Co zrobić kiedy regularnie płacę alimenty a pomimo tego moja była oddała sprawę do komornika

Odpowiedzi w temacie (160)

piotrmgoksir

1.9.2010

Płace na bieżąco ustalone przez sąd alimenty, pomimo tego moja była oddała mnie do komornika, który zajął mi rentę inwalidzką. Pisałem pisma do komornika, złożyłem w czerwcu skargę na czynności komornika. W zeszłym tygodniu dostałem powiadomienie z sądu, że skarga zostanie rozpatrzona pod koniec października. W skardze zawarłem wniosek o wstrzymanie egzekucji do do czasu rozpatrzenia skargi, mimo to komornik nadal ściąga alimenty z renty. Dostałem jedno pismo od komornika, w którym potwierdza fakt otrzymywania alimentów przez byłą, ale wniosku nie wycofała i będzie ściągał nadal. Ja nadal płacę samodzielnie ustalone alimenty, żeby nie dać podstawy do wszczęcia nowego postępowania. Komornik zabiera mi rentę i przekazuje byłej, która to alimenty co miesiąc dostaje podwójne. Co mam dalej zrobić? Jak z tego wybrnąć? Czy to może tak długo trwać? Mam 530 zł renty, po zajęciu zostaje 270 zł, płacę osobiście 480 zł alimentów, na które już muszę pożyczać, a na własne utrzymanie i niezbędne leki dzięki tej sytuacji brakło. Czy jako pokrzywdzony w takiej sytuacji mam jakieś prawa?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

mrozowskim

2017-06-30 23:18:07

To może wymieńcie maile miedzy sobą i poza forum może Pan się rozpisywać o wszystkich nieszczęściach, które Pana spotkały, a forum pozostawi Pan dla osób, które szukają rozwiązań a nie problemów.

Ted1951

2017-07-01 10:51:37

mrozowskim: Wystarczy jeśli pan powstrzyma się od recenzowania moich postów, zresztą sam pan to już kiedyś deklarował ale ponieważ jest pan niekonsekwentny albo ma sklerozę, to niestety jest jak jest, ze szkodą dla innych użytkowników, jak choćby Sonic, którzy chcą się czegoś dowiedzieć w tym temacie lub wymienić poglądy i własne obserwacje. Natomiast wprowadzanie w błąd użytkowników, pisanie nieprawdy, jak np. o tej patologii polskiego sądownictwa utrącania spraw tzw "alimenciarzy" często już przez sądy I instancji, że czegoś takiego nie ma, to już zwykłe kłamstwo. Opisywałem wcześniej bardzo dokładnie metody jakimi posługują się sądy w tej mierze. Między innymi wydawane są orzeczenia bez uzasadnienia, których nie można potem zaskarżyć i wszystko się dzieje rzekomo "w majestacie prawa". To patologia o której naszym obywatelskim obowiązkiem jest mówić i pisać, niezależnie od pańskich poglądów.

mrozowskim

2017-07-01 13:32:32

Jeśli dostał Pan orzeczenie bez uzasadnienia, to tylko i wyłącznie z Pana winy i jeśli takie przypadki zdarzają się w sądach, to tylko z winy stron, które nie znają się na procedurach. Zmieniłem zdanie, żeby umożliwić użytkownikom tego forum, którzy zechcą egzekwować swoje prawa, pokazać jak to robić. Pan wprowadza ludzi w błąd wypisując bzdury, że sądy wydają orzeczenia bez uzasadnień, od których nie da się odwołać i nazywa to patologią uwalania ?alimenciarzy?. Przez brak wiedzy na temat procedur sądowych stwarza Pan błędny obraz rzeczywistości. Sąd zawsze wydaje orzeczenie na rozprawie i uzasadnia go ustnie. Pisemne uzasadnienie sąd sporządza wyłącznie na skutecznie doręczony wniosek strony o sporządzenie i doręczenie orzeczenia wraz z uzasadnieniem. Nie wolno pominąć w takim wniosku kwestii doręczenia, gdyż w takiej sytuacji złośliwy sędzia może sporządzić pisemne uzasadnienie i dołączyć go do akt sprawy bez doręczenia go stronie. Skuteczne doręczenie to takie, gdzie na kopii wniosku mamy potwierdzenie wpływu wniosku na dziennik podawczy sądu w ustawowym terminie 7 dni od daty wydania orzeczenia. Wysłanie wniosku listem poleconym za potwierdzeniem odbioru zasadniczo też ma taki sam skutek, ale w przypadku napotkania na bardzo złośliwą patologię sąd może twierdzić, że koperta była pusta. Zwykły list lepiej sobie darować. Pan nie doręczył w skuteczny sposób takiego wniosku do sądu w terminie 7 dni od wydania orzeczenia. Nie złożył Pan też apelacji bez składania wniosku o sporządzenie uzasadnienia w ciągu 21 dni od dnia ogłoszenia orzeczenia. W ten sposób sam zamknął Pan sobie drogę do apelacji, a teraz zwala Pan winę za brak wiedzy proceduralnej na patologię sądową. Nie ma wątpliwości, że sądy orzekają stronniczo i nie tylko w sprawach o alimenty, ale z całą pewnością żaden sędzia nie będzie się narażał na uchybienia proceduralne, a taką bajkę próbuje Pan tu wciskać. Żaden sąd nie wydaje orzeczenia bez uzasadnienia, jeśli otrzyma wniosek strony o jego sporządzenie oraz doręczenie i żaden sąd nie uzasadnia pisemnie orzeczenia, bez otrzymania stosownego wniosku. Takie mamy procedury w sądach i nie ma to nic wspólnego z uwalaniem.

Sonic

2017-07-01 13:41:09

Nie za bardzo rozumiem z jakiej racji to ja mam dowodzić nie tylko przed sądem, bo te,jak wynika z dyskusji są ułomne, ale również u RPO, MS, prezesa sądu (z małej litery bowiem na szacunek trzeba sobie zasłużyć a nie uważać że ma być) lub Stowarzyszenia, że w danej sprawie egzekucja jest niecelowa. Rozumiem, że postępowanie egzekucyjne jest formą przymusu dłużnika do dobrowolnej i terminowej opłaty zobowiązania w pełnej wysokości wierzycielowi lecz w głowie się nie mieści aby komornik prowadził postępowanie egzekucyjne wobec dłużnika na którym bardziej rzetelnego wywiązywania się wymusić się już nie da. Porównać tę sytuację można do pałowania w majestacie prawa prawego człowieka za to, że ktoś go wytknął palcem i nazwał oszustem...bez uprzedniego sprawdzenia że faktycznie mógł oszukać i mimo że nie oszukał to baty się należą bo ten który go wskazał jest "świętą krową". Tymczasem to wypałowany ma dowodzić, że nie oszukał i bronić swej niewinności choćby przed obliczem Putina lub nawet samego Papieża. Normą prawa jest że można wszcząć postępowanie egzekucyjne już przy braku drugiej wymagalnej płatności a zderzam się często z faktem że zadłużeniu brak a wierzycielka i tak wystąpiła z wnioskiem do komornika - i rada, jeśli chcesz pozbyć się komornika to wpłać równowartość świadczenia za okres 6-iu miesięcy do depozytu. W rezultacie sądy hodują kłaliwe i wredne wierzycielki (100% przypadków wynika z postawy kobiet) i nie za bardzo wiem czemu ma to służyć. Dochodom dla komorników bez względu na to kto ostatecznie tę opłaty poniesie, w imię równości o które to kobiety tak walczyły, czy też może nakręcaniu społecznego spodlenia i niechęci do zakładania rodzin i mnożeniu potomstwa. Już widać na każdym kroku wredność w osobowości młodych kobiet, uważające że wszystko im wolno, natomiast natrafić można także na poradniki typu: jak udupić ojca dzięki. Reakcja RPD o tym, że dziecko ma prawo do więzi z biologicznymi rodzicami nie wynika z tego że takie przypadki są rzadkie. Przepisy prawa w Polsce hołdują zepsuciu "matek polek", które tylko szkodzą własnym dzieciom i mam nadzieję, że te dzieci gdy dorosną to przejrzą na oczy przez jakiego rodzica zostały wyhodowane - o wychowaniu trudno tu pisać. Niestety, na nawiązanie prawidłowych relacji z ojcem będzie już za późno - dorastając pod złośliwością matek tracą jedyną taką szansę. Teraz kłamstw będzie jeszcze więcej, bo weszły nowe regulacje dotyczące karania dłużników alimentacyjnych. Dobrze uważam że tak się stało gdyż zbyt wielu ich jest. Oczekuję również że skoro sąd jest ślepy i nie dostrzega niecelowości egzekucji w moim przypadku a komornik trzyma ręce we własnym tyłku bo nic innego zrobić nie może, to może prokurator wskaże mi miesiące za które rzekomo oszustka wierzycielka świadczeń nie otrzymała, gdy sypnę mu wpłatami w twarz i zrobi z tym jawnym pasudztwem porządek raz na zawsze choćby poprzez zarzut próby wyłudzenia.

mrozowskim

2017-07-01 14:02:54

Jest tak ponieważ we wszystkich systemach prawnych tego świata obowiązuje zasada, że ten kto wywodzi skutki prawne ze swoich stwierdzeń, musi udowodnić ich zasadności. Nie można przerzucać ciężaru dowodu na pozwanego, bo w ten sposób wiele osób składałby wnioski do sądów, a pozwani musieliby udowadniać swoją niewinność. Kto się z tym nie zgadza, nie idzie do sądu.

mrozowskim

2017-07-01 14:06:09

Jeśli uczciwy dłużnik nie znajdzie sprawiedliwości w sądach I i II instancji, może złożyć wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego. Istnieją dwie podstawy skargi kasacyjnej: ?1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy?. Podstaw skargi wymieniona w punkcie 1 to błędy, które mogą polegać między innymi na tym, iż sąd: 1. wziął pod uwagę nieobowiązujący już przepis, 2. pominął przepis, który obowiązuje, 3. dokonał błędnej wykładni jakiegoś przepisu lub 4. źle zrozumiał użyte w danym przepisie zwroty. Ktoś, kto płaci regularnie alimenty i jest złośliwie nękany przez wierzyciela komornikiem, a nie uzyskał ochrony przed kosztami egzekucji w sądach I i II instancji, może się ubiegać o kasację na podstawie błędnej wykładni przepisów przez sądy I i II instancji, która jest zawarta w uchwałach SN z 27 listopada 1986 r. III CZP 40/86, z 9 września 1987 r. III CRN 233/87 oraz z 28 kwietnia 2004 r. III CZP 16/04. Patologie w sądach rodzinnych są możliwe, ponieważ niewielu dłużników alimentacyjnych decyduje się na taki krok. Gdyby było więcej kasacji w takich sprawach i sądy I i II instancji otrzymywały czapy od SN, sytuacja uległaby zmianie. Im wyższa instancja tym lepsza jest jakość orzekania.

Sonic

2017-07-01 14:17:59

Skoro wierzycielka twierdzi, że jestem jej coś dłużny niechaj to udowodni przed wszczęciem egzekucji. W rzeczywistości nie musi tego dowodzić. Wystarczy samo jej twierdzenie nie poparte dokumentacją kontra moje twierdzenie poparte dokumentacją że długu nie ma. Tylko że ja nie jestem "świętą krową". I z tego powodu nie zamierzam do Polski wracać i drążyć temat, bo tamtejsze prawo ewulowało na przestrzeni ostatnich dekad w narzędzie zarobkowe sitwy i komitywy

Sonic

2017-07-01 14:33:31

Poza tym sam jestem samotnym ojcem sprawującym opiekę nad dzieckiem którego matka zmarła i nie mam czasu na użeranie się z wierzycielką a co dopiero z patologią sędziowską, bo nie mam pi..y między nogami by mścić się na byłej. Sama się wykolei i nie muszę podejmować dalszych czynności. A sądy mogą dopłacać komornikowi do prowadzonej egzekucji jeśli nadal będą uważały że jest ona zasadna.

mrozowskim

2017-07-01 16:49:44

Komornik realizuje orzeczenia sądów opatrzone klauzulą wykonywalności. Na tym etapie nie ma już przedstawiania dowodów i zarzutów. Komornik nie może odmówić przyjęcia do realizacji prawomocnego orzeczenia sądu, nawet w sytuacji kiedy by wiedział, że sąd podjął błędną decyzję. Jego zadaniem jest wyegzekwować to, co zadecydował sąd. Obrona przed kosztami nieuzasadnionej egzekucji nie jest obowiązkiem tylko prawem, z którego można, ale nie trzeba korzystać. Ja przedstawiam możliwości działania, dla tych osób, które chcą działać. Ci którzy nie chcą, mają też pełne prawo do swoich decyzji.

Sonic

2017-07-02 11:56:05

Orzeczenie sądów opatrzone klauzulą wykonalności, czyli tzw. tytuł wykonawczy, stwierdzający istnienie i nadającego się do egzekucji roszczenia wierzyciela i odpowiadającego mu obowiązku dłużnika. Bez wymogu sprawdzenia istnienia zaległości - wystarczy że istnieje obowiązek płacenia. Od tego momentu wierzycielka staje się sędzią we własnej sprawie co przypomina bardzo sytuację z bankowym tytułem egzekucyjnym, zniesionym w następstwie wyroku TK. Czyż "święte krowy " nie są grupą uprzywilejowaną, że mogą w sposób wątpliwy szastać wykonawczym aktem prawnym na prawo i lewo? Nic mi panie mrozowskim po radach dt.niecelowej egzekucji gdyż przestałem regularnie płacić - otrzymałem od wymiaru sprawiedliwości liścia w pysk za regularność i drugiego policzka nie nadstawię. Pozostawiam ten bajzel prawny w byłej ojczyźnie tym, którzy jeszcze nie utracili pozytywnego myślenia i nadzieji udowodnienia, że nie są wielbłądami

Sonic

2017-07-02 12:34:00

Wypada podziękować za dyskusję. Być może inni szukający rady w omawianej tu sytuacji będą mogli zapoznać się z całokształtem tego co może ich czekać w walce o sprawiedliwość - wszak winna ona istnieć co wcale nie jest takie oczywiste.

mrozowskim

2017-07-02 12:35:26

Ale tak funkcjonuje tytuł wykonawczy. Wierzyciel staje się gospodarzem postępowania egzekucyjnego i to nie tylko w sprawach o alimenty, ponieważ strony miały okazję w postępowaniu przed sądem udowodnić swoje racje. Komornik nie może być kolejną instancją badającą sprawę. Z tego powodu wprowadzono instytucję skargi na czynności komornika. To funkcjonuje bardzo podobnie w większości systemów prawnych na świecie. Różnica między bankowym tytułem wykonawczym (uchylonym orzeczeniem TK), a sądowym tytułem wykonawczym jest tak, że pierwszy nie podlegał kontroli sądu, a drugi jest wystawiany po przeprowadzeniu postępowania sądowego. Wymóg sprawdzenia zaległości został spełniony. A to że sądy orzekają jak orzekają, to inny temat i ten problem występuje nie tylko w Polsce.

Sonic

2017-07-02 13:15:28

Postępowanie sądowe na posiedzeniu niejawnym, z pominięciem dłużnika, który o takowym dowiaduje się z pisma od komornika. Ale tak to ma być przecież. Wrzucić do wora każdego i zmielić. Możliwość dalszej obrony także istnieje - teoretycznie a praktycznie może to być ciąg działań przedstawiony w 9 punktach.

Ted1951

2017-07-02 18:34:16

Czytajac publikacje uzytkownika pod nickiem "mrozowskim" przerazenie ogarnia ze mozna pisac takie bzdury i uwazac sie za "eksperta"! Cytuje za mrozowskim z wczoraj godz. 13.32: "sąd zawsze wydaje orzeczenie na rozprawie i uzasadnia go ustnie". Slowo "zawsze" powoduje, ze powyzsze zdanie jest nieprawdziwe, jest klamstwem, to czysta dezinformacja! Radze przeczytac aktualne przepisy prawa w tym szczegolnie k.p.c. i zrobic to ze zrozumieniem, bo z tego co pan pisze wynika ze pan nic nie rozumie albo po prostu niewiele wie. Kto poza tym dal panu prawo do oceniania innych uzytkownikow, np.: "jeśli dostał Pan orzeczenie bez uzasadnienia, to tylko i wyłącznie z Pana winy i jeśli takie przypadki zdarzają się w sądach, to tylko z winy stron, które nie znają się na procedurach." albo "pan nie doręczył w skuteczny sposób takiego wniosku do sądu w terminie 7 dni od wydania orzeczenia... w ten sposób sam zamknął Pan sobie drogę do apelacji, a teraz zwala Pan winę za brak wiedzy proceduralnej na patologię sądowa". Skad pan to wszystko wie? To sa tylko panskie nietrafne domysly, ktore nie moga byc podstawa oceny! Dalej pisze pan: " z całą pewnością żaden sędzia nie będzie się narażał na uchybienia proceduralne, a taką bajkę próbuje Pan tu wciskać". A ja powiem, ze sedzia niedouczony /szerzej niedouczony prawnik/ nagminnie naraza sie na uchybienia proceduralne tylko nie ponosi za to zadnych konsekwencji! /teraz mamy wykwit niedouczonych prawnikow: minister sprawiedliwosci, prezydent, nieomylny wodz narodu - zbawiciel itp., wiec co tu mowic o sadach/ Rowniez wczoraj o 14.06 robi pan wywod o wniosku kasacyjnym. Nie ma czegos takiego, jest skarga kasacyjna wprowadzona nowela kpc i obowiazujaca od 6 lutego 2005 r. Pan cytuje 3 uchwaly SN sprzed 2005 roku kiedy obowiazywaly przepisy o rewizji nadzwyczajnej, potem byla kasacja a teraz mamy skarge kasacyjna. Tylko ze ona nie odnosi sie do spraw o alimenty. Ponadto skarga kasacyjna przysluguje tylko od prawomocnego orzeczenia w II instancji. Poniewaz sprawy sa w wiekszosci utracane juz na poziomie I instancji nie ma szans na skarge kasacyjna nawet gdyby byla ona dopuszczalna!

mrozowskim

2017-07-02 19:47:26

Ja wcale nie uważam się za eksperta. Wystarczy być przeciętnie obeznanym w systemie, żeby wiedzieć, kiedy ktoś wali głową w mur i obwinia mur za to, że nabija sobie guzy. Wyjaśnię to na prostym przykładzie kierowania samochodem. Każdy, kto ma choć drobne doświadczenie w kierowaniu autem wie, że jak się naciśnie na hamulec, to auto zwalnia. Jak się naciśnie na pedał gazu, auto przyśpiesza. Nagle pojawia się ktoś, kto twierdzi, że naciska na gaz a auto zwalnia i im mocniej naciska, tym bardziej pojazd hamuje. Opisuje jak to auto jest strasznie zepsute, bo on z całej siły naciska i naciska na ten gaz, a auto nic nie jedzie, tylko hamuje. Opisuje jak go już strasznie ta noga boli do naciskania na tan cholerny pedał gazu, jak to trzeba to auto najlepiej na złom oddać, bo już do niczego się nie nadaje. W takiej sytuacji nawet początkujący kierowca widzi, że narzekający zwyczajnie dusi hamulec do dechy. Czasem ktoś zwróci uwagę temu narzekającemu, że problem leży po jego stronie, bo ciągle wciska hamulec. W odpowiedzi ten kierowca wrzeszczy na zwracających mu uwagę, skąd oni wiedzą, że wciska hamulec, że tak wcale nie jest, to samochód jest zepsuty, to zwracający uwagę nie wiedzą o czym mówią. Wiedzą, co kierowa źle robi, gdyż widzą, że auto zwalnia i wiedzą, że to nie może być w wyniku naciskania pedału gazu i że auto jeździ dobrze, tylko nie wolno mu w tym przeszkadzać. Skoro otrzymał Pan orzeczenie z pierwszej instancji bez uzasadnienia, to tylko z tego powodu, że Pan coś spartolił na etapie składania wniosku o sporządzenie i doręczenie pisemnego uzasadnienia do orzeczenia sądu i nic więcej. System działa dobrze, tylko użytkownik nie umie się nim posługiwać. To jest tak proste i nie mam tu na myśli obiektywnego orzekania, bo z tym się w pełni zgadzam, tylko kwestie proceduralne. Nie zna się Pan na formalnych procedurach w sądownictwie i twierdzi, że system jest zepsuty. Działa sprawnie, tylko trzeba umieć się nim posługiwać.

Sonic

2017-07-02 21:00:59

Kodeks Postępowania Cywilnego jest jedną z podstawowych "lektur" każdego kto chce w swym życiu być prawnikiem i wykonywać zawód adwokata. Nie każdy jednak chce być prawnikiem. Kucharz, informatyk, elektronik czy mechanik mają inne lektury wnikliwie obeznane by móc spełnić się w swoim zawodzie. Znać k.p.c. to nie sztuka...ale poznać wszystkie wyroki sądów wyższych instancji interpretujące każdy przepis kpc z osobna a niekiedy że sobą sprzecznie, to lepiej zmienić swój zawód. To tylko teoria. Oprócz tego jest jeszcze zastosowanie praktyczne, czyli procedury zwłaszcza te niejawne, w które popada przeciętny kowalski z zawodem nieprawniczym. O dziwo i wbrew temu co jest wyryte w kpc sądy wymagają od kowalskiego spełnienia wszystkich wymogów pisma procesowego bardziej od rażących błędów popełnianych przez profesjonalnego pełnomocnika którym uchodzi to bez ryzyka oddalenia pisma - ot, taki przykład hipokryzji i prawnicze lobby żeby z sądu nie robić obory bo sąd to poważana instytucja ma być. I dygresyjka taka mała: Czyż nie byłoby znacznie prościej na rozprawach "rozwodowych" od razu kierować wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji zasądzanych alimentów za okres trzech miesięcy od uprawomocnienia wyroku "rozwodowego" aby zadłużenie ciążyło na zobowiązanym do płacenia od samego początku. Po co ta cała farsa z wnioskami o klauzulę wykonalności w której dłużnik obrony nie ma szansy podjąć. Rozwody są w modzie, jeszcze więcej rozpadających związków partnerskich posiadających wspólne dzieci a to potężny rynek w którym swój udział mogą uszczypnąć prawnicy bo jest w istocie zmonopolizowany przez sądy z komornikami na czele.

mrozowskim

2017-07-02 21:16:09

Gdyby uczciwy dłużnik był bez szans, to nie byłoby orzeczeń SN w tej tematyce. Skoro są, to znaczy że da się wygrać i ktoś tego dokonał i jakiś złośliwy wierzyciel dostał kubeł zimnej wody na głowę i przestał być złośliwy po pokryciu bezzasadnych kosztów egzekucji. Jak już wypominałem, każdy dostaje to, na czym skupia swoją uwagę.

Sonic

2017-07-02 22:47:28

Uczciwy dłużnik musiał brnąć aż do SN by udowodnić nieuczciwość wierzycielki. Wniosek: prawo stworzone ochronie praw wierzycieli i nieuczciwości. Aż trzy takie zagadnienia rozpatrywał SN - pomijam ileż dłużnicy musieli dodatkowo się wykosztować. Większość nie ma na ten cel środków bo komornik wisi na końcie bankowym i marnym wynagrodzeniu zaś prawnik krzyczy za usługę z góry płatność....terminy zaś gonią. Może z 1% uczciwych dłużników może sobie pozwolić na podjęcie walki i są nastawieni nawet na SN. Reszta może sobie poczytać o sprawiedliwości w biedzie. Dziękuję za dyskusję i ciepło pozdrawiam uczciwych.

mrozowskim

2017-07-02 23:17:08

Konstytucja daje każdemu prawo do sądów w art.45. Więc każdy, kto nie jest w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny ma prawo do zwolnienia od takich kosztów lub ich obniżenia. Jeśli potrzebujemy w danej sprawie pomocy prawnika, wówczas wnioskujemy o zwolnienie od kosztów i o pomoc prawną z urzędu razem na jednym wniosku. Jako strona zwolniona przez sąd od kosztów sądowych w całości lub części, możemy bowiem domagać się ustanowienia bezpłatnej pomocy prawnej z urzędu, czyli adwokata lub radcy prawnego. Tylko trzeba chcieć, a jak już ustaliliśmy, można też nie chcieć. Wtedy ma się, co się ma. Jak się chce, to czasem trzeba brnąć do SN. Ustawą nie da się nakazać sędziom obiektywizmu i uczciwego wywiązywania się z obowiązków. Jak już też wspomniałem poziom orzekania w sądach rejonowych nie stoi niestety na najwyższym poziomie. Sędziowie powinni podlegać ocenie jakości wydawanych przez nich orzeczeń i zbyt wiele błędów powinno takich sędziów odsyłać na bramki wykrywaczy metalu na wejściach do sądów, z których mogliby powoli awansować, jeśli się dokształcą i nabiorą chęci do rzetelnej pracy.

Martin

2017-07-09 10:51:30

Witam mam pytanie. Co zrobic w przypadku gdy byla zalozyla mi komornika za niedoplacanie pelnej kwoty alimentow. (Pelna kwota jest praktycznie taka jak moje zarobki) ale mimo tego od kilku miesiecy ja splacam na bierzaco w calosci na konto bylej zony a onapotwierdza wplaty komornikowi. Jak zejsc z komornika? Byla utrzymuje go nadal zlosliwie.

mrozowskim

2017-07-09 12:32:58

W takiej sytuacji egzekucja komornicza jest uzasadniona, bo Pan nie wpłacił w terminie całości należnych alimentów. Co Pan może zrobić, to złożyć wniosek o obniżenie alimentów uzasadniając to wysokością osiąganego wynagrodzenia. Komornika może Pan się pozbyć w porozumieniu z byłą żoną, jeśli ta złoży wniosek do komornika o umorzenie lub zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Alternatywnym rozwiązaniem jest złożenie do depozytu sądowego miesięcznej kwoty alimentów x 6. Szczegóły znajdzie Pan tu: http://www.ekomornik.pl/article/Kiedy-mozna-zadac-umorzenia-egzekucji-z-alimentow-1647

Łukasz

2017-08-01 19:55:16

Witam mam takie pytanie co mogę zrobici jak mam komornika i swojej byłej żonie płacę przez pocztę i potwierdzenia mam że odbiera sobie dodatkowo po 500zł a niewiem czy odzyskam te piniądzę co jej płace osobno i jak się mogę pozbyć komornika a mam go już od 2 miesięcy i niewiem czy nadal też jej mam płacić dodatkowo 500 zł pocztą czy pszestać jej płaci bo już rużne tematy słyszałem na ten muj temat alimentów a załatwiła mi go w taki sposub że się pomeliłem w lipcu z numerem jej domu tylko a pisałem jej sms że jak pszyidzie domnie zwrot z poczty to jescze raz jej wysle ale ona odrazu poleciała do komornika i niewiem jak się jego teraz pozbyc proszę o pomoc bardzo

Dariusz

2017-08-02 12:40:14

witam, place alimenty na swoje dziecko regularnie wysylam alimenty na adres zameldowania matki dziecka ale dwa miesiace pozniej matka dziecka sie przeprowadzila i napisala mi SMS adres zamieszkania zapytalem czy dostane jakies potwierdzenie ze tam mieszka a ona nic wyslalem nastepne alimenty na podany adres w sadzie. przyszedl kolejny miesiac i matka dziecka napisala mi SMS ze jak nie wysle na adres ktory mi podala pojdzie do komornika.. co moge zrobic? mieszkam za granica i nie mam mozliwosci sprawdzenia czy faktycznie ona tam mieszka. nie mam pewnosci ze tam mieszka a moze ma jakies dlugi na pod adresem ktory mi podala. prosze o pomoc dziekuje z gory.

mrozowskim

2017-08-02 13:13:57

Do Łukasz: Jeśli komornik pobiera alimenty, to powinien Pan zaprzestać wpłacać bezpośrednio alimenty byłej żonie. Podwójnie wpłacone alimenty może Pan odzyskać pewnie tylko na drodze sądowej jako nieuzasadnione wzbogacenie, bo z byłą żoną raczej nie uda się Panu dogadać dobrowolnie. Komornika może się Pan pozbyć wpłacając do depozytu sądowego alimenty za 6 miesięcy z góry, co spowoduje, że egzekucja stanie się bezzasadna. Do Dariusz: nie jest Pana sprawą sprawdzanie, gdzie Pana była żona mieszka. Sugeruję jedynie, żeby zwrócił się Pan do niej, żeby wysłała Panu oficjalne zawiadomienie o zmianie miejsca zamieszkania listownie, żeby miał Pan dokument z jej podpisem. Może Pan ją poinformować, że do czasu uregulowania tej kwestii będzie Pan wpłacał należne alimenty do depozytu sądowego lub nadal na poprzedni adres, bo sam SMS nie jest wiarygodnym sposobem wysyłania takich zawiadomień. Pan nie wie, kto tego SMSa wysłał.

Łukasz

2017-08-02 15:37:00

ok a jak ja odzyskam te piniądze z depozytu sodowego i kiedy a te zaległe co nadpłaciłem swojej byłej

1

...

3

4

5

6

7

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

  • 26.3.2015

    Skarga na czynności komornika

    Na czynności komornika przysługuje bez względu na rodzaj czynności skarga do sądu rejonowego. Skarga ta przysługuje we wszystkich wypadkach naruszenia przepisów kodeksu postępowania cywilnego (...)

  • 3.2.2005

    Egzekucja świadczeń alimentacyjnych

    Egzekucja świadczeń alimentacyjnych jest egzekucją świadczeń pieniężnych i przeprowadza się ją w sposób typowy dla egzekucji świadczeń alimentacyjnych właśnie. Jednak z racji swojej przede (...)

  • 7.5.2014

    Czy wiesz, ile kosztuje pomoc prawnika?

    - Kiedy idziemy do lekarza? - Kiedy coś nas boli bądź jesteśmy chorzy. - Kiedy idziemy do prawnika? - Kiedy nie da się już nic zrobić w sprawie, termin na złożenie pisma czy podpisania ogromnej (...)

  • 25.2.2014

    Alimenty - komu się należą i w jakiej wysokości?

    Alimenty są to świadczenia należne od określonych członków rodziny osobom, które potrzebują pomocy materialnej, ponieważ nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Komu i od kogo należą się (...)

  • 3.2.2005

    Egzekucja z rachunków bankowych

    Czym jest rachunek bankowy? Zgodnie z treścią kodeksu cywilnego umowa rachunku bankowego powoduje, iż bank zobowiązuje się względem posiadacz rachunku, na czas oznaczony lub nie oznaczony, do przechowywania (...)