Czy należy mi się odszkodowanie za zwolnienie z pracy?

Pytanie:

Witam, byłem zatrudniony w firmie zajmującą się kablami. Przepracowałem tam 6 lat. W tym tygodniu zostało mi wręczone wypowiedzenie umowy art. 33 z dwutygodniowym wypowiedzeniem. Miałem podpisaną umowę na czas określony do 12 stycznia 2016 roku.

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Przygotowana dla Pana opinia oparta została przede wszystkim na przepisach ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy (Dz. U. Z 2014r. Nr 1502-j.t.)

Celem niniejszej opinii jest analiza przedstawionych okoliczności faktycznych, w tym w szczególności wskazanie, czy i jakie są możliwości działania w niniejszej sytuacji.

Zgodnie z art. 33 k.p. - przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6 miesięcy, strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem.

Umowa na czas określony, jeżeli został w niej przewidziany termin wypowiedzenia, może być wypowiedziana z zachowaniem tego terminu bez konieczności wskazywania powodu wypowiedzenia. Pracodawca nie musi więc wypowiedzenia szczegółowo uzasadniać, a ewentualnie wskazana przyczyna wypowiedzenia nie musi być rzeczywista. W sytuacji gdy umowa została wypowiedziana z zachowaniem warunków w niej przewidzianych i nie wskazano przyczyny wypowiedzenia, to trudno tu konstruować jakiekolwiek roszczenie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie. Pracodawca nie naruszył bowiem prawa (o ile nie dokonał wypowiedzenia kierując się motywami, które mogą być uznane za dyskryminujące). Warunkiem zasadności wypowiedzenia nie jest przy tym nałożenie wcześniej jakiekolwiek kary dyscyplinarnej. Jeżeli w opisanych okolicznościach pracownik chciałby jednak konstruować jakieś roszczenia w stosunku do pracodawcy mógłby ewentualnie rozważyć próbę wykazania, że umowa powinna być traktowana jako umowa na czas nieokreślony, gdyż zawarcie umowy na czas określony na tak długi czas z możliwością rozwiązania jej w każdym czasie bez powodu stanowi obejście przepisów prawa odnoszącego się do umów na czas nieokreślony. Na tej podstawie mógłby Pan opierać roszczenie o zapłatę odszkodowania lub przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy.

W wyroku z dnia 7 września 2005r. (sygn. akt:II PK 294/04; OSNP 2006/13-14/207) Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zawarcie długoterminowej umowy o pracę na czas określony (9 lat) z dopuszczalnością jej wcześniejszego rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem może być kwalifikowane jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecznego (art. 58 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.)”. W wyroku z dnia 25 lutego 2009r. (sygn. Akt: II PK 186/08; LEX nr 607355) wspomniany sąd wyraził takie same stanowisko, podnosząc, że: „Zawarcie długotrwałej umowy terminowej po to, ażeby można ją w dowolnym momencie swobodnie rozwiązać, pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa do zatrudnienia terminowego i z zasadami współżycia społecznego”.

Wprawdzie przepisy Kodeksu pracy nie określają maksymalnego okresu trwania umowy na czas określony, ale nie oznacza to, że ustalenie długiego okresu jej trwania zostało pozostawione całkowicie dowolnemu uznaniu stron stosunku pracy. Umowa taka jako czynność prawna musi odpowiadać swojemu społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu (art. 8 k.p.). 

 

 

W toku postępowania sądowego musiałby Pan więc wykazać, że de facto była do umowa na czas nieokreślony (wbrew temu co w niej zapisano), a w konsekwencji jej wypowiedzenie dokonane zostało z naruszeniem przepisów art. 30§4 i 38 k.p.- o ile dotyczy , co uzasadnia wspomniane powyżej żądania o przywrócenie do pracy lub zasądzenie odszkodowania. Niewątpliwie sąd dokonując oceny, czy doszło do zawarcia umowy mającej na celu obejście prawa, będzie brał przede wszystkim pod uwagę stanowisko jakie Pan pełnił ,zakres Pana obowiązków oraz odpowiedzialność. Oceni także to, jak umowy dotyczące stanowiska jakie Pan zajmował są zawierane co do zasady, tak w tej firmie jak i w innych podobnych zakładach.

Trudno nam przewidzieć, czy i na ile takie działanie będzie skuteczne i doprowadzi do oczekiwanego rezultatu. Należy bowiem mieć na względzie, że okres 5 czy 6 lat nie jest jeszcze okresem bardzo długim i dosyć powszechnie zawiera się umowy na czas określony na okres 4 czy 5 lat. Warto w tym miejscu wskazać również na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012r. (sygn. Akt: I PK 79/12; OSNP 2013/15-16/180), w którym Sąd podkreślił z kolei, że: 1. Okres pięciu lat nie jest okresem tak długim dla umowy na czas określony, by można było mówić o zawarciu umowy z obejściem prawa. Stanowi on standardowy czas trwania umów o pracę zawieranych z kadrą menedżerską. 2. Wypowiedzenie umowy na czas określony przed zakładanym terminem końcowym nie może być ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem przy ocenie każdego przypadku trzeba mieć na uwadze nie tylko ochronę pracownika i stabilizację jego zatrudnienia, ale także funkcję organizatorską, jaką ma do spełnienia prawo pracy.

Reasumując, wypowiedzenie umowy na czas określony nie wymaga podania przyczyny, ani też uzasadnienia. Może być dokonane z zachowaniem terminu określonego w umowie. W opisanej sytuacji dokonanie wypowiedzenia jest prawidłowe i nie rodzi po Pana stronie roszczenia o odszkodowanie ani zadośćuczynienie lub przywrócenie do pracy, chyba że uda się Panu wykazać, że umowa de facto została zawarta na czas nieokreślony na co wskazuje jej cel, charakter zatrudnienia, zakres obowiązków i odpowiedzialności pracownika.

Tagi: 

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE:

NA SKÓTY