Co zdziała milion Europejczyków?

Obywatele wspólnoty mogą wpływać na prawo europejskie inaczej, niż tylko głosując w wyborach do Parlamentu Europejskiego – informuje Gazeta Wyborcza.

Teoretycznie podpisy miliona obywateli reprezentujących dziewięć państw członkowskich wystarczy, aby zwrócić się do Komisji Europejskiej o podjęcie inicjatywy prawodawczej w interesujących nas sprawach.

W praktyce nie każda inicjatywa zostanie przyjęta. Odpowiadający m.in. za inicjatywy obywatelskie Maroš Šefeovie z Komisji tłumaczy Gazecie Wyborczej, że głupie i szkodliwe, ale także kontrowersyjne wnioski będą blokowane.

- Będziemy bronić się przed czymś, co w języku oficjalnym nazywamy inicjatywami niepoważnymi czy też frywolnymi, a mówiąc bardziej wprost - po prostu głupimi. Jako Komisja nie chcemy stać się platformą do tworzenia prawa sprzecznego z wartościami europejskimi, jak np. kara śmierci – mówił Šefeovie w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (2)

woźny sądowy

18.6.2010 21:16:58

Re: Co zdziała milion Europejczyków?

Dobre słowo: "teoretycznie", czyli bez większych szans, to po pierwsze; a po drugie, to ci mądrale z Europarlamentu będą oceniali co głupie, co mądre, co frywolne, a co poważne, co dobre, a co złe. To ci dopiero demokracja i swoisty system parlamentarny, nie ma co...!

woźny sądowy

18.6.2010 15:58:37

Re: Co zdziała milion Europejczyków?

Dobre słowo: "teoretycznie", czyli bez większych szans, to po pierwsze; a po drugie, to ci mądrale z Europarlamentu będą oceniali co głupie, co mądre, co frywolne, a co poważne, co dobre, a co złe. To ci dopiero demokracja i swoisty system parlamentarny, nie ma co...!

Pokaż wszystkie komentarze (2)

Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: