Logowanie

Rejestracja

Poprzez założenie konta Użytkownika w serwisie e-prawnik.pl wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu wykonania zobowiązań przez Legalsupport sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, przy ul. Karmelickiej 66, kod poczt. 31-128, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, NIP 676-21-64-973, kapitał zakładowy 133.000,00 zł, zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Równocześnie akceptuję regulamin serwisu e-Prawnik.pl

Bezpłatny dostęp tylko dla zarejestrowanych

masz już konto?

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję Regulamin serwisu e-Prawnik.pl (więcej)

  • Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej (więcej)

2012-01-13, 19:01

Ja w sprawie emerytury

Pan Zbyszek

Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
" zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
pensji .
Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!


Odpowiedzi do: Ja w sprawie emerytury

  • sqlwiel 2012-01-13, 19:10

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    Ty (Szanowny Pan) tak serio, czy jaja se robi?


    --
    Tnx. sqlwiel

  • XL 2012-01-13, 19:45

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 13 Jan 2012 19:01:35 +0100, Pan Zbyszek napisał(a):

    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??

    No, jeśli CI obiecano, to szukaj u siebie w szufladzie :-PPP
    --
    XL

  • witek 2012-01-13, 19:51

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 1/13/2012 12:01 PM, Pan Zbyszek wrote:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .


    obiecanki cacanki.

  • "t-1" 2012-01-13, 20:08

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    news:jeprj9$hva$1@mx1.internetia.pl...
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    W służbach mundurowych jest podobno 100%.
    I jeszcze dają podwyżkę na miesiąc przed emeryturą. Może tam zaczynałeś
    pracę.

    t-1

  • Andrzej Lawa 2012-01-13, 20:40

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 13.01.2012 19:01, Pan Zbyszek pisze:

    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    ROTFL

    Ty tak poważnie?

    Jeśli tak, to porozmawiaj z tym, kto ci obiecywał. Swoją szosą... nie
    obiecywał także równości, sprawiedliwości i globalnego komunizmu? ;->

  • Pan Zbyszek 2012-01-13, 22:18

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    Pytałem zupełnie poważnie , a widzę , że wszyscy , którzy mi
    odpowiedzieli wrócili właśnie z pogrzebu Kim Dzong Ila .
    No to po wylaniu morza łez pora się nawodnić !
    Zbyszek

  • Zenek 2012-01-13, 22:45

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 22:18, Pan Zbyszek pisze:
    > W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    >> Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    >> Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    >> " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    >> Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >> pensji .
    >> Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    >> Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .
    >
    > Pytałem zupełnie poważnie , a widzę , że wszyscy , którzy mi
    > odpowiedzieli wrócili właśnie z pogrzebu Kim Dzong Ila .
    > No to po wylaniu morza łez pora się nawodnić !
    > Zbyszek


    Wałesa tez obiecal po 100 milionow i co ?

  • Pan Zbyszek 2012-01-13, 23:12

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 22:45, Zenek pisze:
    > W dniu 2012-01-13 22:18, Pan Zbyszek pisze:
    >> W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    >>> Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    >>> Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    >>> " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    >>> Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >>> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >>> pensji .
    >>> Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    >>> Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .
    >>
    >> Pytałem zupełnie poważnie , a widzę , że wszyscy , którzy mi
    >> odpowiedzieli wrócili właśnie z pogrzebu Kim Dzong Ila .
    >> No to po wylaniu morza łez pora się nawodnić !
    >> Zbyszek
    >
    >
    > Wałesa tez obiecal po 100 milionow i co ?
    >
    >
    Ale za obiecanki nie kazał sobie płacić - a ZUS mi zabrał
    przez przez 35 lat dużo pieniędzy .

  • Zenek 2012-01-13, 23:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    "
    Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    pensji . "

    Powiem tak ciesz sie ze dozyles, twoi nastepcy moga nie doczekac i
    skoncza zywot jako niewolnicy jak wiekszosc w tym kraju.

  • witek 2012-01-13, 23:34

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 1/13/2012 12:01 PM, Pan Zbyszek wrote:
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .


    rozwiazania są dwa:

    - pracuj do momentu, az twoja emerytura osiągnie 80% ostatniej pensji.
    Najwyrazniej jeszze za krotko pracujesz.

    - znajdz sobie gorzej płatną pracę w ostatnim miesiacu

  • "Rafał \"SP\" Gil" 2012-01-14, 01:37

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 23:34, witek pisze:

    > - znajdz sobie gorzej płatną pracę w ostatnim miesiacu

    ???

    Można prosić o rozjaśnienie, bo totalnie zmiażdżyłeś mnie logiką
    ... ?

  • AZ 2012-01-14, 01:41

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-14, Rafał "SP" Gil wrote:
    >> - znajdz sobie gorzej płatną pracę w ostatnim miesiacu
    >
    > ???
    >
    > Można prosić o rozjaśnienie, bo totalnie zmiażdżyłeś mnie logiką
    > ... ?
    >
    No wtedy bedzie mial 80% ostatniej pensji, wiec nie bedzie mial do
    nikogo zalu ;-)

    --
    Artur
    ZZR 1200

  • witek 2012-01-14, 02:06

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 1/13/2012 6:37 PM, "Rafał \"SP\" Gil" wrote:
    > W dniu 2012-01-13 23:34, witek pisze:
    >
    >> - znajdz sobie gorzej płatną pracę w ostatnim miesiacu
    >
    > ???
    >
    > Można prosić o rozjaśnienie, bo totalnie zmiażdżyłeś mnie logiką ... ?


    chciał mieć 80% ostatniej pensji.

  • "Danusia" 2012-01-14, 08:08

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    news:jeprj9$hva$1@mx1.internetia.pl...
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .

    W czasach gdy Ci to obiecywali to miałeś mieć emeryture wyliczoną na
    podstawie lat pracy i zarobków z ostatniego roku pracy. Teraz masz na
    podstawie zgromadzonego kapitału. Możesz zaskarżyć Sejm o zmiane zasad
    obliczania emerytury (oczywiście do Pana Boga).

    pozdr

  • Pan Zbyszek 2012-01-14, 09:25

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Szanowni Państwo .
    Moje pytanie było proste :
    Czy zwykły obywatel ma szanse zaskarżyć swój kraj i rząd
    o niedotrzymanie umowy ?
    Zaraz dostanę odpowiedź , że szanse to ma , ale co z tego
    jak wyrok będzie niepomyślny . Wtedy ja odpowiem , że wyrok
    był wydany przez sędziego , który jest na usługach państwa
    bo bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    W związku z tym ten urzędnik /sędzia/ nie jest bezstronny .
    Czy w tej sytuacji będę mógł wyrok zaskarżyć do Trybunału
    Międzynarodowego .
    Drugie pytanie dotyczyło : czy ktoś wie , gdzie szukać starych
    przepisów z lat 80 ub. wieku na temat wysokości emerytury ?
    A dlaczego pytam ? - bo miałem dobre zarobki , dużo wyższe od
    średniej krajowej , ale kilka długich kilkumiesięcznych wyjazdów
    z kraju i w całym okresie pracy nie ma ani razu ciągłości 10 lat
    co jest podstawą do obliczania .
    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w odpowiedzi
    Zbyszek

  • Liwiusz 2012-01-14, 11:09

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 09:25, Pan Zbyszek pisze:
    > bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS

    Nie opłaca.

    --
    Liwiusz

  • KRZYZAK 2012-01-14, 11:28

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Sat, 14 Jan 2012 09:25:19 +0100, Pan Zbyszek napisał(a):

    > Czy zwykły obywatel ma szanse zaskarżyć swój kraj i rząd
    > o niedotrzymanie umowy ?
    > Zaraz dostanę odpowiedź , że szanse to ma , ale co z tego
    > jak wyrok będzie niepomyślny .

    Gdyby nawet byl pomyslny, to co mialbys z tego oprocz satysfakcji?
    Wygralbys sprawe z golodupcem, ktory juz roztrwonil kase, a przed Toba
    dluga kolejka wierzycieli.

    Pieniadze z prywatyzacji powinny zostac przeznaczone na fundusz emerytalny.
    A zostaly w wiekszej czesci rozdzielone wsrod ubecji, a reszta
    roztrwoniona.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • sqlwiel 2012-01-14, 12:39

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 09:25, Pan Zbyszek pisze:
    > Szanowni Państwo .
    > Moje pytanie było proste :
    > Czy zwykły obywatel ma szanse zaskarżyć swój kraj i rząd
    > o niedotrzymanie umowy ?

    Tak. Do Sztrasburgera. Teoretycznie. Ale PRL składając obietnice nie
    obiecywała podporządkowywać się żadnemu takiemu. Więc nawet formalnie i
    teoretycznie - szanse żadne.
    Druga RP również sprzedała trochę obligacji, które jeszcze u niektórych
    się poniewierają. Ale ani PRL, ani III RP, które skwapliwie zagarnęły
    majątek powstały w czasach II RP, a stojący na terenie tego kraju, nie
    zamierzały się z tamtych zobowiązań wywiązać. Coś tak-jakby "biorę
    aktywa, ale nie odpowiadam za zobowiązania". Kuriozum prawne.

    Państwo, jakie-by-nie było, czy to II RP, czy III Rzesza, czy ZSRR, czy
    PRL, czy III RP (coś dziwnie się zbieżnie pisze z III Rzeszą) zawsze
    jest tylko okupantem tego (czy innego) kraju, ciemiężycielem narodu,
    złodziejem i wyzyskiwaczem. To mafia-nad-mafie. Nie czuję się
    zobowiązany do czegokolwiek wobec tego okupanta. Jak-tylko będę w
    stanie, to będę starał się nie dać się ograbić.

    Jedyna dla Ciebie rada: skrzyknij paru, zróbcie rewolucję, to będziecie
    mogli wziąć co chcecie i nie ponieść za to odpowiedzialności.

    Pisałeś też o wielokrotnych wyjazdach z kraju. A co z tamtymi państwami?
    Nie zamierzasz ich pozywać?

    --
    Tnx. sqlwiel

  • "macso" 2012-01-14, 13:19

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik ""Rafał \"SP\" Gil""

    >> - znajdz sobie gorzej płatną pracę w ostatnim miesiacu
    >
    > ???
    >
    > Można prosić o rozjaśnienie, bo totalnie zmiażdżyłeś mnie logiką ... ?

    ty tak poważnie czy jaja sobie robisz?
    to przecież logiczne, skoro mu wyliczyli 1500 emerytury, wystarczy znaleźć
    robotę za 1875
    i wtedy 80 % z tego będzie akurat 1500 i obietnica zostanie spełniona

    macso

  • "macso" 2012-01-14, 13:20

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Liwiusz"

    >> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >
    > Nie opłaca.

    opłaca

    macso

  • "macso" 2012-01-14, 13:22

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    news:jere6k$t0t$1@mx1.internetia.pl...
    > Szanowni Państwo .
    > Moje pytanie było proste :
    > Czy zwykły obywatel ma szanse zaskarżyć swój kraj i rząd
    > o niedotrzymanie umowy ?

    jasne że ma,
    a masz tą umowę, czy opierasz się na wypowiedziach prasowych z "Głosy
    pracy"?

    macso

  • sqlwiel 2012-01-14, 13:25

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 13:22, macso pisze:

    > a masz tą umowę, czy opierasz się na wypowiedziach prasowych z "Głosy
    > pracy"?
    >
    > macso

    On właśnie prosił o pomoc w znalezieniu dokumentów do tych obietnic.



    --
    Tnx. sqlwiel

  • Pan Zbyszek 2012-01-14, 13:34

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    To może ktoś mi odpowie dlaczego przestępca z więzienia zaskarża
    państwo o to że cela za ciasna albo sąsiad mu papierosem dymi
    i w Sztrasburgu wygrywa , a zaskarżenie państwa o niedotrzymanie
    zawartej przed laty umowy jest jest Waszym zdaniem niemożliwe ?

  • sqlwiel 2012-01-14, 13:37

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 13:34, Pan Zbyszek pisze:

    > To może ktoś mi odpowie dlaczego przestępca z więzienia zaskarża
    > państwo o to że cela za ciasna albo sąsiad mu papierosem dymi
    > i w Sztrasburgu wygrywa , a zaskarżenie państwa o niedotrzymanie
    > zawartej przed laty umowy jest jest Waszym zdaniem niemożliwe ?

    Bo to nie to państwo.
    Pakt o komforcie dla łobuzów podpisało w Brukseli czy innej Lizbonie
    właśnie *TO* państwo, to można je ciągać.

    No i zupełnie inna sprawa jest, jeśli ciągającym jest zbir, bo z takim,
    to trzeba się liczyć. A emeryt, to ma się zamknąć i niezwłocznie zejść.


    --
    Tnx. sqlwiel

  • Liwiusz 2012-01-14, 13:58

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >
    > Użytkownik "Liwiusz"
    >
    >>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>
    >> Nie opłaca.
    >
    > opłaca

    Nie opłaca.

    Ustawa o ustroju sądów powszechnych

    art. 91
    § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    ubezpieczenie społeczne.

    --
    Liwiusz

  • ToMasz 2012-01-14, 15:41

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 13.01.2012 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .

    Powinnoo Ci się to tak liczyć: to co _teoretycznie_ zgromadziłeś powinno
    dać pewną kwotę. Ta kwota powinna być przeliczona na:
    [(twój wiek)-(srednia życia) ] podzielić przez 12 miesiący. Taką
    powinienieś mieć emeryturę. JEśli zus jakoś obraca tymi pieniędzmi, to
    można poczekać na lepszą koniunkturę na giełdzie, ale chyba Zus nie
    obraca, jedynie OFE (masz ofe?)

    Odpowiedź na inne pytania z pozostałych listów w wątku. Spróbuj policzyć
    jak długo pracowałeś za bilety narodowego banku PRL a ile za złotówki
    przeliczane na dolary. obawiam się ze za czasów PRL zarabiałeś jakieś
    10 - 20 USD z czego emerytury obiecano Ci 80%. To jest właśnie problem
    naszych emerytów. (wkrótce mój również, ale ja coś tam mam w ofe). NA
    100% te 20 USD wygrasz w Strasburgu.

    O ile zdrowie Ci pozwala - pracuj jak najdłużej - nie jako niewolnik,
    ale tak aby nie wypaść z rytmu.

    Żle to brzmi? Tak wiem. Ale nasze pokolenie musi jakoś przetrwać i dla
    naszych dzieci i wnuków należy pogrzebać ZUS, zaorać ziemie i zalać
    asfaltem. Jak byś całe życie zbierał inaczej niż w Zus, to albo byś z
    tych oszczędności Ty korzystał, albo Twoje dzieci. Jeśli coś możesz
    zrobić (nie harować, tylko podejmować słuszne decyzje) dla przyszłych
    pokoleń - zrób to.
    ToMasz

  • Icek 2012-01-14, 16:00

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    mnie też wkurwia bo to ja będę płacił na Twoją emeryturę gdybyś dostał
    np. 4000 złotych.

    Jeżeli przez 30 lat "odkładałeś" na emeryturę po 400 złotych i teraz
    przez 30 lat masz z "odłożonych pieniędzy" żyć to można śmiało pominąć
    inflację i zysk z pieniądza i w bardzo dużym uproszczeniu można napisać,
    że będziesz przez 30 lat otrzymywał te swoje 400 złotych (w obecnej
    wartości)

    Mało ? Trzeba było odkładać więcej. Rozumiem, że nasz system musi
    każdemu dać emeryture bo ludzie są debilami i nie składają sobie na nią
    sami. Nie ma u nas OFE czy innych takich ?

    Taki stary a nie nauczyłeś się, że u nas w kraju jak nie zadbasz o swoje
    to nie masz ?



    Icek

  • Pan Zbyszek 2012-01-14, 19:58

    Re: Ja w sprawie emerytury


    >
    > mnie też wkurwia bo to ja będę płacił na Twoją emeryturę gdybyś dostał
    > np. 4000 złotych.

    ---- a ja to myślisz że nie płaciłem na Twojego dziadka i babcie ?

    >
    > Mało ? Trzeba było odkładać więcej. Rozumiem, że nasz system musi
    > każdemu dać emeryture bo ludzie są debilami i nie składają sobie na nią
    > sami. Nie ma u nas OFE czy innych takich ?


    ---- Za komuny pamiętam , że "system" zabierał 48 % i nie mogłem płacić
    więcej
    ----bo żadnych OFE nie było . A po komunie mój rocznik /1947/ i tak pod
    ----OFE nie podlega .

    > Taki stary a nie nauczyłeś się, że u nas w kraju jak nie zadbasz o swoje
    > to nie masz ?

    ----tu się mylisz , trochę odłożyłem i właśnie rozmyślam jak to na
    ----adwokatów wydać .

  • ToMasz 2012-01-14, 20:38

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 14.01.2012 19:58, Pan Zbyszek pisze:
    >
    >>
    >> mnie też wkurwia bo to ja będę płacił na Twoją emeryturę gdybyś dostał
    >> np. 4000 złotych.
    >
    > ---- a ja to myślisz że nie płaciłem na Twojego dziadka i babcie ?
    >
    >>
    >> Mało ? Trzeba było odkładać więcej. Rozumiem, że nasz system musi
    >> każdemu dać emeryture bo ludzie są debilami i nie składają sobie na nią
    >> sami. Nie ma u nas OFE czy innych takich ?
    >
    >
    > ---- Za komuny pamiętam , że "system" zabierał 48 % i nie mogłem płacić
    > więcej
    > ----bo żadnych OFE nie było . A po komunie mój rocznik /1947/ i tak pod
    > ----OFE nie podlega .
    >
    >> Taki stary a nie nauczyłeś się, że u nas w kraju jak nie zadbasz o swoje
    >> to nie masz ?
    >
    > ----tu się mylisz , trochę odłożyłem i właśnie rozmyślam jak to na
    > ----adwokatów wydać .
    Lubisz pyskówki? Do moich wyjaśnień się nie ustosunkowałeś. Wyobraź
    sobie że osiągnąłeś wiek emerytalny w 1988 roku i wyjechałeś do USA BAnk
    Polski ludowej przelewa Ci co miesiąc parę dolców. kogo pozwiesz? rząd
    usa? Rząd ludowej Polski? Wiekszośc życia przepracowałeś za bilety NBP
    to adekwatnie dostaniesz... Trzeba było albo nie pracować albo w Polsce
    nie pracować. Pracowałeś tak jak my wszyscy bo wydawało Ci się to
    słuszne (przynajmniej na początku) jak każdemu z nas. Ale zrozum, to NAS
    zrobiono w konia i niegodne jest aby nasze dzieci za to płaciły.
    ToMasz

  • Pan Zbyszek 2012-01-14, 23:19

    Re: Ja w sprawie emerytury


    > Lubisz pyskówki? Do moich wyjaśnień się nie ustosunkowałeś. Wyobraź
    > sobie że osiągnąłeś wiek emerytalny w 1988 roku i wyjechałeś do USA BAnk
    > Polski ludowej przelewa Ci co miesiąc parę dolców. kogo pozwiesz? rząd
    > usa? Rząd ludowej Polski? Wiekszośc życia przepracowałeś za bilety NBP
    > to adekwatnie dostaniesz... Trzeba było albo nie pracować albo w Polsce
    > nie pracować. Pracowałeś tak jak my wszyscy bo wydawało Ci się to
    > słuszne (przynajmniej na początku) jak każdemu z nas. Ale zrozum, to NAS
    > zrobiono w konia i niegodne jest aby nasze dzieci za to płaciły.
    > ToMasz

    Spoko.. Myślę , że najwyższa pora zakończyć temat .

    A nie ustosunkowałem się , bo ja w PRLu nie pracowałem za 20$ tylko za
    conajmniej podwójną średnią krajową i nieważne ile ona wtedy wynosiła.
    I to jest powód mojego rozgoryczenia . A z mojego naiwnego wyliczenia
    wychodzi że :
    Obecna średnia krajowa to 3600 zł .
    Prawie zawsze zarabiałem powiedzmy razy dwa czyli 7200 zł .
    tyle /odrobinę więcej/ zarabiam jeszcze do kwietnia
    a od maja dostane tylko 1550 zł .

    I jak tu żyć Panie ToMaszu ?

  • "macso" 2012-01-15, 03:37

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Liwiusz"


    >>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>
    >>> Nie opłaca.
    >>
    >> opłaca
    >
    > Nie opłaca.
    >
    > Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >
    > art. 91
    > § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na ubezpieczenie
    > społeczne.

    oczywiście sędzia nie dostaje emerytury

    macso

  • Animka 2012-01-15, 04:27

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 23:19, Pan Zbyszek pisze:
    >
    >> Lubisz pyskówki? Do moich wyjaśnień się nie ustosunkowałeś. Wyobraź
    >> sobie że osiągnąłeś wiek emerytalny w 1988 roku i wyjechałeś do USA BAnk
    >> Polski ludowej przelewa Ci co miesiąc parę dolców. kogo pozwiesz? rząd
    >> usa? Rząd ludowej Polski? Wiekszośc życia przepracowałeś za bilety NBP
    >> to adekwatnie dostaniesz... Trzeba było albo nie pracować albo w Polsce
    >> nie pracować. Pracowałeś tak jak my wszyscy bo wydawało Ci się to
    >> słuszne (przynajmniej na początku) jak każdemu z nas. Ale zrozum, to NAS
    >> zrobiono w konia i niegodne jest aby nasze dzieci za to płaciły.
    >> ToMasz
    >
    > Spoko.. Myślę , że najwyższa pora zakończyć temat .
    >
    > A nie ustosunkowałem się , bo ja w PRLu nie pracowałem za 20$ tylko za
    > conajmniej podwójną średnią krajową i nieważne ile ona wtedy wynosiła.
    > I to jest powód mojego rozgoryczenia . A z mojego naiwnego wyliczenia
    > wychodzi że :
    > Obecna średnia krajowa to 3600 zł .
    > Prawie zawsze zarabiałem powiedzmy razy dwa czyli 7200 zł .
    > tyle /odrobinę więcej/ zarabiam jeszcze do kwietnia
    > a od maja dostane tylko 1550 zł .
    >
    > I jak tu żyć Panie ToMaszu ?

    Idź do sądu ZUS-u.
    Fakt, ze teraz się zmieniło i ci co obecnie idą na emerytury dostają
    grosze. Jakas pani dostała 55 zł. emerytuy po 30 latach pracy!

    --
    animka

  • SQLwiel 2012-01-15, 06:40

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 03:37, macso pisze:

    >> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >> ubezpieczenie społeczne.
    >
    > oczywiście sędzia nie dostaje emerytury
    >
    > macso

    Oczywiście. Przechodzi w stan spoczynku i nadal bierze 100%. (?)



    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Tomaszek 2012-01-15, 07:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 12:39, sqlwiel pisze:
    Nie czuję się
    > zobowiązany do czegokolwiek wobec tego okupanta. Jak-tylko będę w
    > stanie, to będę starał się nie dać się ograbić.

    Ja od siebie dodam, że nie mam żadnych wyrzutów sumienia jak uda mi się
    coś od tego państwa ukraść, przekręcić, oszukać. Absolutnie żadnych.
    Pochwalam postawy ludzi, którzy wykorzystują luki i niedoskonałości
    systemu po to, aby ukraść z niego świadczenia, ulgi, zasiłki i dobra
    wszelakie.
    --
    | TOMASZEK te miejsca omija:
    | gazeta.pl*tvn24.pl*onet.pl*facebook.pl*nk.pl
    | Niestety, Polska to kraj totalitarny :(

  • Tomaszek 2012-01-15, 07:22

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 15:41, ToMasz pisze:
    > O ile zdrowie Ci pozwala - pracuj jak najdłużej - nie jako niewolnik,
    > ale tak aby nie wypaść z rytmu.

    No to jest właśnie niewolnictwo;) Żeby nie wypaść z rytmu jaki został
    narzucony.

    > Żle to brzmi? Tak wiem. Ale nasze pokolenie musi jakoś przetrwać i dla
    > naszych dzieci i wnuków należy pogrzebać ZUS, zaorać ziemie i zalać
    > asfaltem. Jak byś całe życie zbierał inaczej niż w Zus, to albo byś z
    > tych oszczędności Ty korzystał, albo Twoje dzieci. Jeśli coś możesz
    > zrobić (nie harować, tylko podejmować słuszne decyzje) dla przyszłych
    > pokoleń - zrób to.

    Piękne to co napisałeś. Okrzyknę Cię Wielkim Wizjonerem, tylko mi napisz
    jak to zrobić, żeby żyć w bolandzie i wypisać się z ZUS-u? oraz US ;)
    Zakładam oczywiście jakieś uczciwe źródło utrzymania ( uczciwość wobec
    państwa niewskazana, mam na myśli nie pchanie się w pospolity bandytyzm
    oraz przestępstwa w białych kołnierzykach )
    --
    | TOMASZEK te miejsca omija:
    | gazeta.pl*tvn24.pl*onet.pl*facebook.pl*nk.pl
    | Niestety, Polska to kraj totalitarny :(

  • Tomaszek 2012-01-15, 07:25

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 16:00, Icek pisze:
    > Mało ? Trzeba było odkładać więcej. Rozumiem, że nasz system musi
    > każdemu dać emeryture bo ludzie są debilami i nie składają sobie na nią
    > sami.

    A nie wpadłeś na to, że ludzie nie mają z czego odkładać? To, że wy
    macie, nie znaczy, że ludzie też mają.


    > Taki stary a nie nauczyłeś się, że u nas w kraju jak nie zadbasz o swoje
    > to nie masz ?

    U was to chyba inaczej wygląda? Czy też tak samo?
    > Icek

    I wszystko jasne.

    --
    | TOMASZEK te miejsca omija:
    | gazeta.pl*tvn24.pl*onet.pl*facebook.pl*nk.pl
    | Niestety, Polska to kraj totalitarny :(

  • Tomaszek 2012-01-15, 07:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 20:38, ToMasz pisze:
    Ale zrozum, to NAS
    > zrobiono w konia i niegodne jest aby nasze dzieci za to płaciły.

    Obawiam się, że nie mają ( nie mamy ) innego wyjścia. Żyjąc w tym kraju,
    pracując legalnie trzeba karmić tego smoka zusowego. Chyba, że może nie
    trzeba ?
    --
    | TOMASZEK te miejsca omija:
    | gazeta.pl*tvn24.pl*onet.pl*facebook.pl*nk.pl
    | Niestety, Polska to kraj totalitarny :(

  • "Danusia" 2012-01-15, 08:36

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    news:jere6k$t0t$1@mx1.internetia.pl...
    > Szanowni Państwo .
    > [...]
    > A dlaczego pytam ? - bo miałem dobre zarobki , dużo wyższe od
    > średniej krajowej , ale kilka długich kilkumiesięcznych wyjazdów
    > z kraju i w całym okresie pracy nie ma ani razu ciągłości 10 lat
    > co jest podstawą do obliczania .

    Ty chyba jesteś jakimś niedouczonym trolem. Już po kilku minutach czytania
    przepisów ustawy o emeryturach i podstawie do obliczania wysokości emerytury
    dla osób urodzonych w 1947 r. wiedział byś że podstawą są zarobki z
    dowolnych 10 kolejnych lat z ostatniego dwudziestolecia przed przejsciem na
    emeryture, lub 20 DOWOLNYCH LAT (NIE KOLEJNYCH) Z CAŁEGO OKRESU ZATRUDNIENIA
    i możesz sobie wybrać zarobki z tych lat w których miałeś wysokie (żadna
    ciągłość nie obowiązuje). Więc te zarobki dużo wyższe od średniej krajowej
    dadzą Ci dużo wyższą emeryture od średniej krajowej emerytury.

    pozdr

  • Liwiusz 2012-01-15, 10:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 03:37, macso pisze:
    >
    > Użytkownik "Liwiusz"
    >
    >
    >>>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>>
    >>>> Nie opłaca.
    >>>
    >>> opłaca
    >>
    >> Nie opłaca.
    >>
    >> Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >>
    >> art. 91
    >> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >> ubezpieczenie społeczne.
    >
    > oczywiście sędzia nie dostaje emerytury

    Oczywiście piękna dzisiaj pogoda.

    A tak w ogóle co chciałeś napisać?

    --
    Liwiusz

  • ToMasz 2012-01-15, 10:45

    Re: Ja w sprawie emerytury

    > A nie ustosunkowałem się , bo ja w PRLu nie pracowałem za 20$ tylko za
    > conajmniej podwójną średnią krajową i nieważne ile ona wtedy wynosiła.
    > I to jest powód mojego rozgoryczenia . A z mojego naiwnego wyliczenia
    > wychodzi że :
    > Obecna średnia krajowa to 3600 zł .
    > Prawie zawsze zarabiałem powiedzmy razy dwa czyli 7200 zł .
    > tyle /odrobinę więcej/ zarabiam jeszcze do kwietnia
    > a od maja dostane tylko 1550 zł .
    >
    > I jak tu żyć Panie ToMaszu ?

    7 tyś jak by nie było kupa forsy jest, i rozgoryczenie uzasadnione.
    Niemniej jednak, taki system mamy, który dofinansowuje nierobów, a żywi
    się wypłatami ludzi bogatych. Sugeruje kontynuować pracę, i w
    uzgodnieniu z zarządem zakładu pracy jak najczęsciej chorować. Druga
    wersja - iśc na emeryturkę i założyć własną firmę i dalej pracować -
    tak 3 dni w tygodniu. jeśli się nieda - sory, nie poradzę.
    ToMasz

    PS jeszcze raz powtarzam, aż do znudzenia. Nad rozlanym mlekiem nie ma
    co płakać. trzeba wprowadzić takie zmiany aby następne się nie rozlało.
    czyli przeżyjemy za 1500zł, ale nasze dzieci powinny jak najwiecej
    oszczędzać w OFE jak naj mniej sponsorować zus.
    Jeśli możesz swoją historie opowedzieć wiekszej ilości ludzi - zrób to.
    nie dla Siebie tylko dla ich emerytury.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 10:51

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 14.01.2012 23:19, Pan Zbyszek pisze:

    > Spoko.. Myślę , że najwyższa pora zakończyć temat .

    Ano. Dość już natrollowałeś.

    > A nie ustosunkowałem się , bo ja w PRLu nie pracowałem za 20$ tylko za
    > conajmniej podwójną średnią krajową

    Czyli te kilkadziesiąt dolarów USA.

    > i nieważne ile ona wtedy wynosiła.

    Ważne.

    > I to jest powód mojego rozgoryczenia . A z mojego naiwnego wyliczenia
    > wychodzi że :
    > Obecna średnia krajowa to 3600 zł .
    > Prawie zawsze zarabiałem powiedzmy razy dwa czyli 7200 zł .
    > tyle /odrobinę więcej/ zarabiam jeszcze do kwietnia

    No to pracuj dalej i odkładaj sobie na dodatkową emeryturę. Normalny
    człowiek z pensji 7200zł na rękę może spokojnie odłożyć kilka tysięcy
    miesięcznie - nie musi wszystkiego przepuszczać na jakieś fanaberie lub
    nałogi. No chyba że tyle alimentów masz zasądzonych, że niewiele zostaje ;->

    > a od maja dostane tylko 1550 zł .

    To i tak wysoka emerytura. Wyższa, niż pensja niektórych, czasami z
    dziećmi na utrzymaniu.

    > I jak tu żyć Panie ToMaszu ?

    Palnij sobie w łeb - problem zniknie.

  • Nixe 2012-01-15, 11:39

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-14 13:58, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Liwiusz"
    >>
    >>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>
    >>> Nie opłaca.
    >>
    >> opłaca
    >
    > Nie opłaca.
    >
    > Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >
    > art. 91
    > § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    > ubezpieczenie społeczne.

    To z jakiś środków dostają emeryturę?

    N.

  • sqlwiel 2012-01-15, 12:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 10:45, ToMasz pisze:

    > czyli przeżyjemy za 1500zł, ale nasze dzieci powinny jak najwiecej
    > oszczędzać w OFE jak naj mniej sponsorować zus.

    Gówno, prosze Pana.
    Nasze dzieci powinny pracować na kontrakcie, nie płacić ZUS, ukrywać
    dochody, racjonalnie inwestować i mieć po dziesięcioro dzieci, to wtedy
    żadne wymysły (nie)rządu nie będą im straszne.

    > Jeśli możesz swoją historie opowedzieć wiekszej ilości ludzi - zrób to.
    > nie dla Siebie tylko dla ich emerytury.

    Popieram.
    Dodam jeszcze: Dla zdrowia społeczeństwa powinni istnieć ludzie
    umierający z głodu pod mostem i to w świetle reflektorów. Po to, aby
    innym chciało się myśleć (i działać).


    --
    Tnx. sqlwiel

  • sqlwiel 2012-01-15, 12:08

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 10:51, Andrzej Lawa pisze:

    > nałogi. No chyba że tyle alimentów masz zasądzonych, że niewiele zostaje
    > ;->

    To wtedy może liczyć na utrzymanie ze strony swoich dzieci. To chyba
    naturalne?
    Mając 65 lat powinien mieć dzieci w wieku ok. 30-40 lat, więc "w kwiecie
    produktywności". Dla nich to pryszcz zrzucić się co miesiąc po kilkaset
    złotych dla tatusia, któremu w końcu zawdzięczają życie. Nieprawdaż?


    --
    Tnx. sqlwiel

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 13:21

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 12:08, sqlwiel pisze:
    > W dniu 2012-01-15 10:51, Andrzej Lawa pisze:
    >
    >> nałogi. No chyba że tyle alimentów masz zasądzonych, że niewiele zostaje
    >> ;->
    >
    > To wtedy może liczyć na utrzymanie ze strony swoich dzieci. To chyba
    > naturalne?
    > Mając 65 lat powinien mieć dzieci w wieku ok. 30-40 lat, więc "w kwiecie
    > produktywności". Dla nich to pryszcz zrzucić się co miesiąc po kilkaset
    > złotych dla tatusia, któremu w końcu zawdzięczają życie. Nieprawdaż?

    Ale on CHCE od "państwa". Bo tak! (tupnięcie nogą)

    ;->

  • krys 2012-01-15, 13:25

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 12:08, sqlwiel pisze:
    >> W dniu 2012-01-15 10:51, Andrzej Lawa pisze:
    >>
    >>> nałogi. No chyba że tyle alimentów masz zasądzonych, że niewiele zostaje
    >>> ;->
    >>
    >> To wtedy może liczyć na utrzymanie ze strony swoich dzieci. To chyba
    >> naturalne?
    >> Mając 65 lat powinien mieć dzieci w wieku ok. 30-40 lat, więc "w kwiecie
    >> produktywności". Dla nich to pryszcz zrzucić się co miesiąc po kilkaset
    >> złotych dla tatusia, któremu w końcu zawdzięczają życie. Nieprawdaż?
    >
    > Ale on CHCE od "państwa". Bo tak! (tupnięcie nogą)

    Nie "bo tak", tylko z powodu, że przez kilkadziesiąt lat placił haracz i
    państwo się zobowiązało, że mu emeryturę wypłaci. Jak twierdzi, słyszał o
    80% pensji.

    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 13:48

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 13:25, krys pisze:

    >> Ale on CHCE od "państwa". Bo tak! (tupnięcie nogą)
    >
    > Nie "bo tak", tylko z powodu, że przez kilkadziesiąt lat placił haracz i
    > państwo się zobowiązało, że mu emeryturę wypłaci. Jak twierdzi, słyszał o
    > 80% pensji.

    I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    dolarów. Czyli dostanie więcej.


  • krys 2012-01-15, 13:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 13:25, krys pisze:
    >
    >>> Ale on CHCE od "państwa". Bo tak! (tupnięcie nogą)
    >>
    >> Nie "bo tak", tylko z powodu, że przez kilkadziesiąt lat placił haracz i
    >> państwo się zobowiązało, że mu emeryturę wypłaci. Jak twierdzi, słyszał o
    >> 80% pensji.
    >
    > I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    > dolarów. Czyli dostanie więcej.

    Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu rewaloryzacje
    i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak obywatel ma dostać w dupę,
    a umowa państwa z obywatelem jest warta tyle, co papier toaletowy.
    Niech żyje szara strefa w takim razie - życzę Ci emerytury, na jaką
    zasłużysz całym życiem zawodowym :-P


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • sqlwiel 2012-01-15, 14:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 13:25, krys pisze:

    Nie "bo tak", tylko z powodu, że przez kilkadziesiąt lat placił haracz i
    > państwo się zobowiązało, że mu emeryturę wypłaci. Jak twierdzi, słyszał o
    > 80% pensji.
    >

    Ale tego państwa już nie ma!

    "Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi?"
    Tak zwykle działają układy z państwem.
    :)


    (To nie do Ciebie!)
    Ludzie, kurna...
    Zacznijcie odróżniać określenia "państwo", "naród", "kraj".

    W kraju mieszkam, żyję, tu coś zbudowałem, chętnie tutaj zostanę.
    Z narodem się dogaduję, rozumiem i dobrze mi (czasem) z nim.
    Państwo zawsze jest wrogie! To pasożyt. Wrzód na dupie. Więcej mi
    wzięło, niż dało. (Wskaże ktoś wyjątki? Są, owszem... :) )



    --
    Tnx. sqlwiel

  • krys 2012-01-15, 14:36

    Re: Ja w sprawie emerytury

    sqlwiel wrote:

    > W dniu 2012-01-15 13:25, krys pisze:
    >
    > Nie "bo tak", tylko z powodu, że przez kilkadziesiąt lat placił haracz i
    >> państwo się zobowiązało, że mu emeryturę wypłaci. Jak twierdzi, słyszał o
    >> 80% pensji.
    >>
    >
    > Ale tego państwa już nie ma!

    Dobra, dobra. Spadkobiercy tamtego państwa są:->


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • Animka 2012-01-15, 14:44

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 12:08, sqlwiel pisze:
    > W dniu 2012-01-15 10:51, Andrzej Lawa pisze:
    >
    >> nałogi. No chyba że tyle alimentów masz zasądzonych, że niewiele zostaje
    >> ;->
    >
    > To wtedy może liczyć na utrzymanie ze strony swoich dzieci. To chyba
    > naturalne?
    > Mając 65 lat powinien mieć dzieci w wieku ok. 30-40 lat, więc "w kwiecie
    > produktywności". Dla nich to pryszcz zrzucić się co miesiąc po kilkaset
    > złotych dla tatusia, któremu w końcu zawdzięczają życie. Nieprawdaż?

    A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    takich wypierdków.
    http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/


    --
    animka

  • Wojciech Bancer 2012-01-15, 15:10

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-15, Animka wrote:

    [...]

    > A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    > takich wypierdków.
    > http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/

    Tzn. masz pretensje do kapitalizmu, czy jak?

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • sqlwiel 2012-01-15, 15:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 14:44, Animka pisze:

    > A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    > takich wypierdków.
    > http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/
    >
    >

    No i ch.j. Skoro banda debili płaci abonament... :)



    --
    Tnx. sqlwiel

  • Animka 2012-01-15, 15:17

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 15:10, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-15, Animka wrote:
    >
    > [...]
    >
    >> A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    >> takich wypierdków.
    >> http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/
    >
    > Tzn. masz pretensje do kapitalizmu, czy jak?

    Mam pretensje do niesprawiedliwości, nierówności itd.



    --
    animka

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 15:21

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:

    >> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >
    > Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu rewaloryzacje
    > i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak obywatel ma dostać w dupę,

    Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary to
    może by ze 2 setki wyszły.

    Przykład... Załóżmy, że nie mamy inflacji (ceny się nie zmieniają).
    Odkładasz sobie przez rok jakąś sumę i uzbierałeś średnią krajową. W
    następnym roku zdarza się cud gospodarczy, stopa życiowa wszystkim
    rośnie i średnia krajowa szybuje na 2x wyższy pułap. Przypominam -
    załóżmy, że ceny nie wzrosły, tylko nagle wszyscy 2x więcej zarabiają.
    Uważasz, że pieniądze na twoim koncie powinny zostać przemnożone przez
    dwa (oprócz normalnych odsetek)?

  • sqlwiel 2012-01-15, 15:31

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 15:21, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >
    >>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>
    >> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >> rewaloryzacje
    >> i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak obywatel ma dostać w
    >> dupę,
    >
    > Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    > równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary to
    > może by ze 2 setki wyszły.
    >
    > Przykład... Załóżmy, że nie mamy inflacji (ceny się nie zmieniają).
    > Odkładasz sobie przez rok jakąś sumę i uzbierałeś średnią krajową. W
    > następnym roku zdarza się cud gospodarczy, stopa życiowa wszystkim
    > rośnie i średnia krajowa szybuje na 2x wyższy pułap. Przypominam -
    > załóżmy, że ceny nie wzrosły, tylko nagle wszyscy 2x więcej zarabiają.
    > Uważasz, że pieniądze na twoim koncie powinny zostać przemnożone przez
    > dwa (oprócz normalnych odsetek)?

    Daj spokój...
    Ty próbujesz emeryturę jakoś uzasadnić jakąś umową, układem, czymś
    racjonalnym.
    Teoretycznie, to emerytura ma być wypracowanym, opłaconym z góry
    świadczeniem kapitałowym. U nas jest dobrowolnie określaną przez rząd
    zapomogą, "aby nie zdechli z głodu, bo się na nas rzucą".

    Tymczasem u nas emerytura, to jest ochłap rzucany motłochowi przez rząd.
    Rząd jak chce, to da, a jak nie chce, to nie da. Przykład: tegoroczna
    waloryzacja. Poprzednio: Suchocka (z tej samej tuskowej bandy), też
    "zaniechała waloryzacji".
    Dlatego trzeba się wypiąć na to "państwo" (wszak jego już nie ma, jest
    "unia"), olać, nie-dać swojego, nie dać się ograbić, bronić się
    jak-tylko-można.

    Jeśli ono "państwo" j.bie nas w d.pę, to trzeba mu na.ać na ryj.

    Prawo, to może było kiedyś, jakieś 100 lat temu. Teraz mamy "lewo".



    --
    Tnx. sqlwiel

  • krys 2012-01-15, 15:34

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >
    >>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>
    >> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >> rewaloryzacje i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak obywatel
    >> ma dostać w dupę,
    >
    > Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    > równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary to
    > może by ze 2 setki wyszły.

    Cytat z 1. postu:
    "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    pensji "
    Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie policz,
    ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do 1500zł.

    > Przykład... Załóżmy, że nie mamy inflacji (ceny się nie zmieniają).
    > Odkładasz sobie przez rok jakąś sumę i uzbierałeś średnią krajową. W
    > następnym roku zdarza się cud gospodarczy, stopa życiowa wszystkim
    > rośnie i średnia krajowa szybuje na 2x wyższy pułap. Przypominam -
    > załóżmy, że ceny nie wzrosły, tylko nagle wszyscy 2x więcej zarabiają.
    > Uważasz, że pieniądze na twoim koncie powinny zostać przemnożone przez
    > dwa (oprócz normalnych odsetek)?

    Uważam, że jeśli odchodzę na emeryturę w okresie boomu gospodarczego, a ZUS
    obiecał mi 80% ostatniej pensji, to powinnam dostać 80% ostatniej pensji.

    Poza tym na jakim MOIM koncie? na tym podobnym, co jest w NFZ?

    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 15:54

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 15:34, krys pisze:

    > Cytat z 1. postu:
    > "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji "
    > Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie policz,
    > ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do 1500zł.

    "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    (jak ten bachor z reklamy)

    To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 15:57

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 15:31, sqlwiel pisze:

    > Jeśli ono "państwo" j.bie nas w d.pę, to trzeba mu na.ać na ryj.
    >
    > Prawo, to może było kiedyś, jakieś 100 lat temu. Teraz mamy "lewo".

    ROTFL

    Biednym zawsze wiatr w oczy wieje. 100 lat temu tak samo narzekałbyś na
    kapitalistów i arystokratów. Jeśli miałbyś szczęście.

  • krys 2012-01-15, 16:09

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 15:34, krys pisze:
    >
    >> Cytat z 1. postu:
    >> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >> pensji "
    >> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >> policz, ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >> 1500zł.
    >
    > "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    > (jak ten bachor z reklamy)

    Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga dotrzymania
    umowy?

    >
    > To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.

    No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • krys 2012-01-15, 16:11

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 15:34, krys pisze:
    >
    >> Cytat z 1. postu:
    >> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >> pensji "
    >> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >> policz, ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >> 1500zł.
    >
    > "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    > (jak ten bachor z reklamy)

    Jak klient Ci nie płaci za wykonaną robotę, to też tak reagujesz?
    >
    > To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.

    No przecież Pan Zbyszek ma pretensje do tego, kto obiecał!

    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 16:20

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 16:09, krys pisze:

    >> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >> (jak ten bachor z reklamy)
    >
    > Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    > Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga dotrzymania
    > umowy?

    Jeśli ten kontrahent zawiera ustne umowy z kimś innym, to dlaczego ja
    mam się z ich umów wywiązywać, jeśli nie byłem nawet stroną??

    >> To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.
    >
    > No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!

    Ma do kogo innego.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 16:20

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 16:11, krys pisze:
    >> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >> (jak ten bachor z reklamy)
    >
    > Jak klient Ci nie płaci za wykonaną robotę, to też tak reagujesz?

    Twoje analogie są idiotyczne.

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 16:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Szanowni Państwo .
    Nie jestem Trolem , jak ktoś mnie tu nazwał. Sytuacja , jaką
    przedstawiłem jest prawdziwa - możliwe tylko , że
    pani w ZUSie niedokładnie policzyła . Tym niemniej wydaje mi się ,
    że mimo iż w naszej " Bolandii" zmieniał się ustrój i rządy to nadal
    powinny obowiązywać umowy zawarte z obywatelem przed laty .

    Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    obowiązywać .
    Jeżeli tak nie jest - to dlaczego kolejni premierzy po r.1990 spłacali
    długi zaciągnięte przez Gierka ??????

    Jeżeli tak nie jest , to młodzi ludzie nie powinni być zmuszani do
    płacenia składki emerytalnej na ZUS - bo rząd i tak ich oszuka ,
    okradnie , itd.
    I niech mi tu nikt nie wypisuje głupstw , że wywalczę najwyżej 20 $
    Bo ja chcę wymóc na ZUSie 80% przeciętnej , średniej krajowej z
    ostatniego roku . Tyle mi obiecywano !

    W tej sytuacji odnoszę wrażenie , że wprawdzie w "Bolandii" na pewno
    przegram , ale chyba mam szansę walczyć o swoje w Strasburgu .
    Potrzebne mi tylko jedno : dokopanie się do odpowiednich przepisów
    z lat 1945 - 1968 / tj.okres od zakończenia wojny do momentu rozpoczęcia
    pierwszej pracy/. Podobno niektóre kancelarie adwokackie
    w swoich archiwach mają jeszcze Dzienniki Ustaw lub Dziennik Urzędowy
    z tamtych lat .
    Jak to mówił Gierek :
    POMOŻECIE ????

    ...i zakończmy już się spierać o głupstwa ...

  • krys 2012-01-15, 16:53

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 16:11, krys pisze:
    >>> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >>> (jak ten bachor z reklamy)
    >>
    >> Jak klient Ci nie płaci za wykonaną robotę, to też tak reagujesz?
    >
    > Twoje analogie są idiotyczne.

    Owszem, ale tylko dla niektórych:->

    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • krys 2012-01-15, 16:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 16:09, krys pisze:
    >
    >>> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >>> (jak ten bachor z reklamy)
    >>
    >> Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    >> Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga
    >> dotrzymania umowy?
    >
    > Jeśli ten kontrahent zawiera ustne umowy z kimś innym, to dlaczego ja
    > mam się z ich umów wywiązywać, jeśli nie byłem nawet stroną??

    Pytanie było inne.
    >
    >>> To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.
    >>
    >> No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!
    >
    > Ma do kogo innego.

    Do kogo?

    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • sqlwiel 2012-01-15, 17:22

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 16:29, Pan Zbyszek pisze:
    > Szanowni Państwo .
    > Nie jestem Trolem , jak ktoś mnie tu nazwał. Sytuacja , jaką
    > przedstawiłem jest prawdziwa - możliwe tylko , że
    > pani w ZUSie niedokładnie policzyła . Tym niemniej wydaje mi się ,
    > że mimo iż w naszej " Bolandii" zmieniał się ustrój i rządy to nadal
    > powinny obowiązywać umowy zawarte z obywatelem przed laty .

    Powinny...
    Pisałem parę postów wcześniej - one rządy chętnie biorą aktywa, ale nie
    mają zamiaru wywiązywać się ze zobowiązań, przynajmniej nie z tych
    wewnętrznych. Trzeba tę bandę dla przykładu powywieszać na latarniach we
    stolycy, to kolejna banda może potraktuje temat poważnie.

    >
    > Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    > umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    > obowiązywać .

    Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    pod tym samym adresem 40 lat później?

    > Jeżeli tak nie jest - to dlaczego kolejni premierzy po r.1990 spłacali
    > długi zaciągnięte przez Gierka ??????

    Czy jesteś pewien, że spłacali?
    A jeśli spłacali, to może tylko dlatego, aby móc zaciągnąć długi po
    wielokroć większe?
    Ja-tam słabo liczę, bo od tego podobno są komputery. Ale wydaje mi się,
    że długi Gierka, to były letko licząc 100x mniejsze od długów Tuska.


    >
    > Jeżeli tak nie jest , to młodzi ludzie nie powinni być zmuszani do
    > płacenia składki emerytalnej na ZUS - bo rząd i tak ich oszuka ,
    > okradnie , itd.

    No - nie powinni. No i co?

    > I niech mi tu nikt nie wypisuje głupstw , że wywalczę najwyżej 20 $
    > Bo ja chcę wymóc na ZUSie 80% przeciętnej , średniej krajowej z
    > ostatniego roku . Tyle mi obiecywano !

    No to próbuj... :) Może będą o Tobie filmy kręcić, a i Drzyzga Cię
    zaprosi do telewizorni...

    >

    > W tej sytuacji odnoszę wrażenie , że wprawdzie w "Bolandii" na pewno
    > przegram , ale chyba mam szansę walczyć o swoje w Strasburgu .
    > Potrzebne mi tylko jedno : dokopanie się do odpowiednich przepisów
    > z lat 1945 - 1968 / tj.okres od zakończenia wojny do momentu rozpoczęcia
    > pierwszej pracy/. Podobno niektóre kancelarie adwokackieard
    > w swoich archiwach mają jeszcze Dzienniki Ustaw lub Dziennik Urzędowy
    > z tamtych lat .
    > Jak to mówił Gierek :
    > POMOŻECIE ????

    Ja - nie pomogę. Nie znajdę.

    >
    > ...i zakończmy już się spierać o głupstwa ...

    To nie głupstwa. Wszcząłeś bardzo poważną dyskusję. To tysiące zł razy
    miliony ludzi razy dziesiątki lat. Na tyle jesteśmy dymani.


    --
    Tnx. sqlwiel

  • "t-1" 2012-01-15, 18:01

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    news:jeurec$ihd$1@mx1.internetia.pl...
    > POMOŻECIE ????
    >
    > ...i zakończmy już się spierać o głupstwa ...

    Panie Zbyszku
    proszę bardzo
    Ustawa z roku 1968.

    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?idWDU19680030006

    Jest tam wprawdzie mowa o 80% ale dla pensji poniżej 1500zł.
    Dla pensji większej wskaźnik spada nawet do 25% nadwyżki ponad 2000zł.
    Proszę sobie wyliczyć emeryturę według ówczesnych warunków i obecnych.
    (ja sobie wyliczę swoją)

    t-1

  • "Marek Dyjor" 2012-01-15, 18:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Tomaszek wrote:
    > W dniu 2012-01-14 15:41, ToMasz pisze:
    >> O ile zdrowie Ci pozwala - pracuj jak najdłużej - nie jako niewolnik,
    >> ale tak aby nie wypaść z rytmu.
    >
    > No to jest właśnie niewolnictwo;) Żeby nie wypaść z rytmu jaki został
    > narzucony.

    niewolnictwo jest wtedy gdy cie zmuszają do pracy.

    U nas nikt cie do roboty nie zmusza.

  • Krzysztof 45 2012-01-15, 18:37

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Pan Zbyszek napisał(a):
    > POMOŻECIE ????
    Rewolucja juz była. Posrana ale była.
    Jak byś dostał tyle co chcesz i tysiące innych ludzi też by tyle miało dostać, to nie starczyło by
    dla "agenta tomka" który w wieku 34 lat dostał 4 tysie emeryturki i tudzież mu podobnym popaprańcom
    razem z UBekami, SBekami i zasłużonymi komuchami.

    Wiesz komu za to podziękować?
    --
    Krzysiek

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 19:49

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 18:01, t-1 pisze:
    >
    > Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    > news:jeurec$ihd$1@mx1.internetia.pl...
    >> POMOŻECIE ????
    >>
    >> ...i zakończmy już się spierać o głupstwa ...
    >
    > Panie Zbyszku
    > proszę bardzo
    > Ustawa z roku 1968.
    >
    > http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?idWDU19680030006
    >
    > Jest tam wprawdzie mowa o 80% ale dla pensji poniżej 1500zł.
    > Dla pensji większej wskaźnik spada nawet do 25% nadwyżki ponad 2000zł.
    > Proszę sobie wyliczyć emeryturę według ówczesnych warunków i obecnych.
    > (ja sobie wyliczę swoją)
    >
    > t-1
    >
    >
    wiem że nie pisze się dużymi literami ale ..
    DZIĘKUJĘ - TEGO WŁAŚNIE POTRZEBOWAŁEM
    teraz tylko poszukam mądrego adwokata

    P.s.ustawa jest z 23 stycznia 1968 , a ja mam pierwszą umowę o prace w
    lutym 1968 r.
    i g....no mnie obchodzi , że .osowie w sejmie wielokrotnie
    zmieniali prawo .Tak jak już pisałem nie liczę na skorumpowanych sędziów
    w Bolandii .
    Zbyszek

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 20:08

    Re: Ja w sprawie emerytury


    >>
    >> Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    >> umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    >> obowiązywać .
    >
    > Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    > (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    > pod tym samym adresem 40 lat później?
    >

    > Bo firma o nazwie Rzeczpospolita Polska jest kontynuacją Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej .

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 20:11

    Re: Ja w sprawie emerytury


    >
    >> Jeżeli tak nie jest - to dlaczego kolejni premierzy po r.1990 spłacali
    >> długi zaciągnięte przez Gierka ??????
    >
    > Czy jesteś pewien, że spłacali?
    > A jeśli spłacali, to może tylko dlatego, aby móc zaciągnąć długi po
    > wielokroć większe?
    > Ja-tam słabo liczę, bo od tego podobno są komputery. Ale wydaje mi się,
    > że długi Gierka, to były letko licząc 100x mniejsze od długów Tuska


    E.... nie mieszajmy do tego polityki .

  • XL 2012-01-15, 20:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 13 Jan 2012 22:45:10 +0100, Zenek napisał(a):

    > Wałesa tez obiecal po 100 milionow i co ?

    No i 80 procent Polaków uwierzyło!
    O czym to świadczy?
    33333-)
    --
    XL

  • XL 2012-01-15, 20:15

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 13 Jan 2012 23:12:36 +0100, Pan Zbyszek napisał(a):

    > Ale za obiecanki nie kazał sobie płacić

    Jak to nie? - a w zwiazku z czym obiecywał?
    --
    XL

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 20:28

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 18:37, Krzysztof 45 pisze:
    > Pan Zbyszek napisał(a):
    >> POMOŻECIE ????
    > Rewolucja juz była. Posrana ale była.
    > Jak byś dostał tyle co chcesz i tysiące innych ludzi też by tyle miało
    > dostać, to nie starczyło by dla "agenta tomka" który w wieku 34 lat
    > dostał 4 tysie emeryturki i tudzież mu podobnym popaprańcom razem z
    > UBekami, SBekami i zasłużonymi komuchami.
    >
    > Wiesz komu za to podziękować?

    Wiem
    ale wk..wia mnie że ten .oseł do sejmu dostał tyle za 15 lat pracy w
    policji, a ja pracowałem 35 lat , chyba zarabiałem więcej od tego
    .osła a jednak moja emerytura będzie o wiele niższa .
    Zbyszek

    P.s.przepraszam , ale moja klawiatura zacina się na literce "p"

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 20:47

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-13 19:01, Pan Zbyszek pisze:
    > Zbliżam się do 65 więc szykuje dokumenty do ZUS-u .
    > Pani / blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę
    > " zarabiał " 1550 zł miesięcznie .
    > Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji .
    > Czy ktoś wie , gdzie można to znaleźć na piśmie ??
    > Chętnie bym się z ZUSem posądził , bo mnie mocno wku.wili .

    Kilka cytatów z Ustawy o Powszechnym Zaopatrzeniu Emerytalnym
    z dnia 23 stycznia 1968 r. :
    Art.17. 1.
    Podstawę wymiaru emerytury lub renty stanowi przeciętny miesięczny
    zarobek z okresu :
    1/ ostatnich 12 miesięcy zatrudnienia
    2/ kolejnych 24 miesięcy zatrudnienia dowolnie wybranych przez
    zainteresowanego z ostatnich 12 lat zatrudnienia .

    PROBLEM W TYM , ŻE NIKT MI TEJ UMOWY NIE WYPOWIEDZIAŁ

    Zbyszek

  • Liwiusz 2012-01-15, 21:01

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 11:39, Nixe pisze:
    > W dniu 2012-01-14 13:58, Liwiusz pisze:
    >> W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >>>
    >>> Użytkownik "Liwiusz"
    >>>
    >>>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>>
    >>>> Nie opłaca.
    >>>
    >>> opłaca
    >>
    >> Nie opłaca.
    >>
    >> Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >>
    >> art. 91
    >> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >> ubezpieczenie społeczne.
    >
    > To z jakiś środków dostają emeryturę?

    Z "państwowych" zapewne, a co to ma do rzeczy?

    --
    Liwiusz

  • Nixe 2012-01-15, 21:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 17:22, sqlwiel pisze:

    > Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    > (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    > pod tym samym adresem 40 lat później?

    A dlaczego oczekuje się od_dzisiejszych_pokoleń Rosjan rozliczenia za
    Katyń, a Niemców za II WŚ? Co oni mają wspólnego z tym, co narobili ich
    rodzice/dziadkowie?
    Dlaczego państwo polskie zwraca dziś nieruchomości skradzione ich
    właścicielom w latach 50tych przez państwo? Przecież to było inne
    państwo, prawda?

    N.

  • Nixe 2012-01-15, 21:10

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 21:01, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-15 11:39, Nixe pisze:
    >> W dniu 2012-01-14 13:58, Liwiusz pisze:
    >>> W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >>>>
    >>>> Użytkownik "Liwiusz"
    >>>>
    >>>>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>>>
    >>>>> Nie opłaca.
    >>>>
    >>>> opłaca
    >>>
    >>> Nie opłaca.
    >>>
    >>> Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >>>
    >>> art. 91
    >>> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >>> ubezpieczenie społeczne.
    >>
    >> To z jakiś środków dostają emeryturę?
    >
    > Z "państwowych" zapewne, a co to ma do rzeczy?

    Pytam z ciekawości. Skoro nie odprowadza składek emerytalnych, to
    zastanawiałam się skąd bierze się jego emerytura.

    N.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 21:46

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 20:47, Pan Zbyszek pisze:

    > Podstawę wymiaru emerytury lub renty stanowi przeciętny miesięczny
    > zarobek z okresu :
    > 1/ ostatnich 12 miesięcy zatrudnienia
    > 2/ kolejnych 24 miesięcy zatrudnienia dowolnie wybranych przez
    > zainteresowanego z ostatnich 12 lat zatrudnienia .
    >
    > PROBLEM W TYM , ŻE NIKT MI TEJ UMOWY NIE WYPOWIEDZIAŁ

    Zrozum, trollu, że to nie jest umowa tylko prawo.

    Umowy zawierasz podmiotami w miarę równorzędnymi. A prawo jest odgórnie
    narzucane - przez podmiot nadrzędny zwany państwem.

    Ustaw nie trzeba wypowiadać - one się po prostu zmieniają.

    Załóż partię, wejdź do sejmu i przywróć stare przepisy. Tylko potem się
    nie zdziw, że dostaniesz te 5 czy ileś tysięcy emerytury, ale wywołasz
    taki kryzys, że za to sobie kupisz waciki.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 21:47

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 16:29, Pan Zbyszek pisze:
    > Szanowni Państwo .
    > Nie jestem Trolem , jak ktoś mnie tu nazwał. Sytuacja , jaką

    Jeśli nie jesteś trollem, to jesteś zwykłym ignorantem, który nie
    rozumie różnicy pomiędzy umową a prawem.

    Pewnie tobie się także wydaje, że za podatki coś ci się w zamian należy?

    [ciach]

    > Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    > umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    > obowiązywać .

    To rozmawiaj z Cyrankiewiczem.

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 21:49

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 17:22, sqlwiel pisze:

    > Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    > (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    > pod tym samym adresem 40 lat później?

    Podstawowy błąd w rozumowaniu: prawo to NIE JEST umowa!!!

    To jest coś narzucane z góry. Rękami ludzi wybranych przez samych
    obywateli (teoretycznie).

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 21:49

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 18:01, t-1 pisze:

    > http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?idWDU19680030006
    >
    > Jest tam wprawdzie mowa o 80% ale dla pensji poniżej 1500zł.
    > Dla pensji większej wskaźnik spada nawet do 25% nadwyżki ponad 2000zł.
    > Proszę sobie wyliczyć emeryturę według ówczesnych warunków i obecnych.
    > (ja sobie wyliczę swoją)

    Tylko nie zapomnij wyniku podzielić przez 10 000 ;->

  • Andrzej Lawa 2012-01-15, 22:44

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 15:17, Animka pisze:

    >>> A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    >>> takich wypierdków.
    >>> http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/
    >>
    >> Tzn. masz pretensje do kapitalizmu, czy jak?
    >
    > Mam pretensje do niesprawiedliwości, nierówności itd.

    W tym momencie przytoczę cytat:

    NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI - JESTEM TYLKO JA (powiedział Śmierć)

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 23:06

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 21:47, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 15.01.2012 16:29, Pan Zbyszek pisze:
    >> Szanowni Państwo .
    >> Nie jestem Trolem , jak ktoś mnie tu nazwał. Sytuacja , jaką
    >
    > Jeśli nie jesteś trollem, to jesteś zwykłym ignorantem, który nie
    > rozumie różnicy pomiędzy umową a prawem.
    >
    > Pewnie tobie się także wydaje, że za podatki coś ci się w zamian należy?
    >
    > [ciach]
    >
    >> Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    >> umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    >> obowiązywać .
    >
    > To rozmawiaj z Cyrankiewiczem.

    WYŁĄCZ SIĘ

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 23:24

    Re: Ja w sprawie emerytury


    > Zrozum, trollu, że to nie jest umowa tylko prawo.



    Szanowny Panie Andrzej Lawa ja Pana nie obraziłem
    więc nie rozumiem czemu pan obraża mnie . Jestem na tym
    forum dopiero od wczoraj , nie czytałem regulaminu
    więc może to nie jest forum "p.s.prawo" tylko forum
    dla .............dopowiedz sobie sam .


    Proponuje zamknięcie tematu .
    ja już skończyłem i nie będę tu zaglądał.
    Zbyszek

  • Pan Zbyszek 2012-01-15, 23:41

    Re: Ja w sprawie emerytury


    >
    > Zrozum, trollu, że to nie jest umowa tylko prawo.
    >
    A tak przy okazji w/g Wikipedii :

    Trollowanie (trolling) ? antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla
    forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się
    dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

    Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w
    celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie
    kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często
    nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu
    zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego
    typu wiadomości jako przynęty[1], która doprowadzić mogłaby do wywołania
    dyskusji.

    W Google wystarczy wpisać "andrzej lawa" i każdy magiel się chowa .
    Pozdrawiam
    Zbyszek

  • Animka 2012-01-16, 00:35

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 23:41, Pan Zbyszek pisze:
    > W Google wystarczy wpisać "andrzej lawa" i każdy magiel się chowa .

    Wrzuć go do filtra i będziesz miał spokój.

    --
    animka

  • Animka 2012-01-16, 00:44

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 20:14, XL pisze:
    > Dnia Fri, 13 Jan 2012 22:45:10 +0100, Zenek napisał(a):
    >
    >> Wałesa tez obiecal po 100 milionow i co ?
    >
    > No i 80 procent Polaków uwierzyło!
    > O czym to świadczy?

    O zbydlęcemiu, oszukiwaniu tych co do żłoba po trupach muszą się dostać.
    Jasne?


    --
    animka

  • John_Kołalsky 2012-01-16, 00:55

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "sqlwiel"

    >
    > Daj spokój...
    > Ty próbujesz emeryturę jakoś uzasadnić jakąś umową, układem, czymś
    > racjonalnym.
    > Teoretycznie, to emerytura ma być wypracowanym, opłaconym z góry
    > świadczeniem kapitałowym.

    Emerytura nie ma nic wspólnego z oszczędzaniem. To przejaw opieki państwa
    nad swoimi obywatelami finansowany z bieżących podatków.

    > U nas jest dobrowolnie określaną przez rząd zapomogą, "aby nie zdechli z
    > głodu, bo się na nas rzucą".

    MZ tkwisz w obłędzie :-) Jak niby emeryci mieliby rzucić się na rząd ? Masz
    70 lat i co ... jedziesz do Wawy by się rzucić ?

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 07:10

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 00:55, John Kołalsky pisze:

    > Emerytura nie ma nic wspólnego z oszczędzaniem. To przejaw opieki
    > państwa nad swoimi obywatelami finansowany z bieżących podatków.

    W formie ZUSowskiej - owszem.

    W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 07:10

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 23:06, Pan Zbyszek pisze:

    >>> Ja z Rządem kierowanym przez premiera Cyrankiewicza zawarłem określoną
    >>> umowę i uważam , że rządy się zmieniają , ale umowa nadal powinna
    >>> obowiązywać .
    >>
    >> To rozmawiaj z Cyrankiewiczem.
    >
    > WYŁĄCZ SIĘ

    Sam się wyłącz.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 07:11

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 23:41, Pan Zbyszek pisze:
    >
    >>
    >> Zrozum, trollu, że to nie jest umowa tylko prawo.
    >>
    > A tak przy okazji w/g Wikipedii :
    >
    > Trollowanie (trolling) ? antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla
    > forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się
    > dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

    To nie jest ścisła i kompletna definicja.

    Trollowaniem (w łagodniejszej formie) jest też tzw. "zgrywanie idioty".

    No i niestety twoje lamenty okołoemerytalne wyglądają na coś takiego.

    Czyli albo zgrywasz idiotę (trollujesz) albo... nie zgrywasz. Co będzie?

  • Liwiusz 2012-01-16, 08:02

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 07:10, Andrzej Lawa pisze:
    >
    > W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.


    Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.

    --
    Liwiusz

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 08:19

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 15.01.2012 15:14, sqlwiel pisze:
    > W dniu 2012-01-15 14:44, Animka pisze:
    >
    >> A taka jedna wybrana w tv za reklame kupi sobie mieszkanie. Wiele jest
    >> takich wypierdków.
    >> http://www.pudelek.pl/artykul/37608/zmuda_zarobi_750_tysiecy/
    >>
    >>
    >
    > No i ch.j. Skoro banda debili płaci abonament... :)

    Może uściślę: podatek dla zmyłki nazywany abonamentem ;->

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 08:30

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 08:02, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-16 07:10, Andrzej Lawa pisze:
    >>
    >> W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.
    >
    >
    > Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    > się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    > jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.

    Och, to jest prawdą właściwie dla każdego rodzaju inwestowania - w sumie
    "czysta" gotówka też zależy od przyszłych pokoleń. Jak zrobią inflację...

    No i można wybrać sposób inwestowania.

  • "Danusia" 2012-01-16, 09:06

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    news:jeuad1$962$1@inews.gazeta.pl...
    >W dniu 2012-01-14 13:58, Liwiusz pisze:
    >> W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >>>
    >>> Użytkownik "Liwiusz"
    >>>
    >>>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>>
    >>>> Nie opłaca.
    >>>
    >>> opłaca
    >>
    >> Nie opłaca.
    >>
    >> Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >>
    >> art. 91
    >> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >> ubezpieczenie społeczne.
    >
    > To z jakiś środków dostają emeryturę?
    >
    > N.
    >
    Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.


  • "Danusia" 2012-01-16, 09:13

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "sqlwiel" napisał w wiadomości
    news:jeunvj$obi$1@inews.gazeta.pl...
    >W dniu 2012-01-15 15:21, Andrzej Lawa pisze:
    > {....]
    > Tymczasem u nas emerytura, to jest ochłap rzucany motłochowi przez rząd.
    > Rząd jak chce, to da, a jak nie chce, to nie da. Przykład: tegoroczna
    > waloryzacja. Poprzednio: Suchocka (z tej samej tuskowej bandy), też
    > "zaniechała waloryzacji".

    Tak, ale potem był wyrok Trybunału Konstytucyjnego i wyrównali to co zabrali
    (fakt ze po kilku latach ale wyrównali).

    pozdr

  • RadoslawF 2012-01-16, 09:13

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia 2012-01-15 16:56, Użytkownik krys napisał:

    >>>> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >>>> (jak ten bachor z reklamy)
    >>> Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    >>> Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga
    >>> dotrzymania umowy?
    >> Jeśli ten kontrahent zawiera ustne umowy z kimś innym, to dlaczego ja
    >> mam się z ich umów wywiązywać, jeśli nie byłem nawet stroną??
    >
    > Pytanie było inne.

    I tendencyjne.
    A ty już przestałeś kraść ?

    >>>> To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.
    >>> No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!
    >> Ma do kogo innego.
    >
    > Do kogo?

    Ma pretensję do ZUSu a 80% procent obiecał mu jakiś nieprzedstawiony
    z nazwiska człowiek czterdzieści czy więcej lat temu.
    Niech szuka tego co obiecywał.


    Pozdrawiam

  • SQLwiel 2012-01-16, 09:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-15 21:46, Andrzej Lawa pisze:

    > Umowy zawierasz podmiotami w miarę równorzędnymi. A prawo jest odgórnie
    > narzucane - przez podmiot nadrzędny zwany państwem.
    >
    > Ustaw nie trzeba wypowiadać - one się po prostu zmieniają.

    No - nie do końca bym się zgodził. Jeśli nie mam racji, to proszę mnie
    naprostować.

    Jeśli ono "państwo" obiecuje agentowi Tomkowi, że po 15 latach wiernej
    służby dostanie wysoką emeryturę, agent Tomek w związku z tym zostaje
    kurwą na usługach "państwa", traci przyjaciół, ale ma nadzieję na życie
    w dostatku przez kolejne 40 lat po 15 latach kurwienia się, po czym (w
    trakcie tych 15 lub 40 lat) zmienia się ekipa zajmująca reprezentacyjne
    gmachy we stolycy i ona mówi panu Tomkowi "wała" - to czy pan Tomek może
    się skarżyć do Sztrasburgera?

    Moim zdaniem - może. I powinien wygrać, jeśli "prawo" ma jeszcze
    cokolwiek znaczyć. Ale ja, to truskawki cukrem...

    W przeciwnym wypadku można sobie ustawą ustalić, że wszystkim, którzy
    mają majątek większy niż 100kpln należy go zabrać i oddać we władanie
    partii aktualnie rządzącej. No - to (a raczej coś podobnego, myślę o
    emeryturze od 67r.ż.) się chyba właśnie odbywa i nikt jakoś nie protestuje.

    A pan Zbyszek - za swoje 30$ w latach '80 mógł dostatnie żyć (z całą
    rodziną) przez miesiąc, bo stosownie do tego pracował. Ma prawo żądać
    adekwatnej wartości realnej, choć praktycznych szans dla niego nie widzę.



    --
    Tnx. SQLwiel.

  • "Danusia" 2012-01-16, 09:21

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "krys" napisał w wiadomości
    news:4f12e40f$0$1232$65785112@news.neostrada.pl...
    > Andrzej Lawa wrote:
    >
    >> W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >>
    >>>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>>
    >>> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >>> rewaloryzacje i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak obywatel
    >>> ma dostać w dupę,
    >>
    >> Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    >> równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary to
    >> może by ze 2 setki wyszły.
    >
    > Cytat z 1. postu:
    > "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    > pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    > pensji "
    > Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    > policz,
    > ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do 1500zł.
    >

    Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to jego
    emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę), co jest
    dowodem na to że Pan Zbyszek jest trolem wszczynającym dyskusje, a gro z
    dyskutantów to wściekła zgraja ujadających psów którą Pan zbyszek wypuścił
    krzykiem "bież go".....

    pozdr

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 09:22

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 09:14, SQLwiel pisze:

    > Jeśli ono "państwo" obiecuje agentowi Tomkowi, że po 15 latach wiernej
    > służby dostanie wysoką emeryturę, agent Tomek w związku z tym zostaje
    > kurwą na usługach "państwa", traci przyjaciół, ale ma nadzieję na życie
    > w dostatku przez kolejne 40 lat po 15 latach kurwienia się, po czym (w
    > trakcie tych 15 lub 40 lat) zmienia się ekipa zajmująca reprezentacyjne
    > gmachy we stolycy i ona mówi panu Tomkowi "wała" - to czy pan Tomek może
    > się skarżyć do Sztrasburgera?

    Skarżyć się może, ale jeśli przepisy się zmieniły zanim pójdzie na
    emeryturę, to będzie to tylko strata czasu i pieniędzy.

    Równie dobrze mógłbyś pozywać państwo, że idąc patriotycznie do
    normalnej pracy w Polsce (zamiast wyjechać za granicę) przed
    podniesieniem wieku emerytalnego, po podniesieniu wieku emerytalnego nie
    możesz iść na emeryturę wcześniej.

    Prawo nie działa wstecz, ale nie działa też po jego zmianie.

    [ciach]

    > W przeciwnym wypadku można sobie ustawą ustalić, że wszystkim, którzy
    > mają majątek większy niż 100kpln należy go zabrać i oddać we władanie
    > partii aktualnie rządzącej.

    Tak bezpośrednio to nie, bo Konstytucja się wścieknie, ale stosują
    odpowiednie stawki podatkowe - pewnie, że się da.

    [ciach]

    > A pan Zbyszek - za swoje 30$ w latach '80 mógł dostatnie żyć (z całą
    > rodziną) przez miesiąc, bo stosownie do tego pracował. Ma prawo żądać
    > adekwatnej wartości realnej, choć praktycznych szans dla niego nie widzę.

    Masz prawo żądać też, żeby byłą równość, sprawiedliwość, żeby policja
    coś zrobiła i brzydkich przyozdobiła a biednym dała pieniądze. A także
    żądać, by premier kucnął i zaśpiewał piosenkę o młodym robocie. Wolny
    kraj ;->

    Oczywiście twoje żądania pozostaną tylko tym - żądaniami.

  • "NKAB -" 2012-01-16, 09:26

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Danusia napisał(a):

    >
    > Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    > news:jere6k$t0t$1@mx1.internetia.pl...
    > > Szanowni Państwo .
    > > [...]
    > > A dlaczego pytam ? - bo miałem dobre zarobki , dużo wyższe od
    > > średniej krajowej , ale kilka długich kilkumiesięcznych wyjazdów
    > > z kraju i w całym okresie pracy nie ma ani razu ciągłości 10 lat
    > > co jest podstawą do obliczania .
    >
    > Ty chyba jesteś jakimś niedouczonym trolem. Już po kilku minutach czytania
    > przepisów ustawy o emeryturach i podstawie do obliczania wysokości
    emerytury
    > dla osób urodzonych w 1947 r. wiedział byś że podstawą są zarobki z
    > dowolnych 10 kolejnych lat z ostatniego dwudziestolecia przed przejsciem
    na
    > emeryture, lub 20 DOWOLNYCH LAT (NIE KOLEJNYCH) Z CAŁEGO OKRESU
    ZATRUDNIENIA
    > i możesz sobie wybrać zarobki z tych lat w których miałeś wysokie (żadna
    > ciągłość nie obowiązuje). Więc te zarobki dużo wyższe od średniej krajowej
    > dadzą Ci dużo wyższą emeryture od średniej krajowej emerytury.
    >
    > pozdr
    >
    >

    Należy jeszcze dodać, że jak da wszystkie rmua
    to będzie miał inaczej obliczony kapitał początkowy.
    Bez rmua ma według, czasami niekorzystnego, wzoru.
    I to też jest badytyzm, bo te dokumety do rmua mają
    państwowe archiwa i to ZUS powinien je zależdź
    a nie obywatel.

    Andrzej.


    --

  • WAM 2012-01-16, 09:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On Sun, 15 Jan 2012 20:28:06 +0100, Pan Zbyszek
    wrote:

    >ale wk..wia mnie że ten .oseł do sejmu dostał tyle za 15 lat pracy w
    >policji, a ja pracowałem 35 lat , chyba zarabiałem więcej od tego
    >.osła a jednak moja emerytura będzie o wiele niższa .
    No to jest sprawiedliwosc wlasnie. Zarabiales wiecej, zarobisz mniej.
    On mial na odwrot. Suma sie zgadza.

    WAM
    --
    mezrom dan ysazcw -> www.nadmorze.pl <- wczasy nad morzem

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 09:31

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 09:29, WAM pisze:

    > No to jest sprawiedliwosc wlasnie. Zarabiales wiecej, zarobisz mniej.
    > On mial na odwrot. Suma sie zgadza.

    LOL

    Dobre :)

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 09:42

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:

    >> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >
    > Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    > dochodowym) czy nie?

    Ręce opadają...

  • "Nixe" 2012-01-16, 09:45

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    news:jf0mm8$5fd$1@inews.gazeta.pl...
    >
    > Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    > news:jeuad1$962$1@inews.gazeta.pl...
    >>W dniu 2012-01-14 13:58, Liwiusz pisze:
    >>> W dniu 2012-01-14 13:20, macso pisze:
    >>>>
    >>>> Użytkownik "Liwiusz"
    >>>>
    >>>>>> bierze państwową pensję oraz państwo mu opłaca składkę ZUS
    >>>>>
    >>>>> Nie opłaca.
    >>>>
    >>>> opłaca
    >>>
    >>> Nie opłaca.
    >>>
    >>> Ustawa o ustroju sądów powszechnych
    >>>
    >>> art. 91
    >>> § 9. Od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na
    >>> ubezpieczenie społeczne.
    >>
    >> To z jakiś środków dostają emeryturę?
    >>
    >> N.
    >>
    > Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.

    Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem dochodowym)
    czy nie?

    N.

  • krys 2012-01-16, 09:47

    Re: Ja w sprawie emerytury

    RadoslawF wrote:

    > Dnia 2012-01-15 16:56, Użytkownik krys napisał:
    >
    >>>>> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >>>>> (jak ten bachor z reklamy)
    >>>> Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    >>>> Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga
    >>>> dotrzymania umowy?
    >>> Jeśli ten kontrahent zawiera ustne umowy z kimś innym, to dlaczego ja
    >>> mam się z ich umów wywiązywać, jeśli nie byłem nawet stroną??
    >>
    >> Pytanie było inne.
    >
    > I tendencyjne.

    Gdyż?

    > A ty już przestałeś kraść ?

    Powinieneś wiedzieć najlepiej - każdy sadzie według siebie..


    >
    >>>>> To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.
    >>>> No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!
    >>> Ma do kogo innego.
    >>
    >> Do kogo?
    >
    > Ma pretensję do ZUSu a 80% procent obiecał mu jakiś nieprzedstawiony
    > z nazwiska człowiek czterdzieści czy więcej lat temu.
    > Niech szuka tego co obiecywał.

    Przedstawił Ustawę z 68 roku. Żaden "człowiek przedstawiony z nazwiska" nie
    ma nic do rzeczy
    I mam nadzieję, że sprawę wygra.


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • krys 2012-01-16, 09:52

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 15.01.2012 20:47, Pan Zbyszek pisze:
    >
    >> Podstawę wymiaru emerytury lub renty stanowi przeciętny miesięczny
    >> zarobek z okresu :
    >> 1/ ostatnich 12 miesięcy zatrudnienia
    >> 2/ kolejnych 24 miesięcy zatrudnienia dowolnie wybranych przez
    >> zainteresowanego z ostatnich 12 lat zatrudnienia .
    >>
    >> PROBLEM W TYM , ŻE NIKT MI TEJ UMOWY NIE WYPOWIEDZIAŁ
    >
    > Zrozum, trollu, że to nie jest umowa tylko prawo.
    >
    > Umowy zawierasz podmiotami w miarę równorzędnymi. A prawo jest odgórnie
    > narzucane - przez podmiot nadrzędny zwany państwem.
    >
    > Ustaw nie trzeba wypowiadać - one się po prostu zmieniają.

    A co z prawem nie działającym wstecz?
    Dlaczego sprawa spadkowa po osobie zmarłej w latach 80. ubiegłego wieku była
    rozpatrywana według wtedy obowiazujacych przepisów, a nie z lat po 2000roku,
    kiedy już zniesiona podatek od spadków i darowizn?


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • "Nixe" 2012-01-16, 09:55

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    news:jf0mma$5fd$3@inews.gazeta.pl...
    >
    > Użytkownik "krys" napisał w wiadomości
    > news:4f12e40f$0$1232$65785112@news.neostrada.pl...
    >> Andrzej Lawa wrote:
    >>
    >>> W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >>>
    >>>>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>>>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>>>
    >>>> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >>>> rewaloryzacje i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak
    >>>> obywatel
    >>>> ma dostać w dupę,
    >>>
    >>> Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    >>> równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary to
    >>> może by ze 2 setki wyszły.
    >>
    >> Cytat z 1. postu:
    >> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >> pensji "
    >> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >> policz,
    >> ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do 1500zł.
    >>
    >
    > Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to jego
    > emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę),

    Więc powiedz Danusiu, jak te 2400-2800 zł netto ma się do "Pani / blondynka
    / wyliczyła mi wstępnie , że będę " zarabiał " 1550 zł miesięcznie".
    Może po prostu "pani blondynka" się pomyliła. Niemniej jednak nie oznacza
    to, ze Zbyszek jest trollem.

    N.

  • "Nixe" 2012-01-16, 10:01

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
    wiadomości news:4f13e302$1@news.home.net.pl...
    >W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:
    >
    >>> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >>
    >> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >> dochodowym) czy nie?

    > Ręce opadają...

    To sobie przywiąż.
    A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym też
    zaczną opadać.

    N.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 10:02

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 09:52, krys pisze:

    > A co z prawem nie działającym wstecz?
    > Dlaczego sprawa spadkowa po osobie zmarłej w latach 80. ubiegłego wieku była
    > rozpatrywana według wtedy obowiazujacych przepisów, a nie z lat po 2000roku,
    > kiedy już zniesiona podatek od spadków i darowizn?

    A kiedy "pan Zbyszek" zmarł... znaczy się przeszedł na emeryturę? W 1968?

  • Liwiusz 2012-01-16, 10:04

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 10:01, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    > w wiadomości news:4f13e302$1@news.home.net.pl...
    >> W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:
    >>
    >>>> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >>>
    >>> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >>> dochodowym) czy nie?
    >
    >> Ręce opadają...
    >
    > To sobie przywiąż.
    > A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym
    > też zaczną opadać.

    Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    "bogatsze"?

    --
    Liwiusz

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 10:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:

    > Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    > "bogatsze"?

    Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    pieniędzy i im dać ;)

  • Liwiusz 2012-01-16, 10:12

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 10:05, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:
    >
    >> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >> "bogatsze"?
    >
    > Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    > swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    > pieniędzy i im dać ;)

    Na krótką metę to akurat działa, zwłaszcza u tych, którzy są "pierwsi w
    kolejce", o "drukowaczach" nie wspominając :)

    --
    Liwiusz

  • krys 2012-01-16, 10:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Andrzej Lawa wrote:

    > W dniu 16.01.2012 09:52, krys pisze:
    >
    >> A co z prawem nie działającym wstecz?
    >> Dlaczego sprawa spadkowa po osobie zmarłej w latach 80. ubiegłego wieku
    >> była rozpatrywana według wtedy obowiazujacych przepisów, a nie z lat po
    >> 2000roku, kiedy już zniesiona podatek od spadków i darowizn?
    >
    > A kiedy "pan Zbyszek" zmarł... znaczy się przeszedł na emeryturę? W 1968?

    Przecież sprawa spadkowa odbyła się w 2010 roku, więc podatku być nie
    powinno,idąc tokiem Twojego rozumowania c'nie? Jakby się odbyła w latach
    80., to owszem.
    Na tej samej zasadzie, jak Pan Zbyszek przyjmując 1. pracę działał w zgodzie
    z ówczesną ustawą, powinien emeryturę mieć na tamtych zasadach. Przyszłe
    roczniki też miały prawo oczekiwać, że dostana emerytury na zadach ustaw,
    które obowiązywały w czasie, kiedy zawierali z państwem umowę: "teraz ja
    płacę haracz, a za 40 lat wy mi jałmużnę" .

    Zresztą lepiej to było na Agencie Tomku wytłumaczone.


    --
    Pozdrawiam
    J.

    www.kontestacja.com

  • "_ąćęłńóśźż." 2012-01-16, 10:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Całkiem nieźle.


    -----
    > 1550 zl miesiecznie.

    --

  • "Nixe" 2012-01-16, 10:40

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości
    news:jf0p6j$d9p$1@inews.gazeta.pl...
    >W dniu 2012-01-16 10:01, Nixe pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    >> w wiadomości news:4f13e302$1@news.home.net.pl...
    >>> W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:
    >>>
    >>>>> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >>>>
    >>>> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >>>> dochodowym) czy nie?
    >>
    >>> Ręce opadają...
    >>
    >> To sobie przywiąż.
    >> A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym
    >> też zaczną opadać.

    > Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    > "bogatsze"?

    Czy ja naprawdę pytam po chińsku?
    Bo to kolejna odpowiedź od czapy.

    N.

  • "Nixe" 2012-01-16, 10:47

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
    wiadomości news:4f13e865$1@news.home.net.pl...
    >W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:
    >
    >> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >> "bogatsze"?
    >
    > Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    > swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    > pieniędzy i im dać ;)

    Ja pitolę :(

    HINT:
    1/ Sędziowie NIE PŁACĄ składek emerytalnych i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    2/ "Niesędziowie" PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę.

    A teraz drodzy panowie może uda się Wam na podstawie powyższego odpowiednio
    zatrybić i odnieść się do mojego pierwszego pytania, bez wysnuwania jakichś
    teorii z kosmosu o drukowaniu pieniędzy. Da radę?

    N.

  • Liwiusz 2012-01-16, 11:08

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 10:47, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    > w wiadomości news:4f13e865$1@news.home.net.pl...
    >> W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:
    >>
    >>> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >>> "bogatsze"?
    >>
    >> Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    >> swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    >> pieniędzy i im dać ;)
    >
    > Ja pitolę :(
    >
    > HINT:
    > 1/ Sędziowie NIE PŁACĄ składek emerytalnych i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    > 2/ "Niesędziowie" PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    >
    > A teraz drodzy panowie może uda się Wam na podstawie powyższego
    > odpowiednio zatrybić i odnieść się do mojego pierwszego pytania, bez
    > wysnuwania jakichś teorii z kosmosu o drukowaniu pieniędzy. Da radę?

    Jest jeszcze trzecia opcja:

    3/ Sędziowie PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę, ale państwo
    się skapnęło, że taniej będzie, zamiast wypłacać im pensje brutto i
    pobierać znów od niej składki, wypłacać im tylko pensję "minibrutto" i
    potrącać tylko dochodowy.

    --
    Liwiusz

  • Tomasz Kaczanowski 2012-01-16, 11:26

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 11:08, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-16 10:47, Nixe pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    >> w wiadomości news:4f13e865$1@news.home.net.pl...
    >>> W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:
    >>>
    >>>> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >>>> "bogatsze"?
    >>>
    >>> Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    >>> swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    >>> pieniędzy i im dać ;)
    >>
    >> Ja pitolę :(
    >>
    >> HINT:
    >> 1/ Sędziowie NIE PŁACĄ składek emerytalnych i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    >> 2/ "Niesędziowie" PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    >>
    >> A teraz drodzy panowie może uda się Wam na podstawie powyższego
    >> odpowiednio zatrybić i odnieść się do mojego pierwszego pytania, bez
    >> wysnuwania jakichś teorii z kosmosu o drukowaniu pieniędzy. Da radę?
    >
    > Jest jeszcze trzecia opcja:
    >
    > 3/ Sędziowie PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę, ale państwo
    > się skapnęło, że taniej będzie, zamiast wypłacać im pensje brutto i
    > pobierać znów od niej składki, wypłacać im tylko pensję "minibrutto" i
    > potrącać tylko dochodowy.

    Nie tyle taniej, co bardziej polityczne. Jest dzięki temu jest kolejna
    grupa uprzywilejowana.



    --
    Kaczus
    http://kaczus.republika.pl

  • Bydlę 2012-01-16, 11:27

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Danusiu!
    Używaj czasem nie samej klawiatury...

    On 2012-01-16 09:21:09 +0100, "Danusia" said:
    > a gro

    gros


    > krzykiem "bież go".....

    Czyli biegnij go.
    ;>>>



    --
    Bydlę

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 11:32

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 11:33, Nixe pisze:

    > A co z resztą budżetówki? Oświata, o ile się nie mylę, nadal płaci ZUS.

    Oświata to niekoniecznie budżetówka.

  • "Nixe" 2012-01-16, 11:33

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Liwiusz" napisał w wiadomości
    news:jf0svi$ps6$1@inews.gazeta.pl...
    >W dniu 2012-01-16 10:47, Nixe pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    >> w wiadomości news:4f13e865$1@news.home.net.pl...
    >>> W dniu 16.01.2012 10:04, Liwiusz pisze:
    >>>
    >>>> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >>>> "bogatsze"?
    >>>
    >>> Och, to jeden z takich popularnych poglądów - tak jak np. genialny w
    >>> swej prostocie sposób na lepsze zarobki obywateli: "dodrukować"
    >>> pieniędzy i im dać ;)
    >>
    >> Ja pitolę :(
    >>
    >> HINT:
    >> 1/ Sędziowie NIE PŁACĄ składek emerytalnych i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    >> 2/ "Niesędziowie" PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę.
    >>
    >> A teraz drodzy panowie może uda się Wam na podstawie powyższego
    >> odpowiednio zatrybić i odnieść się do mojego pierwszego pytania, bez
    >> wysnuwania jakichś teorii z kosmosu o drukowaniu pieniędzy. Da radę?
    >
    > Jest jeszcze trzecia opcja:
    >
    > 3/ Sędziowie PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę, ale państwo
    > się skapnęło, że taniej będzie, zamiast wypłacać im pensje brutto i
    > pobierać znów od niej składki, wypłacać im tylko pensję "minibrutto" i
    > potrącać tylko dochodowy.

    OK, teraz to jasne, ale czy tak faktycznie się dzieje? Tzn. zmniejszono im
    brutto?
    A co z resztą budżetówki? Oświata, o ile się nie mylę, nadal płaci ZUS.

    N.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 11:48

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 10:23, krys pisze:

    > Na tej samej zasadzie, jak Pan Zbyszek przyjmując 1. pracę działał w zgodzie
    > z ówczesną ustawą, powinien emeryturę mieć na tamtych zasadach. Przyszłe
    > roczniki też miały prawo oczekiwać, że dostana emerytury na zadach ustaw,
    > które obowiązywały w czasie, kiedy zawierali z państwem umowę: "teraz ja
    > płacę haracz, a za 40 lat wy mi jałmużnę" .

    Nadal nie rozumiesz podstaw.

    Emeryturę uzyskujesz na zasadach obowiązujących w chwili przejścia na
    emeryturę. Nowe przepisy mogą uwzględnić stare zasady dla "starych"
    pracowników, ale nie muszą.

  • RadoslawF 2012-01-16, 11:52

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia 2012-01-16 09:47, Użytkownik krys napisał:
    > RadoslawF wrote:
    >
    >> Dnia 2012-01-15 16:56, Użytkownik krys napisał:
    >>
    >>>>>> "Obiecałaś! Obiecałaś!"
    >>>>>> (jak ten bachor z reklamy)
    >>>>> Jak zawierasz umowy, to też tak do kontrahentów się zwracasz?
    >>>>> Czy wysyłasz na drzewo, jak nie zrobisz na czas, a klient wymaga
    >>>>> dotrzymania umowy?
    >>>> Jeśli ten kontrahent zawiera ustne umowy z kimś innym, to dlaczego ja
    >>>> mam się z ich umów wywiązywać, jeśli nie byłem nawet stroną??
    >>> Pytanie było inne.
    >> I tendencyjne.
    >
    > Gdyż?
    >
    >> A ty już przestałeś kraść ?
    >
    > Powinieneś wiedzieć najlepiej - każdy sadzie według siebie..

    Ja wypracowałem metodę sądzenia według innych.

    >>>>>> To powtórzę, co wcześniej napisałem - pretensje to tego, kto obiecał.
    >>>>> No przecież nie do kogo Pan Zbyszek innego ma pretensje!
    >>>> Ma do kogo innego.
    >>> Do kogo?
    >> Ma pretensję do ZUSu a 80% procent obiecał mu jakiś nieprzedstawiony
    >> z nazwiska człowiek czterdzieści czy więcej lat temu.
    >> Niech szuka tego co obiecywał.
    >
    > Przedstawił Ustawę z 68 roku. Żaden "człowiek przedstawiony z nazwiska" nie
    > ma nic do rzeczy
    > I mam nadzieję, że sprawę wygra.

    Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    przez kolejną ustawę, od 68 roku zmieniały się pewnie kilkanaście
    razy, nie ma na tej planecie sądu który olał by dzisiejsze przepisy
    a zgodził się sądzić w oparciu o nieobowiązujące dziś a taki status
    ma ta ustawa z 68r.
    I jak pójdzie z tym do dowolnego prawnika to taką właśnie
    interpretację usłyszy.

    A przypomnę że człowiek nie powoływał się dotychczas na ustawę
    tylko na obietnice: "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą
    w życiu pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 %
    ostatniej pensji"


    Pozdrawiam

  • jureq 2012-01-16, 11:59

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Mon, 16 Jan 2012 11:48:46 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):

    > Nadal nie rozumiesz podstaw.
    >
    > Emeryturę uzyskujesz na zasadach obowiązujących w chwili przejścia na
    > emeryturę. Nowe przepisy mogą uwzględnić stare zasady dla "starych"
    > pracowników, ale nie muszą.

    Jeżeli to wszystko jest takie proste, to może przy okazji mi wytłumaczysz
    dlaczego podniesienie wieku emerytalnego dla służb mundurowych jest
    naruszeniem praw nabytych a podniesienie wieku emerytalnego dla wszystkich
    innych ubezpieczonych takim naruszeniem nie jest?

  • Liwiusz 2012-01-16, 12:20

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 12:21, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    > w wiadomości
    >
    >> Emeryturę uzyskujesz na zasadach obowiązujących w chwili przejścia na
    >> emeryturę.
    >
    > Really? Jakoś dziwnym trafem zmiany w systemie emerytalnym służb
    > mundurowych dotyczyć mają TYLKO tych, którzy dopiero zaczną służbę, a
    > nie tych, którzy na emeryturę przejdą (przykładowo) w tym roku czy nawet
    > za kilka lat.
    > Tutaj jakoś "się dało". Gdzie indziej to awykonalne?

    Przecież to proste jak budowa cepa i 300-złotowe podwyżki.

    Po pierwsze: mundurowych jest mniej, więc mniej to kosztuje.

    Po drugie: to właśnie ci mundurowi mają chronić pryszczate dupy
    rządzących, jak już emeryci (obecni i przyszli) zorientują się jak
    bardzo są dymani.

    Na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać, wie o tym każdy socjalistyczny
    watażka, w tym i Tusku.

    --
    Liwiusz

  • "Nixe" 2012-01-16, 12:21

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
    wiadomości

    > Emeryturę uzyskujesz na zasadach obowiązujących w chwili przejścia na
    > emeryturę.

    Really? Jakoś dziwnym trafem zmiany w systemie emerytalnym służb mundurowych
    dotyczyć mają TYLKO tych, którzy dopiero zaczną służbę, a nie tych, którzy
    na emeryturę przejdą (przykładowo) w tym roku czy nawet za kilka lat.
    Tutaj jakoś "się dało". Gdzie indziej to awykonalne?

    N.

  • "Nixe" 2012-01-16, 12:26

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "RadoslawF" napisał w wiadomości
    news:jf0vi0$26k$1@node2.news.atman.pl...

    > Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    > przez kolejną ustawę,

    Ale masz jakieś wsparcie czy to tylko Twoje wolne wnioski?
    Bo skoro w życie mają wejść zmiany co do systemu emerytalnego służb
    mundurowych, to posługując się powyższą logiką zmiany te powinny obowiązywać
    także tych, którzy do służby przystąpili kilkadziesiąt lat temu i odchodzą
    na emeryturę w najbliższych latach. Tak jednak nie jest i zmiany obejmą
    dopiero tych, którzy służbę zaczną.

    > A przypomnę że człowiek nie powoływał się dotychczas na ustawę

    Może jednak przejrzyj wątek.

    N.

  • SQLwiel 2012-01-16, 12:28

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 09:13, Danusia pisze:
    > Użytkownik "sqlwiel" napisał w wiadomości

    >> Tymczasem u nas emerytura, to jest ochłap rzucany motłochowi przez rząd.
    >> Rząd jak chce, to da, a jak nie chce, to nie da. Przykład: tegoroczna
    >> waloryzacja. Poprzednio: Suchocka (z tej samej tuskowej bandy), też
    >> "zaniechała waloryzacji".
    >
    > Tak, ale potem był wyrok Trybunału Konstytucyjnego i wyrównali to co zabrali
    > (fakt ze po kilku latach ale wyrównali).

    ... tym, co dożyli ;)




    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Wojciech Bancer 2012-01-16, 12:46

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-16, Nixe wrote:

    [...]

    >> Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    >> przez kolejną ustawę,
    >
    > Ale masz jakieś wsparcie czy to tylko Twoje wolne wnioski?
    > Bo skoro w życie mają wejść zmiany co do systemu emerytalnego służb
    > mundurowych, to posługując się powyższą logiką zmiany te powinny obowiązywać
    > także tych, którzy do służby przystąpili kilkadziesiąt lat temu i odchodzą
    > na emeryturę w najbliższych latach. Tak jednak nie jest i zmiany obejmą
    > dopiero tych, którzy służbę zaczną.

    Ale z tego co wiem, to te zmiany (a więc taki, a nie inny kształt ustawy)
    to oni sobie wynegocjowali. Czyż nie?

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 13:18

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 11:59, jureq pisze:

    > Jeżeli to wszystko jest takie proste, to może przy okazji mi wytłumaczysz
    > dlaczego podniesienie wieku emerytalnego dla służb mundurowych jest
    > naruszeniem praw nabytych a podniesienie wieku emerytalnego dla wszystkich
    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

    Argument-slogan.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 13:21

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 12:21, Nixe pisze:

    >> Emeryturę uzyskujesz na zasadach obowiązujących w chwili przejścia na
    >> emeryturę.
    >
    > Really? Jakoś dziwnym trafem zmiany w systemie emerytalnym służb
    > mundurowych dotyczyć mają TYLKO tych, którzy dopiero zaczną służbę, a
    > nie tych, którzy na emeryturę przejdą (przykładowo) w tym roku czy nawet
    > za kilka lat.

    A co za problem (formalny) sformułować nową ustawę tak, żeby zawierała
    klauzulę podtrzymującą stare zasady dla starych pracowników?

    > Tutaj jakoś "się dało". Gdzie indziej to awykonalne?

    Patrz: to, co napisał Liwiusz. Mniejsza grupa o specjalnym znaczeniu.

  • "Nixe" 2012-01-16, 13:21

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Wojciech Bancer" napisał w wiadomości
    news:slrnjh83gf.k9v.proteus@pl-test.org...
    > On 2012-01-16, Nixe wrote:
    >
    > [...]
    >
    >>> Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    >>> przez kolejną ustawę,
    >>
    >> Ale masz jakieś wsparcie czy to tylko Twoje wolne wnioski?
    >> Bo skoro w życie mają wejść zmiany co do systemu emerytalnego służb
    >> mundurowych, to posługując się powyższą logiką zmiany te powinny
    >> obowiązywać
    >> także tych, którzy do służby przystąpili kilkadziesiąt lat temu i
    >> odchodzą
    >> na emeryturę w najbliższych latach. Tak jednak nie jest i zmiany obejmą
    >> dopiero tych, którzy służbę zaczną.
    >
    > Ale z tego co wiem, to te zmiany (a więc taki, a nie inny kształt ustawy)
    > to oni sobie wynegocjowali. Czyż nie?

    A jakie to ma znaczenie, że sobie wynegocjowali? Chodzi o sam fakt, że są
    równi i równiejsi.
    Może gdyby Zbyszek i pozostałe osoby w jego sytuacji, miały kiedyś
    świadomość, że ich państwo zrobi w przyszłości w ch...a, to też by zawczasu
    negocjowali. Albo nawet "negocjowali".

    N.

  • Wojciech Bancer 2012-01-16, 14:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-16, Nixe wrote:

    [...]

    >> Ale z tego co wiem, to te zmiany (a więc taki, a nie inny kształt ustawy)
    >> to oni sobie wynegocjowali. Czyż nie?
    >
    > A jakie to ma znaczenie, że sobie wynegocjowali?

    Takie, że pewnie w ich ustawie będą odpowiednie zapisy do tegoż właśnie.

    > Chodzi o sam fakt, że są równi i równiejsi.

    Zawsze byli i zawsze będą. Demagogiczny argument.

    > Może gdyby Zbyszek i pozostałe osoby w jego sytuacji, miały kiedyś
    > świadomość, że ich państwo zrobi w przyszłości w ch...a, to też by zawczasu
    > negocjowali.

    A przepraszam czyj to problem, że on nie miał takiej świadomości?

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 14:34

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 14:29, Wojciech Bancer pisze:

    >> Może gdyby Zbyszek i pozostałe osoby w jego sytuacji, miały kiedyś
    >> świadomość, że ich państwo zrobi w przyszłości w ch...a, to też by zawczasu
    >> negocjowali.
    >
    > A przepraszam czyj to problem, że on nie miał takiej świadomości?
    >

    Był młody i naiwny... Dziwne, że nadal jest ;)

  • "Nixe" 2012-01-16, 16:02

    Re: Ja w sprawie emerytury

    "Wojciech Bancer" napisał

    > Zawsze byli i zawsze będą. Demagogiczny argument.

    Nie, jedynie obalający argument A.Lawy, że emeryturę dostaje się w taki
    sposób, jak to określa ustawa w momencie otrzymania emerytury, a nie w
    momencie zawierania umowy i pracę (i niejako "umowy" z państwem, ponieważ to
    państwu płacił Zbyszek część swojego haraczu). Przykład mundurówki świadczy,
    że nie jest to norma.

    >> Może gdyby Zbyszek i pozostałe osoby w jego sytuacji, miały kiedyś
    >> świadomość, że ich państwo zrobi w przyszłości w ch...a, to też by
    >> zawczasu negocjowali.

    > A przepraszam czyj to problem, że on nie miał takiej świadomości?

    Poniekąd taki problem dotyczy nas wszystkich - jego teraz, nas być może za
    kilkanaście/dziesiąt lat.
    No chyba, że Ty jako wyjątek masz szklaną kulę i dzięki niej świadomość
    wszystkiego, co się może w Twoim życiu wydarzyć z "pomocą" państwa (np.
    ustawa z roku 2035 zabierająca Ci całą emeryturę "bo tak" i jakiś nowy
    szalony Belka z ustawą opodatkowującąa Twoje oszczędności w 50%, również "bo
    tak"). Jesteś w stanie to przewidzieć? A może wręcz przeciwdziałać zawczasu?
    Masz na tyle silny lobbing i możliwości, żeby podobnie jak mundurówka móc
    przeforsować korzystne dla siebie zmiany w ustawach, by na starość nie
    zostać wych...janym?
    Pytania są oczywiście retoryczne.

    N.

  • "Nixe" 2012-01-16, 16:02

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
    wiadomości news:4f13fcd6$1@news.home.net.pl...
    >W dniu 16.01.2012 11:33, Nixe pisze:
    >
    >> A co z resztą budżetówki? Oświata, o ile się nie mylę, nadal płaci ZUS.

    > Oświata to niekoniecznie budżetówka.

    To chyba jasne, że na myśli mam tę część oświaty, która należy do
    budżetówki.

    N.

  • Wojciech Bancer 2012-01-16, 16:12

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-16, Nixe wrote:

    [...]

    >> Zawsze byli i zawsze będą. Demagogiczny argument.
    >
    > Nie, jedynie obalający argument A.Lawy, że emeryturę dostaje się w taki
    > sposób, jak to określa ustawa w momencie otrzymania emerytury,

    Ale ZTCW to *nowa* ustawa będzie zawierała zapis ustalający zasady dla tych
    osób zatrudnionych przed rokiem XXXX, więc wszystko się zgadza. Osoby
    przechodzące na emeryturę, a podlegające pod *ten* przepis *z nowej*
    ustawy będą otrzymywały świadczenia wg tego przepisu.
    Źle rozumuję?

    [...]

    > Jesteś w stanie to przewidzieć? A może wręcz przeciwdziałać zawczasu?
    > Masz na tyle silny lobbing i możliwości, żeby podobnie jak mundurówka móc
    > przeforsować korzystne dla siebie zmiany w ustawach, by na starość nie
    > zostać wych...janym?

    Zawsze w razie czego można zrobić zadymę medialną, czy żądać referendum. :)

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • John_Kołalsky 2012-01-16, 17:15

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Liwiusz"

    >>>> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >>>> dochodowym) czy nie?
    >>
    >>> Ręce opadają...
    >>
    >> To sobie przywiąż.
    >> A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym
    >> też zaczną opadać.
    >
    > Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    > "bogatsze"?

    Tak samo jak Ty pracując na swoje utrzymanie.

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 18:18

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 16:02, Nixe pisze:
    > "Wojciech Bancer" napisał
    >
    >> Zawsze byli i zawsze będą. Demagogiczny argument.
    >
    > Nie, jedynie obalający argument A.Lawy,

    Demagogiczny i nie obalający.

    > że emeryturę dostaje się w taki
    > sposób, jak to określa ustawa w momencie otrzymania emerytury, a nie w
    > momencie zawierania umowy i pracę (i niejako "umowy" z państwem,
    > ponieważ to państwu płacił Zbyszek część swojego haraczu). Przykład
    > mundurówki świadczy, że nie jest to norma.

    Przykład mundurówki pokazuje tylko, że całkowitej równości nie było i
    nie ma. Ale pod przepisy i tak podlegają aktualne, a nie np. sprzed 30
    lat bo wtedy wstępowali.

    Pytanie: czy gdyby nowe przepisy dawały korzystniejszą emeryturę też byś
    się domagał emerytury wg. pierwotnej "umowy"? Bądź konsekwentny...

  • Andrzej Lawa 2012-01-16, 18:22

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 16:02, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
    > wiadomości news:4f13fcd6$1@news.home.net.pl...
    >> W dniu 16.01.2012 11:33, Nixe pisze:
    >>
    >>> A co z resztą budżetówki? Oświata, o ile się nie mylę, nadal płaci ZUS.
    >
    >> Oświata to niekoniecznie budżetówka.
    >
    > To chyba jasne, że na myśli mam tę część oświaty, która należy do
    > budżetówki.

    I uważasz, że nauczyciel zatrudniony w szkole A miałby podlegać pod inne
    przepisy niż nauczyciel zatrudniony w szkole B tylko dlatego, że kto
    inny jest właścicielem tej szkoły?

  • ToMasz 2012-01-16, 20:24

    Re: Ja w sprawie emerytury

    > Popieram.
    > Dodam jeszcze: Dla zdrowia społeczeństwa powinni istnieć ludzie
    > umierający z głodu pod mostem i to w świetle reflektorów. Po to, aby
    > innym chciało się myśleć (i działać).
    Tak, ja się z tym zgadzam, ale 90% społeczeństwa - nie. Politycy o tym
    wiedzą, ale t0 90% społeczeństwa na nich głosuje. Chyba ktoś bardzo
    bogaty, musiałby wykupić czas reklamowy po "wiadomościach" i informować
    nadród: Ktoś tam wywalczył podwyżkę- wszyscy za to zapłacimy. pijany
    kierowca zabił... wszyscy zapłacimy, szpital jest źle zarządzany - a my
    zato płacimy tyle a tyle zł.

    ToMasz

  • KRZYZAK 2012-01-16, 20:33

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Mon, 16 Jan 2012 11:52:47 +0100, RadoslawF napisał(a):

    > Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    > przez kolejną ustawę, od 68 roku zmieniały się pewnie kilkanaście
    > razy, nie ma na tej planecie sądu który olał by dzisiejsze przepisy
    > a zgodził się sądzić w oparciu o nieobowiązujące dziś a taki status
    > ma ta ustawa z 68r.

    Proponuje zapoznac sie z Konstytucja i terminem "prawa nabyte".

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • RadoslawF 2012-01-16, 21:55

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia 2012-01-16 20:33, Użytkownik KRZYZAK napisał:

    >> Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    >> przez kolejną ustawę, od 68 roku zmieniały się pewnie kilkanaście
    >> razy, nie ma na tej planecie sądu który olał by dzisiejsze przepisy
    >> a zgodził się sądzić w oparciu o nieobowiązujące dziś a taki status
    >> ma ta ustawa z 68r.
    >
    > Proponuje zapoznac sie z Konstytucja i terminem "prawa nabyte".

    Zamiast pisać głupoty przeczytaj ustawę a potem grzecznie przeproś
    za wprowadzanie w błąd. W tej ustawie nie obiecują że ktoś kto po
    jej wejściu w życie poszedł do pierwszej pracy będzie miał po
    czterdziestu latach zgodnie z jej brzmieniem naliczaną emeryturę.


    Pozdrawiam

  • Liwiusz 2012-01-16, 21:57

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-16 17:15, John Kołalsky pisze:
    >> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od
    >> tego "bogatsze"?
    >
    > Tak samo jak Ty pracując na swoje utrzymanie.

    Co chciałeś przez to napisać?

    --
    Liwiusz

  • KRZYZAK 2012-01-16, 22:31

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Mon, 16 Jan 2012 21:55:03 +0100, RadoslawF napisał(a):

    > Zamiast pisać głupoty przeczytaj ustawę a potem grzecznie przeproś
    > za wprowadzanie w błąd.

    Skoro dla Ciebie Konstytucja to glupoty, to nie mamy o czym dyskutowac. Nie
    chce mi sie z Toba taplac w brodziku intelektualnym...

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • RadoslawF 2012-01-16, 23:35

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia 2012-01-16 22:31, Użytkownik KRZYZAK napisał:

    >> Zamiast pisać głupoty przeczytaj ustawę a potem grzecznie przeproś
    >> za wprowadzanie w błąd.
    >
    > Skoro dla Ciebie Konstytucja to glupoty, to nie mamy o czym dyskutowac. Nie
    > chce mi sie z Toba taplac w brodziku intelektualnym...

    Do brodzika intelektualnego to może wejdziesz jak zaczniesz
    czytać ustawy o których chcesz dyskutować.
    Dawno nikt mnie tak nie rozśmieszył jak Ty powołując się
    na "prawa nabyte".


    Pozdrawiam

  • jureq 2012-01-17, 07:48

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Mon, 16 Jan 2012 18:22:03 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):

    > I uważasz, że nauczyciel zatrudniony w szkole A miałby podlegać pod inne
    > przepisy niż nauczyciel zatrudniony w szkole B tylko dlatego, że kto
    > inny jest właścicielem tej szkoły?

    A to tak nie jest? Wydawało mi się zawsze, że nauczycieli w szkołach
    prowadzonych np. przez stowarzyszenia nie obejmuje karta nauczyciela.

  • Liwiusz 2012-01-17, 08:04

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-17 07:48, jureq pisze:
    > Dnia Mon, 16 Jan 2012 18:22:03 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):
    >
    >> I uważasz, że nauczyciel zatrudniony w szkole A miałby podlegać pod inne
    >> przepisy niż nauczyciel zatrudniony w szkole B tylko dlatego, że kto
    >> inny jest właścicielem tej szkoły?
    >
    > A to tak nie jest? Wydawało mi się zawsze, że nauczycieli w szkołach
    > prowadzonych np. przez stowarzyszenia nie obejmuje karta nauczyciela.

    To co innego. Co z nauczycielem, który przez ćwierć życia był w
    budżetówce, ćwierć w szkole prywatnej, a pół życia wykładał na prywatnej
    uczelni?

    Chyba że i dla nauczycieli budżetowych wprowadzimy zasadę "nieważne ile
    pracowałeś, emerytura odpowiadająca godności twojej pracy ci się należy" :)

    --
    Liwiusz

  • "Danusia" 2012-01-17, 08:42

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "NKAB -" napisał w wiadomości
    news:jf0n0e$6jr$1@inews.gazeta.pl...
    > Danusia napisał(a):
    >
    >>
    >> Użytkownik "Pan Zbyszek" napisał w wiadomości
    >> news:jere6k$t0t$1@mx1.internetia.pl...
    >> > Szanowni Państwo .
    >> > [...]
    >> > A dlaczego pytam ? - bo miałem dobre zarobki , dużo wyższe od
    >> > średniej krajowej , ale kilka długich kilkumiesięcznych wyjazdów
    >> > z kraju i w całym okresie pracy nie ma ani razu ciągłości 10 lat
    >> > co jest podstawą do obliczania .
    >>
    >> Ty chyba jesteś jakimś niedouczonym trolem. Już po kilku minutach
    >> czytania
    >> przepisów ustawy o emeryturach i podstawie do obliczania wysokości
    > emerytury
    >> dla osób urodzonych w 1947 r. wiedział byś że podstawą są zarobki z
    >> dowolnych 10 kolejnych lat z ostatniego dwudziestolecia przed przejsciem
    > na
    >> emeryture, lub 20 DOWOLNYCH LAT (NIE KOLEJNYCH) Z CAŁEGO OKRESU
    > ZATRUDNIENIA
    >> i możesz sobie wybrać zarobki z tych lat w których miałeś wysokie (żadna
    >> ciągłość nie obowiązuje). Więc te zarobki dużo wyższe od średniej
    >> krajowej
    >> dadzą Ci dużo wyższą emeryture od średniej krajowej emerytury.
    >>
    >> pozdr
    >>
    >>
    >
    > Należy jeszcze dodać, że jak da wszystkie rmua
    > to będzie miał inaczej obliczony kapitał początkowy.
    > Bez rmua ma według, czasami niekorzystnego, wzoru.
    > I to też jest badytyzm, bo te dokumety do rmua mają
    > państwowe archiwa i to ZUS powinien je zależdź
    > a nie obywatel.

    Nie, on jest emerytem urodzonym przed 1 stycznia 1945 r. Żadne rmua i
    kapitał początkowy go nie obowiązują. Emeryture ma obliczaną wg. starych
    zasad czyli lat pracy i zarobków w nich.

    pozdr

  • "Danusia" 2012-01-17, 08:54

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    news:jf0ocv$bbh$1@inews.gazeta.pl...
    >
    > Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    > news:jf0mma$5fd$3@inews.gazeta.pl...
    >>
    >> Użytkownik "krys" napisał w wiadomości
    >> news:4f12e40f$0$1232$65785112@news.neostrada.pl...
    >>> Andrzej Lawa wrote:
    >>>
    >>>> W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >>>>
    >>>>>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>>>>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>>>>
    >>>>> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >>>>> rewaloryzacje i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak
    >>>>> obywatel
    >>>>> ma dostać w dupę,
    >>>>
    >>>> Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    >>>> równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary
    >>>> to
    >>>> może by ze 2 setki wyszły.
    >>>
    >>> Cytat z 1. postu:
    >>> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >>> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >>> pensji "
    >>> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >>> policz,
    >>> ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >>> 1500zł.
    >>>
    >>
    >> Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to
    >> jego emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę),
    >
    > Więc powiedz Danusiu, jak te 2400-2800 zł netto ma się do "Pani /
    > blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę " zarabiał " 1550 zł
    > miesięcznie".
    > Może po prostu "pani blondynka" się pomyliła. Niemniej jednak nie oznacza
    > to, ze Zbyszek jest trollem.

    Jest. Wywołał celowo dyskusję, również celowo zaniżył kwotę emerytury licząc
    jak to wszyscy będą pluć na ZUS.
    Spełnia klasyczą definicję trola. Zauważ również że nie przedstawił swojego
    stanowiska na kilka newsów informujących o nieprawdzie. Gdy opublikowałam
    to, zamilkł, bo osiągnął swój cel. Czyli jest trolem.

    pozdr

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 09:50

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 09:51, Nixe pisze:
    > "Andrzej Lawa" napisał w wiadomości
    >
    >> I uważasz, że nauczyciel zatrudniony w szkole A miałby podlegać pod
    >> inne przepisy niż nauczyciel zatrudniony w szkole B tylko dlatego, że
    >> kto inny jest właścicielem tej szkoły?
    >
    > A w którym miejscu widzisz problem?
    > Prawnik, który pracuje w budżetówce też podlega pod inne przepisy niż
    > ten, który ma prywatną kancelarię.

    Może źle to sformułowałem.

    Chodzi o to, że samo pracowanie "w budżetówce" nie powoduje specjalnego
    traktowania.

    Muszą ku temu istnieć konkretne ustawy.

  • "Nixe" 2012-01-17, 09:51

    Re: Ja w sprawie emerytury

    "Andrzej Lawa" napisał w wiadomości

    > I uważasz, że nauczyciel zatrudniony w szkole A miałby podlegać pod inne
    > przepisy niż nauczyciel zatrudniony w szkole B tylko dlatego, że kto inny
    > jest właścicielem tej szkoły?

    A w którym miejscu widzisz problem?
    Prawnik, który pracuje w budżetówce też podlega pod inne przepisy niż ten,
    który ma prywatną kancelarię.

    N.

  • "Nixe" 2012-01-17, 09:55

    Re: Ja w sprawie emerytury

    "Liwiusz" napisał w wiadomości
    news:jf36hd$mvg$1@inews.gazeta.pl...

    > To co innego. Co z nauczycielem, który przez ćwierć życia był w
    > budżetówce, ćwierć w szkole prywatnej, a pół życia wykładał na prywatnej
    > uczelni?

    A co z prawnikiem, który 1/4 życia pracował w budżetówce, a 3/4 w
    przedsiębiorstwie prywatnym jako doradca prawny?

    N.

  • "Nixe" 2012-01-17, 09:56

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    news:jf39s2$1ub$2@inews.gazeta.pl...
    >
    > Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    > news:jf0ocv$bbh$1@inews.gazeta.pl...
    >>
    >> Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    >> news:jf0mma$5fd$3@inews.gazeta.pl...
    >>>
    >>> Użytkownik "krys" napisał w wiadomości
    >>> news:4f12e40f$0$1232$65785112@news.neostrada.pl...
    >>>> Andrzej Lawa wrote:
    >>>>
    >>>>> W dniu 15.01.2012 13:56, krys pisze:
    >>>>>
    >>>>>>> I jak ktoś słusznie zauważył, 80% ówczesnej pensji to kilkadziesiąt
    >>>>>>> dolarów. Czyli dostanie więcej.
    >>>>>>
    >>>>>> Nie no, normalnie powinien dopłacać do tej emerytury. W końcu
    >>>>>> rewaloryzacje i odsetki to się tylko w jedną stronę liczy - jak
    >>>>>> obywatel
    >>>>>> ma dostać w dupę,
    >>>>>
    >>>>> Ale zrozum, że nawet po rewaloryzacji to on nadal zarabiał wtedy
    >>>>> równoważnik ówczesnych kilkudziesięciu dolarów. Na współczesne dolary
    >>>>> to
    >>>>> może by ze 2 setki wyszły.
    >>>>
    >>>> Cytat z 1. postu:
    >>>> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >>>> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >>>> pensji "
    >>>> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >>>> policz,
    >>>> ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >>>> 1500zł.
    >>>>
    >>>
    >>> Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to
    >>> jego emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę),
    >>
    >> Więc powiedz Danusiu, jak te 2400-2800 zł netto ma się do "Pani /
    >> blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę " zarabiał " 1550 zł
    >> miesięcznie".
    >> Może po prostu "pani blondynka" się pomyliła. Niemniej jednak nie oznacza
    >> to, ze Zbyszek jest trollem.

    > Jest. Wywołał celowo dyskusję, również celowo zaniżył kwotę emerytury
    > licząc jak to wszyscy będą pluć na ZUS.
    > Spełnia klasyczą definicję trola. Zauważ również że nie przedstawił
    > swojego stanowiska na kilka newsów informujących o nieprawdzie. Gdy
    > opublikowałam to, zamilkł, bo osiągnął swój cel. Czyli jest trolem.

    A czy możesz się jednak odnieść do tego, co zacytowałam?
    Czy z zazdrości również postanowiłaś wystartować w konkursie na trolla roku?

    N.

  • Liwiusz 2012-01-17, 09:58

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-17 09:55, Nixe pisze:
    > "Liwiusz" napisał w wiadomości
    > news:jf36hd$mvg$1@inews.gazeta.pl...
    >
    >> To co innego. Co z nauczycielem, który przez ćwierć życia był w
    >> budżetówce, ćwierć w szkole prywatnej, a pół życia wykładał na
    >> prywatnej uczelni?
    >
    > A co z prawnikiem, który 1/4 życia pracował w budżetówce, a 3/4 w
    > przedsiębiorstwie prywatnym jako doradca prawny?

    "Prawnik pracujący w budżetówce" to nie jest praca uprawniająca do
    nabycia stanu spoczynku, zatem nic się tu nie zmieni.

    Chyba, że chodzi Ci o sytuację, że prawnik przez 3/4 życia pracuje jako
    niesędzia i przez 5 lat jako sędzia, a następnie przechodzi w stan
    spoczynku.

    Ponadto nie rozumiem pytania "A co". A nic. Przywilej ten dotyczy
    sędziów, a nie nauczycieli. Nikt nie twierdzi, że każdy ma mieć tak
    samo, są przecież równi i równiejsi.

    --
    Liwiusz

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 10:01

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 09:58, Liwiusz pisze:

    > sędziów, a nie nauczycieli. Nikt nie twierdzi, że każdy ma mieć tak
    > samo, są przecież równi i równiejsi.

    Co na to policja? Czemu nic nie robi?!
    Niech mi da pieniądze, niech mnie przyozdobi!
    Jeśli ma być równość, tak jak mówi się,
    niech mi zrobi dobrze albo innym źle!

  • Gotfryd Smolik news 2012-01-17, 10:19

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On Mon, 16 Jan 2012, KRZYZAK wrote:

    > Dnia Mon, 16 Jan 2012 11:52:47 +0100, RadoslawF napisał(a):
    >
    >> Nie wygra, ta ustawa gwarantowała to co napisano do jej zastąpienia
    >> przez kolejną ustawę, od 68 roku zmieniały się pewnie kilkanaście
    >> razy, nie ma na tej planecie sądu który olał by dzisiejsze przepisy
    >> a zgodził się sądzić w oparciu o nieobowiązujące dziś a taki status
    >> ma ta ustawa z 68r.
    >
    > Proponuje zapoznac sie z Konstytucja i terminem "prawa nabyte".

    Przecież właśnie po to zasady opłacania składek i zasady i wypłacania
    są w osobnych ustawach - w ten sposób "prawo do wypłaty" (emerytury)
    powstaje *ODRĘBNIE* od prawa płacenia składek :P, w żadnym miejcu
    nie zapisano, że konkretne wpłaty dadzą konkretne wypłaty.
    Czy Ty chociaż raz zajrzałeś do tych ustaw, że wymyślasz takie
    koncepty, albo chociaż znasz przykład przepisu, w którym zapisano
    że ktoś kto *płaci* ten *dostanie*, a nie że dostanie ten
    kto *płacił* (znaczy że prawo do wypłaty dostanie się - w przyszłości!
    - na podstawie płacenia, a nie że dostaje się *teraz*, w momencie
    uzyskiwania prawa do emerytury)?
    Sprawa była wałkowana wiele razy, do Sądu Najwyższego włącznie,
    bo trochę "ciekawostek" już było, włącznie z dobrowolnymi wpłatami
    przedsiębiorców w latach '70 zeszłego wieku które miały być
    "dodatkiem do emerytury", a za które nie przysługiwało słownie
    NIC. "W przepisach nie przewidziano podstawy do wypłacania
    z tego tytułu żadnych kwot", kropka.

    Prawa to byś nabył, jakby w przepisie zagwarantowano, że
    *dostaniesz* te przykładowe "80% podstawy", a nie w przypadku,
    w którym przepis przewiduje, ze ci którzy *teraz* idą (albo
    szli 30 lat temu) dostają.
    Kant ubezpieczeniowy znany od wieków, pierwszym poszkodowanym
    wypłaca się szybko i sprawnie żeby było więcej chętnych na
    kolejne ubezpieczenia :>

    Tu masz listę aktów prawnych z których wynikają obowiązki płacenia:
    http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,1,17,53,,,,skladki-na-ubezpieczenia-spoleczne.html
    ...a tu masz listę przepisów z których wynikają emerytury:
    http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,1,17,41,,,,emerytury-renty-i-swiadczenia-przedemerytalne.html

    pzdr, Gotfryd

  • Gotfryd Smolik news 2012-01-17, 10:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On Mon, 16 Jan 2012, KRZYZAK wrote:

    > Dnia Mon, 16 Jan 2012 21:55:03 +0100, RadoslawF napisał(a):
    >
    >> Zamiast pisać głupoty przeczytaj ustawę a potem grzecznie przeproś
    >> za wprowadzanie w błąd.
    >
    > Skoro dla Ciebie Konstytucja to glupoty, to nie mamy o czym dyskutowac.

    Ale przecież tłumaczy Ci, że nie konstytucję, lecz ustawę na którą
    się powołujesz masz przeczytać.
    Ona nie daje żadnych "praw" - oprócz tych, którzy na jej podstawie
    *idą na emeryturę*. Tu i teraz. Nie tym którzy nie mogą iść, bo
    warunków (tu i teraz) nie spełniają.
    Przyszłym emerytom nie obiecuje nic, słownie *nic*.
    A powód jest prosty: ustawa o składkach jest odrębnym aktem
    prawnym. I daje tylko jedno prawo: prawo do płacenia składek :P

    pzdr, Gotfryd

  • Kamil 2012-01-17, 10:57

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 13 Jan 2012 20:08:38 +0100, t-1 napisał(a):


    > W służbach mundurowych jest podobno 100%.
    > I jeszcze dają podwyżkę na miesiąc przed emeryturą.

    Oczywiście że do tej pory odbywało się "pompowanie" ostatnich zarobków by
    mieć lepsiejszą podstawę do emerytowania.
    Bożena to łądnie opisała w aktualnym tygodniku w artykule "Stój, bo
    odchodzę!" o SG :)

    > Może tam zaczynałeś pracę?

    Nie ważne gdzie zaczynał, ważne gdzie kończył ;)

  • Kamil 2012-01-17, 12:32

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Tue, 17 Jan 2012 08:04:15 +0100, Liwiusz napisał(a):


    > To co innego. Co z nauczycielem, który przez ćwierć życia był w
    > budżetówce, ćwierć w szkole prywatnej, a pół życia wykładał na prywatnej
    > uczelni?

    To jest już trupem.

  • Kamil 2012-01-17, 12:58

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Sat, 14 Jan 2012 13:37:31 +0100, sqlwiel napisał(a):


    > Bo to nie to państwo.

    A jakie? urugwaj do ku...y nędzy czy jeszcze inne?
    Znasz takie pojęcie jak "następca prawny" i kto w chodzi w obowiązki
    "poprzednika"?
    Pierd...sz jak posr..y kmiot.
    Czy jak powstało "nowe państwo" (według ciebie!) to np. starzy więźniowie
    byli zwalniani z wiezień?? Powinni, przecież wyroki zapadały na gruncie
    "starego państwa".
    Heheh, ale zamotałeś..."to inne to państwo" ... nominacja do oskara :)

  • Kamil 2012-01-17, 13:42

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Tue, 17 Jan 2012 10:23:34 +0100, Gotfryd Smolik news napisał(a):

    > [..] I daje tylko jedno prawo: prawo do płacenia składek :P

    To nie prawo, tylko obowiązek ;P
    Z prawa mogę skorzystać, ale nie muszę.
    Z obowiązku natomiast nie mogę się zwolnić (tzn. ot tak sobie) ;)

  • Kamil 2012-01-17, 13:49

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Sun, 15 Jan 2012 17:22:12 +0100, sqlwiel napisał(a):


    > Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    > (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    > pod tym samym adresem 40 lat później?

    Bo jest kurwa mać następcą prawnym???
    Czy dziedziczysz po swoim starym same aktywa czy pasywa także spadają na
    ciebie po twoim przodku który wykitował/strzelił se w łeb/zdechł/odwalili
    mu kitę???

  • Kamil 2012-01-17, 13:59

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Mon, 16 Jan 2012 09:14:22 +0100, SQLwiel napisał(a):


    > No - nie do końca bym się zgodził. Jeśli nie mam racji, to proszę mnie
    > naprostować.

    I w dupę jeża muszem siem z tobom zgodzić w całej tej rozciągłości.
    Nie chcem, ale muszem.
    Nie(stety), albo i stety :)

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 14:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 13:42, Kamil pisze:
    > Dnia Tue, 17 Jan 2012 10:23:34 +0100, Gotfryd Smolik news napisał(a):
    >
    >> [..] I daje tylko jedno prawo: prawo do płacenia składek :P
    >
    > To nie prawo, tylko obowiązek ;P
    > Z prawa mogę skorzystać, ale nie muszę.
    > Z obowiązku natomiast nie mogę się zwolnić (tzn. ot tak sobie) ;)

    To "prawo" to było tak trochę sarkastycznie, jak mniemam ;)

  • mvoicem 2012-01-17, 16:45

    Re: Ja w sprawie emerytury

    (17.01.2012 13:49), Kamil wrote:
    > Dnia Sun, 15 Jan 2012 17:22:12 +0100, sqlwiel napisał(a):
    >
    >
    >> Hm... A dlaczego sądzisz, że skoro zawarłeś umowę z firmą rezydującą na
    >> (tu-podać-adres), to z tejże umowy powinna wywiązać się firma rezydująca
    >> pod tym samym adresem 40 lat później?
    >
    > Bo jest kurwa mać następcą prawnym???
    > Czy dziedziczysz po swoim starym same aktywa czy pasywa także spadają na
    > ciebie po twoim przodku który wykitował/strzelił se w łeb/zdechł/odwalili
    > mu kitę???

    Ale jedna z tych firm w międzyczasie zbankrutowała.

    Sorry, ale narzekania wątkotwórcy są takie, jakby ktoś mu powiedział
    *dziesiąt lat temu, że żołnierze mają za zadanie strzec socjalizmu a
    teraz się zorientował że socjalizmu niet a żołnierze nawet palcem nie
    ruszą.

    Następca prawny pewne rzeczy dziedziczy, pewnych nie. Zależy od
    okoliczności. Im więcej w międzyczasie okoliczności gwałtownych i
    kryzysowych - tym więcej różnic między tym obiecał poprzednik a co
    dotrzyma następca.

    p. m.

  • ToMasz 2012-01-17, 19:02

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 16.01.2012 08:02, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-16 07:10, Andrzej Lawa pisze:
    >>
    >> W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.
    >
    >
    > Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    > się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    > jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.
    >
    nie masz racji. jeśli ja jutro umrę, rodzina z zusu nie dostanie nic, a
    z ofe całość + procenty.

    ToMasz

  • Liwiusz 2012-01-17, 19:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-17 19:02, ToMasz pisze:
    > W dniu 16.01.2012 08:02, Liwiusz pisze:
    >> W dniu 2012-01-16 07:10, Andrzej Lawa pisze:
    >>>
    >>> W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.
    >>
    >>
    >> Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    >> się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    >> jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.
    >>
    > nie masz racji. jeśli ja jutro umrę, rodzina z zusu nie dostanie nic, a
    > z ofe całość + procenty.

    Nie dostanie pieniędzy, tylko jednostki OFE przejdą na spadkobierców,
    zatem: patrz wcześniej.

    --
    Liwiusz

  • KRZYZAK 2012-01-17, 19:11

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Tue, 17 Jan 2012 10:23:34 +0100, Gotfryd Smolik news napisał(a):

    > Ona nie daje żadnych "praw" - oprócz tych, którzy na jej podstawie
    > *idą na emeryturę*. Tu i teraz. Nie tym którzy nie mogą iść, bo
    > warunków (tu i teraz) nie spełniają.
    > Przyszłym emerytom nie obiecuje nic, słownie *nic*.

    Premier jest innego zdania.
    "prawa, które są gwarantowane konstytucją i werdyktem Trybunału
    Konstytucyjnego, a więc prawa nabyte przez dzisiejszych funkcjonariuszy
    wszystkich służb mundurowych są nietykalne"
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-to-sa-nietykalne-prawa-funkcjonariuszy,1,4233614,wiadomosc.html

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • ToMasz 2012-01-17, 19:46

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 19:05, Liwiusz pisze:
    > W dniu 2012-01-17 19:02, ToMasz pisze:
    >> W dniu 16.01.2012 08:02, Liwiusz pisze:
    >>> W dniu 2012-01-16 07:10, Andrzej Lawa pisze:
    >>>>
    >>>> W formie II filaru - to właśnie oszczędzanie.
    >>>
    >>>
    >>> Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    >>> się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    >>> jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.
    >>>
    >> nie masz racji. jeśli ja jutro umrę, rodzina z zusu nie dostanie nic, a
    >> z ofe całość + procenty.
    >
    > Nie dostanie pieniędzy, tylko jednostki OFE przejdą na spadkobierców,
    > zatem: patrz wcześniej.
    Masz racje, ale o to właśnie chodzi. gdyby nie było zusu, nic nie stało
    by na przeszkodzie aby na swoją starość oszczędzać lokując pieniądze w
    złoto, akcje, obligacje itp. ale jak w chwili przejścia na emeryture
    złoto będzie nisko stało - sory nic się z tym nie zrobi. Tyle ze taki
    scenariusz jest bardzo mało prowdopodobny

    ToMasz

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 20:24

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 19:46, ToMasz pisze:

    > złoto, akcje, obligacje itp. ale jak w chwili przejścia na emeryture
    > złoto będzie nisko stało - sory nic się z tym nie zrobi. Tyle ze taki
    > scenariusz jest bardzo mało prowdopodobny

    Niby dlaczego? Wartość złota jest bardzo umowna i podatna na spekulacje.
    Raz szczyt, raz dno.

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 20:25

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 19:02, ToMasz pisze:

    >> Jeśli większość składki OFE inwestuje w obligacje, to zasadniczo niczym
    >> się to nie różni od I filaru - tak czy siak wypłata takiej emerytury
    >> jest uzależniona od pracy przyszłego pokolenia, a nie od oszczędności.
    >>
    > nie masz racji. jeśli ja jutro umrę, rodzina z zusu nie dostanie nic, a
    > z ofe całość + procenty.

    Jakie procenty? A, te ujemne, co ostatnio naprodukowali inwestując jak
    głupi w ryzykowne interesy? ;->

  • Andrzej Lawa 2012-01-17, 20:28

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 19:11, KRZYZAK pisze:

    > Premier jest innego zdania.
    > "prawa, które są gwarantowane konstytucją i werdyktem Trybunału
    > Konstytucyjnego, a więc prawa nabyte przez dzisiejszych funkcjonariuszy
    > wszystkich służb mundurowych są nietykalne"
    > http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-to-sa-nietykalne-prawa-funkcjonariuszy,1,4233614,wiadomosc.html

    Głupi zawsze święcie wierzą w to, co mówią politycy...

  • Gotfryd Smolik news 2012-01-18, 01:41

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On Tue, 17 Jan 2012, KRZYZAK wrote:

    > Dnia Tue, 17 Jan 2012 10:23:34 +0100, Gotfryd Smolik news napisał(a):
    >
    >> Ona nie daje żadnych "praw" - oprócz tych, którzy na jej podstawie
    >> *idą na emeryturę*. Tu i teraz. Nie tym którzy nie mogą iść, bo
    >> warunków (tu i teraz) nie spełniają.
    >> Przyszłym emerytom nie obiecuje nic, słownie *nic*.
    >
    > Premier jest innego zdania.
    > "prawa, które są gwarantowane konstytucją i werdyktem Trybunału
    > Konstytucyjnego, a więc prawa nabyte przez dzisiejszych funkcjonariuszy
    > wszystkich służb mundurowych są nietykalne"
    > http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-to-sa-nietykalne-prawa-funkcjonariuszy,1,4233614,wiadomosc.html

    Khem, ale "służby" wcale nie płacą składek, więc pod argumentację
    o rozdzieleniu składek i emerytur (a raczej ustaw ich dotyczących)
    nie podlegają :)

    pzdr, Gotfryd

  • "Danusia" 2012-01-18, 09:05

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    news:jf3cr9$a4n$1@inews.gazeta.pl...
    >
    >>>>> Cytat z 1. postu:
    >>>>> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >>>>> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >>>>> pensji "
    >>>>> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >>>>> policz,
    >>>>> ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >>>>> 1500zł.
    >>>>>
    >>>>
    >>>> Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to
    >>>> jego emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę),
    >>>
    >>> Więc powiedz Danusiu, jak te 2400-2800 zł netto ma się do "Pani /
    >>> blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę " zarabiał " 1550 zł
    >>> miesięcznie".
    >>> Może po prostu "pani blondynka" się pomyliła. Niemniej jednak nie
    >>> oznacza to, ze Zbyszek jest trollem.
    >
    Jest bo wogóle nie miał zamiaru dyskutować na temat ile emerytury dostanie,
    lecz na temat gdzie może zaskarzyć państwo. Działał celowo i z premedytacją,
    podjudzając jeszcze w trakcie dyskusji kolejnymi półprawdami. Właśnie tak
    działa klasyczny troll, wywołuje drażliwy temat podając nieprawdziwe dane.
    Jeżeli jego nieprawdziwe dane zostaną szybko sprostowane przez dyskutantów
    to dyskusja naturalnie wygasa a cel trola nie zostaje osiągniety, natomiast
    jeżeli rozdmuchiwany jest temat i jego kolejne modyfikacje, a dane nie
    ulegają sprostowaniu to troll osiągnał swój cel.

  • "Nixe" 2012-01-18, 09:40

    Re: Ja w sprawie emerytury


    Użytkownik "Danusia" napisał w wiadomości
    news:jf5uj5$id8$1@inews.gazeta.pl...
    >
    > Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
    > news:jf3cr9$a4n$1@inews.gazeta.pl...
    >>
    >>>>>> Cytat z 1. postu:
    >>>>>> "Pamiętam , że gdy rozpoczynałem swoją pierwszą w życiu
    >>>>>> pracę obiecywano mi , że jak dożyję - to dostanę 80 % ostatniej
    >>>>>> pensji "
    >>>>>> Wątkodawca twierdzi, ze zarabia okolo 2 śrenich krajowych. Sam sobie
    >>>>>> policz,
    >>>>>> ile to jest 80% procent jego ostatniej pensji, i jak to się ma do
    >>>>>> 1500zł.
    >>>>>>
    >>>>>
    >>>>> Tylko że jeżeli wątkodawca zarabiał około dwóch średnich krajowych to
    >>>>> jego emerytura będzie wynosiła około 2400-2800 zł (netto na rękę),
    >>>>
    >>>> Więc powiedz Danusiu, jak te 2400-2800 zł netto ma się do "Pani /
    >>>> blondynka / wyliczyła mi wstępnie , że będę " zarabiał " 1550 zł
    >>>> miesięcznie".
    >>>> Może po prostu "pani blondynka" się pomyliła. Niemniej jednak nie
    >>>> oznacza to, ze Zbyszek jest trollem.
    >>
    > Jest bo wogóle nie miał zamiaru dyskutować na temat ile emerytury
    > dostanie, lecz na temat gdzie może zaskarzyć państwo. Działał celowo i z
    > premedytacją, podjudzając jeszcze w trakcie dyskusji kolejnymi
    > półprawdami. Właśnie tak działa klasyczny troll, wywołuje drażliwy temat
    > podając nieprawdziwe dane. Jeżeli jego nieprawdziwe dane zostaną szybko
    > sprostowane przez dyskutantów to dyskusja naturalnie wygasa a cel trola
    > nie zostaje osiągniety, natomiast jeżeli rozdmuchiwany jest temat i jego
    > kolejne modyfikacje, a dane nie ulegają sprostowaniu to troll osiągnał
    > swój cel.

    Danusiu, czego nie rozumiesz w treści:
    "A czy możesz się jednak odnieść do tego, co zacytowałam?
    Czy z zazdrości również postanowiłaś wystartować w konkursie na trolla
    roku?"
    Po raz kolejny odpowiadasz na ten sam mój mail i po raz kolejny kompletnie
    bez odniesienia do tego, co napisałam.
    To się robi już zdeczko żałosne.

    N.

  • ToMasz 2012-01-18, 15:48

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 17.01.2012 20:24, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 17.01.2012 19:46, ToMasz pisze:
    >
    >> złoto, akcje, obligacje itp. ale jak w chwili przejścia na emeryture
    >> złoto będzie nisko stało - sory nic się z tym nie zrobi. Tyle ze taki
    >> scenariusz jest bardzo mało prowdopodobny
    >
    > Niby dlaczego? Wartość złota jest bardzo umowna i podatna na spekulacje.
    > Raz szczyt, raz dno.
    piszesz jakby jedynym celem było zdenerwowanie mnie i innych. Zus "da
    nam" co zechce, i nie mamy na to wypływu. Ile pracujemy? 40 lat? wiesz
    ile to jest 100zł na oprocentowaniu wyższym o 5% niż inflacja? Mnie
    wychodzi 7 razy tyle. a 5 % przy 40 letnim czasie to nie jest dużo. Co
    potrzebujemy? cudów? podarków, jałmużny? NIE potrzebujemy zaorać zus i
    stworzyć prawo sprzyjające oszczędzaniu na emeryturę. Wtedy zniknie coś
    takiego jak wiek emerytalny.

    ToMasz

  • sqlwiel 2012-01-18, 16:11

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-18 15:48, ToMasz pisze:
    > W dniu 17.01.2012 20:24, Andrzej Lawa pisze:
    >> W dniu 17.01.2012 19:46, ToMasz pisze:
    >>
    >>> złoto, akcje, obligacje itp. ale jak w chwili przejścia na emeryture
    >>> złoto będzie nisko stało - sory nic się z tym nie zrobi. Tyle ze taki
    >>> scenariusz jest bardzo mało prowdopodobny
    >>
    >> Niby dlaczego? Wartość złota jest bardzo umowna i podatna na spekulacje.
    >> Raz szczyt, raz dno.
    > piszesz jakby jedynym celem było zdenerwowanie mnie i innych. Zus "da
    > nam" co zechce, i nie mamy na to wypływu. Ile pracujemy? 40 lat? wiesz
    > ile to jest 100zł na oprocentowaniu wyższym o 5% niż inflacja? Mnie
    > wychodzi 7 razy tyle. a 5 % przy 40 letnim czasie to nie jest dużo. Co
    > potrzebujemy? cudów? podarków, jałmużny? NIE potrzebujemy zaorać zus i
    > stworzyć prawo sprzyjające oszczędzaniu na emeryturę. Wtedy zniknie coś
    > takiego jak wiek emerytalny.
    >
    > ToMasz

    iiitam...

    Potrzebujemy zniesienia obowiązku ubezpieczeń emerytalnych.

    1) 5-10% meneli wymrze z głodu, co już wydatnie poprawi średnią (czy
    sumaryczną) "jakość" społeczeństwa,
    2) urwie się rządowi najtłustsze koryto, więc do władzy przestaną się
    pchać najgorsze męty i złodzieje,
    3) pieniądze pozostawione w rękach ludzi faktycznie zaczną być
    inwestowane, przez co gospodarka ruszy z kopyta

    Następnym krokiem powinno być zlikwidowanie zasiłków dla bezrobotnych.
    Efekty - wg powyższego mechanizmu, plus "od natychmiast" 10-krotny
    spadek bezrobocia.

    A potem zdrowotnych...
    potem "przymusu szkolnego"

    co tam jeszcze?

    --
    Tnx. sqlwiel

  • Andrzej Lawa 2012-01-18, 16:29

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 18.01.2012 16:11, sqlwiel pisze:

    > Następnym krokiem powinno być zlikwidowanie zasiłków dla bezrobotnych.
    > Efekty - wg powyższego mechanizmu, plus "od natychmiast" 10-krotny
    > spadek bezrobocia.
    >
    > A potem zdrowotnych...
    > potem "przymusu szkolnego"
    >
    > co tam jeszcze?

    W ogóle państwowość rozwiązać, policja też niepotrzebna...


  • Andrzej Lawa 2012-01-18, 16:39

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 18.01.2012 15:48, ToMasz pisze:

    >> Niby dlaczego? Wartość złota jest bardzo umowna i podatna na spekulacje.
    >> Raz szczyt, raz dno.
    > piszesz jakby jedynym celem było zdenerwowanie mnie i innych. Zus "da

    Jeśli trudna prawda ciebie denerwuje, to idź sobie z grup dyskusyjnych.

    > nam" co zechce, i nie mamy na to wypływu. Ile pracujemy? 40 lat? wiesz

    Pewien mamy.

    Coś musi dać, bo inaczej będą potężne ruchawki plus następne wybory
    wygra ten, co obieca cokolwiek więcej.

    > ile to jest 100zł na oprocentowaniu wyższym o 5% niż inflacja? Mnie

    A kto ci da oprocentowanie 5% wyższe niż prawdziwa inflacja??

    > wychodzi 7 razy tyle. a 5 % przy 40 letnim czasie to nie jest dużo. Co
    > potrzebujemy? cudów? podarków, jałmużny? NIE potrzebujemy zaorać zus i
    > stworzyć prawo sprzyjające oszczędzaniu na emeryturę. Wtedy zniknie coś
    > takiego jak wiek emerytalny.

    Zaorzesz ZUS, to ciebie zaorzą ci, co z tego ZUSu teraz dostają emerytury.

    Pewnie, że jestem za zniesieniem obowiązkowych składek - ale niestety
    nie jest to takie proste.

    Gdybyśmy zaczynali "od zera" - jasne, nie ma problemu. Jeden taki
    próbował zaczynać od zera. Pol-Pot się nazywał.

    I gdyby jeszcze ci, co samodzielnie nie odkładali na emeryturę, tracili
    głos, żeby potem nie móc zagłosować na kogoś, kto obieca im dać...

    Krótka piłka: likwidujesz ZUS... kasujesz składki... Co zrobisz z
    "zusowskimi" emerytami? Np. z inicjatorem wątku?

  • sqlwiel 2012-01-18, 16:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-18 16:29, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 18.01.2012 16:11, sqlwiel pisze:
    >
    >> Następnym krokiem powinno być zlikwidowanie zasiłków dla bezrobotnych.
    >> Efekty - wg powyższego mechanizmu, plus "od natychmiast" 10-krotny
    >> spadek bezrobocia.
    >>
    >> A potem zdrowotnych...
    >> potem "przymusu szkolnego"
    >>
    >> co tam jeszcze?
    >
    > W ogóle państwowość rozwiązać, policja też niepotrzebna...
    >
    >
    >

    Why not?
    Tego "państwa" tak naprawdę już nie ma. "Suwerenem" jest jakiś lizboński
    wypierdek, któren podobno wg nowego szefa tego eurochlewika może lada
    moment zdechnąć (daj Boże).

    Dać ludziom broń, żeby ci uczciwi nie byli słabsi od bandytów, a okaże
    się nagle, że policję też można 10-krotnie zredukować.


    --
    Tnx. sqlwiel

  • RadoslawF 2012-01-18, 17:09

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia 2012-01-18 16:56, Użytkownik sqlwiel napisał:

    > Dać ludziom broń, żeby ci uczciwi nie byli słabsi od bandytów, a okaże
    > się nagle, że policję też można 10-krotnie zredukować.

    Młody jesteś, naiwny i jak widać głupi.
    Dzisiaj jak zlikwidujesz haracz emerytalny co drugi (jak nie
    więcej) przepuści te kilkaset zł miesięcznie a w wieku 65 będzie
    się domagał pomocy czy innego zasiłku.
    A biorąc pod uwagę liczbę takich "zaradnych" nikt nie zaryzykuje
    zostawienie ich bez pomocy.


    Pozdrawiam

  • sqlwiel 2012-01-18, 17:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-18 17:09, RadoslawF pisze:

    > Młody jesteś, naiwny i jak widać głupi.

    Aleś pi...ął... Żaden gołąb na parapecie Ci nie podskoczy :D :D :D
    (nie będę się chwalił peselem, jak ktoś dociekliwy, to znajdzie)

    > Dzisiaj jak zlikwidujesz haracz emerytalny co drugi (jak nie
    > więcej) przepuści te kilkaset zł miesięcznie a w wieku 65 będzie
    > się domagał pomocy czy innego zasiłku.
    > A biorąc pod uwagę liczbę takich "zaradnych" nikt nie zaryzykuje
    > zostawienie ich bez pomocy.

    Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem. Inne postępowanie
    byłoby traktowaniem ludzi jak bydło, jak gospodarski inwentarz. A
    przeciwko temu w imię praw człowieka, praw podstawowych - stanowczo
    protestuję.


    --
    Tnx. sqlwiel

  • Wojciech Bancer 2012-01-18, 18:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-18, ToMasz wrote:

    [...]

    > ile to jest 100zł na oprocentowaniu wyższym o 5% niż inflacja?

    No to wskaż proszę produkt inwestycyjny który takim zyskiem się
    charakteryzuje. Spradzimy na danych historycznych.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Wojciech Bancer 2012-01-18, 18:59

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-18, sqlwiel wrote:

    [...]

    > Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.

    Ludzie nie wymierają "tak se". Prędzej już uwierzę że skutkiem będzie
    wzrost przestępczości i ofiar śmiertelnych (ale niekoniecznie wśród
    emerytów).

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • sqlwiel 2012-01-18, 19:07

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-18 18:59, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-18, sqlwiel wrote:
    >
    > [...]
    >
    >> Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.
    >
    > Ludzie nie wymierają "tak se". Prędzej już uwierzę że skutkiem będzie
    > wzrost przestępczości i ofiar śmiertelnych (ale niekoniecznie wśród
    > emerytów).
    >
    Nie doczytałeś reszty mojego postu.
    Jeśli bezmózgi kandydat na menela pójdzie w zbóje, a normalni, uczciwi
    obywatele będą mieli pod pachą giwerę, to menel skończy z kulką w
    czerepie i znów będzie normalnie. Może nie wymrze "tak se, sam z
    siebie", ale bezpośrednio wskutek swojej głupoty.



    --
    Tnx. sqlwiel

  • Andrzej Lawa 2012-01-18, 19:23

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 18.01.2012 19:07, sqlwiel pisze:

    > Nie doczytałeś reszty mojego postu.
    > Jeśli bezmózgi kandydat na menela pójdzie w zbóje, a normalni, uczciwi
    > obywatele będą mieli pod pachą giwerę, to menel skończy z kulką w
    > czerepie i znów będzie normalnie. Może nie wymrze "tak se, sam z
    > siebie", ale bezpośrednio wskutek swojej głupoty.

    Obawiam się, że twoja piękna wizja jest wynikiem ogromnej naiwności...

  • Wojciech Bancer 2012-01-18, 23:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-18, sqlwiel wrote:

    [...]

    > Może nie wymrze "tak se, sam z
    > siebie", ale bezpośrednio wskutek swojej głupoty.

    Przykro mi ale wydaje mi się że korelacja "im mądrzejszy,
    tym bardziej efektywny w zabijaniu w obronie własnej" wydaje
    mi się nieuzasadniona. I postaw się w tym momencie na miejscu
    jakiejś dziewczyny. Już nie mówiąc o tym, że trzeba być
    psychicznie zdolnym do odebrania życia.

    A już tym bardziej jako człowiek w niedługiej przyszłości
    niewidomy nie wyobrażam sobie jakbym miał się w takiej
    sytuacji bronić. Mimo że ponadprzeciętnie dokładam do
    budżetu państwa to jednak jakbym miał wybierać, raczej
    wybrałbym stan obecny.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • KRZYZAK 2012-01-19, 08:58

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Wed, 18 Jan 2012 17:14:30 +0100, sqlwiel napisał(a):

    > Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.

    Ale onie nie beda wymierac. Przyjda do Ciebie i zaopatrza sie w srodki,
    ktorych potrzebuja.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • januszek 2012-01-19, 09:01

    Re: Ja w sprawie emerytury

    KRZYZAK napisa?(a):

    >> Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.

    > Ale onie nie beda wymierac. Przyjda do Ciebie i zaopatrza sie w srodki,
    > ktorych potrzebuja.

    Dokładnie to jest kluczem do całego tego problemu :)

    j.

    --
    http://www.predkosczabija.pl/
    "Prędkość zabija. Włącz myślenie!"

  • Liwiusz 2012-01-19, 09:47

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 09:01, januszek pisze:
    > KRZYZAK napisa?(a):
    >
    >>> Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.
    >
    >> Ale onie nie beda wymierac. Przyjda do Ciebie i zaopatrza sie w srodki,
    >> ktorych potrzebuja.
    >
    > Dokładnie to jest kluczem do całego tego problemu :)

    Dokładnie jest to jednym z większych mitów.

    Czy na przykład mam teraz uwierzyć, że kobiety w wieku 60-67 lat i
    mężczyźni w wieku 65-67 lat nagle zaczną kraść i mordować?

    Czy może te zwierzęce instynkty uaktywniają się dziwnym przypadkiem
    tylko przy likwidacji emerytur, ale nie przy wydłużeniu wieku ich
    przyznawania?

    No to przesuńmy wiek do 100 lat. Nikt nie powie, że emerytur nie ma
    (odpada więc "lolowaty" argument, że ludzie "będą kraść"), a wypłat i
    tak będzie niewiele.

    --
    Liwiusz

  • SQLwiel 2012-01-19, 10:34

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 08:58, KRZYZAK pisze:
    > Dnia Wed, 18 Jan 2012 17:14:30 +0100, sqlwiel napisał(a):
    >
    >> Trzeba pozwolić im wymrzeć zgodnie z ich wyborem.
    >
    > Ale onie nie beda wymierac. Przyjda do Ciebie i zaopatrza sie w srodki,
    > ktorych potrzebuja.
    >

    To wymrą wskutek obrony własności przez właściciela. :) Patrz dyskusja o
    przedwojennym przypadku "leśniczy poharatany przez dzika".


    --
    Tnx. SQLwiel.

  • SQLwiel 2012-01-19, 10:39

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-18 23:05, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-18, sqlwiel wrote:
    >
    > [...]
    >
    >> Może nie wymrze "tak se, sam z
    >> siebie", ale bezpośrednio wskutek swojej głupoty.
    >
    > Przykro mi ale wydaje mi się że korelacja "im mądrzejszy,
    > tym bardziej efektywny w zabijaniu w obronie własnej" wydaje
    > mi się nieuzasadniona. I postaw się w tym momencie na miejscu
    > jakiejś dziewczyny. Już nie mówiąc o tym, że trzeba być
    > psychicznie zdolnym do odebrania życia.

    Przyznajesz więc, że nasza "cywilizacja" uczyniła nas niezdolnymi do
    skutecznej i bezwzględnej obrony z odebraniem życia bandycie włącznie.
    Zgoda. Tak właśnie się dzieje. Muzułmanie nie zostali w ten sposób
    "wykastrowani" i to oni wygrają w razie konfliktu.

    >
    > A już tym bardziej jako człowiek w niedługiej przyszłości
    > niewidomy nie wyobrażam sobie jakbym miał się w takiej
    > sytuacji bronić.

    Dobrze wyszkolony pies zdolny do zabijania na rozkaz kosztuje tyle, co
    telewizor (ok, niewidomemu niepotrzebny, więc może porządny komputer z
    gadżetami dla niewidomego), którego ten pies miałby bronić. Oczywiście
    pies szkolony nie "za unijne pieniądze", bo wtedy kosztuje 15k, ale "za
    prywatne pieniądze na prywatne zlecenie".

    Mimo że ponadprzeciętnie dokładam do
    > budżetu państwa to jednak jakbym miał wybierać, raczej
    > wybrałbym stan obecny.

    OK, ale nie narzucaj swojego wyboru innym. Nawet, jeśli takich jak Ty
    będzie większość. Większość na ogół nie ma racji.



    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Tomasz Chmielewski 2012-01-19, 10:55

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 01/16/2012 10:04 AM, Liwiusz wrote:
    > W dniu 2012-01-16 10:01, Nixe pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    >> w wiadomości news:4f13e302$1@news.home.net.pl...
    >>> W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:
    >>>
    >>>>> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >>>>
    >>>> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >>>> dochodowym) czy nie?
    >>
    >>> Ręce opadają...
    >>
    >> To sobie przywiąż.
    >> A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym
    >> też zaczną opadać.
    >
    > Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    > "bogatsze"?

    Ale zatrudnieni na garnuszku panstwa placa podatki, wiec jak widac, tego
    typu finansowe perpetuum mobile dziala.


    --
    Tomasz Chmielewski
    http://wpkg.org

  • Tomasz Chmielewski 2012-01-19, 10:59

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 01/16/2012 11:08 AM, Liwiusz wrote:

    > Jest jeszcze trzecia opcja:
    >
    > 3/ Sędziowie PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę, ale państwo
    > się skapnęło, że taniej będzie, zamiast wypłacać im pensje brutto i
    > pobierać znów od niej składki, wypłacać im tylko pensję "minibrutto" i
    > potrącać tylko dochodowy.

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego brak skladki byl dla ciebie tak logiczny
    (Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    "bogatsze"?), a z drugiej strony, nie dziwi cie "potrącać tylko dochodowy".

    Wszak tu i tu (skladki, dochodowy) pieniadze wedruja do panstwowego
    garnuszka.

    --
    Tomasz Chmielewski
    http://wpkg.org


  • Liwiusz 2012-01-19, 11:13

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 10:59, Tomasz Chmielewski pisze:
    > On 01/16/2012 11:08 AM, Liwiusz wrote:
    >
    >> Jest jeszcze trzecia opcja:
    >>
    >> 3/ Sędziowie PŁACĄ składki emerytalne i OTRZYMUJĄ emeryturę, ale państwo
    >> się skapnęło, że taniej będzie, zamiast wypłacać im pensje brutto i
    >> pobierać znów od niej składki, wypłacać im tylko pensję "minibrutto" i
    >> potrącać tylko dochodowy.
    >
    > Nie bardzo rozumiem, dlaczego brak skladki byl dla ciebie tak logiczny
    > (Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    > "bogatsze"?), a z drugiej strony, nie dziwi cie "potrącać tylko dochodowy".
    >
    > Wszak tu i tu (skladki, dochodowy) pieniadze wedruja do panstwowego
    > garnuszka.

    Dochodowy też mnie dziwi. I dziwi mnie uznawanie jako "dochodów z
    dochodowego" płac "budżetówki".

    Generalnie, jakby spojrzeć na to ile realnie państwo zyskuje na
    dochodowym (większość ludzi go de facto nie płaci - budżetowcy, emeryci
    itp.), to okaże się, że jego pobór jest dla państwa nieopłacalny.

    Jeśli do tego doda się GIGANTYCZNE koszty związane z tym, że firmy muszą
    prowadzić szczegółową księgowość, aby wykazać ile zarobiły/straciły, to
    się okaże, że po zniesieniu dochodowego i uproszczeniu rozliczeń PKB by
    wystrzeliło w kosmos, a za nim dochody z innych podatków.

    Chęć inwigilowania obywateli "ile kto zarobił co do złotówki" jest
    jednak tak silna w państwie totalitarnym, że jest ono w stanie zarzynać
    gospodarkę idiotycznym podatkiem.

    --
    Liwiusz

  • Liwiusz 2012-01-19, 11:13

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 10:55, Tomasz Chmielewski pisze:
    > On 01/16/2012 10:04 AM, Liwiusz wrote:
    >> W dniu 2012-01-16 10:01, Nixe pisze:
    >>>
    >>> Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
    >>> w wiadomości news:4f13e302$1@news.home.net.pl...
    >>>> W dniu 16.01.2012 09:45, Nixe pisze:
    >>>>
    >>>>>> Nie z ZUS tylko z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości.
    >>>>>
    >>>>> Ale płacą jakiekolwiek składki do tego budżetu (poza podatkiem
    >>>>> dochodowym) czy nie?
    >>>
    >>>> Ręce opadają...
    >>>
    >>> To sobie przywiąż.
    >>> A jesli nie zrozumiałeś pytania, to najlepiej nie odpowiadaj, bo innym
    >>> też zaczną opadać.
    >>
    >> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >> "bogatsze"?
    >
    > Ale zatrudnieni na garnuszku panstwa placa podatki, wiec jak widac, tego
    > typu finansowe perpetuum mobile dziala.

    Co rozumiesz pod pojęciem "działa"? Nie działa. Dochodu państwu nie
    przynosi.

    --
    Liwiusz

  • SQLwiel 2012-01-19, 11:16

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 10:55, Tomasz Chmielewski pisze:

    >> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >> "bogatsze"?
    >
    > Ale zatrudnieni na garnuszku panstwa placa podatki, wiec jak widac, tego
    > typu finansowe perpetuum mobile dziala.

    Bo działa podatek dochodowy z mnóstwem "ulg".
    Prosty i przejrzysty system podatkowy powinien składać się z tylko 2
    podatków:
    - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    prawne od zadeklarowanej wartości (nieruchomość podlega
    wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).
    - pogłównego, jak nazwa wskazuje, który płacą wszyscy po równo
    - jeśli państwo jest bandytą - to jeszcze VAT. Choć bezprawne jest
    opodatkowywanie już raz opodatkowanych pieniędzy, to jest to w miarę
    "zrozumiały" podatek. Rodzaj dochodowego od całej gospodarki. Oczywiście
    ta sama stawka na wszystko i bez żadnych ulg i zwolnień.

    (Oczywiście ZUSu, NFZu, MENu i chwctj ma nie być)

    A u nas pracownicy budżetówki muszą płacić PIT, bo mogą dorabiać
    handlując pietruszką, odliczać na darowizny i chwctj - dlatego "muszą",
    bo Vincenty by stracili nad tym kontrolę.

    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Andrzej Lawa 2012-01-19, 11:21

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 19.01.2012 10:39, SQLwiel pisze:


    > Przyznajesz więc, że nasza "cywilizacja" uczyniła nas niezdolnymi do
    > skutecznej i bezwzględnej obrony z odebraniem życia bandycie włącznie.
    > Zgoda. Tak właśnie się dzieje. Muzułmanie nie zostali w ten sposób
    > "wykastrowani" i to oni wygrają w razie konfliktu.

    No to zrób zjazd do Afganistanu i rozkoszuj się kapitalizmem, wolnością
    i brakiem ZUSu ;->

    >> A już tym bardziej jako człowiek w niedługiej przyszłości
    >> niewidomy nie wyobrażam sobie jakbym miał się w takiej
    >> sytuacji bronić.
    >
    > Dobrze wyszkolony pies zdolny do zabijania na rozkaz kosztuje tyle, co
    > telewizor (ok, niewidomemu niepotrzebny, więc może porządny komputer z

    Bez urazy, ale przy takich pomysłach to może powinieneś się leczyć?

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 11:26

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, Liwiusz wrote:

    [...]

    > Czy na przykład mam teraz uwierzyć, że kobiety w wieku 60-67 lat i
    > mężczyźni w wieku 65-67 lat nagle zaczną kraść i mordować?

    Widać nie miałeś "przyjemności" mieszkać w okolicy dzielnic gdzie
    zamknęli kopalnie, pracy nie było i przestępczość skoczyła na łeb
    do poziomu "nie pokazuj się w tej dzielnicy po 22-iej".
    Ja miałem (Bytom). Podziękuję.

    I nie. Nie mówię że wszyscy pójdą kraść. Niektórzy skorzystają z pomocy
    rodziny, inni pójdą żebrać, inni dyskretnie kraść po sklepach,
    będą starali się korzystać z pomocy społecznej itd. Ale *zwiększy*
    to przestępczość na pewno.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 11:35

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, SQLwiel wrote:

    [...]

    > Przyznajesz więc, że nasza "cywilizacja" uczyniła nas niezdolnymi do
    > skutecznej i bezwzględnej obrony z odebraniem życia bandycie włącznie.

    Ależ skąd. Zawsze były jednostki które sobie z tym lepiej radziły, a inne
    gorzej. Szkoły też zamkniesz? Albo wysyłasz dzieci do szkoły prywatnej
    i uczysz je posługiwać się bronią jak osiągną 8 lat?

    >> A już tym bardziej jako człowiek w niedługiej przyszłości
    >> niewidomy nie wyobrażam sobie jakbym miał się w takiej
    >> sytuacji bronić.
    >
    > Dobrze wyszkolony pies zdolny do zabijania na rozkaz kosztuje tyle, co
    > telewizor (ok, niewidomemu niepotrzebny, więc może porządny komputer z
    > gadżetami dla niewidomego), którego ten pies miałby bronić. Oczywiście
    > pies szkolony nie "za unijne pieniądze", bo wtedy kosztuje 15k, ale "za
    > prywatne pieniądze na prywatne zlecenie".

    A, czyli już muszę wydać na pieska do zabijania. Potem na jego utrzymanie.
    A i tak gwarancji w sumie nie będzie. Pies przed kulą w łeb nie ochroni,
    co najwyżej przed bezpośrednim atakiem.

    >> Mimo że ponadprzeciętnie dokładam do budżetu państwa to jednak jakbym
    >> miał wybierać, raczej wybrałbym stan obecny.
    >
    > OK, ale nie narzucaj swojego wyboru innym. Nawet, jeśli takich jak Ty
    > będzie większość. Większość na ogół nie ma racji.

    Ah. A to co Ty proponujesz, to nie jest narzucanie? Ciekawe.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Liwiusz 2012-01-19, 12:32

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 11:26, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-19, Liwiusz wrote:
    >
    > [...]
    >
    >> Czy na przykład mam teraz uwierzyć, że kobiety w wieku 60-67 lat i
    >> mężczyźni w wieku 65-67 lat nagle zaczną kraść i mordować?
    >
    > Widać nie miałeś "przyjemności" mieszkać w okolicy dzielnic gdzie
    > zamknęli kopalnie, pracy nie było i przestępczość skoczyła na łeb
    > do poziomu "nie pokazuj się w tej dzielnicy po 22-iej".
    > Ja miałem (Bytom). Podziękuję.
    >
    > I nie. Nie mówię że wszyscy pójdą kraść. Niektórzy skorzystają z pomocy
    > rodziny, inni pójdą żebrać, inni dyskretnie kraść po sklepach,
    > będą starali się korzystać z pomocy społecznej itd. Ale *zwiększy*
    > to przestępczość na pewno.

    Jest jednak różnica pomiędzy pozbawianiem pracy wkurwionych młodych,
    silnych chłopa, a nieutrzymywaniem dziadków, stojących nad grobową deską.

    --
    Liwiusz

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 13:05

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, Liwiusz wrote:

    [...]

    >> I nie. Nie mówię że wszyscy pójdą kraść. Niektórzy skorzystają z pomocy
    >> rodziny, inni pójdą żebrać, inni dyskretnie kraść po sklepach,
    >> będą starali się korzystać z pomocy społecznej itd. Ale *zwiększy*
    >> to przestępczość na pewno.
    >
    > Jest jednak różnica pomiędzy pozbawianiem pracy wkurwionych młodych,
    > silnych chłopa, a nieutrzymywaniem dziadków, stojących nad grobową deską.

    I głowę dajesz że *żaden*, ale to absolutnie *żaden* dziadek nie ruszy
    na łowy w razie czego? Oczekujesz że wszyscy potulnie się położą
    i umrą z głodu, czy tak?

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Andrzej Lawa 2012-01-19, 13:15

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 19.01.2012 12:32, Liwiusz pisze:

    > Jest jednak różnica pomiędzy pozbawianiem pracy wkurwionych młodych,
    > silnych chłopa, a nieutrzymywaniem dziadków, stojących nad grobową deską.
    >

    Niejeden z takich "stojących nad grobową deską" dziadków mógłby ci
    przydzwonić lepiej, niż niejeden "młody wkurwiony" ;->

  • Liwiusz 2012-01-19, 13:16

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 13:05, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-19, Liwiusz wrote:
    >
    > [...]
    >
    >>> I nie. Nie mówię że wszyscy pójdą kraść. Niektórzy skorzystają z pomocy
    >>> rodziny, inni pójdą żebrać, inni dyskretnie kraść po sklepach,
    >>> będą starali się korzystać z pomocy społecznej itd. Ale *zwiększy*
    >>> to przestępczość na pewno.
    >>
    >> Jest jednak różnica pomiędzy pozbawianiem pracy wkurwionych młodych,
    >> silnych chłopa, a nieutrzymywaniem dziadków, stojących nad grobową deską.
    >
    > I głowę dajesz że *żaden*, ale to absolutnie *żaden* dziadek nie ruszy
    > na łowy w razie czego? Oczekujesz że wszyscy potulnie się położą
    > i umrą z głodu, czy tak?

    Czy z tego, że ktoś-tam ruszy wynika, że trzeba płacić haracz wszystkim?
    Nie za bardzo rozumiem tej pokrętnej logiki.

    Naturalnym jest, że osobami starszymi opiekuje się rodzina, kościół
    itp., nie dorabiaj ideologii, że tylko państwo pieniędzmi zabranymi
    obywatelom pod przymusem, może rozwiązywać tak zwany "problem emerytalny".

    Bo jak na razie państwo ten problem tylko stwarza.


    --
    Liwiusz

  • Liwiusz 2012-01-19, 13:17

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 13:15, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 19.01.2012 12:32, Liwiusz pisze:
    >
    >> Jest jednak różnica pomiędzy pozbawianiem pracy wkurwionych młodych,
    >> silnych chłopa, a nieutrzymywaniem dziadków, stojących nad grobową deską.
    >>
    >
    > Niejeden z takich "stojących nad grobową deską" dziadków mógłby ci
    > przydzwonić lepiej, niż niejeden "młody wkurwiony" ;->

    A podobno "z terrorystami się nie negocjuje"... Cóż, jeśli państwo jest
    aż tak słabe, że musi się opłacać emerytom...

    --
    Liwiusz

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 13:44

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, Liwiusz wrote:

    [...]

    >> I głowę dajesz że *żaden*, ale to absolutnie *żaden* dziadek nie ruszy
    >> na łowy w razie czego? Oczekujesz że wszyscy potulnie się położą
    >> i umrą z głodu, czy tak?
    >
    > Czy z tego, że ktoś-tam ruszy wynika, że trzeba płacić haracz wszystkim?

    Czyli wzrośnie przestępczość?

    > Nie za bardzo rozumiem tej pokrętnej logiki.

    Pytanie jest proste: wzrośnie przestępczość, czy nie?

    > Naturalnym jest, że osobami starszymi opiekuje się rodzina, kościół
    > itp.,

    Kaczynizm do kwadratu. Konkrety. Jak mi Twoja rodzina pomoże?
    Jaki kościół pomoże i na jakiej podstawie masz tego pewność?
    "itp." mi raczej też nie jest skłonne pomóc. Więc?

    Od zwolenników likwidacji ZUS oczekuję rozwiązania ogólnego
    a nie podejścia indywidualnego "per przypadek".

    Jedyne co umiesz to walnąć hasełko "zniszczyć/zlikwidować",
    a pytany o konkrety bełkotasz o dobroci ludzkości.

    > nie dorabiaj ideologii, że tylko państwo pieniędzmi zabranymi
    > obywatelom pod przymusem, może rozwiązywać tak zwany "problem emerytalny".
    > Bo jak na razie państwo ten problem tylko stwarza.

    TTST.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Liwiusz 2012-01-19, 14:14

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 13:44, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2012-01-19, Liwiusz wrote:
    >
    > [...]
    >
    >>> I głowę dajesz że *żaden*, ale to absolutnie *żaden* dziadek nie ruszy
    >>> na łowy w razie czego? Oczekujesz że wszyscy potulnie się położą
    >>> i umrą z głodu, czy tak?
    >>
    >> Czy z tego, że ktoś-tam ruszy wynika, że trzeba płacić haracz wszystkim?
    >
    > Czyli wzrośnie przestępczość?
    >
    >> Nie za bardzo rozumiem tej pokrętnej logiki.
    >
    > Pytanie jest proste: wzrośnie przestępczość, czy nie?

    Cóż, patrząc w przeszłość, to w czasach przedbismarckowskich samotni
    ludzie na starość nie "bandycieli", tylko zaczynali żebrzeć, zatem
    odpowiedź brzmi: nie.

    Ale załóżmy na chwilę, że wzrośnie. Chętnie zobaczę jakie z tego
    wyciągniesz wnioski.


    >> Naturalnym jest, że osobami starszymi opiekuje się rodzina, kościół
    >> itp.,
    >
    > Kaczynizm do kwadratu. Konkrety. Jak mi Twoja rodzina pomoże?

    Twoja rodzina niech Ci pomoże. A mi moja.

    > Jaki kościół pomoże i na jakiej podstawie masz tego pewność?

    A kto mówi o pewności? A jaką pewność daje państwo? I czy musi dawać
    pewność?

    > "itp." mi raczej też nie jest skłonne pomóc. Więc?

    No, co więc?


    > Od zwolenników likwidacji ZUS oczekuję rozwiązania ogólnego
    > a nie podejścia indywidualnego "per przypadek".

    Wymagać sobie możesz :) Jak za 20 lat w przyszłości państwo będzie
    pomagać obecnym 65-letnim emerytom? Wg twojej teorii, 65-latkowie
    gremialnie zaczną rabować :)

    > Jedyne co umiesz to walnąć hasełko "zniszczyć/zlikwidować",
    > a pytany o konkrety bełkotasz o dobroci ludzkości.


    A z Ciebie "dobry Antek z cudzej torby" lol :)


    --
    Liwiusz

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 14:30

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, Liwiusz wrote:

    [...]

    >>> Nie za bardzo rozumiem tej pokrętnej logiki.
    >>
    >> Pytanie jest proste: wzrośnie przestępczość, czy nie?
    >
    > Cóż, patrząc w przeszłość, to w czasach przedbismarckowskich samotni
    > ludzie na starość nie "bandycieli", tylko zaczynali żebrzeć,

    No zajebiste. Widzę, że Ci się getta marzą.

    > zatem odpowiedź brzmi: nie.

    A do czego porównujesz ową "przeszłość" że mówisz "nie"?

    > Ale załóżmy na chwilę, że wzrośnie. Chętnie zobaczę jakie z tego
    > wyciągniesz wnioski.

    Ano takie że Twoja teza którą postawiłeś była błędna.

    >> Kaczynizm do kwadratu. Konkrety. Jak mi Twoja rodzina pomoże?
    > Twoja rodzina niech Ci pomoże. A mi moja.

    A jak nie jest w stanie, to?

    >> Jaki kościół pomoże i na jakiej podstawie masz tego pewność?
    > A kto mówi o pewności? A jaką pewność daje państwo? I czy musi dawać
    > pewność?

    Mówimy o stanie obecnym nie za 20 lat. Obecnie są ustawy które
    przewidują pomoc osobom sobie nie radzącym.

    >> "itp." mi raczej też nie jest skłonne pomóc. Więc?
    > No, co więc?

    Czyli skończyły Ci się pomysły. Rodzina + kościół. Zaiste.
    Każdy się musi dupcyć i być religijny.

    >> Od zwolenników likwidacji ZUS oczekuję rozwiązania ogólnego
    >> a nie podejścia indywidualnego "per przypadek".
    >
    > Wymagać sobie możesz :) Jak za 20 lat w przyszłości państwo będzie
    > pomagać obecnym 65-letnim emerytom? Wg twojej teorii, 65-latkowie
    > gremialnie zaczną rabować :)

    A wg Twojej się zawieszą w próżni i wyparują.
    I w ogóle problemu nie będzie.

    >> Jedyne co umiesz to walnąć hasełko "zniszczyć/zlikwidować",
    >> a pytany o konkrety bełkotasz o dobroci ludzkości.
    > A z Ciebie "dobry Antek z cudzej torby" lol :)

    Raczej rozumiem zasady solidarności społecznej.
    Jak wspomniałem - wkładam do systemu dużo więcej niż "wyciągam".

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • Liwiusz 2012-01-19, 14:52

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 14:30, Wojciech Bancer pisze:
    > Raczej rozumiem zasady solidarności społecznej.
    > Jak wspomniałem - wkładam do systemu dużo więcej niż "wyciągam".

    Widać Ciebie stać. To, co jest najbardziej niesprawiedliwe w tym
    systemie, że najwięcej do niego płacą najbiedniejsi, powiększając
    jeszcze bardziej swoją biedę.

    eot, nie mam ochoty dalej ciągnąć dyskusji z Tobą w takim stylu.

    --
    Liwiusz

  • Wojciech Bancer 2012-01-19, 15:57

    Re: Ja w sprawie emerytury

    On 2012-01-19, Liwiusz wrote:

    [...]

    >> Raczej rozumiem zasady solidarności społecznej.
    >> Jak wspomniałem - wkładam do systemu dużo więcej niż "wyciągam".
    >
    > Widać Ciebie stać. To, co jest najbardziej niesprawiedliwe w tym
    > systemie, że najwięcej do niego płacą najbiedniejsi, powiększając
    > jeszcze bardziej swoją biedę.

    Pokaż statystyki że płacą najwięcej.

    I jeśli okaże się że to prawda, to postuluj zwiększenie limitów lub
    likwidację obciążeń dla najbiedniejszych (np. zwiększenie limitów
    dochodowego, dopłaty do ZUS jak w przypadku rolników itd).

    Już teraz nie leć w troskę o najbiedniejszych, bo wystarczająco
    pokazałeś tumiwisizm w poprzednich Twoich wypowiedziach.

    > eot, nie mam ochoty dalej ciągnąć dyskusji z Tobą w takim stylu.

    Ty nie dyskutujesz, tylko aksjomatycznie przyjmujesz swoją wersję za najlepszą.
    I nie - nie twierdzę, że obecne rozwiązanie jest lepsze. Po prostu chronicznie
    nie cierpię podejścia "zlikwidujmy i jakoś to będzie".

    Skoro jednak już wykazaliśmy, że przestępczość wzrośnie, to jednak uważam
    że to jest ogólny problem. I chowanie głowy w piasek w takich przypadkach
    i udawanie "to się nie stanie", gdy istnieją przypadki gdzie to się dzieje
    (wspomniany wcześniej Bytom). Zwłaszcza że chcesz to zrobić dla stosunkowo
    dużej grupy społecznej.

    --
    Wojciech Bańcer
    proteus@post.pl

  • KRZYZAK 2012-01-19, 21:31

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Thu, 19 Jan 2012 13:17:18 +0100, Liwiusz napisał(a):

    > A podobno "z terrorystami się nie negocjuje"... Cóż, jeśli państwo jest
    > aż tak słabe, że musi się opłacać emerytom...

    Zapominasz, ze drugim postulatem byla redukcja zatrudnienia w policji.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • KRZYZAK 2012-01-19, 21:38

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:34:51 +0100, SQLwiel napisał(a):

    > To wymrą wskutek obrony własności przez właściciela. :)

    Raczej watpie. Spokojny obywatel z dziecmi, rodzina kontra zdesperowany
    napastnik majacy malo do stracenia i majacy przewage zaskoczenia.
    A nawet jak kilku zginie, to przyjda nastepni.

    Zapewniam Cie, ze zycie w swiecie opartym na prawie silniejszego nie jest
    mile.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • KRZYZAK 2012-01-19, 21:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Thu, 19 Jan 2012 11:16:53 +0100, SQLwiel napisał(a):

    > - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    > prawne od zadeklarowanej wartości

    Czyli karzemy pracowitych i oszczednych?

    > (nieruchomość podlega
    > wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).

    Czyli jak mi sie spodoba Twoja chata, to musisz mi ja sprzedac?

    Dwa genialne pomysly. Swiete prawo wlasnosci to cos, co napedza dobrobyt,
    bo ludzie maja motywacje do zapieprzania.



    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • Andrzej Lawa 2012-01-20, 00:04

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 19.01.2012 21:56, KRZYZAK pisze:
    > Dnia Thu, 19 Jan 2012 11:16:53 +0100, SQLwiel napisał(a):
    >
    >> - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    >> prawne od zadeklarowanej wartości
    >
    > Czyli karzemy pracowitych i oszczednych?

    Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.

    >> (nieruchomość podlega
    >> wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).
    >
    > Czyli jak mi sie spodoba Twoja chata, to musisz mi ja sprzedac?

    Raczej chodzi pewnie o to, żeby ludzie nie zaniżali wartości żeby
    kantować na podatku, a jednocześnie żeby uniemożliwić "hoarding" czy też
    blokowanie inwestycji poprzez celowe wykupienie kluczowej nieruchomości,
    a potem złośliwe/chciwe jej trzymanie i sztuczne podbijanie ceny.

    > Dwa genialne pomysly. Swiete prawo wlasnosci to cos, co napedza dobrobyt,
    > bo ludzie maja motywacje do zapieprzania.

    Święte... LOL

    Obaj z SQLwielem popełniacie taki sam błąd w rozumowaniu - idziecie na
    dość naiwne uproszczenia ;)

    Ludzi motywują różne rzeczy. Ci, co zasuwają żeby się nachapać i mieć i
    trzymać "w ręku" coraz więcej (nawet jeśli obiektywnie tego nie
    potrzebują - syndrom smoka gromadzącego niepotrzebne dla niego
    kosztowności i tylko leżącego na ich stosie) mają dość prymitywną
    mentalność. To po pierwsze.

    Po drugie... Taka motywacja może mieć dwa oblicza: pierwsze, w którym
    ktoś uczciwie pracuje by mieć z tego godziwą korzyść i zaspokojenie
    potrzeb swoich i swojej rodziny; drugie, w którym biedny szary żuczek
    zasuwa jak mróweczka padając na pysk na jakiegoś kapitalistę, żeby ledwo
    przeżyć i kisić się w ciasnej norze z całą rodziną, podczas gdy
    kapitalista obijając się i brylując żyje w pałacach.

    Niestety każde podejście, każda metoda prób podziału dóbr niesie ze sobą
    ryzyko patologii. Skrajny "dziki" kapitalizm to rządy tych, co się
    nachapali wcześniej i wyzyskiwanie całej reszty, zasuwającej gorzej jak
    niewolnicy. Patologie socjalistyczne prowadzą do trwonienia zasobów na
    rozbuchaną biurokrację i różnych nierobów.

    Podatek katastralny też ma potencjał na gnębienie uczciwych, co sobie
    "tymi ręcami" postawili własne 4 kąty i teraz nagle im te 4 kąty zyskały
    na nominalnej wartości i biedacy są za to "karani" finansowo, jak i na
    uwolnienie nieruchomości spod kiszących je "smoków" tak, żeby więcej
    ludzi miało perspektywę zdobycia swoich "4 kątów" i tym samym motywację
    do pracy. Wiele zależy od szczegółów jego implementacji.

    Paradoksalnie w teorii najlepszy jest komunizm, tylko on wymaga
    społeczeństwa mniej egoistycznego i niepotrzebującego przymusu (czy to
    finansowego, czy siłowego) do zmotywowania do pracy oraz poziomu
    cywilizacyjnego, na którym nie ma obiektywnych niedoborów zasobów. A do
    tego jeszcze daleka droga, choć parę "jaskółek" daje się zauważyć.

    Niestety, nie ma prostych odpowiedzi i idealnych rozwiązań... A każda
    gwałtowna zmiana to praktycznie gwarancja katastrofy. Nawet jeśli pomysł
    jest teoretycznie dobry i słuszny - jak np. właśnie komunizm, który paru
    imbecyli usiłowało wprowadzić na siłę, co jest w ogóle kompletnym
    nieporozumieniem (osobiście uważam, że mieli w dupie komunizm - tak na
    prawdę był to tylko płaszczyk, jak obrona "Ziemi Świętej" w postaci
    łupieżczych krucjat, jak np. ta która "zabłądziła" do Konstantynopola).

  • KRZYZAK 2012-01-20, 00:28

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 20 Jan 2012 00:04:55 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):


    > Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    > podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    > na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.

    To ich sprawa czy kisza. Utrzymanie tez kosztuje.
    Chocby polski przyklad pokazuje, ze zachlannych prostuje rynek. Podatek do
    tego niepotrzebny.


    > Raczej chodzi pewnie o to, żeby ludzie nie zaniżali wartości żeby
    > kantować na podatku, a jednocześnie żeby uniemożliwić "hoarding" czy też
    > blokowanie inwestycji poprzez celowe wykupienie kluczowej nieruchomości,
    > a potem złośliwe/chciwe jej trzymanie i sztuczne podbijanie ceny.

    Ludzie maja prawo do chciwosci.


    > Święte... LOL
    >
    > Obaj z SQLwielem popełniacie taki sam błąd w rozumowaniu - idziecie na
    > dość naiwne uproszczenia ;)

    To nie sa zadne uproszczenia. Taka jest ludzka psychika i tak sie to kreci.

    > Podatek katastralny też ma potencjał na gnębienie uczciwych, co sobie
    > "tymi ręcami" postawili własne 4 kąty i teraz nagle im te 4 kąty zyskały
    > na nominalnej wartości i biedacy są za to "karani" finansowo, jak i na
    > uwolnienie nieruchomości spod kiszących je "smoków" tak, żeby więcej
    > ludzi miało perspektywę zdobycia swoich "4 kątów" i tym samym motywację
    > do pracy. Wiele zależy od szczegółów jego implementacji.

    Ano wlasnie. Szczegolnie w polskich warunkach bylby wyjatkowo krzywdzacy.
    Sam znam kilka rodzin, ktore przez kilkanascie lat ostro tyraly, odmawiajac
    sobie wiele, zeby miec wymarzony domek z bialym plotkiem.
    Teraz ma przysjc urzedas i stwierdzic: "uuuu... cacko, trzeba odpowiednio
    zaplacic, bo jest potrzebna kasa na meneli zyjacych cale zycie na socjalu i
    ipody dla poslow"

    >
    > Paradoksalnie w teorii najlepszy jest komunizm, tylko on wymaga
    > społeczeństwa mniej egoistycznego i niepotrzebującego przymusu (czy to
    > finansowego, czy siłowego) do zmotywowania do pracy oraz poziomu
    > cywilizacyjnego, na którym nie ma obiektywnych niedoborów zasobów. A do
    > tego jeszcze daleka droga, choć parę "jaskółek" daje się zauważyć.

    Nie jest najlepszy ani w teorii ani w praktyce. To system prowadzacy do
    zaglady.



    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • Andrzej Lawa 2012-01-20, 08:15

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 20.01.2012 00:28, KRZYZAK pisze:

    >> Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    >> podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    >> na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.
    >
    > To ich sprawa czy kisza. Utrzymanie tez kosztuje.

    W wielu przypadkach nieproporcjonalnie mało. Do tego stopnia, że wielu
    traktowało zakup nieruchomości, zwłaszcza "gołej" jak lokatę bankową ;)

    > Chocby polski przyklad pokazuje, ze zachlannych prostuje rynek. Podatek do
    > tego niepotrzebny.

    I tak, i nie. Obecne ceny nadal są dość mocno "napompowane".

    A, żeby nie było nieporozumień: sam jestem "posiadaczem ziemskim" i moja
    działka i domek mają obecnie wartość dużo wyższą, niż mnie kosztowały w
    nabyciu i budowie. Z przyczyn czysto egoistycznych byłbym zdecydowanie
    przeciwko temu podatkowi ;)

    >> Raczej chodzi pewnie o to, żeby ludzie nie zaniżali wartości żeby
    >> kantować na podatku, a jednocześnie żeby uniemożliwić "hoarding" czy też
    >> blokowanie inwestycji poprzez celowe wykupienie kluczowej nieruchomości,
    >> a potem złośliwe/chciwe jej trzymanie i sztuczne podbijanie ceny.
    >
    > Ludzie maja prawo do chciwosci.

    To jest bardzo prymitywne podejście.

    >> Święte... LOL
    >>
    >> Obaj z SQLwielem popełniacie taki sam błąd w rozumowaniu - idziecie na
    >> dość naiwne uproszczenia ;)
    >
    > To nie sa zadne uproszczenia. Taka jest ludzka psychika i tak sie to kreci.

    Upraszczasz.

    >> Podatek katastralny też ma potencjał na gnębienie uczciwych, co sobie
    >> "tymi ręcami" postawili własne 4 kąty i teraz nagle im te 4 kąty zyskały
    >> na nominalnej wartości i biedacy są za to "karani" finansowo, jak i na
    >> uwolnienie nieruchomości spod kiszących je "smoków" tak, żeby więcej
    >> ludzi miało perspektywę zdobycia swoich "4 kątów" i tym samym motywację
    >> do pracy. Wiele zależy od szczegółów jego implementacji.
    >
    > Ano wlasnie. Szczegolnie w polskich warunkach bylby wyjatkowo krzywdzacy.
    > Sam znam kilka rodzin, ktore przez kilkanascie lat ostro tyraly, odmawiajac
    > sobie wiele, zeby miec wymarzony domek z bialym plotkiem.

    Wiem, wiem. Moi rodzice np. Ja też - chociaż akurat miałem sporo
    szczęścia z zakupem działki i kredytowaniem budowy, więc tyraniem bym
    tego nie nazwał ;)

    I powtarzam: z czysto egoistycznego punktu widzenia nie chcę tego
    podatku. Z drugiej strony

    > Teraz ma przysjc urzedas i stwierdzic: "uuuu... cacko, trzeba odpowiednio
    > zaplacic, bo jest potrzebna kasa na meneli zyjacych cale zycie na socjalu i
    > ipody dla poslow"

    Podatek jest w swoim zamyśle skierowany na tych, co spekulują
    nieruchomościami i starają się sztucznie podbić ich ceny. Czy, jeśli
    zostanie wprowadzony, dobrze "trafi"? Ciężko powiedzieć. W Polsce
    sytuacja jest dodatkowo zakłócona przez powojenne "przydziały" dla
    niemajętnych w lokalach blisko centrum (czyli w normalnych warunkach
    cholernie drogich).

    Obiecują odliczenia "na członka rodziny" i to faktycznie może dać zerową
    lub niewielką sumę podatku w przypadku ludzi z "domkami z białym płotem".

    >> Paradoksalnie w teorii najlepszy jest komunizm, tylko on wymaga
    >> społeczeństwa mniej egoistycznego i niepotrzebującego przymusu (czy to
    >> finansowego, czy siłowego) do zmotywowania do pracy oraz poziomu
    >> cywilizacyjnego, na którym nie ma obiektywnych niedoborów zasobów. A do
    >> tego jeszcze daleka droga, choć parę "jaskółek" daje się zauważyć.
    >
    > Nie jest najlepszy ani w teorii ani w praktyce. To system prowadzacy do
    > zaglady.

    Zatem musiałeś mieć koszmarne dzieciństwo, bo generalnie każda
    prawidłowo funkcjonująca "podstawowa komórka społeczna" działa na
    zasadach komunistycznych ;) A skoro u ciebie była to "zagłada"... ;->

    Pytanie naprowadzające: czy, poza skalą, jesteś w stanie wskazać różnice
    pomiędzy standardową rodziną a całym krajem? Dlaczego w rodzinie
    komunizm działa pięknie, a skalę kraju jest z tym problem?

  • Tomasz Kaczanowski 2012-01-20, 09:36

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-19 11:16, SQLwiel pisze:
    > W dniu 2012-01-19 10:55, Tomasz Chmielewski pisze:
    >
    >>> Sądzisz, że gdyby państwo samo sobie płaciło składki, to byłoby od tego
    >>> "bogatsze"?
    >>
    >> Ale zatrudnieni na garnuszku panstwa placa podatki, wiec jak widac, tego
    >> typu finansowe perpetuum mobile dziala.
    >
    > Bo działa podatek dochodowy z mnóstwem "ulg".
    > Prosty i przejrzysty system podatkowy powinien składać się z tylko 2
    > podatków:
    > - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    > prawne od zadeklarowanej wartości (nieruchomość podlega
    > wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).

    Największa głupota o której czytałem. Bo to by oznaczało, że jeśli nie
    mam ochoty się co chwila przeprowadzać, musiałbym znacznie zawyżać
    wartość nieruchomości, a to jest co najmniej głupie. Podatek powinien
    być jak najniższy i prosty - katastralny jako podatek uznaniowy prostym
    nie jest.

    --
    Kaczus
    http://kaczus.republika.pl

  • SQLwiel 2012-01-20, 09:40

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-20 00:04, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 19.01.2012 21:56, KRZYZAK pisze:

    >>> - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    >>> prawne od zadeklarowanej wartości
    >>
    >> Czyli karzemy pracowitych i oszczednych?
    >
    > Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    > podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    > na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.

    Nie, nie o to chodzi. Odpowiadam Krzyżakowi -
    "Państwo", skoro już istnieje, potrzebuje kasy na swoją działalność.
    Podatek od stanu posiadania daje państwu tyle kasy (no -
    proporcjonalnie...), ile są warte nieruchomości posiadane przez
    obywateli. Jeśli państwo jest jakimś królestwem wysp Pacyfiku, gdzie są
    chatki z bambusa, to mało kto ich będzie chciał napaść, bo się nie
    obłowi. Więc niepotrzebna np. armia. Jeśli nie ma kogo i z czego okraść,
    to policja może być szczątkowa i symboliczna. Jeśli państwo jest
    wysokotechnologiczne i produkujące super-hiper-haj-tek, to potrzebuje
    wysoko zaawansowanych technologii państwowej infrastruktury (np. gps-ów,
    efbiajów itp), więc potrzebuje dużo kasy.
    Jeśli w danej gminie tak się złożyło, że bezduszni kapitaliści
    pobudowali hajtekowe fabryki, to oczekują od państwa (czy lokalnego
    szeryfa), że będzie chronił ich cenną własność. Dlatego muszą płacić
    więcej, niż właściciele nadbużańskich pastwisk.

    Oczekiwane funkcje państwa (w gruncie rzeczy to może być "gmina",
    państwo jest niepotrzebne) można podzielić na dwie przytaczane właśnie
    grupy - "od wartości", czyli ochrona własności, oraz "od łba", czyli
    funkcje społeczne, ochrona obywatela. Dlatego te dwa podatki. Jeśli
    państwo idzie dalej, np. wprowadzając VAT czy PIT, staje się okupantem,
    ciemiężycielem i obiektem nienawiści społeczeństwa. "Oni wprowadzili
    haracz, a ja się na to nie godziłem, nikt mnie nie pytał o zdanie".

    >
    >>> (nieruchomość podlega
    >>> wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).
    >>
    >> Czyli jak mi sie spodoba Twoja chata, to musisz mi ja sprzedac?
    >
    Jeśli nie chcesz (Krzyżaku), żeby ktoś ją mógł kupić, to zadeklaruj jej
    wartość 10-krotnie wyższą, niż jej wartość rynkowa i płać stosownie do
    tego wysokie podatki od nieruchomości. Masz wybór. Możesz również
    sprzedać tę wspaniałą chatę za tak zawyżoną wartość i kupić/wybudować
    taką samą, gdzie indziej, a żyć z procentów od tej nadwyżki.

    > Raczej chodzi pewnie o to, żeby ludzie nie zaniżali wartości żeby
    > kantować na podatku, a jednocześnie żeby uniemożliwić "hoarding" czy też
    > blokowanie inwestycji poprzez celowe wykupienie kluczowej nieruchomości,
    > a potem złośliwe/chciwe jej trzymanie i sztuczne podbijanie ceny.
    >
    >> Dwa genialne pomysly. Swiete prawo wlasnosci to cos, co napedza dobrobyt,
    >> bo ludzie maja motywacje do zapieprzania.
    >
    > Święte... LOL
    >
    > Obaj z SQLwielem popełniacie taki sam błąd w rozumowaniu - idziecie na
    > dość naiwne uproszczenia ;)

    Może i coś-tam upraszczam. W końcu to dyskusja, felietonistyka, a nie
    debata naukowa. (Choć ekonomię i socjologię nazywać nauką, to poważne
    nadużycie.)

    >
    > Ludzi motywują różne rzeczy. Ci, co zasuwają żeby się nachapać i mieć i
    > trzymać "w ręku" coraz więcej (nawet jeśli obiektywnie tego nie
    > potrzebują - syndrom smoka gromadzącego niepotrzebne dla niego
    > kosztowności i tylko leżącego na ich stosie) mają dość prymitywną
    > mentalność. To po pierwsze.

    Tacy przegrywają w konkurencji. Bogacz, który nie inwestuje, nie obraca
    kapitałem racjonalnie - traci i bankrutuje. Przeciwnym przypadkiem jest
    np nieduże państewko nad Morzem Śródziemnym bez bogactw naturalnych, a
    potęga światowa w paru dziedzinach, militarna, gospodarcza, polityczna.

    >
    > Po drugie... Taka motywacja może mieć dwa oblicza: pierwsze, w którym
    > ktoś uczciwie pracuje by mieć z tego godziwą korzyść i zaspokojenie
    > potrzeb swoich i swojej rodziny; drugie, w którym biedny szary żuczek
    > zasuwa jak mróweczka padając na pysk na jakiegoś kapitalistę, żeby ledwo
    > przeżyć i kisić się w ciasnej norze z całą rodziną, podczas gdy
    > kapitalista obijając się i brylując żyje w pałacach.
    >
    > Niestety każde podejście, każda metoda prób podziału dóbr niesie ze sobą
    > ryzyko patologii. Skrajny "dziki" kapitalizm to rządy tych, co się
    > nachapali wcześniej i wyzyskiwanie całej reszty, zasuwającej gorzej jak
    > niewolnicy. Patologie socjalistyczne prowadzą do trwonienia zasobów na
    > rozbuchaną biurokrację i różnych nierobów.
    >
    > Podatek katastralny też ma potencjał na gnębienie uczciwych, co sobie
    > "tymi ręcami" postawili własne 4 kąty i teraz nagle im te 4 kąty zyskały
    > na nominalnej wartości i biedacy są za to "karani" finansowo, jak i na
    > uwolnienie nieruchomości spod kiszących je "smoków" tak, żeby więcej
    > ludzi miało perspektywę zdobycia swoich "4 kątów" i tym samym motywację
    > do pracy. Wiele zależy od szczegółów jego implementacji.

    Ta... "diabeł tkwi w szczegółach". A te szczegóły realizują skorumpowani
    tfurcy "prawa".
    >
    > Paradoksalnie w teorii najlepszy jest komunizm, tylko on wymaga
    > społeczeństwa mniej egoistycznego i niepotrzebującego przymusu (czy to
    > finansowego, czy siłowego) do zmotywowania do pracy oraz poziomu
    > cywilizacyjnego, na którym nie ma obiektywnych niedoborów zasobów. A do
    > tego jeszcze daleka droga, choć parę "jaskółek" daje się zauważyć.

    Ten komunizm jest od kilkuset lat "próbowany wprowadzać" i jak dotąd
    nigdzie się nie sprawdził (proponuję poguglać "Guarani" - 17 wiek).
    Niewolnictwo dobrze się sprawdzało przez chyba 10 tysięcy lat. Feudalizm
    - tysiąc. Kapitalizm, dopóki był/jest kapitalizmem - może 300. Natomiast
    XX-wieczny komunizm jest największym nieszczęściem jakie przytrafiło się
    ludzkości. Liczba ofiar ludobójstwa i eksterminacji całych narodów (nie
    licząc Chin) liczy się w dziesiątkach milionów (50-70), przy których
    cały holocaust jest drobnym wypadkiem.

    >
    > Niestety, nie ma prostych odpowiedzi i idealnych rozwiązań... A każda
    > gwałtowna zmiana to praktycznie gwarancja katastrofy. Nawet jeśli pomysł
    > jest teoretycznie dobry i słuszny - jak np. właśnie komunizm, który paru
    > imbecyli usiłowało wprowadzić na siłę, co jest w ogóle kompletnym
    > nieporozumieniem (osobiście uważam, że mieli w dupie komunizm - tak na
    > prawdę był to tylko płaszczyk, jak obrona "Ziemi Świętej" w postaci
    > łupieżczych krucjat, jak np. ta która "zabłądziła" do Konstantynopola).



    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Tomasz Kaczanowski 2012-01-20, 09:41

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-20 00:04, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 19.01.2012 21:56, KRZYZAK pisze:
    >> Dnia Thu, 19 Jan 2012 11:16:53 +0100, SQLwiel napisał(a):
    >>
    >>> - katastralnego, czyli "od stanu posiadania", który płacą i fizyczne i
    >>> prawne od zadeklarowanej wartości
    >>
    >> Czyli karzemy pracowitych i oszczednych?
    >
    > Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    > podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    > na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.

    Tych bardziej by uderzyły po kieszeni zwykły podatek od nieruchomości,
    jeśli nieruchomość jest zarządzana niezgodnie z prawem zagospodarowania
    przestrzennego - np wyższy podatek od pustego placu, na którym określono
    odpowiedniego typu zabudowę. Przy podatku katastralnym bardziej by się
    opłaciło trzymac pusty plac i robic tam bieda parking (żeby mieć z czego
    odprowadzić podatki), a później spekulacyjnie sprzedać niż budowac
    nieruchomość, gdzie nie ma pewności, że się wszystko sprzeda, bo
    utrzymanie nieruchomości, której wartość jest wyższa niż pustego placu i
    podatek od takiej nieruchomości byłby wyższy, więc po co robić sobie koszty?


    >
    >>> (nieruchomość podlega
    >>> wykupowi/wywłaszczeniu za 150% zadekl. wartości).
    >>
    >> Czyli jak mi sie spodoba Twoja chata, to musisz mi ja sprzedac?
    >
    > Raczej chodzi pewnie o to, żeby ludzie nie zaniżali wartości żeby
    > kantować na podatku,

    Kantować zawsze się da, kwestia wysokości łapówki, bo system, który tu
    opisano jest dodatkowo korupcjonogenny...



    --
    Kaczus
    http://kaczus.republika.pl

  • Tomasz Kaczanowski 2012-01-20, 09:44

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-20 08:15, Andrzej Lawa pisze:
    > W dniu 20.01.2012 00:28, KRZYZAK pisze:
    >
    >>> Albo tych, co spekulują nieruchomościami i kisza je bezużyteczne w celu
    >>> podbicia cen na rynkach nieruchomości tak, żeby maluczkich nie było stać
    >>> na "własne 4 kąty" i musieli wynajmować jakieś klitki za chore ceny.
    >>
    >> To ich sprawa czy kisza. Utrzymanie tez kosztuje.
    >
    > W wielu przypadkach nieproporcjonalnie mało. Do tego stopnia, że wielu
    > traktowało zakup nieruchomości, zwłaszcza "gołej" jak lokatę bankową ;)


    tak, ale pod warunkiem, że nie było na niej zabudowań, albo te mogły się
    samospalić w międzyczasie....

    --
    Kaczus
    http://kaczus.republika.pl

  • Andrzej Lawa 2012-01-20, 10:56

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 20.01.2012 09:40, SQLwiel pisze:

    >> Ludzi motywują różne rzeczy. Ci, co zasuwają żeby się nachapać i mieć i
    >> trzymać "w ręku" coraz więcej (nawet jeśli obiektywnie tego nie
    >> potrzebują - syndrom smoka gromadzącego niepotrzebne dla niego
    >> kosztowności i tylko leżącego na ich stosie) mają dość prymitywną
    >> mentalność. To po pierwsze.
    >
    > Tacy przegrywają w konkurencji. Bogacz, który nie inwestuje, nie obraca
    > kapitałem racjonalnie - traci i bankrutuje. Przeciwnym przypadkiem jest

    Zależy. Jeśli żyje z czegoś innego, a to po prostu ma żeby spekulować,
    to może sobie na to pozwolić.
    [ciach]

    >> Paradoksalnie w teorii najlepszy jest komunizm, tylko on wymaga
    >> społeczeństwa mniej egoistycznego i niepotrzebującego przymusu (czy to
    >> finansowego, czy siłowego) do zmotywowania do pracy oraz poziomu
    >> cywilizacyjnego, na którym nie ma obiektywnych niedoborów zasobów. A do
    >> tego jeszcze daleka droga, choć parę "jaskółek" daje się zauważyć.
    >
    > Ten komunizm jest od kilkuset lat "próbowany wprowadzać" i jak dotąd
    > nigdzie się nie sprawdził (proponuję poguglać "Guarani" - 17 wiek).

    Bo tak na prawdę nigdy nie był wprowadzany komunizm, tylko jego pozory,
    dodatkowo siłą. Jak chcesz zobaczyć prawdziwy, działający komunizm, to
    popatrz na jakąś zdrową, zgraną i bliską rodzinę.

    > Niewolnictwo dobrze się sprawdzało przez chyba 10 tysięcy lat. Feudalizm
    > - tysiąc. Kapitalizm, dopóki był/jest kapitalizmem - może 300. Natomiast
    > XX-wieczny komunizm jest największym nieszczęściem jakie przytrafiło się

    Ileż razy można... To był taki sam komunizm, jak palenie czarownic na
    stosach było miłosierne.

    Komunizm jest dobry, ale jeszcze na niego za wcześnie. Społeczeństwo nie
    jest nań przygotowane ani ekonomicznie (bo ciągle istnieją obiektywne
    niedobory w większej skali), ani mentalnie (większość pracuje _tylko_
    dlatego, że musi, a satysfakcję uzyskuje przez posiadanie, a nie
    samodoskonalenie).

  • SQLwiel 2012-01-20, 13:16

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 2012-01-20 08:15, Andrzej Lawa pisze:

    > Pytanie naprowadzające: czy, poza skalą, jesteś w stanie wskazać różnice
    > pomiędzy standardową rodziną a całym krajem? Dlaczego w rodzinie
    > komunizm działa pięknie, a skalę kraju jest z tym problem?

    Odpowiem za Krzyżaka:
    Bo rodzina jest związana "czymś jeszcze" prócz wspólnego gospodarstwa
    domowego. W rodzinie jakoś działa dobroczynność, edukacja, opieka
    zdrowotna, ubezpieczenie społeczne.
    Naturalne jest, że jeśli kogoś los pozbawi np wzroku i rąk, to o jego
    los zadba rodzina.
    Państwo jedynie "mydli oczy", rabuje przypadkowych, obcych ludzi
    ściemniając coś o opiec społecznej, z której połowę i tak rozkradnie,
    ćwierć roztrwoni, a pozostałe wyda wg kryterium "prowizji".
    Właśnie likwidacja tych funkcji państwa i pozostawienie tych OGROMNYCH
    pieniędzy w rękach LUDZI jest drogą do naprawy społeczeństwa.


    --
    Tnx. SQLwiel.

  • Andrzej Lawa 2012-01-20, 13:22

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 20.01.2012 13:16, SQLwiel pisze:

    > Bo rodzina jest związana "czymś jeszcze" prócz wspólnego gospodarstwa
    > domowego. W rodzinie jakoś działa dobroczynność, edukacja, opieka
    > zdrowotna, ubezpieczenie społeczne.

    Konkretnie chodzi o to, że w działającej rodzinie jak ludzie mówią "my"
    to faktycznie myślą o sobie jako wspólnocie.

    A nie jak dopierdolić sąsiadowi czy mieć więcej niż koleżanka z pracy.

    [ciach]

    > Właśnie likwidacja tych funkcji państwa i pozostawienie tych OGROMNYCH
    > pieniędzy w rękach LUDZI jest drogą do naprawy społeczeństwa.

    I tak i nie. To tylko połowa problemu - drugą połową są sami ludzie,
    którzy są niestety zbyt krótkowzroczni i egoistyczni.

    A krótkowzroczność i egoizm są przyczyną "drapieżnego" kapitalizmu
    (zwłaszcza jego odmiany korporacyjnej) oraz tego, że komunizm
    dobrowolnie nie zadziała (a pod przymusem będzie kaleką parodią komunizmu).

  • KRZYZAK 2012-01-20, 20:17

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 20 Jan 2012 09:36:03 +0100, Tomasz Kaczanowski napisał(a):

    > Największa głupota o której czytałem. Bo to by oznaczało, że jeśli nie
    > mam ochoty się co chwila przeprowadzać, musiałbym znacznie zawyżać
    > wartość nieruchomości, a to jest co najmniej głupie. Podatek powinien
    > być jak najniższy i prosty - katastralny jako podatek uznaniowy prostym
    > nie jest.

    Powinien byc tylko VAT. To rozwiazuje problemy niesprawiedliwosci
    spolecznej, sciagalnosci, demotywatora jak dochodowy, promuje oszczednych i
    przedsiebiorczych.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • KRZYZAK 2012-01-20, 20:39

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:15:17 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):


    > W wielu przypadkach nieproporcjonalnie mało. Do tego stopnia, że wielu
    > traktowało zakup nieruchomości, zwłaszcza "gołej" jak lokatę bankową ;)

    I slusznie. Sam je tak traktuje, bo to jedyne pewna lokata kapitalu. Tak
    robi kazdy, co ma troche oleju w glowie.


    > I tak, i nie. Obecne ceny nadal są dość mocno "napompowane".

    Inercja. Trzeba jeszcze troche poczekac. Jest znaczna nadwyzka podazy, ale
    developerzy i "spekulanci" caly czas dusza, bo licza na cud.


    >> To nie sa zadne uproszczenia. Taka jest ludzka psychika i tak sie to kreci.
    >
    > Upraszczasz.

    Nie. Wbrew pozorom od stada szympansow dzieli nas cieniutka granica. Cala
    "cywilizacja" opiera sie na nadwyzce pozywienia.


    > Podatek jest w swoim zamyśle skierowany na tych, co spekulują
    > nieruchomościami i starają się sztucznie podbić ich ceny.

    Co to znaczy "sztucznie podbic ceny"? A jakie ceny sa w naszych czasach
    "naturalne"? Czy kawalek krowy zmielonej razem z obora podany w bulce jest
    wart 8zl, a pol litra zracej brazowej cieczy 3,5zl?
    Wspolczesna gospodarka jest oparta na dlugu, spekulacji i wirtualnej
    wartosci.
    Banka budowlana nie urosla przez spekulantow, tylko dzieki dostepnosci
    kredytow 100, a nawet 120%. A to z kolei mozliwe bylo dlatego, ze banki
    maja prawo kreowac pieniadze.


    > Pytanie naprowadzające: czy, poza skalą, jesteś w stanie wskazać różnice
    > pomiędzy standardową rodziną a całym krajem? Dlaczego w rodzinie
    > komunizm działa pięknie, a skalę kraju jest z tym problem?

    Chyba sam sobie odpowiedziales. To sie nie skaluje.
    Tak jak mechanika kwantowa nie dziala w ludzkiej skali odwzorowania.

    --
    usenet jest dla mieczakow
    #pregierz - najlepszy kanal wsrod mezczyzn
    (irc.freenode.net)

  • Andrzej Lawa 2012-01-20, 21:13

    Re: Ja w sprawie emerytury

    W dniu 20.01.2012 20:39, KRZYZAK pisze:

    >> W wielu przypadkach nieproporcjonalnie mało. Do tego stopnia, że wielu
    >> traktowało zakup nieruchomości, zwłaszcza "gołej" jak lokatę bankową ;)
    >
    > I slusznie. Sam je tak traktuje, bo to jedyne pewna lokata kapitalu. Tak
    > robi kazdy, co ma troche oleju w glowie.

    Po przekroczeniu pewnej skali tego zjawiska, zwłaszcza przy "lokatach"
    zamierzonych jako stosunkowo krótkoterminowe z dużym zyskiem, powoduje
    to powstanie bańki spekulacyjnej, a to niebezpieczne zjawisko - także
    dla spekulujących.

    >> I tak, i nie. Obecne ceny nadal są dość mocno "napompowane".
    >
    > Inercja. Trzeba jeszcze troche poczekac. Jest znaczna nadwyzka podazy, ale
    > developerzy i "spekulanci" caly czas dusza, bo licza na cud.

    Biorąc pod uwagę możliwe mechanizmy kreacji pieniądza, "cud" może się
    zdarzyć.

    >>> To nie sa zadne uproszczenia. Taka jest ludzka psychika i tak sie to kreci.
    >>
    >> Upraszczasz.
    >
    > Nie. Wbrew pozorom od stada szympansow dzieli nas cieniutka granica. Cala
    > "cywilizacja" opiera sie na nadwyzce pozywienia.

    Akurat stado szympansów to jest dość bliskie komunizmowi ;)

    >> Podatek jest w swoim zamyśle skierowany na tych, co spekulują
    >> nieruchomościami i starają się sztucznie podbić ich ceny.
    >
    > Co to znaczy "sztucznie podbic ceny"? A jakie ceny sa w naszych czasach

    Spekulowanie na wzrost ceny poprzez zmniejszenie podaży po niższych
    cenach. Pamiętaj, że dach nad głową (czy to kupowany, czy wynajmowany)
    jest artykułem pierwszej potrzeby. To jest coś, co musisz mieć. Za
    (dosłownie) wszelką cenę.

    > "naturalne"? Czy kawalek krowy zmielonej razem z obora podany w bulce jest
    > wart 8zl, a pol litra zracej brazowej cieczy 3,5zl?
    > Wspolczesna gospodarka jest oparta na dlugu, spekulacji i wirtualnej
    > wartosci.

    A czy ja temu przeczę? ;)

    > Banka budowlana nie urosla przez spekulantow, tylko dzieki dostepnosci
    > kredytow 100, a nawet 120%. A to z kolei mozliwe bylo dlatego, ze banki
    > maja prawo kreowac pieniadze.

    Przez spekulantów. Przy współudziale banków, które też w to grały.

    >> Pytanie naprowadzające: czy, poza skalą, jesteś w stanie wskazać różnice
    >> pomiędzy standardową rodziną a całym krajem? Dlaczego w rodzinie
    >> komunizm działa pięknie, a skalę kraju jest z tym problem?
    >
    > Chyba sam sobie odpowiedziales. To sie nie skaluje.

    Skaluje. Bywały większe grupy społeczne z działającym komunizmem. Ale
    przy niedoborach zasobów służących do zaspokajania podstawowych potrzeb
    przy większych grupach to się zaczynało sypać.

    Potrzeba kilku "drobnych" kroków: zlikwidowania niedoborów wyżej
    wymienionych zasobów (a, pomijając energię, jesteśmy bliscy tego; w
    naszej części świata praktycznie można by biedę zlikwidować całkowicie,
    bo zasoby na godne minimum są) oraz przestawienia motywacji do pracy z
    przymusu obiektywnego lub chęci gromadzenia symboli statusu na dążenie
    do poprawiania własnej kompetencji i tym samym zwiększanie własnego
    pozytywnego wpływu na społeczeństwo (i zwiastuny tego też są już
    widoczne - wolontariat, twórczość społecznościowa).

    Mam nadzieję, że to się w końcu dokona, bo jak nie, to zabije nas
    brutalny kapitalizm lub socjalistyczna biurokracja.

  • "NKAB -" 2012-01-23, 10:50

    Re: Ja w sprawie emerytury

    Danusia napisał(a):
    > Nie, on jest emerytem urodzonym przed 1 stycznia 1945 r. Żadne rmua i
    > kapitał początkowy go nie obowiązują. Emeryture ma obliczaną wg. starych
    > zasad czyli lat pracy i zarobków w nich.
    >

    Ach Danusiu rzeczywiście.

    No jeśli do tych osób jest wyraźnie napisane
    "według starych zasad" a w tych zasadach jest 80% ostatnich
    zarobków to nawet jak ostatnie były na 1 mln zł/mc
    to powinien dostać swoje, bez dyskusji.

    Chyba, że po drodze ktoś coś zmienił na korzyść panów.

    Andrzej.


    --

Porady prawne e-prawnik.pl:


Pomoc prawna online

Zaufało nam już:
  • 0
  • 2
  • 0
  • 5
  • 2
  • 6
  • 7
  • osób

Opinie naszych klientów

  • BRGFCA

    ocena usługi:

    Dziękuję za wyczerpującą i profesjonalną opinię w mojej sprawie. Cena nie wysoka, a termin realizacji szybki. Ja zapewne skorzystam jeszcze nie raz z Państwa usług. Polecam je również innym. Pozdrawiam z wyrazami szacunku. Barbara.
  • Urszula

    ocena usługi:

  • Grażyna

    ocena usługi:

    Bardzo rzetelna firma. Korzystam już trzeci raz i jestem bardzo zadowolona. Polecam. Grażyna
  • Grażyna

    ocena usługi:

    Bardzo rzetelna firma. Korzystam już trzeci raz i jestem bardzo zadowolona. Polecam. Grażyna
  • AGNIESZKA

    ocena usługi:

  • Aleksandra

    ocena usługi:

    Uprzejmnie dziękuję za udzielenie mi profesjonalnej porady prawnej wraz z wniskiem do sądu, jestem w pełni zadowolona i rozwiały mi się wszystkie wątpliwości. Będę korzystała dalej z Państa usług . Pozdrawiam, z wyrazami szacunka. A. Leszczyńska
  • Jolanta

    ocena usługi:

    Dziękuję Państwu za pomoc.Rzetelna,fachowa porada.Z poważaniem Jolanta Jankowska
  • Jozef Ewa Czapczuk

    ocena usługi:

    Rewelacyjnie,solidnie i uczciwie pmogliscie mi Panstwo kolejny raz !dziekuje,polecam innym !
  • Izabela

    ocena usługi:

    Witam profesjonalna szybka rzetelna porada polecam życzę powodzenia zespołowi e-prawnik.pl Izabela
  • Ewa

    ocena usługi:

    Bardzo fachowa,wyczerpująca i przystępnie napisana opinia . Polecam!
  • Emilia

    ocena usługi:

    Dziękuję bardzo za wyczerpującą i konkretną poradę, która upewniła mnie w moich racjach dotyczących odsetek ustawowych od przeterminowanego czynszu. Wasza opinia jest mi bardzo pomocna w argumentacji z pracownikiem administracji. Na pewno skorzystam z dalszej pomocy. Pozdrawiam, z wyrazami szacunku..
  • Nina

    ocena usługi:

    Opinia została sporzadzona profesjonalnie i w terminie. Cena przystępna w stosunku do jakości. Polecam. Nina Kania
  • elwira11

    ocena usługi:

    Bardzo dziękuje za profesjonalna opinie, fachowa kancelaria, na pełno skorzystam jeszcze nie raz. Z wyrazami szacunku Elwira S.
  • JOZEF MOSKAL

    ocena usługi:

  • hokagena

    ocena usługi:

    Chciałabym podziękować za otrzymane opinie ,porady i wnioski do sądu w sprawie zasiłku macierzyńskiego mojej córki. Sprawę po roku dzięki Waszej pomocy wygraliśmy. ZUS wypłacił córce wszystkie zaległe świadczenia i to z odsetkami . Jestem ogromne wdzięczna za pomoc i profesjonalne załatwienie sprawy. Jesteście wspaniali. Nie wiem gdzie mogę zamiescic moja opinie dlatego pisze w ten sposób
  • Aleksandra

    ocena usługi:

    Jestem pod dużym wrażeniem za udzielenie mi odpowiedzi. Opinia jest profesjonalna , rzeczowa i konkretna udzielona w spsób przejzysty i czytelny. Bardzo solidna Kancelaria, fachowa wiedza. Bardzo dziękuję Państwu za pomoc i szybką odpowiedź. Będę korzystala dalej z Panstwa usługi i polecala wszystkim Z wyrazami szacunku. A. Leszczyńska
  • Marcin

    ocena usługi:

    Dziękuję, opinia potwierdziła się w 100%

Podobne wątki

Śledź najnowsze informacje


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane