Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

sprawa o alimenty na matkę

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Witam!!
    mam problem mój były mąż płaci alimenty na naszego syna w chwili obecnej nasza sytuacja się zmieniła nie mam pracy czy mogę zażądać od niego alimentów i dla mnie?Z góry dziękuję za pomoc

    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-02-24 00:00:00

    Czy to prawda, że po rozwodzie bez orzekania o winie jeden z małżonków może w przyszlości pozwać drugą stronę do płacenia alimentów na jego rzecz (np. w przypadku choroby itp.)?
    (mago)
  • Reklama

  • Lilka
    Wysłany: 2004-02-25 10:15:30

    Przyszłosc nalezy ograniczyc do lat 5 i to w przypadku gdyby ex malzonek znalazl sie w niedostatku (brak srodkow do zycia) choc spotkalam sie tez z tym ze w szczegolnych przypadkach byly malzonek i pozniej moze zostac obciazony alimentami, ale to juz w jakiejs dramatycznej sytuacji zyciowej
  • szymon
    Wysłany: 2004-02-25 14:50:58

    w uzasadnionych sytuacjach może to trwać i dłużej niż 5 lat
  • miki
    Wysłany: 2004-03-01 12:36:50

    W przypadku gdyby ex-malzonka zasadzila o alimenty to w takim razie musialbym placic najwyzej 5 lat?
  • -
    Wysłany: 2004-05-08 00:00:00

    Bardzo prosze o pomoc moja byla zona otrzymuje przez komorika alimenty na siebie i pracuje .w czasie slubu narobila wraz zemna dlugi ktore ja z obecna zona splacam bo to mnie scigaja banki byla zona nie placi nic a ja z 500 zl ktore otrzymuje musze sie wyzywic i splacac wierzytelnosci z poprzedniego zwiazku niemam dzieci ani nie dorobilsmy sie zadnego majatku prosze o pomoc bo jestem juz wyczerpany psychicznie jak mozna pozbyc sie tych alimentow albo je zmniejszyc
    (bezsilny)
  • bezsiny
    Wysłany: 2004-05-08 12:27:27

    dodam jeszcze do mojej wypowiedzi ze byla zona wynajela sobie 3 pokojowe mieszkanie i kupila komputer wiec zyje sie jej bardzo dobrze
  • lilka
    Wysłany: 2004-05-11 09:14:38

    z czyjej winy byl rozwod?
  • bezsilny
    Wysłany: 2004-05-11 21:23:29

    z mojej ale zgodzilem sie na to zeby szybko to malzenstwo zakonczyc
  • Ava
    Wysłany: 2004-05-11 22:46:09

    Slusznie,ze ma Pan alimenty przyznane na byla zone.Czas spedzenia z panem to dla niej wyzmazanie z zycia tylu lat.Cos za cos, nie ma nic za nic.Panu i tak w zyciu bedzie lzej jak jej.Dlatego prosze sie nie denerwowac.Jak wejdziemy do UE,to wszystko zmieni sie na korzysc kobiet.Kobiety gora.
  • lilka
    Wysłany: 2004-05-12 10:23:36

    1) jesli nie bylo podzialu majatku to zloz do sadu wniosek o podzial w trakcie podzialu majatku dzieli sie nie tylko dobra materialne ale rowniez dlugi, i na to nie ma wplywu czy rozowod byl z orzekaniem czy nie, dzieli sie je rowno 2) zloz wniosek do sadu o zniesienie obowiazku aliemntacji zony - musisz wykazac ze ona pracuje i zarabia na siebie po rozwodzie z twojej winy zona ma prawo do zapewnienia takiego samego standardu zycia jaki ty posiadasz (nie jestem pewna czy nie takiego jak przed rozwodem) wykaz swoje dochody i obciazenia i porownaj z dochodami zony ciagle dziwie sie facetom ze "dla swietego spokoju" godza sie na rozwod z orzekaniem o ich winie wczesniej powinni zapoznac sie ze skutkami prawnymi takiego kroku, a moga byc to skutki dozywotnie, a zyskany "spokoj" chwilowy
  • bezsilny
    Wysłany: 2004-05-12 19:44:13

    droga lilko my w czasie malzenstwa nie mielismy wspolnego majatku zylismy osobno na wynajetych mieszkaniach bo ona nie chciala sie zemna przeprowadzic bo wolala swoich znajomych
  • lilka
    Wysłany: 2004-05-13 10:39:31

    co nie zmienia faktu ze dlugi sa wspolne i wspolnie musicie je splacic tudziez podzielic sie nimi skonsultuj sie z prawnikiem jak sie dzieli dlugi i skladaj do sadu to ze wolala znajomych nie ma juz znaczenia - mialoby w trakcie procesu rozwodowego ale z tego co pisales juz jest po wszystkim jesli wiesz gdzie ona pracuje wnos do sadu o zniesienie obowiazku alimentacyjnego bo sie do konca zycia nie podniesiesz
  • bezsilny
    Wysłany: 2004-05-14 22:15:28

    dziekuje ci lilko ale czy niewiesz jak sie pisze taki wniosek o zniesienie alimentow
  • jaarisari
    Wysłany: 2004-05-17 14:32:41

    To czy słusznie to rozstrzyga sąd, a ja mysle ze nie slusznie.Moja byla zona podczas gdy ja harowalem za granica na wspolny dom, dorabiala mi rogi prze 1,5 roku.Zaplacilem jej za podroz by mnie odwiedzila w Grecji i byla u mnie miesiac czasu.Caly czas przysylalem pieniadze na budowe domku z w spoldzielni i dom byl w stanie surowym.przed moim przyjazdem do polski zonka ta ulochana wybrana jedyna sprzedala ten dom bez mojej wiedzy i poszla sobie to pana od moich rogow z pieniazkami i zabierajac mi coreczke.I ja mialbym placic jej jeszcze alimenty? Chora jestes. Do roboty sie wezcie!!! A nie tylko kozystacie z pieniedzy malzonkow, fryzjer, tipsy-akryle, ciuchy, wycieczki itp.Do lozka mozna znalezc tansze i co raz inna.Brak zrzedzenia w domu itd.Chcialyscie rownouprawnienia to prosze.Dziwki są tansze i bardziej pociagajace i glowy ich nie bola w lózku!!!!
  • -
    Wysłany: 2004-09-08 00:00:00

    Czy byla zona, ktora ma zasadzone alimenty na siebie, w przypadku, gdyby byly maz przestal placic, moze zadac alimentow na siebie od jego matki lub siostry?
    (Alize)
  • Asiula
    Wysłany: 2004-09-10 08:46:21

    Gdy osoba która jest zobowiązana do płacenia alimentów a tego nie robi może pójść za to do więzienia (unikanie płacenia). Lecz obowiązek ten wtedy może przejśc na jego vrodziców, oczywiście jeżeli będą mieli spore dochodu.
  • Alize
    Wysłany: 2004-09-10 19:25:30

    Wiem, ze jest taka zasada jezeli chodzi o alimenty na dzieci. Czy to samo dotyczy alimentow na byla malzonke? I jeszcze jedno: piszesz, ze obowiazek moze przejsc na rodzicow. A na rodzenstwo? Czy np. siostra moze zostac pozwana o alimentowanie bylej zony swojego brata, w przypadku, gdy ten nie wywiazuje sie z platnosci?
  • Asiula
    Wysłany: 2004-09-13 07:01:21

    Wydaje mi się że nie ma różnicy czy płaci się alimenty na dzieci czy na współmałżonka. Natomiast czy może przejść na siostrę?Hmm. Czytałąm że taki obowiązek przechodzi na członków rodziny w linii prostej czyli matkę ojca. Nie sądze jednak aby sąd obciążył siostrę za alimenty brata. Musisz o tym poczytać.Poszukaj w internecie o zasadach płącenia alimentów...
  • żona wyprowadziła się -nie wiem gdzie mieszka. Abym nie ciągnąć sprawy zgodziłem się na moją wine i alimenty, co jest całkowitym moim dochodem.Na utrzymaniu syn student. Nie mam z czego utrzymac domu i syna ani siebie. Czy prawo jest po stronie kobiety która ma lewe ręce do pracy i wygodnie chce sie do życia ustawić. Obrobiła mnie z kasy, wpędziła w długi. Co nie można jej udowodnic. Ludzie to jakiś absurd. !!!
  • musiałeś mieć chyba prawnika żony. Załatwiła Cie bez mydła. Przykre to jest. To nie wiedziałes, przy rozwodzie jęli bierzesz winę na siebie to trzeba płacić alimenty na byłą. Ona zapewne ma się dobrze ibędzie teraz Cie nękała podwyżkami jak to kobieta
  • Witam mam 4 dzieci wszystkie są dorosłe i pracują. Mąż chce wziąć ze mną rozwód, ponieważ spotyka się z inna. Złapałam go 2 razy na zdradzie, lecz mu wybaczyłam i teraz on chce rozwodu. Utrzymuje ta kobietę i jej 2 dzieci. Mąż ma firmę dużą, ja nie pracuje i nie mieszkamy razem, mamy rozdzielność majątkową. Ok i tutaj pytanie czy jeżeli wezmę rozwód i udowodnię ze to z jego winy, mam świadków (dzieci i rodzinę) a wiec czy należą mi się jakieś alimenty, ponieważ cały czas dzieci mieszkają ze mną i wychowuje je sama. Proszę o odpowiedz z góry dziękuję.
  • bbb
    Wysłany: 2005-02-04 11:04:08

    Jeżel rozwód zostanie orzeczony z winy męża będziesz miała prawo do alimentów do czasu powtórnego małżeństwa,jeżeli rozwód bedzie orzeczony bez orzekania o winie jego obowiązek alimentacyjny ustanie po 5 latach.Jezeli chcesz "walczyć" o rozwód z winy męża to postaraj się o świadków nie będących Twoją rodziną. Zgodnie z nowelizacją prawa rodzinnego masz także poawo (pomimo rozdzielczości majątkowej domagać się części jego majątku ponieważ nie pracowałaś z powodu wychowywania dzieci.Radzę Ci też do ewentualnej sprawy rozwodowej zatrudnić dobrego prawnika.Powodzenia.
  • kku2
    Wysłany: 2005-02-05 20:12:59

    jeżeli rozwód będzie orzeczony z winy męża należą Ci się alimenty
  • j.sekita@wp.pl
    Wysłany: 2005-02-11 16:10:08

    jezeli zadbasz o to aby rozwod zostal orzeczony z wylacznej winy Twojego męża i dodatkowo udowodnisz ze rozwod ten pociagnie za soba istotne pogorszenie Twojej sytuacji materialnej wówczas sąd bedzie mógl(choc nie jet do tego zobligowany-moze ale nie musi)zasadzic Ci alimenty na tzw wyrownanie waszych stop zyciowych po rozwodzie.Mysle ze masz duze szanse zwlaszcza ze nie pracujesz(a wiec zapewne zajmowalas sie domem).Jesli masz jakies wątpliwości albo pytania-napisz na maila.
  • jakie mam szanse na uzyskanie alimentów od meza,niemam dzieci pracuje i zarabiam 423,oozł miesiecznie.mieszkam na mieszkaniu od rodziców gdzie mieszkalismy wczesniej z mezem i wszystkie obowaizkizwiazane z utrzymanie mieszkanie nalezeły donas.Średnie utrzymanie miesiecznie mieszkania wynosiło nas 400.00zł.Od listopada zeszłego roku maz niemieszka zemna poniewaz wyprowadził sie zabierajac wszystkie wartosciowe rzeczy,i teraz wszystkieobowiazki zwiazane z utrzymaniem mieszkania naleza domnie.pozwałam meza o alimenty w wyskosci 400,00 zł czy mam jakies szanse na otrzymanie ich,z sprawa rozwodowa jest w toku..
  • lilka
    Wysłany: 2005-03-08 11:07:14

    glowne pytanie - ile zarabia maz?, bo jesli do 1000 To szans wielkich nie widze. Inna sprawa to co bylo powodem wyprowadzenia sie meza(jesli ci udowoni ze z twojej winy to bedzie trudno dostac od niego kase) i czy zamierzacie wnosic o separacje lub o rozwod (kwestia orzekania o winie)
  • witam mój maz pracuje na kopalni i zarabia 2100 netto,ale na pasku na renke dostaje 1300 niekiedy 1200. POWODEM WYPROWADZKI MEZA BYŁO TO ZE MAZ ROMANSOWAŁ Z KOBIETAMI NA CZATACH I OGULNIE NA INTEENECIE,SPOTYKAŁ SIE Z KOBIETAMI NA ZYWCU,POPROSTU ZDRADZAŁ MNIE Z TYMI KOBIETAMI I NIE WYTRZYMAŁAM JUZ DŁUZEJ I KŁUCIŁAM SIE Z MEZEM O TO...DAWAŁAM SZANSE USPOKOJENIA SIE RAZ JEDNA RAZ DRUGA ALE ILE MOZNA DAWAC .SZANSALE TO NIE POSKUTKOWAŁO,ALE NIESTETY TO MAZ WYPROWADZIŁ SIE Z DOMU BO CHOCIAZ TO BYŁA JEDO WINA CO DO ROZPADU MAŁZESTWA..DUZO MOZNA BY TU PISAC.WYPROWADZIŁ SIE ZABIERAJAC NASZE WSPOLNE RZECZY JAKICH SIE DORABIALISMY ..
  • Mój przyjaciel ma orzeczony rozwód o jego winie. Pracuje jako żołnierz zawodowy i zarabia 2300zł netto. Z tego płaci alimenty na dwoje (jedno teraz idzie na studia, drugie do liceum) dzieci w wysokości 800zł. Oprócz tego spłaca wspólny kredyt zaciągnięty w trakcie trwania małżeństwa 300zł i w całości płaci za mieszkanie 450zł miesięcznie, w którym mieszka jego była żona. Jest to mieszkanie służbowe i musi placić, gdyż inaczej agencja mieszkaniowa "siądzie" mu na pensje. My mamy zamiar wziąć ślub w najbliższym czasie. W związku z tym, iż cały majątek zostawił swojej byłej żonie i dzieciom, wziął kredyt, aby w części zagospodarować nasze wspólne mieszkanie, ja też w nie włożyłam juz trochę pieniędzy. Swojej byłej żonie natomiast założył sprawę o oddanie długu, związanego z częścią opłat za mieszkanie, w którym ona mieszka. Ona natomiast wiedząc, że w kwietniu kończy się spłata ich wspólnego kredytu, podała go o alimenty na siebie. Ona pracuje na czarno (tylko nikt nie chce zeznawać, ze pracuje), a do września ma zasiłek dla bezrobotnych. Mój przyjaciel liczył się z tym, że będzie płacił swojej byłej żonie w przyszłości alimenty, ale nie myślał, ze tak szybko go poda do sądu, tym bardziej, ze ona nie placi za mieszkanie ani media, które nadużywa, dlatego wziął teraz kredyt żeby coś kupić. Zostaje mu teraz 220zł na miesiąc na życie. Ja też jestem bezrobotna, ale studiuję i pobieram z uczelni stypendia: naukowe i socjalne i w sumie z tych pieniędzy utrzymujemy sie. Sąd przesunął sprawę alimentacyjną na maj, gdyż chce sie zapoznać ze sprawą o płatności za mieszkanie. Czy zasądzą mu alimenty skoro już wziął ten kredyt i wydał go i nie ma z czego jej płacić?
  • napisze tak: jesli rozwod nastapil z orzeczeniem o winie tego pana to od alimentow sie niestety nie wybroni. co jest w tym dobrego to to, ze moga mu zabrac nie wiecej jak 60% wynagrodzenia lacznie ( po wliczeniu alimentow dzieci, a mozliwe, ze i obciazen kredytowych - ale to wedlug uznania sadu). jesli moge cos poradzic to jak najszybciej usunac zone z mieszkania ( sluzbowe przeciez i moze byc, ze ona juz nie jest czlonkiem rodziny zolnierza wiec nie ma prawa w nim przebywac) i w ten sposob pozbyc sie kosztow oplat za mieszkanie i walczyc w sadzie o jak najnizsze alimenty na zone. niestety musze powiedziec, ze ciezki los sobie pani wybrala. zawsze bedzie pani ta druga i pani dzieci tez beda zawsze w drugiej kolejnosci, no ale zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie
  • Eliza
    Wysłany: 2006-04-25 17:26:39

    Co za rady, żone wyrzucić z mieszkania i DZIECI TEŻ ? niesamowite...Niech Pani nie zamierza budować swojego szczęścia na krzywdzie innych, może lepiej zmienić partnera
  • adalip3
    Wysłany: 2006-04-26 11:09:34

    Tak jest , trzeba mu zabrać wszystko,niech żyje powietrzem.I codzinnie chłosta - na miejskim rynku...Chłe...Chłe...Chłe...
  • osa
    Wysłany: 2006-04-26 11:19:12

    Nie wiem dlaczego ludzie na stronie reprezentującej prawo i świadczącej pomoc prawną dopuszczają się takiej irytacji w stosunku do osoby, która w dobrej wierze i potrzasku zwraca sie o pomoc! Jestem tym zarzenowana i radze aby owe Panie tego typu uwagi i dyskusje urządzały sobie na iinym forym dyskusyjnym! Ja moge tylko współczuć Pani takiego obciążenie przyszłego męża ale miłość jest po to aby radzić sobie i w tak trudnych sytuacjach! Zgadzam się że w takiej sytuacji należy postarać się o to aby była żona opuściła lokal pana, w takich okolicznościach mógłby wynająć ten lokal i z tych korzyści opłacać alimenty. Niestety były mąż jeśli jest wina orzeczona jego zobowiązany jest do alimentacji żony.Kwestai tego czy była żona wystąpiła o alimenty w przeciągu 5 lat od orzeczonego rozwodu i czy przez ten okres była bezrobotna? Jeśli tak to należy podnieść że żoan miała 5 lat na wniesienie o alimenty i termin został przedawiniony z racji też tej ze od tych 5 lat nie pracuje więc i wtedy jej sytuacja bytowa była taka sama jak teraz. Dlatego dziwne jest to że raptem po spłacie kredytu przypomniała sobie o alimentach i jest to złośliwe działanie żony. Życze pwodzenia i szczęścia w zyciu.
  • Małgośka
    Wysłany: 2006-04-26 13:48:53

    Nie wydaje mi się, że termin 5 lat od rozwodu był znaczący jak to sugeruje jedna z osób odpowiadających. Były małżonek ma prawo podać o alimenty w przypadku pogorszenia się jego sytuacji materialnej. Może powiedzieć, że wcześniej pomagali jej rodzice i dlatego nie występowała z wnioskiem o alimenty do byłego męża. A w kwestii mieszkania, jeżeli pani przyszły mąż nie zamieszkuje w tym mieszkaniu to radziłabym przeczytać umowę (lub przydział mieszkania) i poprostu zrezygnować z tego mieszkania, ale w taki sposób żeby wojsko zawarło umowę z jego byłą żoną jako najemcą i żeby czynsz za te mieszkanie było jej zobowiązaniem a nie Pani mężą. Wtedy przyznane alimenty mogłaby przeznaczać na opłatę za czynsz.Życzę powodzenia
  • osa
    Wysłany: 2006-04-26 14:46:15

    Proszę poczytać zatem kodeks rodzinny i opiekuńczy co mówi na temat alimentów dla małżonka oraz ozrecznictow sądów! Nie widzę żadnych powodów dla których ten pan miałby zostawiać mieskzanie dla byłej żony!Małol tego żeby jeszcze z jego alimentów opłacała je? a w imię czego? To że ktoś jest nirobem i chce żyć z drugiej osoby to jego sprawa! Ten człowiek ma też prawo do szcesliwego życia,a nie pracować , charować dla byłej żony utrzymanie! Drogie panie tak jak do panów co nie pracują do roboty!!!!!!!! A termin 5 lat jest właściwy i prawidłowy!A jeśli do tej pory rodzice tak dorosłął Pania utzrymywali i pomagali niech robią to nadal! czas najwyższy stać sie samodzielnym! Nie jedna kobieta czy mężczyzna żyją sami z dziećmi i pracują radząc sobie świetnie! Problem tylko tkwi w tym że trzeba chcieć!A życia nie można komus zatruwać swoją biernością lenistwem i zlośliwością! CZas podkasać rękawy i pracować na swoje potzreby. Na dzieci ten Pan łoży, natomiast ślubów państwowych nikt dożywotnio nie bierze!I każdy w takim związku powinien mieć to na uwadze, że małżeństwo wcale nie musi być wieczne i tzreba być zawsze niezależnym finansowo.Pozdrawiam z tym miłym akcentem oburzenia!
  • PAUL
    Wysłany: 2006-04-26 19:18:42

    alimentacja dotycząca byłego współmałżonka nie jest uwarunkowana żadnym terminem , mimo , że byl rozwód , to tak naprawdę w świetle prawa tylko smierć jednoego z byłych współmałzonków może zwolnić nakaz alimentacyjny
  • Ma dwa wyjścia: 1. jako żołnierz "ubić" taką żonę, która nadużywa sądów 2. uciec w Bieszczady lub na Alaskę i po kłopocie. Tam sobie znajdzie nową kobietę i będzie żył długo i szczęśliwie
  • jesli wie gdzie pracuje na czarno naslac tam inspekcje pracy, jesli umowy o media sa na niego niech je wypowie, a przy okazji niech zlozy pozwe o eksmisje jedzy. co do alimentacji, ciezka sprawa. jesli wykaze, ze utrzymywanie utracjusza przyniesie mu znacze pogorszenie warunkow materialnych to w sprzyjajacych okolicznosciach sad zmiarkuje. przede wszystkim trzeba jedzy zatruc zycie. pozywac o co sie da! az zmadrzeje.
  • Ronin
    Wysłany: 2006-04-28 09:59:45

    Tak jest w tym kraju, prawo jest beznadziejne i jeszcze ospałe. Jak facet trafi na jakąś starą sędzinę to udupi go tak, że zostanie mu już tylko lina albo most. Fajne równouprawnienie! Facet zostaje bez niczego i jeszcze będzie musiał płacić do końca życia swojej "ukochanej żonce"! A ta z zemsty i z chciwości nie odda ani centa! A było zlikwidować problem na samym początku...i to dużo taniej! Poprostu nie żenić się!!! Takie prawo też jest winne tego że polacy coraz żadziej się żenią. I będzie coraz gożej! Czyli lepiej dla facetów. Jak zmądrzejemy to wogóle nie będzie ślubów!I co nam wtedy zabierzecie...żonki!
  • tata
    Wysłany: 2006-06-23 14:57:45

    jesli dzieci są dorosłe i mogą pracuja to jakie alimenty? Oczywiscie sad moze przyznac ci alimenty na ciebie, ale moralnie nie masz do tego prawa i zamiast liczyc na to ze ktos cie bedzie utrzymywal wez sie do roboty !!!
  • olek48
    Wysłany: 2006-08-19 22:50:09

    i tak ma byc bez slubow , ale oni wymysla jak w holandii pozycie traktowane bedzie jak malzenstwo hmmm oni sprytni czemu oni maja sie martwic tym hm
  • czarnulka
    Wysłany: 2006-09-07 20:57:05

    z tego co wiem to mozesz placic alimenty na zone przez 5 lat jak rozwod jest z twojej winy,ale zona musi przedstawic dokumenty dlaczego nie moze pracowac,moja byla tesciowa tez dostawala na siebie alimenty i pracowala ale udowodnila ze jest bardzo chora.tylko ci wspolczuje bo wiem jakie potrafia byc kobiety,ja sama jestem po rozwodzie tez z orzeczeniem winy bylego meza ale ja go nie podalam o alimenty,mysle ze w twojej sytuacji to jest czysta zlosliwosc pozdrawiam
  • Ania11
    Wysłany: 2006-10-31 17:49:52

    Ludzie Kochani!!!!Przerazmnie Wasz brak znajomosci prawa. 1) alimenty TYLKO sa przyznawane na byla zone w przypadku UDOKUMENTOWANIA przez nia , ze rowod przyniosl znaczne pogorszenie jej warunkow egzystencji - znalazla sie bez srodkow do zycia.@0 cd. mieszkania - "gowno" sie jej nalezy jesli to mieszkanie sluzbowe-wiem bo sama pracuje w resorcie. W przypadku wspolnoty majatkowej, ktorej mieszkanie sl. nie podlega - robi sie podzial majatku i ....wcele nie jest prawda, ze w stosunku 50% do 50% dla kazdego. BZDURA!!! Zalezy od dokumentacji. Tak wiec, niech sie pai nie poddaje a nieroby niech nie licza na protekcje panstwa tylko wezma sie do ROBOTY!!!!. Podpisano: niefeministka tylko normalna kobieta samotnie wychowujaca dziecko.
  • anula
    Wysłany: 2006-11-24 19:52:14

    Dobrze Ci, bardzo się cieszę.Rozumu nie masz rozbijając rodzinę za łopatę i do roboty-jesteś winna i powinnaś zdawać sobie sprawę z tego co zrobiłaś.Myślisz tylko o sobie, Głupota twoja nie zna granic.Nie mam liości dla takich jak Ty
  • Joanna
    Wysłany: 2007-02-21 19:59:14

    Mysle ze zlosliwosc zlosliwoscia, ale czy wina jest tylko po stronie zony? skoro byla az taka zla to trzebabylo sei dawno rozwiesc, zanim ,,odwalila'' numery jakikolwiek numer.Sama jestem po rozwodzie, bez orzeczenia o winie, a tylko dlatego aby to wszystko krotko trwalo, i teraz zaluje. Byly maz nie dosc ze umila mi do dzis zycie, to jeszcze byl okres ze przez rok nie placil na dziecko alimentow Ja pracuje ale jak twierdzi do dzis, on placi na nas dwoje. Dla mnie to jest nie dosc ze smieszne to jeszcze dodzace w dziecko. bo wiekszosc facetow mysli ze jak placi alimanta to wszystko jest zalatwione, a wychowywanie przez telefon jest czyms normalnym. Z obecnego punktu widzenia, a jak tez icjh podejscia do sytuacji bylabym za tym aby byli malzonkowie placili rowniez na ex zony alimenty, i nie biarac pod uwage czy pracuja czy nie.
  • wienia
    Wysłany: 2007-06-17 13:40:58

    rozumie ze nalezysz do tych bylych zon pasozytow...bleee
  • 1111
    Wysłany: 2007-08-29 16:27:26

    bez obrazy Joanno ale czasem warto zastanowic sie nad czym co sie pisze,tez jestem kobieta po rozwodzie moj ex pracuje za granica na dziecko placi marne grosze wlasciwie to sie z nia nie kontaktuje nawet,ale ja bym sie nie posunela do wyciagania pieniedzy od niego,trzeba miec troche godnosci wiesz,a jak widze to z tym jest ciezko.Pozdrawiam
  • 1111
    Wysłany: 2007-08-29 16:28:16

    bez obrazy Joanno ale czasem warto zastanowic sie nad czym co sie pisze,tez jestem kobieta po rozwodzie moj ex pracuje za granica na dziecko placi marne grosze wlasciwie to sie z nia nie kontaktuje nawet,ale ja bym sie nie posunela do wyciagania pieniedzy od niego,trzeba miec troche godnosci wiesz,a jak widze to z tym jest ciezko.Pozdrawiam
  • BIZON
    Wysłany: 2007-12-01 19:35:35

    To tylko ruskich wynająć i pani podziekować, a tak serio to mieszkanie wojskowego czy cywila? Chore przepisy.Łącze wyrazy współczucia. Kiedyś mówiono ''gdzie kończy się sens i logika tam zaczyna się wojsko" okazuje się że aktualne.
  • bizon
    Wysłany: 2007-12-01 19:49:04

    jest Pani kochana dzieki takim osobą człowiek wierzy ,że jeszcze są w tym kraju dobrzy ludzie.
  • Od 4 lat jestem rozwodnikiem gdzie wcześniej sąd nałożył na mnie płacenie alimentów na dziecko i żonę. Od tzrech lat moja ex małżonka mieszka z konkubentem gdzie prowadzi wspólne gospodarstwo domowe. przez pewnie okres żona nie otrzymywała ode mnie alimentów ponieważ nie miałem pracy. Od ponad trzech lat rególarnie przez komornika place alimenty. Prucz alimentów ex żona pobierała z gminy zaliczkę alimentacyjną którą ja musze spłacić i znów urósł mi dług. W chwili obecnej komornik zajął mi pensje nie wiem co mam robić,ex małżonka nie chce ugody. 3 m-ce temu Sąd uchylił alimenty na ex małżonkę. Czy mogę się ubiegać o umorzenie zaległych alimentów na żone jeżeli nie mieszkała pod swoim adresem prowadziła długi okres czasu gosopdarstwo domowe z konkubentem a miała zameldowanie u rodziców po to żeby wyciągać z Urzędu Miasta pieniądze jako zaliczkę alimentacyjną. Bardzo prosze o pomoc nie wiem teraz czy warto pracować legalnie tylko kombinować jak moja ex żona, ponieważ aby ciągnąć ze mnie środki finansowe uchylała się od podjęcia pracy
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane