(fot. Money.pl/Anna Kraszkiewicz)1 i 11 listopada są dniami, w których handel jest ustawowo zabroniony. Przepisy nie określają jednak precyzyjnie tego, kto w święto do pracy pójdzie, a kto zostanie w domu z rodziną.
Według obowiązującego prawa (kodeks pracy, art. 1519a. § 1) praca w święta w placówkach handlowych jest niedozwolona. Przepis stosuje się także, jeśli święto wypada w niedzielę. Dlaczego w takim razie stacja paliw może prowadzić sprzedaż w święto, a sklepik osiedlowy - jeżeli za ladą nie stoi właściciel - już tego prawa nie ma?
Intencją ustawodawcy, przy wprowadzaniu zakazu pracy w święta, była ochrona pracowników i ich rodzin, zatrudnionych w wielkopowierzchniowych placówkach handlowych. Uznano bowiem, że zaoferowanie za przepracowany dzień świąteczny innego dnia wolnego nie jest wystarczającą rekompensatą, a przede wszystkim nie zapewni pracownikom zatrudnionym w handlu możliwości integracji z rodziną w dni świąteczne. Kodeks pracy uzupełniono więc o niejasny artykuł 151.
|
Zakaz pracy w placówkach handlowych w 12 dni świątecznych w roku - przewiduje najnowsza nowelizacja Kodeksu pracy z 24 sierpnia (...)
Dziwna to interpretacja.Czym-poza ofertą sprzedaży paliw-różni się osiedlowy sklepik od stacji benzynowej?.Nie różni się niczym.Gama oferowanych artykułów w związku z wprowadzeniem tej kuriozalnej ustawy i jeszcze bardziej kuriozalnych interpretacji PIP,została oczywiście poszerzona znacznie.Pieczywo,piwa,alkohole,nabiał, kawy,słodycze itp.I sklep osiedlowy i stacja benzynowa kupują towary by je później odsprzedać.Właściciele stacji benzynowych zacierają ręce i się śmieją.Właściciele małych osiedlowych sklepów mają problem. Nikt im przecież nie obniżył kosztów wynikających z faktu,że sklep w "te dni" nieczynny.Nie można przecież na ten czas wyłączć choćby urządzeń chłodniczych.Nie można za ten czas nieopłacić czynszu za lokal.Nie zmniejszono z tego tytułu składek ZUS za pracowników.Dziwne to podejście do tak dumnie podnoszonej swobody działalności gospodarczej.Otwarcie osiedlowego sklepu wymagało sporych inwestycji finansowych,zaangażowania oszczędności a nierzadko skorzystania z bankowego kredytu.Wszystko działo się w oparciu o wszechstronną analizę "za" i "przeciw".Kalkulując jego rentowność w owym czasie jej poziom nie uwzględniał możliwości zakazu zatrudniania pracowników w te właśnie dni.I co teraz? Te małe osiedlowe sklepy dają zatrudnienie dość sporej rzeszy osób.Odciążają budżet z wypłat zasiłków dla bezrobotnych.To taka dojna krowa,którą bezlitośnie się eksploatuje.Wydoić ile się da-prawda?Czy to jest ważne?Czy to kogoś obchodzi? ?Trudno sobie wyobrazić, że obywatele, jak również służby publiczne, nie będą mogły zaopatrzyć się w paliwo" - czytamy w stanowisku PIP.(Ktoś kto to napisał ma istotnie ograniczoną wyobraźnię). No jasne!Dzień wcześniej paliwa kupić się nie da?Chleb i mleko tak,ale paliwa już nie!Śmiać się czy płakać?Dlaczego u nas jest tak,że na siłę próbuje się ludzi uszczęśliwiać.Kiedyś,w niesłusznych czasach,nie było wolno pracowć badajże 1-ga maja z wiadomych powodów.Dzisiaj te właściwe powody też są znane i różnią się od tych oficjalnie głoszonych.Uważam,że to rynek powinien sam regulować.Chcą ludzie robić zakupy w święta?Niech robią.Przymusu pracy przecież u nas nie ma.Jeśli pracownik z różnych względów w święta pracować nie chce niech szuka pracy gdzie ta możliwość istnieje.Jeśli w święta ktoś chce się integrować z rodziną niech to robi.Niech idzie do kościoła.Czy ktoś mu tego zabrania?Niech nie idzie na zakupy.Nie będzie chętnych do robienia zakupów to nie będzie otwartych sklepów.Jeśli właściciel osiedlowego sklepu zauważy,że w "te dni" nikt do niego nie przychodzi nie będzie sklepu otwierał.To oczywiste. Przeanalizuje czy aby nie zmniejszyć zatrudnienia by obniżyć swoje koszty. Uważam,że wielką nieprawiedliwością i niesprawiedliwością jest w tym przypadku to,że wprowadzono taki właśnie sztuczny i nie odpowiadający prawdzie podział.Jeśli zakaz handlu to zakaz dla wszystkich,poza aptekami-co oczywiste.Jeśli zaś mogą być czynne stacje benzynowe,bo trudno niektórym sobie wyobrazić ,że obywatele i służby publiczne nie mogłyby zatankować paliwa no to niech w "te dni" handlują tylko paliwem.Jasne i proste-prawda? Mam propozycje dla tych,którzy wierzą,że jeszcze w tym temacie jest wiele do zrobienia. Otóż proponuję wprowadzić 365 dni wolnych(ustawowo) od pracy.Zwiększyć wymiar wszystkich urlopów.Podnieść płacę minimalną.Wprowadzający te postulaty nie będą musieli się martwić o głosy wyborców. "Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru". Tyle Alfred Hitchcock.Mnie to przekonuje a innych?
czy jakieś większe wytwórnie mogą jutro pracowac??
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.