Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Przymusowe leczenie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2003-07-05 00:00:00

    Jak skierować dorosłą osobę na przymusowe leczenie, czy koniecznie trzeba ją ubezwłasnowolnić? Osoba ta ma dziecko kilkuletnie, a miejsce pobytu ojca dziecka (męża) nie jest znane. Co stanie się z dzieckiem?

    (fater)

    Odpowiedz Cytuj
  • asia
    Wysłany: 2003-07-14 15:53:14

    ja tez sie dokładam do tego pytania. dodam iz sprawą mojego ojca alkoholika zajęla sie komisja przeciwalkoholowa przy urzędzie miejskim ktora skierowala sprawe do sadu. do tej pory nie znamy wyroku ze sprawy a ojciec stal sie jeszcze bardziej agresywny i czuje sie bezkarny.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • anna
    Wysłany: 2004-10-01 17:13:31

    Jeżeli sprawa jest juz w Wydziale Rodzinnym to...juz jesteś blisko. Musisz się skontaktować z sądem,jeżeli jest orzeczenie o leczeniu zamknietym to wystarczy zgłosić do sekcji wykonywania orzezceń,że ojciec się nie zgłosił dobrowolnie.wówczas zostanie zastosowany przymus i zostanie odwieziony przez Policję. SAle musisz pochodzic so sądu i prosic o interwencję.,jak najszybciej.Postanowienie o leczeniu zamknietym jest wazne 2 lata.w każdej chwili może ponownbie byc umieszczony w placówce. Mam nadzieję,że nie tylko teoretycznie...Powodzenia.Nie rezygnuj,działaj
    Odpowiedz Cytuj
  • ania_szeryf
    Wysłany: 2005-08-02 15:20:38

    Witam sprawa również mnie mocno interesuje ponieważ jestem w podobnej sytuacji, ale z tego co udało mi się ustalić nie ma możliwości skierowania na przymusowe leczenie lekarz powiedział nam, iż ta osoba musi wyrazić na to zgodę. Potem procedura wygląda podobnie jak opisana przez jedną osobe z forum, że jesli się nie zgłosi delikwent sam to można przez policję. Niestety takie leczenie nie zdaje rezultatu ponieważ wystarczy iz leczony spożyje alkohol w trakcie leczenia od razu zostaje zwolniony z placówki. Taka metodę stosuje co drugi alkoholik, zeby go nie przetrzymywali. Niestety takie rozxwiązanie jest niczym!! mój ojcie robi awantury zdewastował mieszkanie i to co wyprawia nie da sie opisać. Jesli mogę to prosze również o poradę w tej kwestii. Mam mamę bardzo powaznie chorą i nie mam siły toczyć wojen z ojcem.
    Odpowiedz Cytuj
  • :( ...
    Wysłany: 2005-08-12 10:59:41

    mam 17 lat. chciałabym skierować mojego tatę na przymusowe leczenie. nie chodzi o to, że są awantury, bijatyki ... o sam fakt, że mój tata jest chory i nie potrafi sobie sam poradzić z tym problemem. co więcej - moja mama chyba zaczyna już wariować. robi mi awantury, że do ojca przychodzi znajomy, żeby pić... czuję się temu wszyskiemu winna, choć wiem, że nie powinnam ... wystarczy mały, błahy problemik, żeby matka robiła mi wyrzuty ... a to wszystko, że jest ona przewrażliwiona na chorobę taty ... kto by nie był ... po prawie 30 latach małżeństwa ... czy ja mogę coś z tym zrobić ?? w tym roku skończę 18 lat, w przyszłym wyprowadzam się. nie chcę jednak zostawiać tak rodziców, bo wiem , że mój tata ,który i tak jest już poważnie chory (nie mam na myśli tylko alkoholizmu) żyjąc w taki sposób zbyt prędko umrze ... bardzo proszę o odpowiedź, bo to dla mnie ważne .
    Odpowiedz Cytuj
  • zastraszona
    Wysłany: 2006-07-18 12:13:26

    OD niedawna jestem mężatką, siostra mojego męża, wywołuje straszne scycje i awantury. Bywa, że żuca się z niebezpiecznymi narzędziami. Czy można jakoś sprawić by, poddać ją badaniu psychiatrycznemu. Mąz dla uspokojenia mnie, tłumaczy mi że zawsze tak się zachowywała, to niestety jeszcze bardziej mnie zaniepokoiło. Jesteśmy, nieco zastraszeni we własnym domu przez nią, mimo że z nami nie mieszka. Ja się jej boję. W ataku furii, mimo że nie jest dużą kobieta (a teraz w ciąży) mąż miał trudności z opanowaniem jej. Wstydzimy się nieco, iść z tym problemem do lekarza u nas.
    Odpowiedz Cytuj
  • becia
    Wysłany: 2006-08-04 15:36:22

    co za chory kraj powinno być prawo które chroni ofiary alkoholików a ich samych umieszczać w zakadach zamkniętych , ale u nas jest zupelnie odwrotnie prawo chroni alkoholików a nie ich rodziny ktore są niczemu winne a muszą żyć w piekle ktore zgotował im alkoholik
    Odpowiedz Cytuj
  • zrospaczona
    Wysłany: 2006-12-25 19:23:43

    Mam 18 lat mój brat jest narkomanem i alkocholikiem na zmiane. Nie dość że mnie okradał to jeszcze cały czas bierze pieniądze od mojej mamy chociaż jest i tak mało na życie. Jak mama niechce mu dać to użadza jej awantury zdażało się że nawet ją popchnął a gdy stawałam w jej obronie to jeszcze mi się dostało. Ma kuratora do którego się nie stawia i wyrok w zawieszeniu czy to mogło by pomóc w przymusowym skierowaniu go na leczenie? proszę o pomoc
    Odpowiedz Cytuj
  • Dorota
    Wysłany: 2007-06-19 10:10:10

    nie jestes sama, u mnie jest matka pije 10 lat, ja mam 20. Raz chcialam ja oddac na przymusowe leczenie ... ale sie wystraszylam, szkoda mi jej. teraz jest coraz gorzej a ja mam coraz mnie skrupułow... rob swoje bo bedziesz pozniej zalowac.
    Odpowiedz Cytuj
  • nana16
    Wysłany: 2007-10-07 20:45:01

    Mój ojciec też jest alkoholikiem, więc mamy ten sam problem, z tą różnicą, że mnie nie zależy żeby on się leczył, tylko na tym, żeby już z nim nie miaszkać. Najbardziej mi zależy na bezpieczeństwie mojej Mamy i moim. Mam dość tego ciągłego pijaństwa i awantur. To bardzo skomplikowana sprawa. Namawiam Memę na rozwód, ale ona jest bardzo niezdecydowana. Wiem, że chce tego, tylko po prostu się boi. Nie jest pewna jak to jest z podziałem majątku i z podobnymi sprawami. Wiem, że nie zacznie nic z tym robić, póki się nie dowie w jaki sposób można tą sprawę najlepiej załatwić. Czy ktoś, kto się na tym zna, mógłby powiedzieć mi jakie mamy prawa i co możemy z tym zrobić ? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziekuję !
    Odpowiedz Cytuj
  • nana16
    Wysłany: 2007-10-07 20:45:55

    Mój ojciec też jest alkoholikiem, więc mamy ten sam problem, z tą różnicą, że mnie nie zależy żeby on się leczył, tylko na tym, żeby już z nim nie miaszkać. Najbardziej mi zależy na bezpieczeństwie mojej Mamy i moim. Mam dość tego ciągłego pijaństwa i awantur. To bardzo skomplikowana sprawa. Namawiam Memę na rozwód, ale ona jest bardzo niezdecydowana. Wiem, że chce tego, tylko po prostu się boi. Nie jest pewna jak to jest z podziałem majątku i z podobnymi sprawami. Wiem, że nie zacznie nic z tym robić, póki się nie dowie w jaki sposób można tą sprawę najlepiej załatwić. Czy ktoś, kto się na tym zna, mógłby powiedzieć mi jakie mamy prawa i co możemy z tym zrobić ? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziekuję !
    Odpowiedz Cytuj
  • natka
    Wysłany: 2008-01-17 16:20:13

    Widze ze jestes w tej samej sytuacji co ja bylam,w sumie jeszcze jestem! Moj ojciec jest alkoholikiem, razem z mama zalozylysmy sprawe do sadu o znecanie sie psychiczne i fizyczne w rodzinie.Bylo nam bardzo ciezko gdyz moja mama byla bardzo chora. Niestety tera jestem sama iz mojej mamy nie dalo sie wyleczyc:(. Wyrok sadu to zaprzestanie picia i kara 1 roku wiezienia w zawieszeniu na 3 lata. Po moim wyjezdzie na 3 miesiace ojciec tak sie doprowadzil za znalazl sie w szpitalu, a potem przez 6 tygodni byl na detoksie. Ale nietety to nic nie dalo. Po powrocie ojca do domu zaczelo sie to samo, fakt nie uderzy mnie iz wie ze jezeli to zzrobi to pojdzie siedziec. Ale te wyzwiska, ciagle awantury to doprowadza czlowieka do obledu. w koncu postanowila iz pojde zglosic to do kuratorki zawodowej, bedzie ciezko ale trzeba cos z tym zrobic, tak nie da sie zyc. Jezeli jeszcze nie zalozylas sprawy do sadu to zrob to. nie czekaj!!
    Odpowiedz Cytuj
  • Marta1985
    Wysłany: 2008-03-29 16:48:23

    Mam 18 lat mój brat jest narkomanem i... alkocholikiem na zmiane. Nie dość że mnie okradał to jeszcze cały czas bierze pieniądze od mojej mamy chociaż jest i tak mało na życie. Jak mama niechce mu dać to użadza jej awantury zdażało się że nawet ją popchnął a gdy stawałam w jej obronie to jeszcze mi się dostało. Ma kuratora do którego się nie stawia i wyrok w zawieszeniu czy to mogło by pomóc w przymusowym skierowaniu go na leczenie? proszę o pomoc zrospaczona 25.12.2006 19:23
    Odpowiedz Cytuj
  • marta785@buziaczek.pl
    Wysłany: 2008-03-29 16:49:40

    Mam 18 lat mój brat jest narkomanem i... alkocholikiem na zmiane. Nie dość że mnie okradał to jeszcze cały czas bierze pieniądze od mojej mamy chociaż jest i tak mało na życie. Jak mama niechce mu dać to użadza jej awantury zdażało się że nawet ją popchnął a gdy stawałam w jej obronie to jeszcze mi się dostało. Ma kuratora do którego się nie stawia i wyrok w zawieszeniu czy to mogło by pomóc w przymusowym skierowaniu go na leczenie? proszę o pomoc zrospaczona 25.12.2006 19:23
    Odpowiedz Cytuj
  • Anka
    Wysłany: 2008-07-30 20:17:54

    Witam, jestem w podobnej sytuacji, ale niesty nic w tym kierunku nie jest zrobione. Proszę o informację, co najpierw trzeba zrobić, jakie kroki poczynić, żeby zmusić alkoholika na przymusowe leczenie.
    Odpowiedz Cytuj
  • anonimowa
    Wysłany: 2008-08-24 19:04:32

    Masz racje. Ale jednak jest mozliwosc zmuszenia alkoholika do leczenia. Nalezy zebrac stosowne dokumenty poswiadczajace o jego alkoholizmie pobyty w Izbie Wytrzezwien, awantury zglaszane na policje, wszelkie bojki po alkoholu, wypisy ze szpitala, w ktorych alkoholik znalazl sie na pewno niejednokrotnie chocby z powodu odtrucia. Udac sie do Komiji Rozwiazywania Problemow Alkoholowych. Reszta zajmuje sie w/w Komisja. Mozna przedstwaic swiadkow: rodzina, dzieci, sasiedzi dzielnicowy itd. Ciebie Sad moze nie wzywac. Sad wyznaczy badania psychiatrycze przez beglego sadowego, specjalista rozpozna alkoholizm bez trudu. Sad kieruje na leczenie stacjonarne - do dwoch lat. W tym czasie mozna sie rozwiesc i zaczac zyc po ludzku. Nie litowac sie, czy alkoholik lituje sie nad soba - dlatego placze po alkoholu, raczej to alkohol w nim placze. Musi byc bat na alkoholika, nalezy zatem z tego bata skorzystac i posmagac.
    Odpowiedz Cytuj
  • ita
    Wysłany: 2008-08-30 14:26:04

    To prawda ,jestem podobnego zdania że alkoholików powinno się izolowac od trzeżwego społeczeństwa. Ale tak nieststy nie jest i chyba w najbliższym czasie nie będzie.Ja od 11 lat żyję w związku z alkocholikiem i użyłam już chyba wszystkich metod by goz tego wyciągnąc ,niestety bez rezultatów .W tej sytuacji trzeba liczyc tylko chyba na jakiś CUD.Jak długo to jeszcze zniosę-niewiem,ale siłna to by z tym walczyc mam coraz mniej.Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • to chyba ja?
    Wysłany: 2008-11-30 17:10:50

    mam to samo, z tym że on jeszcze diluje, jest agresywny i już nie wyrabiam, mam 15 lat, a to chyba ja jestem jadyna normalna w domu :( jeśli mu oferuje pomoc robi awanture a on jest zdolny nawet zabić, dostałam śrutem... i dużo mówić. sam problem, nienawidzę go ale za każdym razem gdy widze jego sine usta i mam wrażenie że umiera nie moge sie pozbierać z tym, że w żaden sposób mu nie pomogę :(
    Odpowiedz Cytuj
  • Jak skierować dorosłą osobę na przymusowe leczenie, czy koniecznie trzeba ją ubezwłasnowolnić? Osoba ta ma dziecko kilkuletnie, a miejsce pobytu ojca dziecka (męża) nie jest znane. Co stanie się z dzieckiem? (fater)
    Odpowiedz Cytuj
  • Witam! Potrzebuj pomocy osoby która się na tym zna.Mój brat wręcz terroryzuje nasza rodzinę. Od kąd tylko pamiętam wyzywa mnie od najgorszych bywało i tak że kilka razy mi przylał. Potrafi bić się z tatą i mamą i nawet przylać swojej dziewczynie. Jest bardzo nerwowy.Czy można go zmusić jak do leczenia? Tak się nie da żyć. Grozi nam że się zabije ale najpierw nas pozabija. Ona ma małe dziecko i o niego też się boję. Rozmowa już nie działa. A policja mało robi. Proszę pilnie o pomoc!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • A po co chcesz kogoś kierować na przymusowe leczenie, kimże ty jesteś, żeby czepiać się życia innego człowieka i narzucać cokolwiek komuś. Jak dzieje się natomiast krzywda dziecku, to odbierz tej osobie sądowo dziecko, natomiast jeżeli nikomo się nic złego nie dzieje, a tylko ty stwierdzasz, że ktoś jest nienormalny to może powinnaś się sama leczyć ........z apodyktyczności.
    Odpowiedz Cytuj
  • A po co chcesz kogoś kierować na przymusowe leczenie, kimże ty jesteś, żeby czepiać się życia innego człowieka i narzucać cokolwiek komuś. Jak dzieje się natomiast krzywda dziecku, to odbierz tej osobie sądowo dziecko, natomiast jeżeli nikomo się nic złego nie dzieje, a tylko ty stwierdzasz, że ktoś jest nienormalny to może powinnaś się sama leczyć ........z apodyktyczności. No ty chyba jestes jakaś nienormalna. To alkoholik upośledza swoją chorobą całą rodzinę i swoje otoczenie. Widocznie nie masz zielonego pojęcia o alkoholizmie w rodzinie skoro tak twierdzisz. Alkoholików trzeba brać za mordy i nie przejmować się środkami do tego użytymi, nie ma że boli.
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane