Alicja
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja właśnie się skończyła.
begin o nicku Alicja napisał(a) na pl.soc.prawo następujące bzdety:
> zakupiony online z wybranych
> przeze mnie cześci oraz złożony przez sklep
No i to wyjaśnia wszystko. Twoja gwarancja była gwarancją na elementy, nie
na komputer w całości.
--
Maciek
I spend my time wasting yours.
Re: Nie do koC584ca naprawiony w pr ocesie reklamacji komputer2C a gw arancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a.
Użytkownik "Maciek"
news:519a5e68$0$1269$65785112@news.neostrada.pl...
> begin o nicku Alicja napisał(a) na pl.soc.prawo następujące bzdety:
>
>> zakupiony online z wybranych
>> przeze mnie cześci oraz złożony przez sklep
> No i to wyjaśnia wszystko. Twoja gwarancja była gwarancją na elementy,
> nie
> na komputer w całości.
Najpierw bym sie zapoznał z tą umową, bo nie wykluczone, że to tylko
sprzedający tak sobie wymyślił. Ale jeśli udzielił gwarancji tylko na
podzespoły, to nie ma sensu do niego wysyłać po okresie gwarancyjnym.
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
Pytam o cos innego, niż to czy gwarancja była na częsci czy kompu
ter.20
W trakcie tej pierwszej, terminowej!, reklamacji - ZGA3OSZONEJ W TERMINIE
GWARANCJI - wszystkie podzespoły były na gwarancji. Czy zatem z powodu
tego, że oni nie sprawdzili poszczególnych elementów, a tylko wybrali
sobie jeden i stwierdzili, że "o, to pewnie ten nawala, wymienimy", to t
eraz mogą odmówić przyjęcia reklamacji i sprawdzenia/naprawy/wymmia
ny innych podzespołów (najwyraBCniej którys jest wadliwy wciąż
), bo jest po terminie? Choć było 'w terminie', gdy mieli kompa w ręk
ach pierwszym razem, ale nie chciało im się być bardziej skrupulatnym
i?
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
On Mon, 20 May 2013, Alicja wrote:
> Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.
IMVHO, odpowiedź na to pytanie jest krytyczna dla
pierwotnego pytania.
> W trakcie tej pierwszej, terminowej!, reklamacji - ZGŁOSZONEJ
> W TERMINIE GWARANCJI - wszystkie podzespoły były na gwarancji.
> Czy zatem z powodu tego, że oni nie sprawdzili poszczególnych
> elementów, a tylko wybrali sobie jeden i stwierdzili,
> że "o, to pewnie ten nawala, wymienimy", to teraz mogą odmówić
> przyjęcia reklamacji i sprawdzenia/naprawy/wymmiany innych
> podzespołów (najwyraźniej któryś jest wadliwy wciąż),
> bo jest po terminie?
> Choć było 'w terminie', gdy mieli kompa w rękach pierwszym razem,
Zastrzeżenie na końcu jest jasne.
Ale odwróć kota ogonem i odpowiedz na pytanie: *jeśliby*
przyjąć, że sprzedane zostały części pozwalające na złożenie
komputera (a nie komputer), to z jakiej paki sprzedawca
miałby odpowiadać za zlokalizowanie wady w konkretnej
części?
Klient przynosi część "X", sprzedawca wadę w tej części
uznaje, kropka.
Klient nie przynosi części "X", sprzedawca nie może
wady (w części "X") uznać lub nie uznać bo w ogóle nie
było zgłoszenia wady części "X"!
Żeby nie było - też mam wątpliwości, czy sprzedano "komplet
części" (w domyśle: "bez poskładania"), bo opis wskazuje
przeciwnie, więc jak krytykujesz taką TEZĘ, to wypada
się zgodzić; niemniej jeśli krytykujesz WNIOSEK bez odrzucenia
takiej możliwości, to w samym założeniu tkwi błąd.
Dla porządku, skoro gwarancja jest dobrowolna, sprzedawca
IMVHO może dać gwarancję na "mniej niż kupiono".
Mam na myśli że "na części", a nie "na komputer".
Osobna sprawa, czy takie podejście nie zawiera w sobie
"luki prawnej": części stanowiące "przedmiot połączony"
nie są odrębnym dobrem materialnym, powinny być więc
sprzedane jako komputer (co nie zabrania specyfikowania
z czego on się składa!).
> ale nie chciało im się być bardziej skrupulatnymi?
Od tego czy gwarancja dotyczyła "całego komputera" zależy,
czy w ogóle mieli obowiązek lokalizowania wadliwej części
w ramach gwarancji.
W tym cały sęk.
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do koC584ca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a2E
Alicja napisa?(a):
> Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.
A co jest napisane w warunkach gwarancji?
j.
--
"Wibbly Wobbly TIMEY WIMEY!!!"
Re: Nie do koC584ca naprawiony w procesie reklamacji komputer, a gwarancja wC582aC59Bnie siC499 skoC584czyC582a.
Dnia Tue, 21 May 2013 05:41:38 +0000 (UTC), januszek napisał(a):
> Alicja napisa?(a):
>
>> Pytam o coś innego, niż to czy gwarancja była na części czy komputer.
>
> A co jest napisane w warunkach gwarancji?
>
> j.
Ja bym się raczej spytał czy na komputerze miała plomby. Jeśli tak to
gwarancja była na całość, jak nie to na części.
--
Pozdrawiam
Wódz
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
Podam więcej szczegółów.20
A. Na komputerze nie było plomby.
B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę, na kt
órej nie ma mowy o gwarancji, nie został również załączony osob
ny dokument traktujący o gwarancji. W poszczególnych pudełkach (po ko
mponentach), które dołączone zostały do paczki, nie znajdowały si
ę jednakże poszczególne gwarancje jednostkowe.
Informacja o gwarancji dwuletniej została potwierdzona przed zakupem tele
fonicznie, choć to akurat nie jest do udokumentowania.
C. Sklep, w którym dokonałam zakupu posiada regulamin, w którym zawar
ta jest informacja:
"Sprzedający ponosi odpowiedzialnosć przez dwa lata od daty zakupu w
przypadku niezgodnosci towaru z umową zgodnie z art. 10 Ustawy o szczeg
ólnych warunkach sprzedaży konsumenckiej z 27 lipca 2002 roku."
Zgodnie z tym, co przeczytałam na stronie Federacji Konsumentów ( http:
//www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story3D390 ), "Niezgodnos
ć towaru z umową jest pojęciem szerokim i dotyczy nie tylko wady towa
ru, ale też braku własciwosci, cech okreslonych w umowie, braku z
godnosci z opisem, wzorem czy próbką.". Czyli, IMHO, wada towaru zawi
era się w 'niezgodnosci z umową'.
Wzmiankowany w regulaminie przepis ustawy to:20
"Art. 10.
1. Sprzedawca odpowiada za niezgodnosć towaru konsumpcyjnego z umową
jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania
tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towar
u.(...)
2. (...)
3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodnosci towaru konsumpcyjnego z umow
ą
przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania
naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak ni
ż
przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy."
'Mój' sprzedawca powziął informację o usterce komputera przed upł
ywem dwóch lat. Czy może wykręcać się zatem upłynięciem gwara
ncji płyty głównej? BądBC któregokolwiek podzespołu, który j
est wadliwy, a którego oni nie ustalili? Nie załatwili reklamacji popra
wnie/skutecznie za pierwszym razem, więc - zgodnie z przerwaniem biegu pr
zedawnienia - kwestionuję skutecznosć ich działania i odsyłam im
ciągle zepsutego kompa do skutecznej naprawy. Czy dobrze rozumuję?
Pisząc pierwotną reklamację nie wskazywałam (oprócz ewidentnego,
padającego zasilacza, ktory nie miał wpływu na crashe) na wadliwy pod
zespół, który wywoływał crashe. Reklamowałam wadliwy komputer,
którego usterkę zgłaszam i proszę o jej ustalenie i usunięcie. Pr
zecież żaden laik nie zbada wszystkich podzespoółw, każdego najdr
obniejszego np. kondensatora na płycie, by wskazać na konkretny podzesp
ół do wymiany/naprawy.
Co o tym sądzicie?
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
On Tue, 21 May 2013, Alicja wrote:
> Podam więcej szczegółów.
>
[...]
> B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę,
> na której nie ma mowy o gwarancji,
> nie został również załączony osobny dokument traktujący o gwarancji.
Odnotowujemy.
FYI: Twój post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
(całe akapity jako jedna linia) :)
> Informacja o gwarancji dwuletniej została potwierdzona przed zakupem telefonicznie,
> choć to akurat nie jest do udokumentowania.
> C. Sklep, w którym dokonałam zakupu posiada regulamin, w którym zawarta jest informacja:
>
> "Sprzedający ponosi odpowiedzialność przez dwa lata od daty zakupu w przypadku
> niezgodności towaru z umową zgodnie z art. 10 Ustawy
Dwa szczegóły:
- pisałeś, że składałeś reklamację z tytułu gwarancji.
A gwarancja i "niezgodność konsumencka" to są dwa mechanizmy, które
obowiązują równolegle, ale rozdzielnie - czyli można sobie wybrać,
czy chce się skorzystać z "niezgodności" czy z gwarancji, ale
to nie jest tożsame, skoro reklamacja była gwarancyjna to formalnie
z "niezgodności" nie korzysałaś
- drugie jest trudniejsze, bo zgodnie z ustawą gwarancja powinna
być zapisana. Nie musi być "pisemna" (otrzymana w postaci podpisanego
dokumentu), ale zapisana.
I teraz trudno dojść, czy "gwarancja ustna" to dopuszczalny
ukłon w stronę konsumenta, "zrobienie mu dobrze" ponad to do
czego gwarant jest zobowiązany, czy przeciwnie, z braku "mocy"
uchyla tezę o skorzystaniu z gwarancji.
To drugie pozwalałoby się powoływać na zapis o "niezgodności".
Ale... skoro gwarancją są nie tylko zapisane kartki z napisem
"gwarancja" (lub tożsama treść na czymkolwiek), ale taka
treść zapisana w dowolnej formie, również reklamie, może
istnieć jakaś kartka, strona www czy inna pisana treść w której
"sprzedawca obiecał" (i to co obiecał stanowi gwarancję).
Wtedy wersja o "braku gwarancji" odpadałaby ostatecznie.
> Zgodnie z tym, co przeczytałam na stronie Federacji Konsumentów
Ale na razie nie było reklamacji z tytułu "niezgodności"!
Zaś termin (2 miesiące od stwierdzenia) na skorzystanie z tej drogi
pewnie upłynął.
> 3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową
> przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania
> naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak niż
> przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy."
>
> 'Mój' sprzedawca powziął informację o usterce komputera przed upływem dwóch lat.
Sam jestem ciekaw, czy można interpretować zapis ustawy tak jak to
robisz, tj. pomimo NIESKORZYSTANIA z reklamacji "zgodnościowej"
powoływać się na fakt, że "miał świadomość".
> Czy może wykręcać się zatem upłynięciem gwarancji płyty głównej?
Zważ, o tym już była mowa - składałaś reklamację z INNEGO tytułu!
> Pisząc pierwotną reklamację nie wskazywałam (oprócz ewidentnego,
> padającego zasilacza, ktory nie miał wpływu na crashe)
U... napisz to na .pecet a co się nasłuchasz to Twoje ;)
(FYI: owszem, miałem już RÓŻNE cyrki właśnie z powodu zasilaczy)
> Reklamowałam wadliwy komputer, którego usterkę zgłaszam
[...]
> Co o tym sądzicie?
Że nie wiemy jaką linię "obrony" aktualnie przyjął sprzedawca.
Wersji jest kilka, w tym taka, że zupełnie świadomie nie
wyprowadza Cię z błędu co do odrębności reklamacji z tytułu
gwarancji i niezgodności.
Przyjmijmy na początek taki przebieg.
"Wysoki Sądzie, powódka w ogóle nie składała reklamacji z tytułu
niezgodności z umową, o tu na piśmie jest 'gwarancja'!"
Potem może być wersja że na "poskładanie" nie było gwarancji,
choć była to odpłatna usługa (złotówka, tak? - no to była),
ale na to już można odpowiedzieć "to dlaczego pan nie odpowiedział
że gwarancja nie przysługuje".
Dlatego wersja "gwarancja przysługiwała, ale nie obejmowała
tego czego domagała się nabywczyni" IMVHO jest trudniejsza
do ugryzienia.
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer2C a gwaran cja własnie się skończyła.
Witam!
W liscie datowanym 21 maja 2013 (15:21:17) napisano:
> Podam więcej szczegółów.20
> A. Na komputerze nie było plomby.
> B. Wraz z komputerem(poskładanym) otrzymałam jedynie fakturę, na
> której nie ma mowy o gwarancji, nie został również załączony
osobny
> dokument traktujący o gwarancji. W poszczególnych pudełkach (po
> komponentach), które dołączone zostały do paczki, nie znajdował
y się
> jednakże poszczególne gwarancje jednostkowe.
IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
--20
Pozdrowienia,
Yakhub
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
20
> IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycj
a
>20
> ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą sk
ładania.
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>
> Odnotowujemy.
> FYI: Twój post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
> (całe akapity jako jedna linia) :)
To dobrze. Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
On Sat, 25 May 2013, John Kołalsky wrote:
>> post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
>> (całe akapity jako jedna linia) :)
>
> To dobrze.
To źle z paru powodów.
> Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna
Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
je naruszać" tudzież silne przekonanie że TWÓJ czytnik "zawija"
wystarcza, aby resztę świata mieć gdzieś.
Dla jasności - przy czytaniu większość czytników "zawija", ale
w efekcie przy odpowiadaniu idzie taki sam chłam jak był pierwotnie.
pzdr, Gotfryd
Re3A Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji k omputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
On Thu, 23 May 2013, Alicja wrote:
> On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
>
>> IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
>> ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
>
> Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą składania.
...w sumie popycham, z nadzieją że ktoś ma jeszcze coś do dodania.
Może tak:
W sumie co należy reklamować - komponent czy usługę?
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komputer2C a gwarancja własnie się skończyła2E
Gotfryd Smolik news wrote:
> On Thu, 23 May 2013, Alicja wrote:
>
>> On Wednesday, May 22, 2013 2:50:29 PM UTC+2, Yakhub wrote:
>>
>>> IMHO może być istotne - czy na fakturze jest jedna pozycja
>>> ("Komputer"), czy kilka (Dysk, obudowa, zasilacz, etc.) ?
>>
>> Wszystko jest wyszczególnione na osobne komponenty. Wraz z usługą
>> składania.
>
> ...w sumie popycham, z nadzieją że ktoś ma jeszcze coś do dodania.
> Może tak:
> W sumie co należy reklamować - komponent czy usługę?
>
> pzdr, Gotfryd
komponent,
przeciez komputer zlozlyli poprawnie dzialal i nic nie wypadlo
kup sobie czesci do roweru i zamow usluge skladania roweru z tegoz.
Jak sie cos urwie, to bedziesz mial pretensje do skladacza?
moim zdaniem w ogole nie ma mowy o jakiejkolwiek gwarancji na komputer
jako calosc bo takowy nigdy nie zostal sprzedany. kupione zostaly czesci
i zamowiona usluga zlozenia komputera.
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>
>>> post jest "niezgodny", zawiera dłuuugie linie
>>> (całe akapity jako jedna linia) :)
>>
>> To dobrze.
>
> To źle z paru powodów.
>
>> Dzięki temu może zawijać się na krawędzi okna
>
> Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
> je naruszać" tudzież silne przekonanie że TWÓJ czytnik "zawija"
> wystarcza, aby resztę świata mieć gdzieś.
No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY by TAK TO MOGŁO DZIAŁAĆ. Jeśli twój czytnik
nie podołał to nie podołał i tyle.
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
On Mon, 3 Jun 2013, John Kołalsky wrote:
> Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>
>> Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
>> je naruszać" [...]
>
> No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY
Nie ma to jak pewność siebie, najlepiej wsparta mocnym
wewnętrznym przekonaniem.
Masz świadomość, że takie tupnięcie nogą jest zwyczajnie
śmieszne, bo dowodzi że ich nie czytałeś, tych standardów?
Numerek 2822 pewnie też Ci nic nie powie :P, takoż
"dwieście jedenaście z kropkami" ;>
Standardem jest rekomendacja formatowania "do 78 znaków",
mimo, że ograniczeniem technicznym jest 998 znaków (998 "powinno
przejść" przez serwery, w obu przypadkach dwa znaki stanowią
"zapas" na CRLF).
Nie, to *nie jest* "netykieta", tylko standard!
Jesteś w błędzie i tyle.
Choć... nie, jakbyś był w błędzie to albo byś się nie wydzierał
albo zapodał źródło tego błędu, szczególnie zaś widząc że kilka
osób się czepia. Czyli nie błąd. Gorzej.
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>>> Jak rozumiem jesteś zwolennikiem wersji "standardy są po to żeby
>>> je naruszać" [...]
>>
>> No i właśnie TAKIE SĄ STANDARDY
>
> Nie ma to jak pewność siebie, najlepiej wsparta mocnym
> wewnętrznym przekonaniem.
>
> Masz świadomość, że takie tupnięcie nogą jest zwyczajnie
> śmieszne, bo dowodzi że ich nie czytałeś, tych standardów?
> Numerek 2822 pewnie też Ci nic nie powie :P, takoż
> "dwieście jedenaście z kropkami" ;>
>
> Standardem jest rekomendacja formatowania "do 78 znaków",
> mimo, że ograniczeniem technicznym jest 998 znaków (998 "powinno
> przejść" przez serwery, w obu przypadkach dwa znaki stanowią
> "zapas" na CRLF).
> Nie, to *nie jest* "netykieta", tylko standard!
>
> Jesteś w błędzie i tyle.
> Choć... nie, jakbyś był w błędzie to albo byś się nie wydzierał
> albo zapodał źródło tego błędu, szczególnie zaś widząc że kilka
> osób się czepia. Czyli nie błąd. Gorzej.
No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego z formatowaniem na
78. Po prostu nie zrozumiałeś o czym mowa.
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
On Sun, 9 Jun 2013, John Kołalsky wrote:
> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
> z formatowaniem na 78.
Jaaasne.
Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
> Po prostu nie zrozumiałeś o czym mowa.
Cieszy mnie że Ty zrozumiałeś :> (szkoda że opacznie)
Zakładam optymistycznie że o słowo "line" sporu nie będzie.
Specjalnie dla Ciebie powtórka:
+++
Messages are divided into lines of characters. A line is a series of
characters that is delimited with the two characters carriage-return
and line-feed; that is, the carriage return (CR) character (ASCII
value 13) followed immediately by the line feed (LF) character (ASCII
value 10).
---
To powyżej oczywiście z RFC dotyczącego standardu mailowego, zaś
dla czytających inaczej (znaczy wybiórczo :P i mających zamiar
doczepić się że to "nie ten standard") cytat z NNTP:
"Of course, any article transmitted via NNTP needs to conform to this
specification as well" (10.3)
Zmień czytnik na jakiś umiejący "trzymać standard", albo obsługuj
to co masz tak abyś *TY* był "zgodny", a nie żądaj aby cały świat
się dostosował bo "przecież można zmieniając czytnik".
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>
>> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
>> z formatowaniem na 78.
>
> Jaaasne.
> Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
> Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany
> ...
> Zmień czytnik na jakiś umiejący "trzymać standard", albo obsługuj
> to co masz tak abyś *TY* był "zgodny", a nie żądaj aby cały świat
> się dostosował bo "przecież można zmieniając czytnik".
Czytnik jak sama nazwa do czytania służy. Masz już czytnik nadający się do
czytania ? Regularnie karmisz niusy źle zakodowanymi cytatami i co ...
trzyma standard ten twój czytnik ? Jaki dokładnie masz problem z moimi
artykułami ? Mam wrażenie, że mnie z kimś jednak pomyliłeś.
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
On Sun, 16 Jun 2013, John Kołalsky wrote:
> Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>
>>> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
>>> z formatowaniem na 78.
>>
>> Jaaasne.
>> Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
>> Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
>
> No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany
Oświeć więc nas, w jaki (inny) sposób tekst posta zostanie "połamany".
Nie wiem czy już zacytowałem stosowny kawałek RFC, w którym
właśnie ta sekwencja stanowi "linię w rozumieniu standardu".
Max 78 znaków i ma iść
zadowoleni.
> Czytnik jak sama nazwa do czytania służy.
Ano. Miejscami się zgadzamy.
> Masz już czytnik nadający się do czytania ?
Owszem, cały czas :)
> Regularnie karmisz niusy źle zakodowanymi cytatami i co ...
> trzyma standard ten twój czytnik ?
Oczywiście!
To ja nie trzymam standardów - cytując przez copy&paste tekstu
z różnymi stronami kodowymi. Czytnik nie ma szans dowiedzieć się,
że źródłowe dane są "źle wczytane", bo po drodze gubiona jest
informacja o kodowaniu, wklejam tekst do terminala.
Reklamacje imiennie do mnie (a nie do czytnika), co nie zmieni
faktu o tyle, że za leniwy jestem żeby po drodze transkodować
z kopiowanego tekstu do ISO :)
pzdr, Gotfryd
Re: Nie do końca naprawiony w procesie reklamacji komput er2C a gwarancja własnie się skończyła.
Użytkownik "Gotfryd Smolik news"
>>>> No i to łamanie o którym mowa w rfc nie ma nic wspólnego
>>>> z formatowaniem na 78.
>>>
>>> Jaaasne.
>>> Poza znanym całemu światu tekstem "CRLF".
>>> Całemu światu poza drobnymi wyjątkami.
>>
>> No i to właśnie nie znaczy, że tekst zostanie połamany
>
> Oświeć więc nas, w jaki (inny) sposób tekst posta zostanie "połamany".
Napisałem właśnie, że tekst NIE ma być łamany. Tekst, nie linie źródłowe.
Artykuł do którego odniosłeś się został zakodowany WZOROWO:
- linie zostały połamane by archaiczne czytniki mogły go pokazać na
archaicznych monitorach,
- zawartość została oznaczona jako quoted-printable i miała złożenia linii
tekstu, więc we współczesnym czytniku stanowiła długie fragmenty które
zawijały się na krawędzi okna
- dodatkowo zawartość była oznaczona flowed, więc możliwe było używanie w
źródle znaków cytowania przy łamaniu ze złożeniami
> Nie wiem czy już zacytowałem stosowny kawałek RFC, w którym
> właśnie ta sekwencja stanowi "linię w rozumieniu standardu".
> Max 78 znaków i ma iść
> zadowoleni.
I o to właśnie chodzi, że tam było CRLF a mimo to linie pokazały się jako
długie.
Po prostu nie rozumiesz co czytasz.

ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.