e-prawnik.pl Porady prawne

Czy mogę odmówić składania zeznań?

Pytanie:

Witam serdecznie, bardzo bym prosił o Państwa poradę. Żona mojego brata powołała mnie na świadka w sprawie rozwodowej. Nie chcę występować jako świadek. Czy mogę odmówić złożenia zeznań? Czy muszę stawić się na rozprawę?

Masz inne pytanie do prawnika?

Odpowiedź prawnika: Czy mogę odmówić składania zeznań?

10.4.2015

W charakterze świadka może zostać wezwana każda osoba, która jest zdolna do postrzegania i komunikowania swoich spostrzeżeń. W ostatecznym rozrachunku to jednak sąd podejmuje decyzję, czy dany wniosek dowodowy (a więc i też przesłuchanie świadka) dopuścić, czy też nie. Zasadą jest, że nikt nie może odmawiać zeznań w charakterze świadka. Wyjątkowo, na mocy art. 261 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. 1964 r. nr 43 poz. 296, dalej k.p.c.) przyznano prawo do odmowy składania zeznań osobom bliskim, tj. małżonkowi strony, jej wstępnym (np. ojcu), zstępnym (np. synowi), rodzeństwu oraz powinowatym w tej samej linii lub stopniu jak również osobom pozostającym ze stronami w stosunku przysposobienia. Jak wynika z przedstawionego stanu faktycznego zeznań odmówić może Pana żona jako rodzeństwo strony. Natomiast prawa takiego nie ma Pan jako szwagier – a więc powinowaty II stopnia w stosunku do strony.

Świadek może również usprawiedliwić swe niestawiennictwo chorobą, ważnymi zajęciami służbowymi a także ważnymi zajęciami prywatnymi nie pozwalającymi mu na stawienie się w sądzie. Na powyższej podstawie można incydentalnie uchylić się od stawiennictwa na rozprawie, przy czym w przypadku choroby, konieczne jest zwolnienie lekarskie od lekarza sądowego. W pozostałych przypadkach należy z odpowiednim wyprzedzeniem powiadomić sąd o niestawiennictwie i wykazać jego usprawiedliwienie. Poza powyższymi przypadkami, niestawiennictwo grozi ukaraniem grzywną (do 5000 zł – art. 274 w zw. z art. 163 k.p.c.).

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ