Logowanie

Rejestracja

Poprzez założenie konta Użytkownika w serwisie e-prawnik.pl wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu wykonania zobowiązań przez Legalsupport sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, przy ul. Gabrieli Zapolskiej 36, kod poczt. 30-126, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, NIP 676-21-64-973, kapitał zakładowy 133.000,00 zł, zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Równocześnie akceptuję regulamin serwisu e-Prawnik.pl

Bezpłatny dostęp tylko dla zarejestrowanych

masz już konto?

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję Regulamin serwisu e-Prawnik.pl (więcej)

  • Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej (więcej)


2013-05-20, 14:10

Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji kompu ter2C a gwarancja własnie się skończyła2E

Alicja

Dzień dobry wszystkim,

Miałam komputer na dwuletniej gwarancji, zakupiony online z wybranych
przeze mnie czesci oraz złożony przez sklep (było to opcjonalna p
łatna
(choć za symboliczną złotówkę) usługa) i wysłany do mnie w ca
łosci.
Gwarancja upłynęła w kwietniu br. Na ok. 2 tygodnie przed jej końce
m
został wysłany do nich w ramach reklamacji z dwóch powodów - padaj
ący
wentylator w zasilaczu oraz niezidentyfikowane crashe.
Komputer odesłano w maju wymieniając zasilacz oraz dysk twardy. W
rozmowie z serwisem przed odesłaniem komputera do mnie poinformowano
mnie, że 'no nie powinien już się crashować', i że wymieniono dys
k
twardy, bo cos tam z nim było nie tak.

Teraz się okazuje, że crashe są dalej. Po moim kontakcie z serwisem
(że chcę wysłać ponownie komputer, bo nie został naprawiony) odpi
sano
mi, że wysyłka całego komputera już jest nieopłacalna, bo 'gwaran
cja
na płytę główną' się skończyła, i że mam wysłać sam p
rocesor i ram.

Jestem w kropce, bo sama nie złożę kompa, gdybym musiała kupić no

płytę, a i tak musiałabym zapłacić komus za jej wymianę.

Czy firma może w ogóle taki warunek postawić i olać płytę gł
ówną? A co
jesli to ona pada? Czy nie była wciąż na gwarancji (w ramach całe
go
komputera) w momencie realizacji pierwotnej reklamacji, która była
złożona w terminie, a serwis nie przyłożył się do skrupulatnego
zbadania stanu komponentów i ustalenia przyczyny awarii?

Pozdrawiam!

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!


Odpowiedzi do: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji kompu ter2C a gwarancja własnie się skończyła2E

  • Maciek 2013-05-20, 19:33

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja właśnie się skończyła.

    begin o nicku Alicja napisał(a) na pl.soc.prawo następujące bzdety:

    > zakupiony online z wybranych
    > przeze mnie cześci oraz złożony przez sklep
    No i to wyjaśnia wszystko. Twoja gwarancja była gwarancją na elementy, nie
    na komputer w całości.

    --
    Maciek
    I spend my time wasting yours.

  • "Robert Tomasik" 2013-05-20, 20:40

    Re: Nie do koC584ca naprawiony w pr ocesie reklamacji komputer2C a gw arancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a.

    Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
    news:519a5e68$0$1269$65785112@news.neostrada.pl...
    > begin o nicku Alicja napisał(a) na pl.soc.prawo następujące bzdety:
    >
    >> zakupiony online z wybranych
    >> przeze mnie cześci oraz złożony przez sklep
    > No i to wyjaśnia wszystko. Twoja gwarancja była gwarancją na elementy,
    > nie
    > na komputer w całości.

    Najpierw bym sie zapoznał z tą umową, bo nie wykluczone, że to tylko
    sprzedający tak sobie wymyślił. Ale jeśli udzielił gwarancji tylko na
    podzespoły, to nie ma sensu do niego wysyłać po okresie gwarancyjnym.

  • Alicja 2013-05-20, 21:55

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    Pytam o cos innego, niż to czy gwarancja była na częsci czy kompu
    ter.20
    W trakcie tej pierwszej, terminowej!, reklamacji - ZGA3OSZONEJ W TERMINIE
    GWARANCJI - wszystkie podzespoły były na gwarancji. Czy zatem z powodu
    tego, że oni nie sprawdzili poszczególnych elementów, a tylko wybrali
    sobie jeden i stwierdzili, że "o, to pewnie ten nawala, wymienimy", to t
    eraz mogą odmówić przyjęcia reklamacji i sprawdzenia/naprawy/wymmia
    ny innych podzespołów (najwyraBCniej którys jest wadliwy wciąż
    ), bo jest po terminie? Choć było 'w terminie', gdy mieli kompa w ręk
    ach pierwszym razem, ale nie chciało im się być bardziej skrupulatnym
    i?

  • Gotfryd Smolik news 2013-05-21, 00:14

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    On Mon, 20 May 2013, Alicja wrote:

    > Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.

    IMVHO, odpowiedź na to pytanie jest krytyczna dla
    pierwotnego pytania.

    > W trakcie tej pierwszej, terminowej!, reklamacji - ZGŁOSZONEJ
    > W TERMINIE GWARANCJI - wszystkie podzespoły były na gwarancji.
    > Czy zatem z powodu tego, że oni nie sprawdzili poszczególnych
    > elementów, a tylko wybrali sobie jeden i stwierdzili,
    > że "o, to pewnie ten nawala, wymienimy", to teraz mogą odmówić
    > przyjęcia reklamacji i sprawdzenia/naprawy/wymmiany innych
    > podzespołów (najwyraźniej któryś jest wadliwy wciąż),
    > bo jest po terminie?
    > Choć było 'w terminie', gdy mieli kompa w rękach pierwszym razem,

    Zastrzeżenie na końcu jest jasne.
    Ale odwróć kota ogonem i odpowiedz na pytanie: *jeśliby*
    przyjąć, że sprzedane zostały części pozwalające na złożenie
    komputera (a nie komputer), to z jakiej paki sprzedawca
    miałby odpowiadać za zlokalizowanie wady w konkretnej
    części?
    Klient przynosi część "X", sprzedawca wadę w tej części
    uznaje, kropka.
    Klient nie przynosi części "X", sprzedawca nie może
    wady (w części "X") uznać lub nie uznać bo w ogóle nie
    było zgłoszenia wady części "X"!

    Żeby nie było - też mam wątpliwości, czy sprzedano "komplet
    części" (w domyśle: "bez poskładania"), bo opis wskazuje
    przeciwnie, więc jak krytykujesz taką TEZĘ, to wypada
    się zgodzić; niemniej jeśli krytykujesz WNIOSEK bez odrzucenia
    takiej możliwości, to w samym założeniu tkwi błąd.
    Dla porządku, skoro gwarancja jest dobrowolna, sprzedawca
    IMVHO może dać gwarancję na "mniej niż kupiono".
    Mam na myśli że "na części", a nie "na komputer".
    Osobna sprawa, czy takie podejście nie zawiera w sobie
    "luki prawnej": części stanowiące "przedmiot połączony"
    nie są odrębnym dobrem materialnym, powinny być więc
    sprzedane jako komputer (co nie zabrania specyfikowania
    z czego on się składa!).

    > ale nie chciało im się być bardziej skrupulatnymi?

    Od tego czy gwarancja dotyczyła "całego komputera" zależy,
    czy w ogóle mieli obowiązek lokalizowania wadliwej części
    w ramach gwarancji.
    W tym cały sęk.

    pzdr, Gotfryd

  • januszek 2013-05-21, 07:41

    Re: Nie do koC584ca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a2E

    Alicja napisa?(a):

    > Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.

    A co jest napisane w warunkach gwarancji?

    j.

    --
    "Wibbly Wobbly TIMEY WIMEY!!!"

  • WC3łdz 2013-05-21, 11:18

    Re: Nie do koC584ca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a.

    Dnia Tue, 21 May 2013 05:41:38 +0000 (UTC), januszek napisał(a):

    > Alicja napisa?(a):
    >
    >> Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.
    >
    > A co jest napisane w warunkach gwarancji?
    >
    > j.

    Ja bym się raczej spytał czy na komputerze miała plomby. Jeśli tak to
    gwarancja była na całość, jak nie to na części.

    --
    Pozdrawiam
    Wódz

  • Alicja 2013-05-21, 15:21

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    Podam więcej szczegółów.20

    A. Na komputerze nie było plomby.
    B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę, na kt
    órej nie ma mowy o gwarancji, nie został również załączony osob
    ny dokument traktujący o gwarancji. W poszczególnych pudełkach (po ko
    mponentach), które dołączone zostały do paczki, nie znajdowały si
    ę jednakże poszczególne gwarancje jednostkowe.
    Informacja o gwarancji dwuletniej została potwierdzona przed zakupem tele
    fonicznie, choć to akurat nie jest do udokumentowania.
    C. Sklep, w którym dokonałam zakupu posiada regulamin, w którym zawar
    ta jest informacja:

    "Sprzedający ponosi odpowiedzialnosć przez dwa lata od daty zakupu w
    przypadku niezgodnosci towaru z umową zgodnie z art. 10 Ustawy o szczeg
    ólnych warunkach sprzedaży konsumenckiej z 27 lipca 2002 roku."

    Zgodnie z tym, co przeczytałam na stronie Federacji Konsumentów ( http:
    //www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story3D390 ), "Niezgodnos
    ć towaru z umową jest pojęciem szerokim i dotyczy nie tylko wady towa
    ru, ale też braku własciwosci, cech okreslonych w umowie, braku z
    godnosci z opisem, wzorem czy próbką.". Czyli, IMHO, wada towaru zawi
    era się w 'niezgodnosci z umową'.

    Wzmiankowany w regulaminie przepis ustawy to:20

    "Art. 10.
    1. Sprzedawca odpowiada za niezgodnosć towaru konsumpcyjnego z umową
    jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania
    tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towar
    u.(...)
    2. (...)
    3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodnosci towaru konsumpcyjnego z umow
    ą
    przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania
    naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak ni
    ż
    przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy."

    'Mój' sprzedawca powziął informację o usterce komputera przed upł
    ywem dwóch lat. Czy może wykręcać się zatem upłynięciem gwara
    ncji płyty głównej? BądBC któregokolwiek podzespołu, który j
    est wadliwy, a którego oni nie ustalili? Nie załatwili reklamacji popra
    wnie/skutecznie za pierwszym razem, więc - zgodnie z przerwaniem biegu pr
    zedawnienia - kwestionuję skutecznosć ich działania i odsyłam im
    ciągle zepsutego kompa do skutecznej naprawy. Czy dobrze rozumuję?

    Pisząc pierwotną reklamację nie wskazywałam (oprócz ewidentnego,
    padającego zasilacza, ktory nie miał wpływu na crashe) na wadliwy pod
    zespół, który wywoływał crashe. Reklamowałam wadliwy komputer,
    którego usterkę zgłaszam i proszę o jej ustalenie i usunięcie. Pr
    zecież żaden laik nie zbada wszystkich podzespoółw, każdego najdr
    obniejszego np. kondensatora na płycie, by wskazać na konkretny podzesp
    ół do wymiany/naprawy.

    Co o tym sądzicie?

  • Gotfryd Smolik news 2013-05-21, 17:31

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    On Tue, 21 May 2013, Alicja wrote:

    > Podam więcej szczegółów.
    >
    [...]
    > B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę,
    > na której nie ma mowy o gwarancji,
    > nie został również załączony osobny dokument traktujący o gwarancji.

    Odnotowujemy.
    FYI: Twój post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
    (całe akapity jako jedna linia) :)

    > Informacja o gwarancji dwuletniej została potwierdzona przed zakupem telefonicznie,
    > choć to akurat nie jest do udokumentowania.
    > C. Sklep, w którym dokonałam zakupu posiada regulamin, w którym zawarta jest informacja:
    >
    > "Sprzedający ponosi odpowiedzialność przez dwa lata od daty zakupu w przypadku
    > niezgodności towaru z umową zgodnie z art. 10 Ustawy


    Dwa szczegóły:
    - pisałeś, że składałeś reklamację z tytułu gwarancji.
    A gwarancja i "niezgodność konsumencka" to są dwa mechanizmy, które
    obowiązują równolegle, ale rozdzielnie - czyli można sobie wybrać,
    czy chce się skorzystać z "niezgodności" czy z gwarancji, ale
    to nie jest tożsame, skoro reklamacja była gwarancyjna to formalnie
    z "niezgodności" nie korzysałaś
    - drugie jest trudniejsze, bo zgodnie z ustawą gwarancja powinna
    być zapisana. Nie musi być "pisemna" (otrzymana w postaci podpisanego
    dokumentu), ale zapisana.
    I teraz trudno dojść, czy "gwarancja ustna" to dopuszczalny
    ukłon w stronę konsumenta, "zrobienie mu dobrze" ponad to do
    czego gwarant jest zobowiązany, czy przeciwnie, z braku "mocy"
    uchyla tezę o skorzystaniu z gwarancji.
    To drugie pozwalałoby się powoływać na zapis o "niezgodności".

    Ale... skoro gwarancją są nie tylko zapisane kartki z napisem
    "gwarancja" (lub tożsama treść na czymkolwiek), ale taka
    treść zapisana w dowolnej formie, również reklamie, może
    istnieć jakaś kartka, strona www czy inna pisana treść w której
    "sprzedawca obiecał" (i to co obiecał stanowi gwarancję).
    Wtedy wersja o "braku gwarancji" odpadałaby ostatecznie.

    > Zgodnie z tym, co przeczytałam na stronie Federacji Konsumentów

    Ale na razie nie było reklamacji z tytułu "niezgodności"!
    Zaś termin (2 miesiące od stwierdzenia) na skorzystanie z tej drogi
    pewnie upłynął.

    > 3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową
    > przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania
    > naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak niż
    > przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy."
    >
    > 'Mój' sprzedawca powziął informację o usterce komputera przed upływem dwóch lat.

    Sam jestem ciekaw, czy można interpretować zapis ustawy tak jak to
    robisz, tj. pomimo NIESKORZYSTANIA z reklamacji "zgodnościowej"
    powoływać się na fakt, że "miał świadomość".

    > Czy może wykręcać się zatem upłynięciem gwarancji płyty głównej?

    Zważ, o tym już była mowa - składałaś reklamację z INNEGO tytułu!

    > Pisząc pierwotną reklamację nie wskazywałam (oprócz ewidentnego,
    > padającego zasilacza, ktory nie miał wpływu na crashe)

    U... napisz to na .pecet a co się nasłuchasz to Twoje ;)
    (FYI: owszem, miałem już RÓŻNE cyrki właśnie z powodu zasilaczy)

    > Reklamowałam wadliwy komputer, którego usterkę zgłaszam
    [...]
    > Co o tym sądzicie?

    Że nie wiemy jaką linię "obrony" aktualnie przyjął sprzedawca.
    Wersji jest kilka, w tym taka, że zupełnie świadomie nie
    wyprowadza Cię z błędu co do odrębności reklamacji z tytułu
    gwarancji i niezgodności.
    Przyjmijmy na początek taki przebieg.
    "Wysoki Sądzie, powódka w ogóle nie składała reklamacji z tytułu
    niezgodności z umową, o tu na piśmie jest 'gwarancja'!"
    Potem może być wersja że na "poskładanie" nie było gwarancji,
    choć była to odpłatna usługa (złotówka, tak? - no to była),
    ale na to już można odpowiedzieć "to dlaczego pan nie odpowiedział
    że gwarancja nie przysługuje".
    Dlatego wersja "gwarancja przysługiwała, ale nie obejmowała
    tego czego domagała się nabywczyni" IMVHO jest trudniejsza
    do ugryzienia.

    pzdr, Gotfryd

  • Yakhub 2013-05-22, 14:50

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer2C a gwaran cja własnie się skończyła.

    Witam!

    W liscie datowanym 21 maja 2013 (15:21:17) napisano:

    > Podam więcej szczegółów.20

    > A. Na komputerze nie było plomby.
    > B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę, na
    > której nie ma mowy o gwarancji, nie został również załączony
    osobny
    > dokument traktujący o gwarancji. W poszczególnych pudełkach (po
    > komponentach), które dołączone zostały do paczki, nie znajdował
    y się
    > jednakże poszczególne gwarancje jednostkowe.

    IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
    ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?




    --20
    Pozdrowienia,
    Yakhub

  • Alicja 2013-05-23, 12:22

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
    20
    > IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycj
    a
    >20
    > ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?


    Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą sk
    ładania.

  • John_Kołalsky 2013-05-25, 09:49

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news"

    >
    > Odnotowujemy.
    > FYI: Twój post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
    > (całe akapity jako jedna linia) :)

    To dobrze. Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna

  • Gotfryd Smolik news 2013-05-25, 14:01

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.

    On Sat, 25 May 2013, John Kołalsky wrote:

    >> post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
    >> (całe akapity jako jedna linia) :)
    >
    > To dobrze.

    To źle z paru powodów.

    > Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna

    Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
    je naruszać" tudzież silne przekonanie że TWÓJ czytnik "zawija"
    wystarcza, aby resztę świata mieć gdzieś.
    Dla jasności - przy czytaniu większość czytników "zawija", ale
    w efekcie przy odpowiadaniu idzie taki sam chłam jak był pierwotnie.

    pzdr, Gotfryd

  • Gotfryd Smolik news 2013-05-27, 05:48

    Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    On Thu, 23 May 2013, Alicja wrote:

    > On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
    >
    >> IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
    >> ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
    >
    > Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą składania.

    ...w sumie popycham, z nadzieją że ktoś ma jeszcze coś do dodania.
    Może tak:
    W sumie co należy reklamować - komponent czy usługę?

    pzdr, Gotfryd

  • witek 2013-05-27, 07:15

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E

    Gotfryd Smolik news wrote:
    > On Thu, 23 May 2013, Alicja wrote:
    >
    >> On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
    >>
    >>> IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
    >>> ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
    >>
    >> Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą
    >> składania.
    >
    > ...w sumie popycham, z nadzieją że ktoś ma jeszcze coś do dodania.
    > Może tak:
    > W sumie co należy reklamować - komponent czy usługę?
    >
    > pzdr, Gotfryd

    komponent,
    przeciez komputer zlozlyli poprawnie dzialal i nic nie wypadlo


    kup sobie czesci do roweru i zamow usluge skladania roweru z tegoz.
    Jak sie cos urwie, to bedziesz mial pretensje do skladacza?


    moim zdaniem w ogole nie ma mowy o jakiejkolwiek gwarancji na komputer
    jako calosc bo takowy nigdy nie zostal sprzedany. kupione zostaly czesci
    i zamowiona usluga zlozenia komputera.

  • John_Kołalsky 2013-06-03, 23:51

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news"

    >
    >>> post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
    >>> (całe akapity jako jedna linia) :)
    >>
    >> To dobrze.
    >
    > To źle z paru powodów.
    >
    >> Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna
    >
    > Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
    > je naruszać" tudzież silne przekonanie że TWÓJ czytnik "zawija"
    > wystarcza, aby resztę świata mieć gdzieś.

    No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY by TAK TO MOGŁO DZIAŁAĆ. Jeśli twój czytnik
    nie podołał to nie podołał i tyle.

  • Gotfryd Smolik news 2013-06-04, 11:13

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.

    On Mon, 3 Jun 2013, John Kołalsky wrote:

    > Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
    >
    >> Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
    >> je naruszać" [...]
    >
    > No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY

    Nie ma to jak pewność siebie, najlepiej wsparta mocnym
    wewnętrznym przekonaniem.

    Masz świadomość, że takie tupnięcie nogą jest zwyczajnie
    śmieszne, bo dowodzi że ich nie czytałeś, tych standardów?
    Numerek 2822 pewnie też Ci nic nie powie :P, takoż
    "dwieście jedenaście z kropkami" ;>

    Standardem jest rekomendacja formatowania "do 78 znaków",
    mimo, że ograniczeniem technicznym jest 998 znaków (998 "powinno
    przejść" przez serwery, w obu przypadkach dwa znaki stanowią
    "zapas" na CRLF).
    Nie, to *nie jest* "netykieta", tylko standard!

    Jesteś w błędzie i tyle.
    Choć... nie, jakbyś był w błędzie to albo byś się nie wydzierał
    albo zapodał źródło tego błędu, szczególnie zaś widząc że kilka
    osób się czepia. Czyli nie błąd. Gorzej.

    pzdr, Gotfryd

  • John_Kołalsky 2013-06-09, 23:52

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news"

    >>> Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
    >>> je naruszać" [...]
    >>
    >> No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY
    >
    > Nie ma to jak pewność siebie, najlepiej wsparta mocnym
    > wewnętrznym przekonaniem.
    >
    > Masz świadomość, że takie tupnięcie nogą jest zwyczajnie
    > śmieszne, bo dowodzi że ich nie czytałeś, tych standardów?
    > Numerek 2822 pewnie też Ci nic nie powie :P, takoż
    > "dwieście jedenaście z kropkami" ;>
    >
    > Standardem jest rekomendacja formatowania "do 78 znaków",
    > mimo, że ograniczeniem technicznym jest 998 znaków (998 "powinno
    > przejść" przez serwery, w obu przypadkach dwa znaki stanowią
    > "zapas" na CRLF).
    > Nie, to *nie jest* "netykieta", tylko standard!
    >
    > Jesteś w błędzie i tyle.
    > Choć... nie, jakbyś był w błędzie to albo byś się nie wydzierał
    > albo zapodał źródło tego błędu, szczególnie zaś widząc że kilka
    > osób się czepia. Czyli nie błąd. Gorzej.

    No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego z formatowaniem na
    78. Po prostu nie zrozumiałeś o czym mowa.

  • Gotfryd Smolik news 2013-06-12, 23:42

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.

    On Sun, 9 Jun 2013, John Kołalsky wrote:

    > No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
    > z formatowaniem na 78.

    Jaaasne.
    Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
    Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.

    > Po prostu nie zrozumiałeś o czym mowa.

    Cieszy mnie że Ty zrozumiałeś :> (szkoda że opacznie)
    Zakładam optymistycznie że o słowo "line" sporu nie będzie.

    Specjalnie dla Ciebie powtórka:

    +++
    Messages are divided into lines of characters. A line is a series of
    characters that is delimited with the two characters carriage-return
    and line-feed; that is, the carriage return (CR) character (ASCII
    value 13) followed immediately by the line feed (LF) character (ASCII
    value 10).
    ---

    To powyżej oczywiście z RFC dotyczącego standardu mailowego, zaś
    dla czytających inaczej (znaczy wybiórczo :P i mających zamiar
    doczepić się że to "nie ten standard") cytat z NNTP:
    "Of course, any article transmitted via NNTP needs to conform to this
    specification as well" (10.3)

    Zmień czytnik na jakiś umiejący "trzymać standard", albo obsługuj
    to co masz tak abyś *TY* był "zgodny", a nie żądaj aby cały świat
    się dostosował bo "przecież można zmieniając czytnik".

    pzdr, Gotfryd

  • John_Kołalsky 2013-06-16, 16:41

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news"

    >
    >> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
    >> z formatowaniem na 78.
    >
    > Jaaasne.
    > Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
    > Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.

    No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany

    > ...
    > Zmień czytnik na jakiś umiejący "trzymać standard", albo obsługuj
    > to co masz tak abyś *TY* był "zgodny", a nie żądaj aby cały świat
    > się dostosował bo "przecież można zmieniając czytnik".

    Czytnik jak sama nazwa do czytania służy. Masz już czytnik nadający się do
    czytania ? Regularnie karmisz niusy źle zakodowanymi cytatami i co ...
    trzyma standard ten twój czytnik ? Jaki dokładnie masz problem z moimi
    artykułami ? Mam wrażenie, że mnie z kimś jednak pomyliłeś.

  • Gotfryd Smolik news 2013-06-17, 23:21

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.

    On Sun, 16 Jun 2013, John Kołalsky wrote:

    > Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
    >
    >>> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
    >>> z formatowaniem na 78.
    >>
    >> Jaaasne.
    >> Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
    >> Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
    >
    > No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany

    Oświeć więc nas, w jaki (inny) sposób tekst posta zostanie "połamany".
    Nie wiem czy już zacytowałem stosowny kawałek RFC, w którym
    właśnie ta sekwencja stanowi "linię w rozumieniu standardu".
    Max 78 znaków i ma iść , jak pójdzie, to wszyscy będą
    zadowoleni.

    > Czytnik jak sama nazwa do czytania służy.

    Ano. Miejscami się zgadzamy.

    > Masz już czytnik nadający się do czytania ?

    Owszem, cały czas :)

    > Regularnie karmisz niusy źle zakodowanymi cytatami i co ...
    > trzyma standard ten twój czytnik ?

    Oczywiście!
    To ja nie trzymam standardów - cytując przez copy&paste tekstu
    z różnymi stronami kodowymi. Czytnik nie ma szans dowiedzieć się,
    że źródłowe dane są "źle wczytane", bo po drodze gubiona jest
    informacja o kodowaniu, wklejam tekst do terminala.
    Reklamacje imiennie do mnie (a nie do czytnika), co nie zmieni
    faktu o tyle, że za leniwy jestem żeby po drodze transkodować
    z kopiowanego tekstu do ISO :)

    pzdr, Gotfryd

  • John_Kołalsky 2013-06-18, 18:20

    Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news"

    >>>> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
    >>>> z formatowaniem na 78.
    >>>
    >>> Jaaasne.
    >>> Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
    >>> Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
    >>
    >> No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany
    >
    > Oświeć więc nas, w jaki (inny) sposób tekst posta zostanie "połamany".

    Napisałem właśnie, że tekst NIE ma być łamany. Tekst, nie linie źródłowe.

    Artykuł do którego odniosłeś się został zakodowany WZOROWO:
    - linie zostały połamane by archaiczne czytniki mogły go pokazać na
    archaicznych monitorach,
    - zawartość została oznaczona jako quoted-printable i miała złożenia linii
    tekstu, więc we współczesnym czytniku stanowiła długie fragmenty które
    zawijały się na krawędzi okna
    - dodatkowo zawartość była oznaczona flowed, więc możliwe było używanie w
    źródle znaków cytowania przy łamaniu ze złożeniami

    > Nie wiem czy już zacytowałem stosowny kawałek RFC, w którym
    > właśnie ta sekwencja stanowi "linię w rozumieniu standardu".
    > Max 78 znaków i ma iść , jak pójdzie, to wszyscy będą
    > zadowoleni.

    I o to właśnie chodzi, że tam było CRLF a mimo to linie pokazały się jako
    długie.


    Po prostu nie rozumiesz co czytasz.

Pomoc prawna online

Opinie naszych klientów

  • Dorota

    ocena usługi:

    Jestem pod wrażeniem. Kompetentnie, szybko i również możliwość pytań doprecyzujących! Polecam.
  • Alina

    ocena usługi:

    Podsumuję: - SZYBKA WYCENA, - KONTRETNA OPINIA, - FORMA PRZEKAZU WYJATKOWO CZYTELNA Z uwagi na charakter pracy miałam do czynienia z wieloma opiniami prawnymi, nieliczne z nich były tak transparentne. Dziękuję bardzo, będę wracała i polecała.
  • Ewa

    ocena usługi:

  • Aneta

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i szybka odpowiedź. Jestem zadowolona z usługi. Polecam.
  • Krystyna

    ocena usługi:

    Szybka wycena i wyczerpująca odpowiedź. Cena adekwatna do usługi. Polecam.
  • Monika

    ocena usługi:

    Szybko i profesjonalnie
  • Monika

    ocena usługi:

    Opinia jest bardzo jasna i odpowiedź wyczerpująca. Serdecznie polecam!
  • Stanisław

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedz-polecam
  • O.

    ocena usługi:

  • Roksana

    ocena usługi:

    Polecam z całego serca.Pozdrawiam
  • Andrzej

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i dokładną i szybką odpowiedź
  • J.

    ocena usługi:

    Szybka i szczegółowa odpowiedź.
  • Sonia

    ocena usługi:

  • Tom

    ocena usługi:

  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Karolina

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedź oraz dokładnie i jasno przedstawiony sposób rozwiązania problemu. Polecam




Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane