WITAM Mój dziadek zmarł kilka lat temu, pozostawił
testament (własnoręcznie pisany)w którym pozostawia swoje mieszkanie (45m2, w bloku, własnościowe) mi czyli jego wnuczkowi. Babcia zmarła wcześniej od dziadka nie pozostawiając
testamentu. Muszę dodać, że za życia mieszkałem z dziadkami (bez zameldowania) i nadal mieszkam w tym lokalu. Sam dokonując opłat.
Testament nie był nigdzie otwierany ani ogłaszany. Dziadki mieli dwoje dzieci: 1-córkę, moją mamę Teresę 2-syna, Andrzeja Złożyłem do sądu wniosek o nabycie spadku. mam kilka pytań i co dalej będzie: 1. sąd podzieli
spadek na ułamki pomiędzy nasza trójke. mama zrzeka sie swojej części, Andrzej nie. I co dalej mam robic żeby mieszkanie bylo cale moje? 2. jezeli bede chcial spłacic Andrzeja, a on nie bedzie chcial pieniedzy tylko jeden pokoj i dostep do kuchni itp. od kogo to bedzie zalezalo? 3. kto poniesie
koszty wyceny mieszkania i wyposażenia przez rzeczoznawce? 4. od kogo zaleza warunki splaty (tzn. w ratach itp.)? 5. jezeli sad podzieli mieszkanie na ułamki to czy z tym postanowieniem bede mogl sie zameldowac, czy dopiero po dziale spadku? 6. przez te kilka lat od smierci dziadka tylko ja oplacam wszystkie rachunki za mieszkanie. czy te oplaty moga pomniejszac ewentualna splate dla Andrzeja? czy musze pisac w tej sprawie dodatkowe pismo? Jeszcze jedno pytanie: bo babcia rowniez zostawila
testament pisany tego samego dnia co dziadek. tylko, że jest on napisany przez dziadka, a babcia sie tylko podpisala. czy sad uwzgledni taki argument, ze babcia miala bardzo nieczytelny charakter pisma i zachodzila watpliwosc czy po smierci bedzie on czytelny. dodam, ze
testament pisany byl dodatkowo przy 2 swiadkach. czy powinienem we wniosku o nabycie spadku umieszczac ten fakt oraz dane tych swiadków? prosze o pilną odp. z gory dziekuje