Ustawa śmieciowa to porażka?

W lasach znów przybywa śmieci, a Lasy Państwowe wydają 15 milionów złotych rocznie na ich oczyszczanie.

Ludzie remontują na potęgę i pozbywają się resztek swojej twórczej pracy w sposób najprostszy – wyrzucając gruz czy śmieci wielkogabarytowe właśnie do lasów. Okazuje się, że ustawa śmieciowa wcale nie rozwiązała problemu – a przecież powtrzymanie tworzenia dzikich wysypisk miało być jednym z jej celów.

Gdzie popełniliśmy błąd?

Ustawa w założeniach była prosta – płacą wszyscy, bez wyjątków. Bardziej opłaca się segregowanie, bo płaci się mniej. I wszystko gra. No prawie.

Trudniej jest zmienić mentalność ludzi, którzy od wielu lat byli przyzwyczajeni, że jak zepsuje się lodówka czy telewizor, najlepiej pozbyć się ich po prostu w lesie. Problemem podobno są także małe firmy remontowo – budowlane, które oferują usługi wraz z wywozem odpadów. Na przyczynę zwiększania ilości śmieci w lasach wskazuje się także małą liczbę leśników, którzy mogliby skutecznie monitorować lasy – aktualnie jeden gajowy przypada na 1600-2300 ha. To trochę za mało, żeby wszystko przypilnować.

Segregacja śmieci nietypowych jest trochę więcej wymagająca. Konieczne jest bowiem udanie się do punktu zbiórki takich odpadów, a to wiąże się z wycieczką, czasem na drugi koniec miasta.

Jak to zrobić prawidłowo?

Sam miałem ten problem jakiś czas temu. Zapakowałem wszystko do samochodu i pojechałem do tzw. Lamusowni. Genialny pomysł, świetna organizacja – za darmo pozbyłem się wszystkiego, z szacunkiem dla środowiska. Oczywiście wymagało to ode mnie wysiłku, ale przekonanie, że działam słusznie, zrekompensowało stratę czasu.

Co więcej, pozbycie się starej lodówki czy pralki też przestaje być problemem. Działają już punkty, które za darmo odbiorą odpady wielkogabarytowe wprost z mieszkania czy domu. W Polsce południowej jest to www.elektrosmieciarka.pl w Krakowie www.mpo.krakow.pl/elektrobrygada Wystarczy zadzwonić i umówić wizytę. Trzeba tylko poszukać, czy taka możliwość istnieje w Twojej miejscowości. 

Jaka kara za nielegalny wywóz śmieci?

Za nielegalne wyrzucanie śmieci w lasach grozi kara grzywny do 5.000 zł bądź kara nagany. Sąd może także orzec naganę do wysokości równej kosztom rekultywacji gleby, oczyszczenia wody, wydobycia, wykopania, usunięcia z lasu, a także zniszczenia lub neutralizacji odpadów.

Moim zdaniem przydałaby się jednak zmiana tego przepisu i wprowadzenie kary ograniczenia wolności – połączonej z obowiązkiem pracy na cele społeczne polegającej na … sprzątaniu lasów. Może pozbieranie śmieci z kilku hektarów zalesionego terenu w wolnym czasie, wpłynęłoby na mentalność takiego człowieka.

Musimy zmienić swoje podejście do ekologii.

A czy Ty wyrzuciłbyś śmieci w lesie? Czy może jednak podejmiesz wysiłek udania się za każdym razem do punktu zbioru odpadów nietypowych, kiedy zajdzie taka konieczność? 

(pg)

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: