(fot. www.sxc.hu)Art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji stał się „zmorą" niektórych rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych. KRRiT wszczyna postępowania nawet na podstawie anonimowych doniesień słuchaczy i widzów, których wiara została urażona przez działalność nadawców.
Audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, płeć lub narodowość, powinny także szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości - brzmi art. 18 wspomnianej ustawy.
Niewłaściwe rozumienie przepisu i konsekwencje z tym związane omawiano podczas konferencji „KRRiT postrachem nadawców - wadliwe regulacje czy nadgorliwa instytucja?". Impulsem do zorganizowania debaty były liczne skargi nadawców, wobec których wszczynane są regularne postępowania z art. 18 ww. ustawy.
A co to takiego ten "chrześcijański system wartości"? Obejmuje działania świętej inkwizycji i tysiące kobiet na stosach? Czy już nie?
Państwo nie jest od tego by być obrońcą wiary katolickiej ani żadnej innej wiary. Nie jest też od tego by bronić jakiejkolwiek ideologii albo ją promować. Zadaniem państwa jest przestrzeganie praworządności i obrony godności każdego obywatela i każdego człowieka nawet nieobywatela kraju. Godność człowieka domaga się abygo nie obrażano publicznie (w mediach), nie drwiono z jego przekonań , wiary , zwyczajów, języka, kultury, rasy, narodowości, sprawności fizycznej i tak dalej. nawet wtedy, gdy coś wydaje się drugiemu kontrowersyjne, zabawne, śmieszne, gdy coś u innych nas irytuje.Dopóki to coś nie jest społecznie szkodliwe - ma być tolerowane i każdy ma prawo żądać poszanowania tego przez innych. Jeżeli KRRiT karze Polsat za szczuke, to nie czyni tego w obronie religii ale w obronie człowieka, którego publicznie, w mediach się poniża, niszczy się jego godność. Państwo mogło by abdykowac w tej dziedzinie i nie wtrącać się w takie sprawy ale tylko w warunkach symetrii. Gdyby strona obrażana w mediach miała równy dostęp do tych samych mediów i w odwecie poobrażać obrażającego.No moze nie koniecznie obrażac ale konstruktywnie skrytykowac Szczukę, Figurskiego,Wojewódzkiego czy Hartmana. Wtedy moglibyśmy odstąpic od wtrącania się państwa w międzyludzkie pyskówki.
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.