21-letnia kobieta z wynikiem prawie dwóch promili i 27-letni mężczyzna z jednym promilem alkoholu w organizmie trafili wczoraj do policyjnego aresztu. Oboje w takim stanie opiekowali się 4-miesięcznym synkiem. Do komendy w Gnieźnie trafiła z kolei 3-latka, którą przyprowadzili przechodnie. Dziecko wieczorem błąkało się samotne i zapłakane na ulicy, podczas gdy jego matka upojona alkoholem próbowała "opiekować się: 5-miesięcznym niemowlakiem. Do policyjnego aresztu trafił też ojciec, który pił alkohol w bufecie z 11-miesięcznym dzieckiem na kolanach.
Do pierwszej sytuacji doszło wczoraj na jednym z grodziskich podwórek, na którym słychać było głośny płacz malutkiego dziecka. Zareagowała na niego pracownica Ośrodka Pomocy Społecznej. O niewłaściwej opiece nad niemowlęciem i podejrzeniu, że jego rodzice mogą być pod wpływem alkoholu powiadomiła miejscowych policjantów.
Funkcjonariusze natychmiast byli na miejscu. Niestety podejrzenia pracownika socjalnego potwierdziły się. Zachowanie rodziców 4-miesięcznego chłopczyka jednoznacznie wskazywało na to, że byli pijani. Nie czekając na wyniki badania stanu trzeźwości rodziców, policjanci zajęli się natychmiastową pomocą dla dziecka. Wezwany na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził, że dziecko może być niedożywione i wyziębione. Chłopczyk trafił do szpitala, a jego rodzice do grodziskiej komendy.
Po kontroli stanu trzeźwości okazało się, że 21-letnia matka dziecka miała w organizmie prawie 2 promile alkoholu, a jego 27-letni ojciec prawie promil. Po wytrzeźwieniu Natalia D. i Marcin T. usłyszą zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. W najbliższym czasie sąd rodzinny zadecyduje czy 4-miesięczne dziecko będzie mogło wrócić do swych rodziców.
Z kolei tuż po 20:00 zapłakaną i przestraszoną małą dziewczynkę do komendy policji w Gnieźnie przyprowadzili ludzie, którzy zauważyli na ulicy błąkające się bez opieki dziecko. Najpierw przechodnie, którzy zainteresowali się małą próbowali znaleźć jej rodziców lub opiekunów na własną rękę. Niestety bez rezultatu, więc przyprowadzili dziewczynkę do komendy.
Natychmiast do akcji wkroczyli policjanci, którzy pojechali w rejon gdzie dziecko zostało znalezione. Tam pytali okolicznych mieszkańców o rodziców lub opiekunów dziewczynki. I tak po nitce do kłębka, trafili do krewnej dziecka. Teraz wszystko potoczyło się bardzo szybko.
|
8 maja posłowie zajmą się projektem nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego wprowadzającym możliwość egzekwowania kontaktu (...)
Świadczenie pielęgnacyjne. Co się zmienia?Przez trzy miesiące możesz dostawać dodatkowo po 100 złotych. Wniosek składamy do końca stycznia. Rząd chce jednak ograniczyć (...)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.