Spadek po dziadkach
Wysłany: 2012-02-07 15:04:33
Witam serdecznie i bardzo proszę o pomoc. Jestem dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Ojciec nigdy się mną nie interesował, alimenty słał nieregularnie, delikatnie mówiąc. Rodzina ojca też zapomniała o moim istnieniu. Ojciec zmarł ponad 20 lat temu nie zostawiając testamentu, zresztą nigdy się tym nie interesowałam. Teraz po ponad 40 latach rodzina ojca przypomniała sobie o moim istnieniu, powód chcą uregulować sprawę domu i gospodarstwa po zmarłych dziadkach. Uporczywe telefony do mojej mamy kiedy mogą się ze mną skontaktować. W końcu doszło do spotkania i okazało się, że powodem jest dokument do podpisu, chyba chodziło o zrzeczenie się części, która prawnie przysługiwałaby mi po dziadkach. Byłam bardzo zdenerwowana całą tą sytuacją i zniesmaczona ich zachowaniem. Powiedziałam, że nic nie podpiszę. Zapomniałam o sprawie i miałam nadzieję, że odeszła bezpowrotnie niestety w ubiegłym tygodniu dostałam pismo z sądu z miejsca zamieszkania mojego ojca o ustosunkowanie się do jego treści w terminie 10 dni. Do pisma załączony jest wniosek brata ojca o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu przez mnie i moje przyrodnie rodzeństwo. W uzasadnieniu powiedziane jest, że zmarły tzn. mój ojciec nie pozostawił testamentu, do spadku nie wchodzi gospodarstwo rolne ani udziały w rolniczej spółdzielni produkcyjnej i że nie było dotychczas prowadzone postępowanie spadkowe po zmarłym ojcu. Nie bardzo wiem co mam zrobić. Z pewnością muszę sprostować swoje imię, które źle wpisano w piśmie, ale jakie kroki podjąć z czym to wszystko się wiąże? Czy będę musiała stawić się w tamtym sądzie? Jest odległy od mojej miejscowości ponad 300 km. Nie mam pojęcia jak żył mój ojciec, co będzie jeśli okaże się, że dziedziczę po nim jakieś długi? Bardzo proszę o pomoc i rozjaśnienie mi w głowie. Będę bardzo wdzięczna.

Odpowiedz
Cytuj