Podwyższenie alimentów

Pytanie:

Jestem po rozwodzie. Z tego związku mam córkę na którą mam zasądzone alimenty w kwocie 600 zł, ze związku pozamałżeńskiego mam córkę, na którą miałem zasądzone alimenty w kwocie 200 zł. Obecnie jestem w związku z kobietą, która ma syna na którego mimo zasądzonych alimentów nie otrzymuje alimentów. Mieszkamy razem, razem wynajmujemy mieszkanie i opłacamy wspólnie rachunki, moje zarobki wynoszą ok 1800 brutto miesięcznie z czego komornik zabiera 720 zł netto na pokrycie zasądzonych alimentów. Kobieta, z którą mam dziecko nieślubne wniosła o podwyższenie alimentów z 200 do 500 zł. Czy ma szanse na otrzymanie takiej kwoty w związku z moją sytuacja finansową oraz automatycznie złożyła wniosek o pozbawienie mnie praw ojca, w czym jej nie będę utrudniał, gdyż nic nas nie łączy i nie zamierzam kontaktować się z nią, ani z dzieckiem. Osobiście zamierzam złożyć wniosek do sądu o obniżenie alimentów na moją córkę na którą mam zasądzone 600 zł, gdyż nie jestem wstanie opłacać ich nawet poprzez komornika u którego koszty ciągle rosną.

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Przez obowiązek alimentacyjny należy rozumieć dostarczanie niezbędnych środków utrzymania osobie, która nie jest w stanie ich samodzielnie zdobyć, a w przypadku dzieci i młodzieży, także środków wychowania. Na środki utrzymania składają się nie tylko podstawowe potrzeby związane z mieszkaniem, wyżywieniem, posiadaniem odzieży i z zapewnieniem podstawowej opieki zdrowotnej, czyli tzw. minimum egzystencji, ale także, o czym nie wszyscy wiedzą, środki na zaspakajanie podstawowych potrzeb kulturalnych i rozrywkowych, co razem określane jest jako środki na usprawiedliwione potrzeby.

Natomiast niezbędne dziecku środki wychowania to przede wszystkim wydatki na szkołę i pomoce szkolne. Obowiązek spełniania takich potrzeb dotyczy w zasadzie związanych pokrewieństwem członków rodziny, z różnym pierwszeństwem, choć istnieją wyjątki, gdzie do powstania takiego obowiązku wcale nie potrzebne będą więzy rodzinne (np. gdy obowiązek spoczywa na ojcu dziecka pozamałżeńskiego). O powstaniu obowiązku alimentacyjnego rozstrzyga sytuacja ekonomiczna zarówno uprawnionego jak i zobowiązanego z tego tytułu, choć i tu nie jest to zasadą absolutną - w niektórych przypadkach to zasady współżycia społecznego zdecydują, czy powstanie taki obowiązek. Okoliczność znalezienia się w ciężkiej sytuacji ekonomicznej jako przesłanki koniecznej do bycia uprawnionym z tytułu alimentów nie dotyczy bezpośrednio nieusamodzielnionych dzieci, którym zawsze będzie przysługiwało roszczenie alimentacyjne. Niemniej jednak, gdy dojdzie do sądowego ustalenia alimentów, sąd rozstrzygając o wysokości świadczeń alimentacyjnych w takich sprawach zawsze będzie brał pod uwagę, „ważył” zamożność zobowiązanego ze stopniem niedostatku uprawnionego.


Aby móc dochodzić świadczeń alimentacyjnych trzeba, co do zasady, popaść w niedostatek. Zagadnienie rozmiaru niedostatku uprawnionego w rzeczywistości sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: jakiego rodzaju potrzeb nie jest on w stanie pokryć. Otóż przez usprawiedliwione potrzeby rozumie się nie tylko te elementarne, polegające na zapewnieniu minimum egzystencji, ale także te, które stwarzają normalne warunki bytowania, odpowiadające wiekowi, stanowi zdrowia.


Uprawnionym do alimentów jest zatem ten, kto podejmując działania, nie potrafi uczynić zadość tym potrzebom.

W tym miejscu trzeba zauważyć, iż nie można wymagać np. od wychowującej dziecko matki, aby w celu zaspokojenia potrzeb swojej rodziny podejmowała prace zarobkowe, gdyż uznaje się, że matka, która się zajmuje dziećmi w całości wypełnia swój obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny. Nie istotne jest również, że uprawniony/uprawniona korzysta z pomocy społecznej i przez to polepsza swoją sytuację. Zobowiązany nie może bowiem uchylać się od swego obowiązku zasłaniając się instytucją filantropijną.

Po stronie zobowiązanego badanie jego sytuacji majątkowej jest dużo bardziej rygorystyczne. Otóż w jego sytuacji bierze się pod uwagę nie tylko rzeczywiste możliwości zarobkowe i majątkowe, a więc wszelkiego rodzaju dochody jakie posiada. Przy ustalaniu zakresu obowiązku alimentacyjnego prognozuje się, ile zobowiązany mógłby uzyskiwać za pracę, gdyby w pełni wykorzystał swoje możliwości zarobkowe. Polskie prawo rodzinne chroni osoby uprawnione do roszczeń alimentacyjnych przed aspołecznymi zachowaniami zobowiązanych, nakazując ignorować ewentualne zmiany w stanie majątkowym zobowiązanego, gdy są one skutkiem jego nieodpowiedzialnych zachowań. Dla ustalenia wysokości alimentów nie bierze się więc pod uwagę faktu, że np. w ostatnim czasie zobowiązany porzucił pracę, zmienił ją na gorzej płatną bądź wyzbył się części majątku. Zobowiązany tak naprawdę przestaje być zobowiązanym dopiero wówczas, gdy nie posiada żadnych możliwości świadczenia alimentów tj. nie posiada majątku, jest niezdolny do pracy i nie otrzymuje z tego tytułu żadnego surogatu w postaci renty lub emerytury.

Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, iż głównym czynnikiem, który będzie oddziaływał na wynik obu postępowań – o obniżenie i podwyższenie alimentów, będzie ocena Pana możliwości majątkowych i zarobkowych. Rozstrzygającym w tej mierze będzie nie tyle dochód bieżąco uzyskiwany, ale możliwy do osiągnięcia. Jeżeli aktualne osiągane przez Pana dochody, w ocenie sądu będą niższe od tych, które mógłby Pan osiągnąć przy dołożeniu maksimum staranności, wówczas sąd może podwyższyć zasądzone alimenty i oddalić powództwo o obniżenie alimentów na Pana córkę. Gdyby w ocenie sądu, aktualnie osiągane przez Pana dochody stanowiły wartość maksymalną, biorąc pod uwagę aktualne warunki rynku pracy, wówczas można liczyć na obniżenie alimentów na Pana córkę lub niepodwyższanie tych, o które wnosi matka dziecka.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: