"Q"
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-22 10:32, Q pisze:
> Znajoma dostala niedawno prace w calodobowym sklepie monopolowym.
> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
> umowe o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej
> (inaczej szefowa nie podpisalaby z nia umowy o prace).
A jakby warunkiem podpisania umowy o pracę było codzienny bieg nago
przez dzielnicę żuli ,to tez by podpisała tę umowę?
> Po rozmowie z jakims przydupasem szefowej
> okazalo sie, ze te 200zl zostanie potracone z jej marnej
> (ok. 1100zl netto) pensji.
> Dlaczego?
> - Bo nikt nie grozil jej nozem/pistoletem/itd.,
> nie bylo wlamania z wybiciem szyb/rozpilowaniem krat/itd.
> Ponoc nawet gdyby wybiegla za nimi
> (mala, drobna dziewczyna do dwoch koksow :),
> to tez by nic nie dalo...
Ano nie dlatego - tylko dlatego, że podpisała taką durną umowę.
> Co zrobic w takiej sytuacji?
> Czy wspolna odpowiedzialnosc materialna posunieta do takich granic
> jest zgodna z prawem?
Jeśli się na nia zgodziło - to w zasadzie można co najwyżej próbować
sądzić się, ale to będzie kosztowało i trwało, a czy odzyska pieniądze -
nie wiadomo - lepiej na przyszłość nie podpisywać takich umów.
--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
> Jeśli się na nia zgodziło - to w zasadzie można co najwyżej próbować
> sądzić się, ale to będzie kosztowało i trwało, a czy odzyska pieniądze -
> nie wiadomo - lepiej na przyszłość nie podpisywać takich umów.
Tak wiem... ale wez postaw sie w jej sytuacji:
miala 2 wyjscia:
1. dalej nie miec pracy (a jakos trzeba zyc)
2. miec prace, ale podpisac umowe o odp. materialnej
Zreszta umowa sama w sobie nie ma jakichs dziwnych punktow
(czytalem ja - jedna strona A4 napisana calkiem jasno, zwiezle).
Watpliwosci dotycza zagadnienia gdzie zaczyna a gdzie konczy sie
granica owej odpowiedzialnosc.
No wlasnie - gdzie?
Czy to jest jakos prawnie zdefiniowane,
czy ma polegac na (IMHO nieslusznym) "widzimisie" szefowej?
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-22 10:58, Q pisze:
>> Jeśli się na nia zgodziło - to w zasadzie można co najwyżej próbować
>> sądzić się, ale to będzie kosztowało i trwało, a czy odzyska pieniądze
>> - nie wiadomo - lepiej na przyszłość nie podpisywać takich umów.
>
> Tak wiem... ale wez postaw sie w jej sytuacji:
> miala 2 wyjscia:
> 1. dalej nie miec pracy (a jakos trzeba zyc)
> 2. miec prace, ale podpisac umowe o odp. materialnej
>
> Zreszta umowa sama w sobie nie ma jakichs dziwnych punktow
> (czytalem ja - jedna strona A4 napisana calkiem jasno, zwiezle).
>
> Watpliwosci dotycza zagadnienia gdzie zaczyna a gdzie konczy sie
> granica owej odpowiedzialnosc.
> No wlasnie - gdzie?
> Czy to jest jakos prawnie zdefiniowane,
> czy ma polegac na (IMHO nieslusznym) "widzimisie" szefowej?
Znajoma może doliczyć sobie te 200zł do kosztów dojazdu do pracy, tak,
jak ja np. doliczam do kosztów paliwa mandaty za przekroczenie prędkości.
Może też poszukać jakiegoś ubezpieczenia, które ją będzie w takim
przypadku chronić.
Na przyszłość - mimo wszystko wzywać ochronę, bo wtedy to oni byli
nieskuteczni.
Może wreszcie kupić sobie na lewo giwerę i przy następnej okazji położyć
trupem takiego żula. Potem zrobi karierę w mediach.
--
Dziękuję. Pozdrawiam. Ten Maruda.
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-22 11:09, maruda pisze:
> Może też poszukać jakiegoś ubezpieczenia, które ją będzie w takim
> przypadku chronić.
LOL :)
--
Liwiusz
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-22 10:32, Q pisze:
> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
Umowa o pracę?
--
Liwiusz
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
>> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
>
> Umowa o pracę?
Tak - na razie na 3 miesiace na okres probny.
Potem na stale (czyli pewnie na 2 lata :).
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-22 11:26, Q pisze:
>>> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
>>
>> Umowa o pracę?
>
> Tak - na razie na 3 miesiace na okres probny.
> Potem na stale (czyli pewnie na 2 lata :).
To trzeba przeczytać art. 114 i kolejne kp. Przede wszystkim należy
odpowiedzieć sobie na pytanie, czy szkoda powstała w związku z
niewykonaniem, czy nienależytym wykonaniem obowiązków pracowniczych.
IMHO zadaniem sprzedawczyni nie jest ochrona towaru przed kilkoma
mężczyznami.
--
Liwiusz
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
Użytkownik "Q"
news:jpfivc$uvd$1@node2.news.atman.pl...
> Znajoma dostala niedawno prace w calodobowym sklepie monopolowym.
> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
> umowe o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej
> (inaczej szefowa nie podpisalaby z nia umowy o prace).
>
> Sklep ma kamery, ponoc jakies ubezpieczenie i ochrone,
> ktora stawia sie w ciagu ok. 10 minut od zgloszenia.
>
> I stalo sie... - ledwo zaczela tam pracowac a juz miala kradziez:
> ok. 21 weszlo do sklepu 2 duzych, lysych panow
> i wyniesli towar na ok. 200zl.
> Cala akcja trwala pare sekund, tak wiec wiecie na co przydala sie
> ochrona...
>
> Po rozmowie z jakims przydupasem szefowej
> okazalo sie, ze te 200zl zostanie potracone z jej marnej
> (ok. 1100zl netto) pensji.
> Dlaczego?
> - Bo nikt nie grozil jej nozem/pistoletem/itd.,
> nie bylo wlamania z wybiciem szyb/rozpilowaniem krat/itd.
> Ponoc nawet gdyby wybiegla za nimi
> (mala, drobna dziewczyna do dwoch koksow :),
> to tez by nic nie dalo...
>
> Co zrobic w takiej sytuacji?
> Czy wspolna odpowiedzialnosc materialna posunieta do takich granic
> jest zgodna z prawem?
>
A Policje zawiadomiła?
Jeżeli nie to będzie musiała zapłaic niedobór.
Michał
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
Użytkownik "Q" napisał:
> Znajoma dostala niedawno prace w calodobowym sklepie monopolowym.
> Przy podpisywaniu umowy o prace musiala podpisac
> umowe o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej
> (inaczej szefowa nie podpisalaby z nia umowy o prace).
Wytłumacz co to znaczy wspólna odpowiedzialność materialna i czego ona
dotyczy?
> Po rozmowie z jakims przydupasem szefowej
> okazalo sie, ze te 200zl zostanie potracone z jej marnej
> (ok. 1100zl netto) pensji.
Oczywiście podpisywać różne brednie mogła, ale zgodnie z prawem, klauzule
niedozwolone i sprzeczne z prawem są nieważne, czyli tak jakby ich nie było.
Odpowiedzialność materialną pracownika definiuje KP.
Więc jeśli koleżance zależy na tej pracy to niech teraz siedzi cicho,
poczeka do podpisania umowy na stałe i wtedy niech się upomni o brakującą
zaległą pensję (z ustawowymi odsetkami)
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
On Tue, 22 May 2012, .O. wrote:
> Oczywiście podpisywać różne brednie mogła, ale zgodnie z prawem, klauzule
> niedozwolone i sprzeczne z prawem są nieważne, czyli tak jakby ich nie było.
Nie da się zaprzeczyć.
> Odpowiedzialność materialną pracownika definiuje KP.
Tu robi się mniej konkretnie, bo "przyjęcie odpowiedzialnosci"
jest możliwe. Ale nie o tym chciałem:
> Więc jeśli koleżance zależy na tej pracy to niech teraz siedzi cicho, poczeka
> do podpisania umowy na stałe i wtedy niech się upomni o brakującą zaległą
> pensję (z ustawowymi odsetkami)
Sadzisz, pracodawczyni okaże się tak niepełnosprytna, że potraci sobie
cos bez autografu pracownika?
Prędzej podsunie "dobrowolne przyznanie się do niedopatrzenia".
IMVHO, raczej pozostanie jej domaganie się zwrotu niesłusznie pobranego
obciażenia (zakładajac, że tę niesłusznosc obroni).
pzdr, Gotfryd
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
Użytkownik "Q"
news:jpfivc$uvd$1@node2.news.atman.pl...
> Co zrobic w takiej sytuacji?
Zapytać szefowej, co zrobiła źle lub niewłaściwie. Ale tak konkretnie.
Zwłaszcza, jak jest monitoring, to niech na zapisie pokaże palcem, co
powinna inaczej zrobić. Z jednej strony utrzymanie tej pracy może i jest
warte 200 zł, ale z drugiej strony warto się zastanowić, co będzie dalej w
przyszłości, jeśli właściciel teraz takie sztuki wyprawia.
> Czy wspolna odpowiedzialnosc materialna posunieta do takich granic
> jest zgodna z prawem?
Nie jest, ale czasem warto ugiąć się, by zwyciężyć. Poza tym na tej
podstawie, to co najwyżej można szkodę podzielić na cały personel.
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał:
>> Więc jeśli koleżance zależy na tej pracy to niech teraz siedzi cicho,
>> poczeka do podpisania umowy na stałe i wtedy niech się upomni
>> o brakującą zaległą pensję (z ustawowymi odsetkami)
>
> Sadzisz, pracodawczyni okaże się tak niepełnosprytna, że potraci
> sobie cos bez autografu pracownika? Prędzej podsunie
> "dobrowolne przyznanie się do niedopatrzenia". IMVHO, raczej
> pozostanie jej domaganie się zwrotu niesłusznie pobranego
> obciażenia (zakładajac, że tę niesłusznosc obroni).
Autograf nie zmienia stanu rzeczy, nie istnieje możliwość nawet dobrowolnego
zrzeczenia się wynagrodzenia, zdaje się KP wyraźnie o tym mówi, prawda?
Jedyne co widać z owych dziwnych podpisów pod dziwnymi umowami to po prostu
niezgodne z prawem praktykami pracodawcy w celu niepłacenia pracownikowi
wynagrodzenia i liczenie na nieznajomość prawa przez pracownika.
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
W dniu 2012-05-23 12:11, .O. pisze:
> Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał:
>>> Więc jeśli koleżance zależy na tej pracy to niech teraz siedzi cicho,
>>> poczeka do podpisania umowy na stałe i wtedy niech się upomni
>>> o brakującą zaległą pensję (z ustawowymi odsetkami)
>>
>> Sadzisz, pracodawczyni okaże się tak niepełnosprytna, że potraci
>> sobie cos bez autografu pracownika? Prędzej podsunie
>> "dobrowolne przyznanie się do niedopatrzenia". IMVHO, raczej
>> pozostanie jej domaganie się zwrotu niesłusznie pobranego
>> obciażenia (zakładajac, że tę niesłusznosc obroni).
>
> Autograf nie zmienia stanu rzeczy, nie istnieje możliwość nawet
> dobrowolnego zrzeczenia się wynagrodzenia, zdaje się KP wyraźnie o tym
> mówi, prawda?
A co to wspólnego ma z zrzeczeniem się wynagrodzenia?
--
spp
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
On Wed, 23 May 2012, .O. wrote:
> Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał:
>>> Więc jeśli koleżance zależy na tej pracy to niech teraz siedzi cicho,
>>> poczeka do podpisania umowy na stałe i wtedy niech się upomni
>>> o brakującą zaległą pensję (z ustawowymi odsetkami)
>>
>> Sadzisz, pracodawczyni okaże się tak niepełnosprytna, że potraci
>> sobie cos bez autografu pracownika? Prędzej podsunie
>> "dobrowolne przyznanie się do niedopatrzenia". IMVHO, raczej
>> pozostanie jej domaganie się zwrotu niesłusznie pobranego
>> obciażenia (zakładajac, że tę niesłusznosc obroni).
>
> Autograf nie zmienia stanu rzeczy, nie istnieje możliwość nawet dobrowolnego
> zrzeczenia się wynagrodzenia, zdaje się KP wyraźnie o tym mówi, prawda?
Ależ oczywiscie.
Ale nie zabrania pokwitować 100% wpłaty i natychmiast wpłacic kary,
prawda?
"Tak, przyznaję się, proszę o pokwitowanie wpłaty" :P
Pierwszego autografu nie akcentowałem, bo jest oczywisty :]
> Jedyne co widać z owych dziwnych podpisów pod dziwnymi umowami to po prostu
> niezgodne z prawem praktykami pracodawcy w celu niepłacenia pracownikowi
> wynagrodzenia i liczenie na nieznajomość prawa przez pracownika.
Też.
Ale Ty chyba zakładasz, że osoba zarabiajaca 1100 zł ma konieczna
potrzebę posiadania konta (nawet wtedy nie byłoby dowodu "niewypłacenia",
bo przecież przepis nie zabrania wypłacenia czesci w gotówce!) - jak się
nie ma internetu, to konto *kosztuje*, zas fakt, że to nie ta osoba pisała
na grupę cos sugeruje.
pzdr, Gotfryd
Re: Umowa o wspolnej odpowiedzialnosci materialnej a zuchwala kradziez
On Wed, 23 May 2012, spp wrote:
> W dniu 2012-05-23 12:11, .O. pisze:
>> Autograf nie zmienia stanu rzeczy, nie istnieje możliwość nawet
>> dobrowolnego zrzeczenia się wynagrodzenia, zdaje się KP wyraźnie o tym
>> mówi, prawda?
>
> A co to wspólnego ma z zrzeczeniem się wynagrodzenia?
Zakładam, że chodzi o przyjęcie błędnej tezy, że primo
pracownik przyjmuje wypłatę na konto, a secundo że zgoda (!)
na wpłacanie na konto uniemożliwia wypłatę częsci w gotówce.
IMO - nie ma podstaw prawnych, to "wypłata do ręki" jest
niezbywalnym uprawnieniem pracownika (a nie konto), jak
podpisze że "dostał i wpłacił" to nie ma dowodu przeciwnego.
pzdr, Gotfryd

ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.