rozwodowa trochę się już ciągnie. Niebawem mam kolejna rozprawę. Sam widzę, że Sądy są omylne i to w sprawach merytorycznych. Dostałem nawet wezwanie z data o rok do tyłu. Gdyby teraz się uparli to mogli by mi wmówić że nie wstawiłem się na rozprawę 16 stycznia 2007 roku, a ja wezwanie odebrałem. Dobra; pisze teraz pierdoły. Staram się w procesie rozwodowym o ograniczenie praw dla matki. Spodziewam się walki z wiatrakami. Powiem Wam tatusiowie, że warto walczyć o swoja godność i ojcostwo chociaż by po to aby kiedyś dziecko nie miało pretensji że Go olałeś!!! Mój synek 6 lat i córka 4 lata już jest dumna ze mnie. Widzimy się teraz 4 razy w tygodniu w sumie 10 godzin. Wcześniej teściowa skutecznie przez 9 miesięcy zamykała dzieci przed ojcem. Teraz mam święty spokój z teściami, po prostu nie uczestniczą w naszych kontaktach. Życzę wszystkim tatusiom dobrych relacji z własnymi dziećmi. I jeszcze jedna dyskretna rada, nagrywajcie na MP3 wasze spotkania, aby Wam niczego złego nie zarzucili.
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Dwa dni opieki nad dzieckiem gdy żona nie pracuje

    Moja żona nie pracuje zawodowo. Czy przysługują mi 2 dni opieki nad zdrowym dzieckiem na podst. art. 188 i 189 kodeksu pracy?

  • Adopcja dokonana przez męża matki

    Jeżeli wezmę ślub z kobietą, która ma dziecko, a którego nie jestem biologicznym ojcem, a w trakcie małżeństwa kobieta umrze, to pod czyją opieką pozostanie dziecko (nie będące pełnoletnie) moją czy ojca biologicznego?

  • Opieka nad dzieckiem przed 14 rokiem życia

    Czy gdy dziecko kończy 5 stycznia 2002 r. 14 lat należą się jeszcze dwa dni wolne od pracy z tytułu opieki nad dzieckiem?

  • Wakacje u ojca a obniżenie alimentów

    Jestem 2 lata po rozwodzie i mam 6 letniego syna - przebywa z matką. Wyrokiem sądu mam obowiązek płacenia alimentów w wysokości 500 zł miesięcznie. Również wyrokiem sądu mam zapewnione odwiedziny syna w określonych dniach i godzinach jak również 2 tygodniowe wakacje. Pytanie, czy w momencie, gdy syn przebywa przez pół miesiąca ze mną i jest na moim utrzymaniu, mam prawo domagać się zwrotu połowy miesięcznych alimentów? Jeśli tak, to w jaki sposób?

  • Władza rodzicielska dla dziadków

    Skoro sąd podczas sprawy rozwodowej może pozbawić praw rodzicielskich jedną lub obie strony, to czy dziadkowie muszą wystąpić o te prawa wcześniej zakładając osobną sprawę, czy dopiero po zakończeniu rozwodu? Czy jest możliwe powierzenie opieki nad dzieckiem teściom bez zrzekania się praw rodzicielskich tak, aby byli rodziną zastępczą dla dziecka z pełnymi prawami do opieki i z koniecznością konsultacji z ojcem lub matką w ważnych sprawach? Czy to należy załatwiać w sądzie rodzinnym po rozwodzie?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane