(fot. www.sxc.hu)Zamiast pouczać i upominać pijanego narciarza czy snowboardzistę policjant po prostu wlepi mu mandat. Grzywna wyniesie do 500 złotych.
Osoby, których zachowanie wyraźnie wskazuje, że pili alkohol lub brali narkotyki, nie będą nawet wpuszczane na teren stoków i zostaną zatrzymane już przy wejściu na obiekt. Ma o to zadbać zarządca tras zjazdowych. Możliwe będzie również wyproszenie nietrzeźwych z nartostrady. Gdy ktoś zacznie stawiać opór, to do akcji wkroczą policjanci.
|
Policjanci ukarzą narciarzy za jazdę po piwiePijany narciarz czy snowboardzista w ogóle nie wejdzie na teren stoku. Jeśli wypije piwo na nartostradzie, to za jazdę w stanie (...)
Dzieci na stokach tylko w kaskuDzieci do 15. roku życia - uprawiający narciarstwo lub snowboard - będą zobowiązane do zakładania kasku. Sejm uchwalił (...)
Ciekawe czy wykrywacze koksu i dopalaczy też będą mieć ;) ???
Dla mnie jest to ciekawe. Uczciwie przyznaję, nigdy nie byłem w górach w Austrii czy w Słowacji. Ale od znajomych wiem że można tam bez problemu napić się piwa czy innego "lekkiego" alkoholu.Jak zatem wytłumaczyć fakt, że w Polsce gdzie statystycznie pijemy o wiele mniej niż w pozostałych państwach Europy występuje problem pijanych w górach? Nie potrafię tego sobie wytłumaczyć. A może to jest tak samo jak z kibicami? Na meczch piłki nożnej zamordyzm i śmierć w oczach, a na meczach sitkówki czy skoków narciarskich wzór dla całego świata. I kto to pojmie?
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.