Znachorzy, energoterapeuci, szarlatani ...

Czy jest potrzebna śmierć, żeby wreszcie właściwe organy zajęły się znachorami?

Myślałem, że znachorstwo współcześnie znamy już tylko ze świetnego filmu z Jerzym Bińczyckim, który, nota bene, nie był znachorem lecz wykwalifikowanym i doskonałym chirurgiem.

Jak się jednak okazuje znachorzy istnieją, co więcej, znajdują się rzesze ludzi, którzy poddają siebie i swoich bliskich ich „leczeniu”.

Samo znachorstwo jest karane. Jak wskazuje ustawa o zawodzie lekarza:

Art. 58. 1. Kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu,  podlega karze grzywny.  
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego uprawnienia,  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.  
3. Postępowanie w sprawach, o których mowa w ust. 1, toczy się według przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.  

Mimo zagrożenia, jakie stwarza taka działalność powołane organy nie reagują na tego typu praktyki, domniemywam, sądząc, że są one nieszkodliwe.

Ostatnie zdarzenia pokazują, że tak jednak nie jest. „Leczenie” u osób bez wymaganych kwalifikacji może okazać się tragiczne w skutkach. Z pewnością znany jest czytelnikom przypadek półrocznego dziecka, które zostało zagłodzone przez rodziców, karmiących je zgodnie ze wskazaniami znachora. Co istotne, organy miały już podstawy do pociągnięcia znachora do odpowiedzialności karnej – w 2006 roku sąd skazał inną matkę za nieumyślne doprowadzenie do śmierci syna. Dziecko przebywało  pod opieką tego właśnie znachora – ostatecznie w postępowaniu był on przesłuchiwany wyłącznie za składanie fałszywych zeznań.

Jak się okazuje wiele osób nadal korzysta z tego typu usług, a skoro jest popyt, pojawia się i podaż. Wiem, że to mało pocieszające ale być może śmierć dziecka spowoduje, że ludzie się otrząsną i zaprzestaną korzystania z takich usług.

Czy naprawdę potrzebna jest jednak tragedia, aby egzekwować prawo? Czy nie jest możliwe ściganie osób, które łamią przepisy, wyłącznie dlatego, że łamią prawo? Czy naprawdę to już nie jest wystarczające? To, zastanawiam się, po co są te przepisy?

(pg)

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (2)

Marek

4.2.2017 13:23:24

Re: Znachorzy, energoterapeuci, szarlatani ...

Co w sytuacji gdy klasyczna medycyna jest bezsilna lub istnieją sposoby leczenia uznane za skuteczne ale nie dopuszczone na terenie PL ? Czy istnieje jakakolwiek możliwość skorzystania z takiej terapii w PL nie łamiąc prawa ? Co w sytuacji gdy nie jestem lekarzem ale mam sposób na poprawę np.słuchu u ludzi , którzy cierpią na schorzenie tego narządu ? Mówię o rodzaju treningu , który wspomaga słuch bez użycia medykamentów.

Marek

4.2.2017 13:18:27

Re: Znachorzy, energoterapeuci, szarlatani ...

Co w sytuacji gdy klasyczna medycyna jest bezsilna lub istnieją sposoby leczenia uznane za skuteczne ale nie dopuszczone na terenie PL ? Czy istnieje jakakolwiek możliwość skorzystania z takiej terapii w PL nie łamiąc prawa ? Co w sytuacji gdy nie jestem lekarzem ale mam sposób na poprawę np.słuchu u ludzi , którzy cierpią na schorzenie tego narządu ? Mówię o rodzaju treningu , który wspomaga słuch bez użycia medykamentów.

Pokaż wszystkie komentarze (2)

Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ