ETR
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCk a
Użytkownik "ETR"
> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden strzał
> ...okazało się ze wydawca wydał już 3 wznowienie.
> W umowie znajduje się paragraf:
>
> Wydawca jest upoważniony do wznowień dzieła, w całości lub części w
> nakładzie......szt w szacie edytorskiej dowolnej, z zastrzeżeniem praw
> Autora do wynagrodzenia okreslonego w paragrafie 4 niniejszej umowy.
>
>
> Par 4 brzmi
>
> autorowi przysługuje wynagordzenie.......zł Płatne po przedstawieniu
> rachunku .......
>
>
> Pytanie grzmi: ( przepraszam za może głupie pytanie - jestem muzykiem z
> zawodu:-) ) - Rozumiem że nie należy mi się nic? - czy za wznowienia
> należy mi sie kwota określona w Par 4?
Wystaw rachunek
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
ETR wrote:
> Witam,
>
> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden
> strzał ...okazało się ze wydawca wydał już 3 wznowienie.
> W umowie znajduje się paragraf:
>
> Wydawca jest upoważniony do wznowień dzieła, w całości lub części w
> nakładzie......szt w szacie edytorskiej dowolnej, z zastrzeżeniem praw
> Autora do wynagrodzenia okreslonego w paragrafie 4 niniejszej umowy.
>
>
> Par 4 brzmi
>
> autorowi przysługuje wynagordzenie.......zł Płatne po przedstawieniu
> rachunku .......
>
>
> Pytanie grzmi: ( przepraszam za może głupie pytanie - jestem muzykiem z
> zawodu:-) ) - Rozumiem że nie należy mi się nic? - czy za wznowienia
> należy mi sie kwota określona w Par 4?
>
> Pozdrawiam
>
> Paul
>
>
>
>
>
po mojemu nalezy ci sie wynagrodzenie za kazde wznowienie.
z tym, ze dwa zastrzezenia. Co jesli wznowienie ma mniej egzemplarzy niz
okreslone w umowie i w jakiej proporcji nalezy ci sie wynagordzenie
jesli wznowienie jest tylko czesci dzelo
No i wyraznie napisali, po przedstawieniu rachunku, a tokowego jak
narazie im jeszcze nie wyslales.
Skonslutuj to z prawnikiem, niech ci napisze do rachunku "list przewodni".
Chyba, ze potrafisz sie dogadac z wydawca polubownie.
W to ostatnie to watpie, mi sie jeszcze takowe nie udalo nigdy.,
Zawsze trzeba bylo kase wyrywac zebami.
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCk a
Użytkownik "ETR"
news:jq4o2o$btm$1@node2.news.atman.pl...
> Witam,
>
> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden strzał
> ...okazało się ze wydawca wydał już 3 wznowienie.
> W umowie znajduje się paragraf:
>
> Wydawca jest upoważniony do wznowień dzieła, w całości lub części w
> nakładzie......szt w szacie edytorskiej dowolnej, z zastrzeżeniem praw
> Autora do wynagrodzenia okreslonego w paragrafie 4 niniejszej umowy.
>
>
> Par 4 brzmi
>
> autorowi przysługuje wynagordzenie.......zł Płatne po przedstawieniu
> rachunku .......
>
>
> Pytanie grzmi: ( przepraszam za może głupie pytanie - jestem muzykiem z
> zawodu:-) ) - Rozumiem że nie należy mi się nic? - czy za wznowienia
> należy mi sie kwota określona w Par 4?
Skontaktuj sie z najbliższym przedstawicielem ZAIKS.
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik ETR napisał:
> czy za wznowienia należy mi sie kwota określona w Par 4?
Skoro wydawca może wznowić wydanie z zastrzeżeniem do wynagrodzenia
określonego w par 4 to jak najbardziej należy Ci się i po prostu się z
nim skontaktuj oraz wystaw stosowne rachunki...
Jak wydawca uczciwy, to problemu nie powinno być - w końcu umowę masz
:-), a oni umów przestrzegają, bo jak nie to wiedzą, że mogą pojechać...
chyba, że w umowie masz jakieś inne obostrzenia, czy zastrzeżenia...
tego nie napisałeś.
przeczytaj uważnie kilka razy tą umowę i wszystko będzie jasne.
pozdrawiam
Robert G.
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCka
Robert G wrote:
> Użytkownik ETR napisał:
> > czy za wznowienia należy mi sie kwota określona w Par 4?
>
> Skoro wydawca może wznowić wydanie z zastrzeżeniem do
> wynagrodzenia określonego w par 4 to jak najbardziej należy Ci się
> i po prostu się z nim skontaktuj oraz wystaw stosowne rachunki...
>
> Jak wydawca uczciwy, to problemu nie powinno być - w końcu umowę
> masz :-), a oni umów przestrzegają, bo jak nie to wiedzą, że
> mogą pojechać... chyba, że w umowie masz jakieś inne obostrzenia,
> czy zastrzeżenia... tego nie napisałeś.
>
> przeczytaj uważnie kilka razy tą umowę i wszystko będzie jasne.
No cóż, moje skromne doświadczenia z wydawcami, tzn. z jednym dużym
wydawnictwem, o bardzo uznanej marce w świecie prawniczym - sugerują
że tam pracują ludzie o inteligencji na poziomie numeru buta.
Wydali ksiażkę na podstawie przeredagowanych materiałów z innej
publikacji. Skontaktowali się, rzucili mailem pytanie o zgodę - na
odpowiedź "zaproponujcie jakieś wynagrodzenie" już zero odzewu.
Tylko książka wydana ;-)
--
Pozdro
Massai
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik Massai napisał:
> Tylko książka wydana ;-)
>
no to dobrą kasę za plagiat od nich można wytargać hehe
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCka
Robert G wrote:
> Użytkownik Massai napisał:
> > Tylko książka wydana ;-)
> >
>
> no to dobrą kasę za plagiat od nich można wytargać hehe
Plagiat nie bardzo - autora na okładce wpisali prawidłowo ;-)
Tylko zapomnieli jej zapłacić...
--
Pozdro
Massai
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik Massai napisał:
> Plagiat nie bardzo - autora na okładce wpisali prawidłowo ;-)
> Tylko zapomnieli jej zapłacić...
Skoro jednak źródłem była inna publikacja, a ktoś po przeredagowaniu
tego się podpisał, to jednak plagiat by był...
ukradziona koncepcja.
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCka
Robert G wrote:
> Użytkownik Massai napisał:
> > Plagiat nie bardzo - autora na okładce wpisali prawidłowo ;-)
> > Tylko zapomnieli jej zapłacić...
>
> Skoro jednak źródłem była inna publikacja, a ktoś po
> przeredagowaniu tego się podpisał, to jednak plagiat by był...
> ukradziona koncepcja.
Nie rozumiesz.
Sprawa dotyczy mojej żony, dlatego pisałem "jej".
Napisała książkę.
Wydało ją to wydawnictwo, umowa, zapłacili jakieś grosze, ale
zapłacili.
Po roku postanowili wydać INNĄ książkę, wybrali fragmenty z tej
poprzedniej, poukładali i wydali ją, na okładce pisząc że autorem
jest moja żona.
Tylko "zapomnieli" zapłacić autorce.
Formalnie więc plagiat to by musiała sobie samej zarzucić ;-)
--
Pozdro
Massai
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik Massai napisał:
> Tylko "zapomnieli" zapłacić autorce.
>
> Formalnie więc plagiat to by musiała sobie samej zarzucić ;-)
>
no to trzeba przejrzeć umowę i dowiedzieć się, czy ta umowa nie
zezwalała na coś takiego...
te umowy bywają pokręcone i czasem z jakiegoś pozornie nieistotnego
punkciku, właśnie takie kwiatki wynikają...
spece od takich umów są niezłymi magikami hehe wiem coś na ten temat.
pozdrawiam
Robert G.
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCka
Robert G wrote:
> Użytkownik Massai napisał:
> > Tylko "zapomnieli" zapłacić autorce.
> >
> > Formalnie więc plagiat to by musiała sobie samej zarzucić ;-)
> >
>
> no to trzeba przejrzeć umowę i dowiedzieć się, czy ta umowa nie
> zezwalała na coś takiego... te umowy bywają pokręcone i czasem z
> jakiegoś pozornie nieistotnego punkciku, właśnie takie kwiatki
> wynikają... spece od takich umów są niezłymi magikami hehe wiem
> coś na ten temat.
>
Umowa jest żałosna, napisana jakby przez licealistę.
Te głupki nawet nie wiedza że pola eksploatacji trzeba wymienić,
jako listę enumeratywną, a nie pisać "wszelkie pola".
Jest zapis o ponownym wykorzystaniu materiałów w innej publikacji,
ale kazdorazowo po uzyskaniu zgody autora i uzgodnieniu wynagrodzenia
;-)
--
Pozdro
Massai
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik Massai napisał:
> Umowa jest żałosna, napisana jakby przez licealistę.
Istnieje jeszcze coś takiego jak ustawa o prawie autorskim, czy jak to
się fachowo zwie... i ta ustawa reguluje tego typu uzgodnienia. Jak
czegoś nie ma w umowie, albo jest niedoprecyzowane, to ustawa zawiera
stosowne rozstrzygnięcia.
Umowa nie może być niezgodna z ustawą i jej ustalenia nie mogą łamać
postanowień ustawy.
Skoro wydawnictwo wydało publikację z użyciem tekstów autora i nie
uzyskało od niego na to zgody, czy nie uregulowało należności
wynikającej z umowy, to sprawa jest jak najbardziej wygrana... chyba, że
jednak ta umowa zawiera coś, co zezwala im na takie jazdy.
Z pozoru może być nieudolna umowa, a faktycznie może być to celowa
nieudolność, która jest tylko 'zmyłą' dla mniej wtajemniczonych.
Radziłbym zrobienie analizy prawnej tej umowy.
pozdr.
Robert G.
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
ETR pisze:
> Witam,
>
> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden
Kurde. Ludzie, którzy nie potrafią napisać poprawnie przyimka "sprzed"
piszą książki...
Świat stanął na głowie :)
Pozdrawiam
SDD
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCk a
Użytkownik "Robert G"
>> Umowa jest żałosna, napisana jakby przez licealistę.
>
> Istnieje jeszcze coś takiego jak ustawa o prawie autorskim, czy jak to się
> fachowo zwie... i ta ustawa reguluje tego typu uzgodnienia. Jak czegoś nie
> ma w umowie, albo jest niedoprecyzowane, to ustawa zawiera stosowne
> rozstrzygnięcia.
> Umowa nie może być niezgodna z ustawą i jej ustalenia nie mogą łamać
> postanowień ustawy.
>
> Skoro wydawnictwo wydało publikację z użyciem tekstów autora i nie
> uzyskało od niego na to zgody, czy nie uregulowało należności wynikającej
> z umowy, to sprawa jest jak najbardziej wygrana... chyba, że jednak ta
> umowa zawiera coś, co zezwala im na takie jazdy.
Gość nie przedstawił rachunku to mu nie wypłacili. W umowie to miał.
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
Użytkownik SDD napisał:
>
> Kurde. Ludzie, którzy nie potrafią napisać poprawnie przyimka "sprzed"
> piszą książki...
>
> Świat stanął na głowie :)
Eee... czepiasz się...
chodzi o jego żonę przecież
Re: Umowa z przed 5 lat - ksiC485C5BCk a
"SDD"
news:jqa5fq$7pd$1@inews.gazeta.pl...
> ETR pisze:
>> Witam,
>>
>> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden
>
> Kurde. Ludzie, którzy nie potrafią napisać poprawnie przyimka "sprzed"
> piszą książki...
>
> Świat stanął na głowie :)
>
> Pozdrawiam
Wiesz, sam nie lubię wszelkich palantów powołujących się na różne -leksje,
bo to najczęściej lenie, niechluje i dzieciątka rodziców z forsą. Ale
wyobraź sobie, że można być debilem i kretynem i pisać wspaniale
ortograficznie. Inaczej mówiąc, walnąłeś jak głową w stół tym swoim
zdziwieniem. Można pisać wspaniałe książki nie znając nawet ortografii, i
nie być w stanie sklecić sensownie trzech zdań do kupy będąc dyplomowanym
filologiem.
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
W dniu 2012-06-01 21:31, Andy Niwinski pisze:
> Wiesz, sam nie lubię wszelkich palantów powołujących się na różne
> -leksje, bo to najczęściej lenie, niechluje i dzieciątka rodziców z
> forsą. Ale wyobraź sobie, że można być debilem i kretynem i pisać
> wspaniale ortograficznie. Inaczej mówiąc, walnąłeś jak głową w stół tym
> swoim zdziwieniem. Można pisać wspaniałe książki nie znając nawet
> ortografii, i nie być w stanie sklecić sensownie trzech zdań do kupy
> będąc dyplomowanym filologiem.
... a coś na poparcie tej zdumiewającej tezy?
--
Dziękuję. Pozdrawiam Ten Maruda
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
W dniu 2012-06-01 21:38, maruda pisze:
>> swoim zdziwieniem. Można pisać wspaniałe książki nie znając nawet
>> ortografii, i nie być w stanie sklecić sensownie trzech zdań do kupy
>> będąc dyplomowanym filologiem.
>
> ... a coś na poparcie tej zdumiewającej tezy?
Terry Pratchett, zawsze ktoś musiał po nim poprawiać prawie każde słowo.
Einstein - dyslektyk
Profesorowie, którzy nie byli w stanie poprawnie się wysłowić albo
pozamieniali IQ mają na poziomie leśnego ssaka: śp Lesio Kaczyński,
Jadwiga Staniszkis
Re: Umowa z przed 5 lat - książka
W dniu 01.06.2012 12:28, SDD pisze:
> ETR pisze:
>> Witam,
>>
>> Kilka lat temu wydalem książkę w dużej oficynie. Miał byc to jeden
>
> Kurde. Ludzie, którzy nie potrafią napisać poprawnie przyimka "sprzed"
> piszą książki...
>
> Świat stanął na głowie :)
>
> Pozdrawiam
> SDD
Głowa głową, a korektor też człowiek i żyć za coś musi !:)
P
--
www.lifeprogress.pl
?

ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.