Logowanie

Rejestracja

Poprzez założenie konta Użytkownika w serwisie e-prawnik.pl wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu wykonania zobowiązań przez Legalsupport sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, przy ul. Gabrieli Zapolskiej 36, kod poczt. 30-126, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, NIP 676-21-64-973, kapitał zakładowy 133.000,00 zł, zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Równocześnie akceptuję regulamin serwisu e-Prawnik.pl

Bezpłatny dostęp tylko dla zarejestrowanych

masz już konto?

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję Regulamin serwisu e-Prawnik.pl (więcej)

  • Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej (więcej)


2012-05-30, 12:26

Spór o nieruchomosć i zawoalowane groBCby

Antoni

Jestem włascicielem mieszkania, które remontował mój ojciec. Mies
zkanie jest wynajęte, mieszka w nim lokator. Było to mieszkanie spó
łdzielcze, kupione póBCniej za tzw. złotówkę, jest wpis w księ
dze wieczystej który stanowi, że ja jestem włascicielem. Mój ojci
ec chciał, abym przepisał mieszkanie na niego, aby mógł je sprzeda
ć i odzyskać pieniądze za remont, bo ja teraz nie mam takiej kwoty, k
olejnego kredytu wziąć nie mogę i nie chcę.20

Doszło do tego, że mój ojciec zaczął mi grozić, że jak nie zr
obię tak jak on chce, to on podejmie takie kroki, że mnie do tego zmusi
. Gdy dopytuję się, mówi, że pozostawia mojej inteligencji domysl
enie się, jakie to kroki. Mamy rzadki kontakt, ten motyw powtórzył si
ę jednak dwa razy ostatnio.20

Zastanawiam się, czy może mu chodzić o podanie mnie do sądu. Być
może, ale nie wiem, jaki miałby powód, aby robić z tego tajemnicę
. Gdyby mnie pozwał, to przecież i tak zorientuję się w przepisach,
być może wynajmę prawnika, więc nic nie zyskuje, poza czasem, ale
spór toczę już z ojcem latami. Pytanie pierwsze, czy miałby podstaw
y do wygranej w sądzie? Dodam, że faktury za remont wystawione są na
mnie (na moją firmę, częsć z nich to koszty działalnosci). On
może powołać swiadków, np. kogos z rodziny, kto wie, że to o
n finansował remont.20

Podejrzewam, że może mu chodzić o metody niezgodne z prawem. Powiedzm
y, że napusci na mnie zbirów, aby trochę mnie potarmosili i zagrozi
li, że jesli nie zrobię tego, co chce ojciec i zgłoszę sprawę n
a policję, to mnie sprzątną, czy cos. Pytanie drugie, czy da się
jakos zabezpieczyć przed tym zawczasu? Mój ojciec nie groził mi jaw
nie, więc podejrzewam, że na policji by mnie wysmiali. Mogę powiedz
ieć członkom rodziny o tych groBCbach, że gdyby cos mi się sta
ło, to niech będzie to dla nich trop. Ale czy mogę zrobić cos wi
ęcej, aby móc udowodnić ojcu, że jesli cos mi się stanie, to
może on być podejrzany?20

Mam nadzieję, że jestem przewrażliwiony. Gratulacje z tytułu udanej
rodzinki przyjmuję na pl.test.

Pozdrawiam,
Antoni

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!


Odpowiedzi do: Spór o nieruchomosć i zawoalowane groBCby

  • Andrzej Lawa 2012-05-30, 13:22

    Re: Spór o nieruchomosć i zawoalowa ne groBCby

    W dniu 30.05.2012 12:26, Antoni pisze:

    Na wstępie: naucz się łamać wiersze. Ustaw sobie jakieś 70 znaków w wierszu.

    > Jestem właścicielem mieszkania, które remontował mój ojciec.

    Zapłaciłeś za remont?

    > Mieszkanie jest wynajęte, mieszka w nim lokator.

    Czyli masz z niego dochód.

    Podatek płacisz?

    > Było to mieszkanie spółdzielcze, kupione później za tzw. złotówkę,
    > jest wpis w księdze wieczystej który stanowi, że ja jestem właścicielem.
    > Mój ojciec chciał, abym przepisał mieszkanie na niego, aby mógł je sprzedać
    > i odzyskać pieniądze za remont,

    Dlaczego mu nie zapłaciłeś?

    > bo ja teraz nie mam takiej kwoty,

    A co to kogo obchodzi? Trzeba było nie zamawiać remontu, skoro nie było
    ciebie nań stać.

    > kolejnego kredytu wziąć nie mogę i nie chcę.

    Ponownie: a co to kogo (w szczególności wierzyciela) obchodzi?

    > Doszło do tego, że mój ojciec zaczął mi grozić, że jak nie zrobię tak
    > jak on chce, to on podejmie takie kroki, że mnie do tego zmusi. Gdy
    > dopytuję się, mówi, że pozostawia mojej inteligencji domyślenie się,
    > jakie to kroki. Mamy rzadki kontakt, ten motyw powtórzył się jednak
    > dwa razy ostatnio.

    Straszne. Jak przetrwałeś taki straszny szok?

    > Zastanawiam się, czy może mu chodzić o podanie mnie do sądu. Być może,
    > ale nie wiem, jaki miałby powód, aby robić z tego tajemnicę. Gdyby
    > mnie pozwał, to przecież i tak zorientuję się w przepisach, być

    Może nie tyle robi tajemnicę, tylko przecenia twoją inteligencję?

    > może wynajmę prawnika, więc nic nie zyskuje, poza czasem, ale spór
    > toczę już z ojcem latami.

    Zaraz... Na prawnika ciebie stać, a nie masz pieniędzy na zapłacenie za
    remont?? Coś kręcisz.

    > Pytanie pierwsze, czy miałby podstawy do wygranej w sądzie?

    To jest grupa dyskusyjna o prawie, a nie forum wróżek, a twój opis jest,
    delikatnie mówiąc, niekompletny.

    > Dodam, że faktury za remont wystawione są na mnie (na moją firmę,
    > część z nich to koszty działalności). On może powołać świadków,
    > np. kogoś z rodziny, kto wie, że to on finansował remont.

    Czyli dochodzi jeszcze kant podatkowy. Brawo. Miałeś już jakąś kontrolę?

    [ciach reszta smęcenia]

    Albo trollujesz, albo masz ze sobą bardzo poważny problem.

    Dlaczego nie chcesz zapłacić za wykonany remont, skoro masz firmę, masz
    dochód z wynajmu i jeszcze przyznajesz się, że stać ciebie na prawnika?

  • Maciek 2012-05-30, 14:29

    Re: Spór o nieruchomosć i zawoalowa ne groBCby

    W dniu 2012-05-30 13:22, Andrzej Lawa pisze:
    > Dlaczego nie chcesz zapłacić za wykonany remont, skoro masz firmę, masz
    > dochód z wynajmu i jeszcze przyznajesz się, że stać ciebie na prawnika?
    O ile zazwyczaj wk* mnie Twoje wywody, to tym razem 100% poparcia. Od
    siebie dodam, że skoro mieszkanie nie jest niezbędne do życia (chyba ma
    gdzie mieszkać, skoro to wynajmuje), to chyba najlepiej je sprzedać i
    spłacić ojca, a nie kombinować.

    --
    Pozdrawiam
    Maciek

  • meegdau@gmail.com 2012-05-30, 14:59

    Re3A Spór o nieruchomosć i zawoalowane groBCby

    > Na wstEFżBDpie: naucz siEFżBD EFżBDamaEFżBD wiersze. Usta
    w sobie jakieEFżBD 70 znakEFżBDw w wierszu.

    Na wstępie dzięki za odpowiedBC. Nie widzę możliwosci ustawienia
    długosci wierszy, piszę przez google groups. A Twoje polskie znaki w
    yswietlają mi się jak widać.20

    > > Jestem wEFżBDaEFżBDcicielem mieszkania, ktEFżBDre remontowa
    EFżBD mEFżBDj ojciec.20
    >20
    > ZapEFżBDaciEFżBDeEFżBD za remont?

    Zapłacił mój ojciec.20

    > > Mieszkanie jest wynajEFżBDte, mieszka w nim lokator.
    >20
    > Czyli masz z niego dochEFżBDd.
    >20
    > Podatek pEFżBDacisz?

    Nie ja, czynsz dostaje ojciec. Nie wiem, czy płaci podatek.20

    > > ByEFżBDo to mieszkanie spEFżBDdzielcze, kupione pEFżBDniej
    za tzw. zEFżBDotEFżBDwkEFżBD,20
    > > jest wpis w ksiEFżBDdze wieczystej ktEFżBDry stanowi, EFżBD
    e ja jestem wEFżBDaEFżBDcicielem.20
    > > MEFżBDj ojciec chciaEFżBD, abym przepisaEFżBD mieszkanie na
    niego, aby mEFżBDgEFżBD je sprzedaEFżBD
    > > i odzyskaEFżBD pieniEFżBDdze za remont,
    >20
    > Dlaczego mu nie zapEFżBDaciEFżBDeEFżBD?

    Bo remontował je dla siebie i mojej firmy, mieszkał w nim, a póBCnie
    j się wyprowadził.20

    > > bo ja teraz nie mam takiej kwoty,
    >20
    > A co to kogo obchodzi? Trzeba byEFżBDo nie zamawiaEFżBD remontu,
    skoro nie byEFżBDo
    > ciebie naEFżBD staEFżBD.
    >20
    > > kolejnego kredytu wziEFżBDEFżBD nie mogEFżBD i nie chcEF
    żBD.20
    >20
    > Ponownie: a co to kogo (w szczegEFżBDlnoEFżBDci wierzyciela) obch
    odzi?

    Ma to do sprawy tyle, że dla swiętego spokoju dałbym mu te pienią
    dze, gdybym miał.20

    > > DoszEFżBDo do tego, EFżBDe mEFżBDj ojciec zaczEFżBDEF
    żBD mi groziEFżBD, EFżBDe jak nie zrobiEFżBD tak
    > > jak on chce, to on podejmie takie kroki, EFżBDe mnie do tego zmusi.
    Gdy
    > > dopytujEFżBD siEFżBD, mEFżBDwi, EFżBDe pozostawia mojej
    inteligencji domyEFżBDlenie siEFżBD,
    > > jakie to kroki. Mamy rzadki kontakt, ten motyw powtEFżBDrzyEFż
    BD siEFżBD jednak
    > > dwa razy ostatnio.20
    >20
    > Straszne. Jak przetrwaEFżBDeEFżBD taki straszny szok?

    Na pewno nie odreagowywałem frustracji na pl.soc.prawo.

    > > Zastanawiam siEFżBD, czy moEFżBDe mu chodziEFżBD o podanie
    mnie do sEFżBDdu. ByEFżBD moEFżBDe,
    > > ale nie wiem, jaki miaEFżBDby powEFżBDd, aby robiEFżBD z te
    go tajemnicEFżBD. Gdyby20
    > > mnie pozwaEFżBD, to przecieEFżBD i tak zorientujEFżBD siEF
    żBD w przepisach, byEFżBD
    >20
    > MoEFżBDe nie tyle robi tajemnicEFżBD, tylko przecenia twojEFż
    BD inteligencjEFżBD?

    Być może. Ale unika odpowiedzi na moje pytanie wprost, które powinien
    odczytać jako sygnał, że na przykład przecenił moją inteligenc
    ję.20

    > > moEFżBDe wynajmEFżBD prawnika, wiEFżBDc nic nie zyskuje, po
    za czasem, ale spEFżBDr
    > > toczEFżBD juEFżBD z ojcem latami.
    >20
    > Zaraz... Na prawnika ciebie staEFżBD, a nie masz pieniEFżBDdzy na
    zapEFżBDacenie za
    > remont?? CoEFżBD krEFżBDcisz.

    Ogarnij się. Nie wiesz, ile kosztował remont i być może zakładasz
    , że mieszkam gdzies, gdzie godzina pracy prawnika kosztuje krocie.20

    > > Pytanie pierwsze, czy miaEFżBDby podstawy do wygranej w sEFżBDd
    zie?
    >20
    > To jest grupa dyskusyjna o prawie, a nie forum wrEFżBDek, a twEFż
    BDj opis jest,
    > delikatnie mEFżBDwiEFżBDc, niekompletny.

    Chętnie uzupełnię.20

    > > Dodam, EFżBDe faktury za remont wystawione sEFżBD na mnie (na m
    ojEFżBD firmEFżBD,
    > > czEFżBDEFżBD z nich to koszty dziaEFżBDalnoEFżBDci). On
    moEFżBDe powoEFżBDaEFżBD EFżBDwiadkEFżBDw,
    > > np. kogoEFżBD z rodziny, kto wie, EFżBDe to on finansowaEFż
    BD remont.20
    >20
    > Czyli dochodzi jeszcze kant podatkowy. Brawo. MiaEFżBDeEFżBD ju
    EFżBD jakEFżBDEFżBD kontrolEFżBD?

    Mieszkanie było wówczas siedzibą firmy i ta firma była remontowana.
    Być może jestes wróżką, że dochodzisz do takich wniosków,
    ale jesli tak, to kiepską.20

    > [ciach reszta smEFżBDcenia]
    >20
    > Albo trollujesz, albo masz ze sobEFżBD bardzo powaEFżBDny problem
    .

    Przyjmuję, że jedno i drugie wnosisz po swojej osobie.20

    > Dlaczego nie chcesz zapEFżBDaciEFżBD za wykonany remont, skoro ma
    sz firmEFżBD, masz
    > dochEFżBDd z wynajmu i jeszcze przyznajesz siEFżBD, EFżBDe st
    aEFżBD ciebie na prawnika?

    W zasadzie każde Twoje założenie było błędne. Sytuacja miała
    miejsce osiem lat temu. Jak pisałem, ojciec remontował mieszkanie, bo t
    am póBCniej zamieszkał, na co ja się zgodziłem w zamian za remont.
    Jednoczesnie ja prowadziłem tam działalnosć i go zatrudniałem.
    Stan taki trwał dwa lata z hakiem. PóBCniej nasze relacje się popsu
    ły, ja wyniosłem się z działalnoscią, pozostawiając mu całe
    mieszkanie do dyspozycji w zamian za regulowanie bieżących opłat. Po
    pewnym czasie on się wyprowadził i wynajął mieszkanie lokatorom cz
    tery lata temu. A teraz uznał, że w remont włożył tyle, iż chci
    ałby to odzyskać. Swoją drogą nie bardzo nawet wiem, w jakim to mie
    szkanie jest stanie, nie byłem tam jeszcze od momentu, gdy zaczął mni
    e nagabywać swoją prosbą, nie byłem tam od dwóch lat (kiedys
    jeszcze odbierałem pocztę). Aktualnych lokatorów nawet nie widziałe
    m. Mieszkam w innym miescie, a tamto mieszkanie nie jest mi aktualnie do
    niczego potrzebne, a ojciec teraz na rencie, jest problematycznym człowie
    kiem, więc dla swiętego spokoju pozwoliłem mu tam się panoszyć.
    Teraz chciałem się poradzić, zanim ruszę tę sprawę. Rzeczywi
    scie on przyczynił się do poprawy stanu mieszkania, a więc wzrostu
    wartosci nieruchomosci, ale jednoczesnie czerpał i wciąż czerpi
    e z tego korzysci, najpierw tam mieszkając, a póBCniej je wynajmuj
    ąc. Mam nadzieję, że klaruje to nieco sytuację. Być może rzeczy
    wiscie można było sobie wyobrazić inną sytuację przy moim pierw
    szym poscie.

    Dlatego też nie sądzę, aby miał jakies szanse w sądzie. Tym bar
    dziej, że nie wiem, czy on odprowadza podatek od tego wynajmu, a więc c
    zy by się nie podłożył próbując poruszyć tę sprawę na dro
    dze prawnej. Dlatego bardziej interesuje mnie odpowiedBC na drugie pytanie
    , a więc czy mogę w jakis sposób wyprzedzić spełnienie jego gr
    óBCb czy też go mocno zniechęcić, zgodnie z prawem.

  • meegdau@gmail.com 2012-05-30, 15:01

    Re3A Spór o nieruchomosć i zawoalowane groBCby

    W dniu sroda, 30 maja 2012 14:29:59 UTC+2 użytkownik Maciek napisał:
    > W dniu 2012-05-30 13:22, Andrzej Lawa pisze:
    > > Dlaczego nie chcesz zapłacić za wykonany remont, skoro masz firmę
    , masz
    > > dochód z wynajmu i jeszcze przyznajesz się, że stać ciebie na p
    rawnika?
    > O ile zazwyczaj wk* mnie Twoje wywody, to tym razem 100% poparcia. Od
    > siebie dodam, że skoro mieszkanie nie jest niezbędne do życia (chyb
    a ma
    > gdzie mieszkać, skoro to wynajmuje), to chyba najlepiej je sprzedać i
    > spłacić ojca, a nie kombinować.

    Dookresliłem sytuację w poscie obok.

    Pozdrawiam,
    Antoni

  • Andrzej Lawa 2012-05-30, 15:03

    Re: Spór o nieruchomosć i zawoalowa ne groBCby

    W dniu 30.05.2012 14:59, meegdau@gmail.com pisze:
    >> Na wst�pie: naucz si� �ama� wiersze. Ustaw sobie jakie� 70 znak�w w wierszu.
    >
    > Na wstępie dzięki za odpowiedź. Nie widzę możliwości ustawienia długości wierszy,
    > piszę przez google groups.

    To nie używaj tego gówna. Nie chce mi się dalej odpowiadać, póki nie
    przestaniesz śmiecić.

    > A Twoje polskie znaki wyświetlają mi się jak widać.

    Ja koduję poprawnie.

  • RadoslawF 2012-05-30, 21:18

    Re: Spór o nieruchomosć i zawoalowa ne groBCby

    Dnia 2012-05-30 14:59, Użytkownik meegdau@gmail.com napisał:

    > Dlatego też nie sądzę, aby miał jakieś szanse w sądzie. Tym bardziej, że nie wiem, czy on odprowadza podatek od tego wynajmu, a więc czy by się nie podłożył próbując poruszyć tę sprawę na drodze prawnej. Dlatego bardziej interesuje mnie odpowiedź na drugie pytanie, a więc czy mogę w jakiś sposób wyprzedzić spełnienie jego gróźb czy też go mocno zniechęcić, zgodnie z prawem.

    Wygrać nie wygra, sprawdź tylko na ile tobie może zaszkodzić ?
    Mieszkanie on wynajmuje lokatorom a nie ty, sprawdź czy nie masz jako
    właściciel jakiegoś obowiązku podatkowego.
    Sprawdź też czy nie zrobi ci krzywdy zgłaszając ten remont
    który on wykonał za własne pieniądze a ty w ramach firmy
    odliczyłeś od dochodów.


    Pozdrawiam

  • witek 2012-05-30, 23:15

    Re: Spór o nieruchomosć i zawoalowa ne groBCby

    meegdau@gmail.com wrote:
    > W zasadzie każde Twoje założenie było błędne. Sytuacja miała miejsce osiem lat temu. Jak pisałem, ojciec remontował mieszkanie, bo tam później zamieszkał, na co ja się zgodziłem w zamian za remont. Jednocześnie ja prowadziłem tam działalność i go zatrudniałem. Stan taki trwał dwa lata z hakiem. Później nasze relacje się popsuły, ja wyniosłem się z działalnością, pozostawiając mu całe mieszkanie do dyspozycji w zamian za regulowanie bieżących opłat. Po pewnym czasie on się wyprowadził i wynajął mieszkanie lokatorom cztery lata temu. A teraz uznał, że w remont włożył tyle, iż chciałby to odzyskać. Swoją drogą nie bardzo nawet wiem, w jakim to mieszkanie jest stanie, nie byłem tam jeszcze od momentu, gdy zaczął mnie nagabywać swoją prośbą, nie byłem tam od dwóch lat (kiedyś jeszcze odbierałem pocztę). Aktualnych lokatorów nawet nie widziałem. Mieszkam w innym mieście, a tamto mieszkanie nie jest mi aktualnie do niczego potrzebne, a ojciec teraz na rencie, jest problematycznym człowie
    kiem, więc dla świętego spokoju pozwoliłem mu tam się panoszyć. Teraz chciałem się poradzić, zanim ruszę tę sprawę. Rzeczywiście on przyczynił się do poprawy stanu mieszkania, a więc wzrostu wartości nieruchomości, ale jednocześnie czerpał i wciąż czerpie z tego korzyści, najpierw tam mieszkając, a później je wynajmując. Mam nadzieję, że klaruje to nieco sytuację. Być może rzeczywiście można było sobie wyobrazić inną sytuację przy moim pierwszym poście.
    >
    > Dlatego też nie sądzę, aby miał jakieś szanse w sądzie. Tym bardziej, że nie wiem, czy on odprowadza podatek od tego wynajmu, a więc czy by się nie podłożył próbując poruszyć tę sprawę na drodze prawnej. Dlatego bardziej interesuje mnie odpowiedź na drugie pytanie, a więc czy mogę w jakiś sposób wyprzedzić spełnienie jego gróźb czy też go mocno zniechęcić, zgodnie z prawem.


    Szans w sadzie nie ma zadnych. Mieszkanie jest twoje i tego zmienic sie
    nie da.
    Natomiast strasznie namieszaliscie z tym wynajmowaniem mieszkania przez
    ojca, bo to tak naprwde towje mieszkanie i nie wiadomo na jakiej
    podstawie ojciec wynajmuej twoje mieszkanie.
    Jak bym wwzial stowe poszedl do prawnika, niech cie oswieci co tak
    naprawde zrobiles dajac ojcu klucze do mieszkania.
    tak naprawde skoro ojciec placi za ciebie czynsz, to np. na miejscu
    urzedu skrabowego ugryzlbym cie w pit z pytaniem w ktorym miejscu
    wykazales ten dochod w postaci czynszu placonego przez ojca za ciebie.

    Ojciec ci mieszkania nei zabierze ale doniesc tu i tam, tak zebys go
    jeszcze dlugie lata pamietal w portfelu to moze.


  • "Robert Tomasik" 2012-05-30, 23:32

    Re: Spór o nieruchomość i zawoalowane groźby

    Użytkownik "Antoni" napisał w wiadomości
    news:69fbfe8a-478c-40c9-aeca-abc8d2fe097b@googlegroups.com...

    Jedynym prawnym sposobem odzyskania przez ojca tych pieniedzy za remont
    jest pozwanie Cię do sądu i udowodnienie, że faktury są fałszywe i to on
    faktycznie finansował remont. W mojej ocenie w rodzinie skrajnie
    nieprawdopodobne, bo jak dowieść, żeś wcześniej Ty mu tych pieniedzy nie
    dał?

    Co do sposobów nieformalnych, to są to groźby karalne. Gdybyś je nagrał, to
    już spokojnie można by coś z tym zrobić. Bez nagrania nie radzę składać
    zawiadomienia, bo nie bedzie dowodów, a ojciec się wyprze.

Pomoc prawna online

Opinie naszych klientów

  • Dorota

    ocena usługi:

    Jestem pod wrażeniem. Kompetentnie, szybko i również możliwość pytań doprecyzujących! Polecam.
  • Alina

    ocena usługi:

    Podsumuję: - SZYBKA WYCENA, - KONTRETNA OPINIA, - FORMA PRZEKAZU WYJATKOWO CZYTELNA Z uwagi na charakter pracy miałam do czynienia z wieloma opiniami prawnymi, nieliczne z nich były tak transparentne. Dziękuję bardzo, będę wracała i polecała.
  • Ewa

    ocena usługi:

  • Aneta

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i szybka odpowiedź. Jestem zadowolona z usługi. Polecam.
  • Krystyna

    ocena usługi:

    Szybka wycena i wyczerpująca odpowiedź. Cena adekwatna do usługi. Polecam.
  • Monika

    ocena usługi:

    Szybko i profesjonalnie
  • Monika

    ocena usługi:

    Opinia jest bardzo jasna i odpowiedź wyczerpująca. Serdecznie polecam!
  • Stanisław

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedz-polecam
  • O.

    ocena usługi:

  • Roksana

    ocena usługi:

    Polecam z całego serca.Pozdrawiam
  • Andrzej

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i dokładną i szybką odpowiedź
  • J.

    ocena usługi:

    Szybka i szczegółowa odpowiedź.
  • Sonia

    ocena usługi:

  • Tom

    ocena usługi:

  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Karolina

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedź oraz dokładnie i jasno przedstawiony sposób rozwiązania problemu. Polecam




Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane