Logowanie

Rejestracja

Poprzez założenie konta Użytkownika w serwisie e-prawnik.pl wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu wykonania zobowiązań przez Legalsupport sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, przy ul. Gabrieli Zapolskiej 36, kod poczt. 30-126, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, NIP 676-21-64-973, kapitał zakładowy 133.000,00 zł, zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Równocześnie akceptuję regulamin serwisu e-Prawnik.pl

Bezpłatny dostęp tylko dla zarejestrowanych

masz już konto?

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję Regulamin serwisu e-Prawnik.pl (więcej)

  • Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej (więcej)


2012-05-23, 14:52

Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

marsel

W regulaminie TPSA/Orange jest taki zapis:

"Umowa wygasa wskutek: utraty tytułu prawnego do nieruchomości lub
lokalu, o ile terminie 30 dni Abonent nie złoży zamówienia wskazującego
inne miejsce instalacji zakończenia sieci."

Sprawa ma się tak, że w połowie lutego tego roku złożyłem telefonicznie
zlecenie przeniesienia telefonu, gdyż wiedziałem, że od marca nie będę
już właścicielem mieszkania, w którym miałem telefon.
Pierwszego marca podpisałem akt notarialny, w akcie jest też zapis, że
do 15 marca opuszczę lokal i przekażę klucze nowemu właścicielowi, co
też uczyniłem.
W między czasie dostałem pismo z TPSA, że na miejscu nowej lokalizacji,
którą wskazałem mają brak możliwości technicznych i linii telefonicznej
mi nie przeniosą.
Wysłałem im więc pismo, że skoro nie mają możliwości technicznych i
zgodnie z powyższym punktem ich regulaminu umowa wygasła. Tak mi
poradzono na ich infolinii, tylko teraz nie wiem z jakim terminem wygasa
ta umowa.
Czy umowa wygasa z dniem podpisania aktu, z dniem opuszczenia lokalu czy
z dniem/datą pisma, które do nich wysłałem?

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!


Odpowiedzi do: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

  • m 2012-05-23, 14:54

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    W dniu 23.05.2012 14:52, marsel pisze:
    > W regulaminie TPSA/Orange jest taki zapis:
    >
    > "Umowa wygasa wskutek: utraty tytułu prawnego do nieruchomości lub
    > lokalu, o ile terminie 30 dni Abonent nie złoży zamówienia wskazującego
    > inne miejsce instalacji zakończenia sieci."
    >
    > Sprawa ma się tak, że w połowie lutego tego roku złożyłem telefonicznie
    > zlecenie przeniesienia telefonu, gdyż wiedziałem, że od marca nie będę
    > już właścicielem mieszkania, w którym miałem telefon.
    > Pierwszego marca podpisałem akt notarialny, w akcie jest też zapis, że
    > do 15 marca opuszczę lokal i przekażę klucze nowemu właścicielowi, co
    > też uczyniłem.
    > W między czasie dostałem pismo z TPSA, że na miejscu nowej lokalizacji,
    > którą wskazałem mają brak możliwości technicznych i linii telefonicznej
    > mi nie przeniosą.
    > Wysłałem im więc pismo, że skoro nie mają możliwości technicznych i
    > zgodnie z powyższym punktem ich regulaminu umowa wygasła. Tak mi
    > poradzono na ich infolinii, tylko teraz nie wiem z jakim terminem wygasa
    > ta umowa.
    > Czy umowa wygasa z dniem podpisania aktu, z dniem opuszczenia lokalu czy
    > z dniem/datą pisma, które do nich wysłałem?

    Wg mnie wygasła w momencie utraty tytułu do lokalu, który w tym
    przypadku utraciłeś 15 marca.

    p. m.

  • Gotfryd Smolik news 2012-05-23, 18:37

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    On Wed, 23 May 2012, marsel wrote:

    > Pierwszego marca podpisałem akt notarialny, w akcie jest też zapis, że do 15
    > marca opuszczę lokal

    Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    "nie przejdzie".

    A w takim układzie "nie przejdzie" też wersja z 1.III w Twoim przypadku.

    > Czy umowa wygasa z dniem podpisania aktu,

    J.w. - IMO nie. "oczywiscie nie".

    > z dniem opuszczenia lokalu

    J.w.
    To że lokator wyprowadzi się przed terminem, nie upoważnia go do
    twierdzenia że "nie ma tytułu".
    Mogłes tam "zajmować"? Mogłes.
    Tylko na złosc tepsie nie chciałes ;)

    > czy z dniem/datą pisma, które do nich wysłałem?

    Zacytowany przepis nic nie stanowi o dacie powiadomienia telekomu!

    pzdr, Gotfryd

  • marsel 2012-05-24, 00:21

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    > Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    > Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    > (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    > uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    > "nie przejdzie".

    Nie bardzo rozumiem o co chodzi, mieszkanie było własnościowe i żaden
    wykup nie wchodzi w grę.


    > To że lokator wyprowadzi się przed terminem, nie upoważnia go do
    > twierdzenia że "nie ma tytułu".
    > Mogłes tam "zajmować"? Mogłes.
    > Tylko na złosc tepsie nie chciałes ;)

    Czyli mogę przyjąć, że termin opuszczenia mieszkania ostatecznie
    "utraca" mi prawo do nieruchomości/lokalu. I w moim przypadku 15-go
    marca umowa wygasła, tak?

    Sprawa ma się tak, że po tym jak dostałem od TPSA pisemną odpowiedź o
    braku możliwości technicznych ichnia infolinia zasugerowała mi, że
    wygaśnięcie umowy będzie dla mnie lepsze, a zależało mi na czasie, żeby
    jak najszybciej przenieść numer do VoIPa, bo normalne wypowiedzenie i
    przeniesienie mogłoby trwać nawet półtora miesiąca.
    Konsultant przekazał mi, że po otrzymaniu przez nich pisma ode mnie o
    wygaśnięciu, TPSA się do niego ustosunkuje i prześle ostateczne
    rozliczenie abonamentu i rozmów za luty i marzec.
    Niestety na to moje pismo nie odpowiedzieli, za to przysłali list z
    innego już działu firmy, że żądają ode mnie opłat za marzec i kwiecień,
    oraz że jeżeli nie zapłacę to "podejmą decyzję o publicznym wystawieniu
    wierzytelności do sprzedaży".
    Cały czas czekałem na rozliczenie a oni mnie straszą i żądają kasy za
    okres, w którym nie byłem już ich abonentem.
    Czy oni mają tam taki burdel, że jeden dział nie komunikuje się z
    drugim, czy może faktycznie umowa nie wygasła a ja nadal jestem ich
    abonentem?

    P.S.
    Jak to dokładnie jest z tym wygaśnięciem umowy, czy dzieje się to z
    automatu jeżeli są spełnione określone warunki i nic nie trzeba z tym robić?
    Jakby to wyglądało gdybym im nie napisał, że straciłem tytuł prawny do
    lokalu i nadal przysyłali faktury i pisma ponaglająco-straszące na stary
    adres?

  • "Nixe" 2012-05-24, 15:51

    Re: WygaC59BniC499cie umowy - jaki ter min3F


    Użytkownik "marsel" napisał w wiadomości
    news:4fbcdd7a$0$26707$65785112@news.neostrada.pl...

    > Czy umowa wygasa z dniem podpisania aktu, z dniem opuszczenia lokalu czy z
    > dniem/datą pisma, które do nich wysłałem?

    A z jaką datą nastąpiła sprzedaż lokalu i podpisanie w związku z tą
    sprzedażą aktu notarialnego, bo na mój gust właśnie ta data jest datą,
    zgodnie z którą straciłeś prawo do lokalu (data wyprowadzki nie ma tu nic do
    rzeczy), a co za tym idzie, umowa z TEPSĄ wygasnąć więc musi również zgodnie
    z tą datą. Tylko kolejne pytanie, czy w ogóle wysłałeś im choćby kopię aktu
    notarialnego czy inną informacje, że mieszkanie zbyłeś i straciłeś do niego
    prawo? Czy dostałeś zwrotkę potwierdzającą odbiór tego pisma. Jeśli nie
    wysyłałeś albo nie masz zwrotki, to przypuszczalnie nadal żyją w
    nieświadomości, sądząc, że skoro nie dało się przepiąć numeru do innej
    lokalizacji, to numer pozostaje w starej lokalizacji.
    Dla mnie to jakieś kuriozum. Mieszkanie sprzedane w marcu, za pasem
    czerwiec, a Ty nadal bulisz za nieużywany numer. Podejrzewam po prostu
    zaniedbania w przesyłaniu dokumentacji, tylko pytanie po której stronie.

    > Niestety na to moje pismo nie odpowiedzieli, za to przysłali list z innego
    > już działu firmy, że żądają ode mnie opłat za marzec i kwiecień, oraz że
    > jeżeli nie zapłacę to "podejmą decyzję o publicznym wystawieniu
    > wierzytelności do sprzedaży".

    No to napisz do nich (za potwierdzeniem odbioru!) i poproś o ustosunkowanie
    się do Twojego pisma, ponieważ nie widzisz podstaw do regulowania opłaty za
    okres po wygaśnięciu umowy. O ile ich faktycznie o utracie prawa do lokalu
    informowałeś.
    Swoją drogą zadzwoń na ten numer (swój) i sprawdź czy jeszcze jest aktywny.
    Ja miałam tak, że numer mi zlikwidowano, ale fakturę otrzymałam. Oczywiście
    reklamowałam i wysłali korektę, bo pomyłka była po ich stronie.

    > Czy oni mają tam taki burdel, że jeden dział nie komunikuje się z drugim,
    > czy może faktycznie umowa nie wygasła a ja nadal jestem ich abonentem?

    Czy my jesteśmy wróżkami? :)
    Zadzwoń do nich, a dodatkowo napisz, bo tylko u źródeł dowiesz się prawdy.

    > Jakby to wyglądało gdybym im nie napisał, że straciłem tytuł prawny do
    > lokalu i nadal przysyłali faktury i pisma ponaglająco-straszące na stary
    > adres?

    A czy oni mają szklaną kulę, by wiedzieć takie rzeczy?
    No błagam, co to w ogóle za pytanie?


    N.

  • "Nixe" 2012-05-24, 15:53

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F


    Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
    wiadomości

    > Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    > Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    > (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    > uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    > "nie przejdzie".

    Czy ktoś coś z tego zrozumiał? ;-)
    Wybacz, ale czasem piszesz tak, że nie sposób pojąć, co autor miał na myśli.

    N.

  • marsel 2012-05-24, 18:04

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    > A z jaką datą nastąpiła sprzedaż lokalu i podpisanie w związku z tą
    > sprzedażą aktu notarialnego,
    Akt podpisany pierwszego marca. Poza datą opuszczenia przeze mnie
    mieszkania, tj. 15-tym marca, innych dat tam nie ma.

    > Tylko kolejne pytanie, czy w ogóle wysłałeś
    > im choćby kopię aktu notarialnego czy inną informacje, że mieszkanie
    > zbyłeś i straciłeś do niego prawo?
    Wcześniej przez ich infolinię złożyłem zlecenie przeniesienia numeru,
    podałem przyczyny i nowy adres do instalacji, a tpsa odpowiedziała mi
    już pisemnie, że się nie da i mogę tylko czekać i płacić.
    Powołując się na to ich pismo odpisałem, że skoro nie mogą przepiąć mnie
    w nowe miejsce, a ja straciłem tytuł prawny do lokalu, to umowa wygasła,
    pismo poszło listem poleconym lecz bez potwierdzenia odbioru.

    > Dla mnie to jakieś kuriozum. Mieszkanie sprzedane w marcu, za pasem
    > czerwiec, a Ty nadal bulisz za nieużywany numer. Podejrzewam po prostu
    > zaniedbania w przesyłaniu dokumentacji, tylko pytanie po której stronie.
    Nic póki co nie cie bulę, czekan na ich odpowiedź i/lub rozliczenie,
    które miało przyjść do mnie po wysłaniu pisma o wygaśnięciu umowy. Taki
    sposób załatwienia sprawy zalecił konsultant z infolinii.

    > Swoją drogą zadzwoń na ten numer (swój) i sprawdź czy jeszcze jest
    > aktywny.
    Numer działa, bo w między czasie przeniosłem go do VoIP, ale obsługuje
    go już inny operator i temu płacę.

    >> Czy oni mają tam taki burdel, że jeden dział nie komunikuje się z
    >> drugim, czy może faktycznie umowa nie wygasła a ja nadal jestem ich
    >> abonentem?
    >
    > Czy my jesteśmy wróżkami? :)
    > Zadzwoń do nich, a dodatkowo napisz, bo tylko u źródeł dowiesz się prawdy.
    Z pięć czy sześć razy dzwoniłem do nich w tej sprawie, ale tam nic
    konstruktywnego nie idzie się dowiedzieć.

    >> Jakby to wyglądało gdybym im nie napisał, że straciłem tytuł prawny do
    >> lokalu i nadal przysyłali faktury i pisma ponaglająco-straszące na
    >> stary adres?
    >
    > A czy oni mają szklaną kulę, by wiedzieć takie rzeczy?
    > No błagam, co to w ogóle za pytanie?
    Nic nie błagam, zacytowany przeze mnie punkt regulaminu to tylko wycinek
    jednego z paragrafów, jest tam też mowa o tym, że umowa wygasa z chwilą
    śmierci abonenta.
    Jak taki abonent ma po swoje śmierci powiadomić ich, że umowa wygasła?

  • m 2012-05-24, 20:06

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    W dniu 24.05.2012 15:53, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
    > wiadomości
    >
    >> Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    >> Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    >> (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    >> uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    >> "nie przejdzie".
    >
    > Czy ktoś coś z tego zrozumiał? ;-)

    Ja.

    > Wybacz, ale czasem piszesz tak, że nie sposób pojąć, co autor miał na
    > myśli.

    Gorfryd zastanawia się, czy zmiana tytułu do lokalu może spowodować że
    da się wyegzekwować coś co przysługuje pod warunkiem utraty prawa do
    lokalu. Elementarne Watsonie.

    p. m.

  • m 2012-05-24, 20:07

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    W dniu 24.05.2012 15:51, Nixe pisze:
    >
    > Użytkownik "marsel" napisał w wiadomości
    > news:4fbcdd7a$0$26707$65785112@news.neostrada.pl...
    >
    >> Czy umowa wygasa z dniem podpisania aktu, z dniem opuszczenia lokalu
    >> czy z dniem/datą pisma, które do nich wysłałem?
    >
    > A z jaką datą nastąpiła sprzedaż lokalu i podpisanie w związku z tą
    > sprzedażą aktu notarialnego, bo na mój gust właśnie ta data jest datą,
    > zgodnie z którą straciłeś prawo do lokalu (data wyprowadzki nie ma tu
    > nic do rzeczy),

    Ale data sprzedaży lokalu ! data utraty prawa do lokalu.

    Zauważ, że w umiowie sprzedaży była mowa o tym że sprzedający może w
    mieszkaniu mieszkać jeszcze 15 dni po sprzedaży. Czymże to jest niż
    prawem do lokalu?

    p. m.

  • Nixe 2012-05-24, 21:27

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    W dniu 2012-05-24 20:06, m pisze:
    > W dniu 24.05.2012 15:53, Nixe pisze:
    >>
    >> Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
    >> wiadomości
    >>
    >>> Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    >>> Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    >>> (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    >>> uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    >>> "nie przejdzie".
    >>
    >> Czy ktoś coś z tego zrozumiał? ;-)
    >
    > Ja.
    >
    >> Wybacz, ale czasem piszesz tak, że nie sposób pojąć, co autor miał na
    >> myśli.

    > Gorfryd zastanawia się, czy zmiana tytułu do lokalu może spowodować że
    > da się wyegzekwować coś co przysługuje pod warunkiem utraty prawa do
    > lokalu. Elementarne Watsonie.

    Wybacz Holmesie, ale Ciebie tym bardziej nie rozumiem ;-)
    "Da się wyegzekwować" - co i komu?
    Co masz na myśli w kontekście opisywanej sytuacji?
    Podobnie jak "zmiana tytułu do lokalu" - co przez to rozumiesz w tym
    konkretnym przypadku i czym to się różni od "utraty prawa do lokalu"?
    Jeśli niczym, to powyższe Twoje zdanie jest nielogiczne, bo zadajesz
    pytanie czy spełnienie warunku A może spowodować coś, co przysługuje w
    przypadku spełnienia warunku A.

    W regulaminie TEPSY wyraźnie napisano, że umowa wygasa na skutek utraty
    tytułu prawnego do lokalu, więc nie rozumiem, co tu jeszcze komplikować
    (a co właśnie obaj czynicie)

    N.

  • Nixe 2012-05-24, 21:39

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    W dniu 2012-05-24 20:07, m pisze:

    > Ale data sprzedaży lokalu ! data utraty prawa do lokalu.

    Zatem co wg Ciebie stanowi utratę prawa do lokalu w przypadku sprzedaży
    mieszkania?

    > Zauważ, że w umiowie sprzedaży była mowa o tym że sprzedający może w
    > mieszkaniu mieszkać jeszcze 15 dni po sprzedaży.

    Bo tak się z jakichś przyczyn umówili, dając sobie czas na np.
    przeprowadzkę. Nie musieli tej klauzuli zawierać w akcie notarialnym.
    Mogli zawrzeć oddzielną umowę, a do TEPSY były właściciel mógł wysłać
    tylko kopię aktu i jego data, jako data zbycia mieszkania, byłaby dla
    TEPSY wiążąca.
    TEPSY nie obchodzi, czy on tam jeszcze pomieszka 1 dzień po sprzedaży
    czy w ogóle nie będzie już mieszkał, czy może nowy właściciel pozwoli mu
    przyjechać po miesiącu na tydzień i dopiero wtedy spakować swoje rzeczy.
    Jakie to ma znaczenie i co więcej - kto i w jaki sposób to sprawdzi?

    A w opisywanej sytuacji tym bardziej nie ma to znaczenia, bo daty różnią
    zaledwie dwoma tygodniami. Niezależnie więc od tego, czy przyjęto datę 1
    marca czy 15 marca, to umowa już dawno powinna była wygasnąć.

    > Czymże to jest niż prawem do lokalu?

    Może po prostu prawem do przebywania w lokalu?
    Czy jeśli pozwolę moim znajomym mieszkać w moim mieszkaniu przez 2
    tygodnie wakacji, to nabywają oni automatycznie prawa do mojego mieszkania?
    Tak tylko pytam ...


    N.

  • m 2012-05-24, 22:09

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    W dniu 24.05.2012 21:27, Nixe pisze:
    >>> Czy ktoś coś z tego zrozumiał? ;-)
    >>
    >> Ja.
    >>
    >>> Wybacz, ale czasem piszesz tak, że nie sposób pojąć, co autor miał na
    >>> myśli.
    >
    >> Gorfryd zastanawia się, czy zmiana tytułu do lokalu może spowodować że
    >> da się wyegzekwować coś co przysługuje pod warunkiem utraty prawa do
    >> lokalu. Elementarne Watsonie.
    >
    > Wybacz Holmesie, ale Ciebie tym bardziej nie rozumiem ;-)
    > "Da się wyegzekwować" - co i komu?

    Co możliwość zerwania umowy bez ponoszenia konsekwencji
    lojalnościowych (kara umowna itd...). Komu abonentowi TPSA.

    > Co masz na myśli w kontekście opisywanej sytuacji?
    > Podobnie jak "zmiana tytułu do lokalu" - co przez to rozumiesz w tym
    > konkretnym przypadku i czym to się różni od "utraty prawa do lokalu"?

    No właśnie to jest to, nad czym Gotfryd się zastanawia.

    Innymi słowy - jeżeli mieszkam w lokalu z tytułu najmu, potem od
    wynajmującego kupię to mieszkanie, więc od momentu zakupu mieszkam tam z
    tytułu własności, to czy mogę skutecznie (*) pójść do TPSA i powiedzieć
    "utraciłem prawo najmu do lokalu, umowa nieważna, proszę oto livebox, do
    widzenia"

    (*) skutecznie - tj że TPSA nie zakwestionuje mojej interpetacji, a jak
    zakwestionuje, to sąd jej nie poprze.

    > Jeśli niczym, to powyższe Twoje zdanie jest nielogiczne, bo zadajesz
    > pytanie czy spełnienie warunku A może spowodować coś, co przysługuje w
    > przypadku spełnienia warunku A.
    >
    > W regulaminie TEPSY wyraźnie napisano, że umowa wygasa na skutek utraty
    > tytułu prawnego do lokalu, więc nie rozumiem, co tu jeszcze komplikować
    > (a co właśnie obaj czynicie)

    No komplikacją jest to, czy utrata jednego tytułu spełni skutecznie (*)
    w/w zapis z regulaminu, czy raczej musi to być utrata tytułu "w ogóle".

    p. m.

  • m 2012-05-24, 22:13

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    W dniu 24.05.2012 21:39, Nixe pisze:
    > W dniu 2012-05-24 20:07, m pisze:
    >
    >> Ale data sprzedaży lokalu ! data utraty prawa do lokalu.
    >
    > Zatem co wg Ciebie stanowi utratę prawa do lokalu w przypadku sprzedaży
    > mieszkania?

    W tym przypadku - utrata prawa do przebywania w mieszkaniu. Na mocy
    umowy sprzedaży - mam to prawo do 15 dni po sprzedaży.

    >
    >> Zauważ, że w umiowie sprzedaży była mowa o tym że sprzedający może w
    >> mieszkaniu mieszkać jeszcze 15 dni po sprzedaży.
    >
    > Bo tak się z jakichś przyczyn umówili, dając sobie czas na np.
    > przeprowadzkę.

    I ta umowa jest tytułem do lokalu.

    > Nie musieli tej klauzuli zawierać w akcie notarialnym.

    Nie musieli, ale zawarli.

    > Mogli zawrzeć oddzielną umowę, a do TEPSY były właściciel mógł wysłać
    > tylko kopię aktu i jego data, jako data zbycia mieszkania, byłaby dla
    > TEPSY wiążąca.

    Sytuacja prawna by się nic nie zmieniła, tylko TEPSA nie miałaby jej
    pełnego obrazu.

    > TEPSY nie obchodzi, czy on tam jeszcze pomieszka 1 dzień po sprzedaży
    > czy w ogóle nie będzie już mieszkał, czy może nowy właściciel pozwoli mu
    > przyjechać po miesiącu na tydzień i dopiero wtedy spakować swoje rzeczy.
    > Jakie to ma znaczenie i co więcej - kto i w jaki sposób to sprawdzi?

    Myślę, że jeżeli TEPSA będzie wiedzieć o jego tytule i będzie dla niej
    korzystniejsze upieranie się przy tym że umowa rozwiązuje się nie 1 a
    15tego, to może się uprzeć przy 15 i będzie miała podstawy prawne.

    >
    > A w opisywanej sytuacji tym bardziej nie ma to znaczenia, bo daty różnią
    > zaledwie dwoma tygodniami. Niezależnie więc od tego, czy przyjęto datę 1
    > marca czy 15 marca, to umowa już dawno powinna była wygasnąć.
    >
    >> Czymże to jest niż prawem do lokalu?
    >
    > Może po prostu prawem do przebywania w lokalu?

    Czym jest prawo do przebywania w lokalu innym niż prawem do ...
    przebywania w lokalu?

    > Czy jeśli pozwolę moim znajomym mieszkać w moim mieszkaniu przez 2
    > tygodnie wakacji, to nabywają oni automatycznie prawa do mojego mieszkania?

    Przez te 2 tygodnie - oczywiście. No toż to tautologia - skoro mają
    prawo do twojego mieszkania, to tym samym mają prawo do twojego
    mieszkania :).

    p. m.

  • Gotfryd Smolik news 2012-05-25, 00:22

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    On Thu, 24 May 2012, marsel wrote:

    >> Czyli 15. marca wygasł ostatni tytuł prawny do zajmowania lokalu.
    >> Na pytanie, czy w razie np. wykupienia mieszkania przez lokatora lokator
    >> (były) może się upierać, że "poprzedni tytuł prawny wygasł i on żada
    >> uznania wygasnięcia umowy" odpowiedzi nie znam, ale obawiam się że
    >> "nie przejdzie".
    >
    > Nie bardzo rozumiem o co chodzi, mieszkanie było własnościowe i żaden wykup
    > nie wchodzi w grę.

    Chodzi o to, że jest bez znaczenia, czy prawo do zajmowania lokalu
    wynika z najmu, własnosci, użyczenia, czegos w tym stylu powiazanego
    z inna umowa - prawo jest, kropka.
    Per analogiam wskazuję inny przypadek: jest sobie najemca, ma umowę
    na usługę telekomunikacyjna, wykupuje lokal.
    Czy wykup lokalu wzbudzałby watpliwosci co do tego, ze NIE stanowi
    uprawnienia do rozwiazania tejże (umowy)?
    Nie?
    No to dlaczego Ty masz watpliwosci, że skoro prawo własnosci
    zmieniasz na *inne* prawo do używania lokalu, to z tego nie
    wyniknie rozwiazanie umowy?

    TPSA nic nie obchodzi, *jakie* prawo masz do lokalu.
    Masz? Dziękuję.
    No chyba, że im nie powiesz że masz :]
    Ale jakby namierzyli, to chyba dałoby się podciagnac pod oszustwo.

    > Czyli mogę przyjąć, że termin opuszczenia mieszkania ostatecznie
    > "utraca" mi prawo do nieruchomości/lokalu. I w moim przypadku 15-go
    > marca umowa wygasła, tak?

    IMO tak własnie.
    (i jak widziałem w któryms poscie, nie tylko IMO)

    > Sprawa ma się tak, że po tym jak dostałem od TPSA pisemną odpowiedź
    > o braku możliwości technicznych ichnia infolinia zasugerowała mi, że
    > wygaśnięcie umowy będzie dla mnie lepsze

    ...bo "bez wyczekiwania".

    > a zależało mi na czasie, żeby jak najszybciej przenieść numer do VoIPa

    Wiesz, gadaja, że jakby człowiek wiedział ze upadnie, to by się
    wczesniej położył.
    IMVHO, jakby w umowie sprzedaży był wyrazny zapis, że od 1. do 15.
    jest okres wyłacznie na czynnosci zwiazane z zabieraniem rzeczy,
    i nie wolno Ci już korzystać z instalacji zwiazanych z lokalem,
    można by taka wersje przedyskutować.
    Ale skoro możesz normalnie użytkować lokal, to znaczy że
    prad, gaz i linie telekomunikacyjne też.

    > Niestety na to moje pismo nie odpowiedzieli,

    ...o uznanie wygasnięcia?

    > za to przysłali list z innego już działu firmy, że żądają ode mnie opłat za
    > marzec i kwiecień, oraz że jeżeli nie zapłacę to "podejmą decyzję o
    > publicznym wystawieniu wierzytelności do sprzedaży".

    Było przesłać im datę i oznaczenie wniosku o uznanie wygasniecia.
    Pewnie "nie wie lewica co czyni prawica", tam u nich.

    > Czy oni mają tam taki burdel, że jeden dział
    > nie komunikuje się z drugim

    Znacz przysłowie o szewcu?
    No to czego oczekujesz, komunikacji między działami telekomunikacji?
    ;)

    > P.S.
    > Jak to dokładnie jest z tym wygaśnięciem umowy, czy dzieje się to z automatu
    > jeżeli są spełnione określone warunki i nic nie trzeba z tym robić?

    Ale nie 'bezwiednie'

    > Jakby to wyglądało gdybym im nie napisał, że straciłem tytuł prawny do lokalu
    > i nadal przysyłali faktury i pisma ponaglająco-straszące na stary adres?

    IMVHO powinno zadziałać "działanie prawa wstecz" - znaczy uznanie, że
    zdarzenie miało miejsce z data przeszła, a tylko zostało stwierdzone
    pózniej.
    Nie wiem czu 475KC mógłby być stosowany, bo na pewno zapis o obowiazku
    powiadomienia o istotnych zdarzeniach dotyczacych umowy jest.
    W tej wersji umowa by wygasła z dniem utraty tytulu prawnego do lokalu,
    ale to niekoniecznie jest równoznaczne z brakiem roszczeń telekomu.
    Dajmy na to - domagania się odszkodowania ("za brak powiadomienia")
    Do tego jest art.749 i obawa że "stosuje się" (do "umowy o usługę
    na warunkach zlecenia").
    Uwaga: nie zagladałem do prawa telekomunikacyjnego, tam też moga
    byc jakies dedykowane przepisy.

    pzdr, Gotfryd

  • Gotfryd Smolik news 2012-05-25, 00:32

    Re: Wygaśnięcie umowy - jaki termin?

    On Thu, 24 May 2012, Nixe wrote:

    > W dniu 2012-05-24 20:07, m pisze:
    >
    >> Ale data sprzedaży lokalu ! data utraty prawa do lokalu.
    >
    > Zatem co wg Ciebie stanowi utratę prawa do lokalu w przypadku sprzedaży
    > mieszkania?

    Odpowiedz na moje pytanie dotyczace wersji, w której najemca
    majacy umowe z telekomem wykupuje lokal.

    Dlaczego ma byc stosowana inna zasada, niż przy zamianie prawa
    własnosci na prawo do użytkowania przez 15 dni?

    >> Zauważ, że w umiowie sprzedaży była mowa o tym że sprzedający może w
    >> mieszkaniu mieszkać jeszcze 15 dni po sprzedaży.
    >
    > Bo tak się z jakichś przyczyn umówili, dając sobie czas na np. przeprowadzkę.
    > Nie musieli tej klauzuli zawierać w akcie notarialnym. Mogli zawrzeć
    > oddzielną umowę, a do TEPSY były właściciel mógł wysłać tylko kopię aktu

    Pisałem obok - formalnie byłoby to oszustwo.
    Z nikłym prawdopodobieństwem wykrycia, ale ewidentnie podanie
    nieprawdziwych danych.

    > i co więcej - kto i w jaki sposób to sprawdzi?

    Prawdopodobnie nikt.
    Ale przypadki nieprawdopodobne chodza po ludziach :]

    > A w opisywanej sytuacji tym bardziej nie ma to znaczenia, bo daty różnią
    > zaledwie dwoma tygodniami. Niezależnie więc od tego, czy przyjęto datę 1
    > marca czy 15 marca, to umowa już dawno powinna była wygasnąć.

    Tego nie podważam.

    >> Czymże to jest niż prawem do lokalu?
    >
    > Może po prostu prawem do przebywania w lokalu?

    Przecież to JEST prawo do lokalu.
    Czy sugerujesz, że prawo do lokalu musi być wyłaczne i nieograniczone?
    (będę wnioskował o przepis :))

    > Czy jeśli pozwolę moim znajomym mieszkać w moim mieszkaniu przez 2 tygodnie
    > wakacji, to nabywają oni automatycznie prawa do mojego mieszkania?

    Tak, na dwa tygodnie.
    W sposób niewyłaczny i ograniczony.

    > Tak tylko pytam ...

    Pytanie wydaje mi się retoryczne, ale z przezornosci odpowiedziałem ;)

    pzdr, Gotfryd

  • Gotfryd Smolik news 2012-05-25, 00:42

    Re: Wygasnięcie umowy - jaki termin3F

    On Thu, 24 May 2012, Nixe wrote:

    > Wybacz, ale czasem piszesz tak, że nie sposób pojąć, co autor miał na myśli.

    "m" dobrze opisał :), a problem który "widzisz", wynika z założenia
    że użytkowania (które zostało zapisane przy okazji sprzedaży) nie
    uważasz najwyrazniej ża "tytuł prawny".
    A IMO do tego nie ma podstaw - taki sam tytuł prawny, jak każdy inny
    (doskonale rozpracowane przy okazji byłej ulgi remontowej).

    Tak jak pytanie przetłumaczył mvoicem: "czy utrata tytułu prawnego
    do mieszkania o którym mowa w umowie należy rozumieć jako wygasnięcie
    tytułu który się miało w momencie zawierania umowy telekomunikacyjnej,
    czy dowolnego tytułu".

    Przykład z zamiana najmu na własnosc ma uswiadomic, że "prawie każdy"
    uznałby, iż domaganie się uznania wygasnięcia umowy jest absurdalne.
    Tym bardziej, że wystarczyłoby wypowiedzieć umowę najmu mieszkania
    i... ponownie ja zawrzeć.

    To dlaczego zamiana własnosci na użytkowanie ma działać inaczej?

    Owszem, to, że *po* 15.III nadal jest stan "zawieszenia" to inna
    sprawa, i tu w niczym nie podważam Twoich uwag.

    pzdr, Gotfryd

Pomoc prawna online

Opinie naszych klientów

  • Dorota

    ocena usługi:

    Jestem pod wrażeniem. Kompetentnie, szybko i również możliwość pytań doprecyzujących! Polecam.
  • Alina

    ocena usługi:

    Podsumuję: - SZYBKA WYCENA, - KONTRETNA OPINIA, - FORMA PRZEKAZU WYJATKOWO CZYTELNA Z uwagi na charakter pracy miałam do czynienia z wieloma opiniami prawnymi, nieliczne z nich były tak transparentne. Dziękuję bardzo, będę wracała i polecała.
  • Ewa

    ocena usługi:

  • Aneta

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i szybka odpowiedź. Jestem zadowolona z usługi. Polecam.
  • Krystyna

    ocena usługi:

    Szybka wycena i wyczerpująca odpowiedź. Cena adekwatna do usługi. Polecam.
  • Monika

    ocena usługi:

    Szybko i profesjonalnie
  • Monika

    ocena usługi:

    Opinia jest bardzo jasna i odpowiedź wyczerpująca. Serdecznie polecam!
  • Stanisław

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedz-polecam
  • O.

    ocena usługi:

  • Roksana

    ocena usługi:

    Polecam z całego serca.Pozdrawiam
  • Andrzej

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i dokładną i szybką odpowiedź
  • J.

    ocena usługi:

    Szybka i szczegółowa odpowiedź.
  • Sonia

    ocena usługi:

  • Tom

    ocena usługi:

  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Karolina

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedź oraz dokładnie i jasno przedstawiony sposób rozwiązania problemu. Polecam




Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane