Proponowane zmiany w postanowieniach dotyczących umowy ubezpieczenia

Strona 2 z 4

Sytuacja prawna (prawa i obowiązki) ubezpieczającego i ubezpieczonego ukształtowana jest odmiennie: na ubezpieczającym ciąży obowiązek zapłaty składki - od czego wolny jest ubezpieczony, który ma natomiast ustawowe uprawnienie żądania świadczenia ubezpieczeniowego wprost od ubezpieczyciela, chyba, że w umowie uzgodniono inaczej. Jednakże uzgodnienia takiego nie można dokonać, jeżeli wypadek już zaszedł. W stosunku ubezpieczenia na cudzy rachunek ubezpieczyciel może podnosić mające wpływ na odpowiedzialność ubezpieczeniową zarzuty przeciwko nie tylko kontrahentowi - ubezpieczającemu, ale i przeciwko ubezpieczonemu, konsekwencją tego jest, że ten ostatni, choć nie jest stroną umowy ubezpieczenia, musi liczyć się z koniecznością wykonywania wynikających z niej tzw. powinności między innymi w kwestii udzielenia określonych informacji, bo warunkują one uzyskanie świadczenia.

Poza tym ubezpieczony ma uprawnienie dochodzenia świadczenia ubezpieczeniowego bezpośrednio od ubezpieczyciela. Możliwość pozbawienia go tego uprawnienia mocą umowy ubezpieczenia istnieje, ale tylko do momentu zajścia wypadku ubezpieczeniowego.

Projekt wprowadza też zmiany artykułu 809 kodeksu cywilnego. Stało się to koniecznością ze względu na potrzebę wyraźnego wskazania, że dokument ubezpieczenia nie jest umową, a tylko potwierdzeniem jej zawarcia, z czego wnioskować można, że umowa może zostać zawarta mimo nie wystawienia takiego dokumentu. Zmiana objęła także usunięcie z przepisu nieużywanych już nazw tego dokumentu.

Obecne unormowanie art. 810 powoduje ten skutek, że milczenie ubezpieczyciela może prowadzić do zawarcia umowy o treści nie aprobowanej przez żadną ze stron, skoro treść ta może odbiegać od oferty ubezpieczającego, a stanowisko ubezpieczyciela pozostaje nieznane. Uchylenie tego przepisu uzasadnione jest uznaniem, że obciążenie ubezpieczyciela konsekwencją „automatycznego” zawarcia umowy na podstawie ogólnych warunków ubezpieczenia, jako swoistą sankcją za brak odpowiedzi na ofertę ubezpieczającego, znajduje usprawiedliwienie tylko w odniesieniu do ubezpieczenia obowiązkowego, wobec czego projektuje się równocześnie unormowanie go w cytowanej ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Dla podkreślenia, iż skutki unicestwienia więzi umownej nie sięgają wstecz, projekt posługuje się zamiast pojęciem „odstąpienie”, pojęciem wypowiedzenie.


Do tej pory brak było regulacji dotyczących płacenia składek w ratach, projekt i tym się zajął. Chodzi o zabezpieczenie interesów ubezpieczających (a zatem i ubezpieczonych), z którymi uzgodniono płacenie składki w ratach. Projekt wprowadza mianowicie do ogólnych warunków postanowienie o automatycznym ustaniu odpowiedzialności w razie niezapłacenia kolejnej raty składki i to nawet bez obowiązku składania przez ubezpieczyciela jakiegokolwiek oświadczenia wobec ubezpieczającego.

Obecnie nadmiernie uprzywilejowany jest ubezpieczyciel (posiada uprawnienie podwyższenia wymiaru składki w razie zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego oraz uprawnienie odpowiedniego zmniejszenia, w takiej sytuacji, należnego odszkodowania, a nawet - w razie zwiększenia bardzo znacznego - prawo odstąpienia od umowy i całkowitej odmowy spełnienia świadczenia ubezpieczeniowego, albo też zmniejszenia tego świadczenia. Takie unormowania nie odpowiadają naturze umowy ubezpieczenia, jako umowy o przejęcie ryzyka. Zasadne jest wprawdzie dostosowywanie wysokości składki do realnego prawdopodobieństwa zajścia wypadku ubezpieczeniowego, czyli stopnia ryzyka, ale konieczne jest zarazem zachowanie symetrii uprawnień stron sytuacji, gdy po zawarciu umowy prawdopodobieństwo zajścia wypadku ulega zmianie. Trzeba także pozostawić każdej ze stron możliwość „wycofania się” z umowy w razie nieakceptowania zmiany wysokości składki.

Projekt normuje także skutki zajścia sytuacji, w której okoliczność pociągająca za sobą istotne zwiększenie stopnia ryzyka została spowodowana umyślnie przez ubezpieczającego (lub ubezpieczonego), a zarazem okoliczność ta wyszła na jaw już po zajściu wypadku. W sytuacji takiej ubezpieczyciel ma prawo stosownie zmniejszyć swoje świadczenie, sankcjonując w ten sposób naganne zachowanie się kontrahenta  (lub ubezpieczonej osoby trzeciej).

Projekt wprowadziłby także wyczerpujące unormowanie obowiązku powiadomienia ubezpieczyciela o zaistniałym wypadku, czego brak w obecnej regulacji.

Dotychczasowa regulacja przechodzenia praw (i obowiązków) z umowy ubezpieczenia podporządkowana jest przyjętej w minionym okresie teorii majątku. Jest zróżnicowana według podziału rzeczy objętych ubezpieczeniem (nieruchomości i ruchomości) i operuje pojęciem przejścia prawa własności.

Obserwuj nas na:

Czytaj dalej (strona 2 z 4)

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE:

NA SKÓTY