Spółka cywilna a słowna umowa.

Odpowiedzi w temacie (1)

zerunio

6.10.2013

Witam. Ponad rok temu z ówczesnym przyjacielem postanowiliśmy zainwestować równe pieniądze w otwarcie sklepu. Na początku stwierdziliśmy, że nie warto zakładać spółki, aby nie płacić podwójnie zus'u i zobaczyć, czy pomysł wypali. Firma została założona na niego, ja zostałem przez niego zatrudniony na umowę zlecenie. Pomysł wypalił, firma się bardzo rozkręciła i chciałem w końcu podpisać umowę, aby wszystko było pięknie ładnie. Ku mojemu zdziwieniu pewnego dnia zostały zmienione zamki w drzwiach i "przyjaciel" stwierdził, że mu nie jestem potrzebny i może sam sobie jakoś da radę. Czy w jakiś sposób mogę sądownie, lub nie sądownie udowodnić, że faktycznie byłem wspólnikiem? I czy jest szansa na odzyskanie połowy firmy ( czy faktycznie 50% władzy w firmie i jej przychodach, czy też w spłacie w gotówce 50% wartości - jest mi to obojętne). Dodam, że wiele osób, partnerów biznesowych oraz klientów, właściciele lokalu w którym znajduje się sklep, właściciele firm sąsiednich, pracownicy banku w którym zakładaliśmy konto oraz wiele wiele więcej osób jest w stanie w sądzie potwierdzić moją wersję. Dodatkowo często prowadziłem rozmowy z klientami z własnego maila, jestem na monitoringu sklepu, jestem w posiadaniu dokumentów firmy z rozliczeń celnych, skarbowych i skanów umów oraz moja osoba jest kojarzona z tą właśnie firmą, a nie mój "wspólnik", ponieważ to ja z racji swojego wykształcenia i umiejętności prowadziłem rozmowy handlowe. Proszę o konkretne odpowiedzi i sposoby załatwienia sprawy. Wiem doskonale, że na własne życzenie dałem się okantować, ale takiego zachowania nie spodziewałem się po przyjacielu. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam !

Nie znalazłeś odpowiedzi?

zerunio

2013-10-09 09:42:19

Czy jest szansa, że słowami świadków i posiadanymi dokumentami, rozmowami na portalu społecznościowym będę w stanie udowodnić swoją rację ? Dodam, że jestem w stanie powołać się na pracowników banku PKO BP, którzy znają całą sytuację od początku. Czy jeżeli powiedzmy "wygram" sprawę, to czy będę musiał opłacić "ZUSy" za cały okres rzekomego trwania umowy ? Chciałbym dowiedzieć się jak najwięcej przed kontaktem z kancelaria.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: