Re: Zaległe alimenty. Pilnie szukam pomocy .
Wysłany: 2011-01-21 11:43:07
Może teraz jak opisze sprawę ktoś pomoże?
sytuacja jest dość skomplikowana wiec pozwolę sobie zacytować jeden z dokumentów do sądu który naświetla w miarę dokładnie cala sprawę.
.... Związek małżeński miedzy mną i H został zawarty w 1993r.Od maja 2005r. jesteśmy w separacji (syg.Akt).Obecnie toczy się sprawa rozwodowa w Sadzie Okręgowym w P XIV Wydział Cywilny z siedziba w P(syg.Akt ).
Od początku małżeństwa żona jest osoba bezrobotna i do połowy roku 2009 cała rodzina była na moim utrzymaniu. Zona otrzymywała do maja 2007r rentę rodzinna w kwocie od 300 do 550 zł na trójkę dzieci z pierwszego małżeństwa, co stanowiło niewielka cześć budżetu rodzinnego. Oświadczam ze od 2005r pomimo separacji nadal prowadziliśmy wspólne gospodarstwo domowe. Posiadaliśmy wspólne konto bankowe, na które wpływało moje wynagrodzenie oraz renta rodzinna, którą otrzymywała zona. Z konta tego były opłacane wszystkie rachunki za prąd, gaz, media i wszystkie inne zobowiązania finansowe.Na potwierdzenie tego mogę przedstawić wyciągi bankowe.Do połowy roku 2009 ani zona ani ja nie widzieliśmy potrzeby i sensu przekazywania sobie wzajemnie pieniędzy na utrzymanie i nazywania ich alimentami. Zona otrzymywała pieniądze na utrzymanie wszystkich dzieci, również na utrzymanie córki S bez pokwitowania z powodu jw. pisałem prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego oraz wspólnego konta bankowego. Jednym z dowodów na to, ze utrzymywałem całą rodzinę, są przelewy opłat za czesne za prywatną szkole syna żony z pierwszego małżeństwa, P, w kwocie od 220 do 250 zł miesięcznie przez kilka lat, wiec, jeżeli płaciłem za szkole syna zony, to zrozumiale jest ze zaspakajałem również potrzeby naszej córki S.
Od połowy 2009r nie prowadzimy już wspólnego gospodarstwa domowego. Zona złożyła oświadczenie u komornika i zgodnie z orzeczeniem sądu oraz z wolą żony zacząłem płacić alimenty na rzecz córki S do rąk matki od września 2009r ze spłata zaległości od stycznia 2009r. Pomimo płaconych alimentów córka nie ma zaspokajanych podstawowych potrzeb takich jak: leki, okulary lecznicze, odzież, środki higieny osobistej i inne. W tej sytuacji dbając o zdrowie i dobro dziecka dodatkowo kupuje jej niezbędne rzeczy potrzebne do życia (posiadam rachunki). Przed rokiem 2009 córka nie skarżyła się i niczego jej nie brakowało.
Obecnie toczy się sprawa rozwodowa z powództwa zony. Z tego, co pamiętam, podczas przesłuchania żona oraz świadkowie zeznawali ze w naszym małżeństwie dzieje się źle od ok. dwóch lat, co jest zgodne z prawdą. Zona nie ma wystarczających dowodów na zarzuty i wnioski zawarte w pozwie i sprawa nie przebiega po jej myśli. [b]Chcąc zaszkodzić mi i utrudnić życie w inny sposób, w zemście zmieniła swoje zdanie i oświadczyła u komornika ze nie łoże na utrzymanie córki S od początku separacji, czyli od maja 2005r, co jest niezgodne z prawdą. Z powodu fałszywego oświadczenia żony moje zadłużenie alimentacyjne wzrosło z ok.2000 zł do kwoty ponad 18000 zł. Niezrozumiałe jest, dlaczego komornik przyjął w rok po pierwszym oświadczeniu, zmianę decyzji żony, ze nie place alimentów od 2005 r[/b]. Jak to możliwe, że żona mając niewielki dochód ok. 400zł z tyt. opieki nad dzieckiem, zgłosiła się po zasądzone alimenty dopiero po czterech latach? Po prostu wcześniej nie brakowało jej pieniędzy, bo utrzymywałem ze swoich dochodów całą rodzinę. Biorąc za zonę kobietę z trójką dzieci, wiozłem świadomie na swoje barki trud wychowania i utrzymania jej dzieci. Oświadczam, że pomimo separacji, do roku 2009 traktowałem, opiekowałem się i utrzymywałem wszystkich członków rodziny tak samo...
i moje pytanie brzmi... czy pozew przeciw egzekucyjny w takiej sytuacji coś by zmienił? i ile czasu mam na to?
Chodzi mi o ten okres od maja 2005r do wrzesień 2009r kiedy prowadziliśmy wspólne gospodarstwo domowe.
Dodam że: mieszkamy nadal razem (żona i jej dzieci oraz nasza córka), córka dopiero w maju kończy 18 lat do tego czasu zgodnie z orzeczeniem sądu musi mieszkać z matka, potem mamy zamiar się wyprowadzić.
Proszę o pomoc.
Dziękuje i pozdrawiam
Odpowiedz
Cytuj