(fot. www.sxc.hu/abejo)Trudniej będzie dostać się wyciągiem na trasę zjazdową. Szusując w dół zobaczymy nowe znaki.
Resort spraw wewnętrznych nowelizuje przepisy dotyczące bezpieczeństwa w górach. Chodzi o trzy rozporządzenia, które mają wejść w życie jeszcze w tym roku.
Przede wszystkim znikną narciarskie trasy zjazdowe i nartostrady oznaczane obecnie jako bardzo łatwe (zielone). Klasyfikacja będzie miała teraz trzy stopnie: niebieskie (łatwe), czerwone (trudne) i czarne (bardzo trudne).
Jedno z rozporządzeń zawiera też wzór matematyczny, który pozwoli wyliczyć, ilu narciarzy może przebywać jednocześnie na stoku. Ministerstwo chce, by na trasach łatwych na narciarza przypadało minimum 200 metrów kwadratowych.
- Wyznaczając taką powierzchnię wzięto pod uwagę fakt, że narciarz poruszający się z prędkością nieco ponad 72 km/h pokonuje 20 metrów w przeciągu 1 sekundy. Oznacza to, że jeżeli na jego torze pojawi się przeszkoda, np. w postaci narciarza, który się przewrócił lub zatrzymał 20 metrów niżej, zjeżdżający ma zaledwie 1 sekundę na decyzję aby zmienić tor jazdy – wyjaśniają autorzy zmian.
Jeszcze więcej miejsca mają mieć narciarze i snowboardziści, którzy korzystają z tras o wyższym stopniu trudności. Dlaczego? Ponieważ są bardziej doświadczeni i zazwyczaj rozwijają jeszcze większe prędkości.
- Wyznaczono więc minimalnie 300 metrów kwadratowych na osobę dla trasy trudnej i 400 metrów kwadratowych na osobę dla trasy bardzo trudnej, aby dać niezbędny czas na reakcję dla zjeżdżającego – tłumaczy resort.
Kto na tym straci, a kto może zyskać?
Zmiany mają wymusić na właścicielach tras zjazdowych kontrolowanie liczby osób wwożonych wyciągami na górę.
Ministerstwo zdaje sobie sprawę z tego, że planowane ograniczenia mogą wydłużyć kolejki przy wyciągach. – Potencjalnie może okazać się, że właściciele będą zmuszeni do celowego spowalniania wyciągów, aby nie przekraczać ustalonych norm – czytamy w uzasadnieniu rozporządzenia. Przełoży się to na mniejszy zarobek dla gospodarzy ośrodków narciarskich.
Rząd wychodzi jednak z założenia, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i zakłada nawet, że państwo może na tym zarobić. W jaki sposób? – Z racji ewentualnej potrzeby powiększenia przez właścicieli szerokości stoków. Może to zwiększyć dochody ze sprzedaży terenów oraz z płaconego podatku od nieruchomości – wyjaśniono.
NOWE ZNAKI W GÓRACH. O CZYM NAS POINFORMUJĄ?
CZYTAJ NA DRUGIEJ STRONIE
|
Policjanci ukarzą narciarzy za jazdę po piwiePijany narciarz czy snowboardzista w ogóle nie wejdzie na teren stoku. Jeśli wypije piwo na nartostradzie, to za jazdę w stanie (...)
Nietrzeźwy narciarz dmuchnie w alkomatZamiast pouczać i upominać pijanego narciarza czy snowboardzistę policjant po prostu wlepi mu mandat. Grzywna wyniesie do 500 złotych. (...)
do roboty a nie do głupot . proponuje utworzyc ministerstwo ds.sportów zimowych nowe z 300 tyś urzędników ..................., gospodarka sie zaczyna kłaść a oni zamiast myśleć to kolor tras zmieniają eh
W artykule brakuje istotnych dodatkowych zmian każdy narciarz i użytkownik sanek oraz podobnych będzie zobowiązany zaopatrzyć swój sprzęt w hamulce tarczowe oraz posiadać przy sobie prawajazdy narciarskie i dodatkowo posiadać zaświadczenie z nauki grania skrzypkami na gaz by mogli zagrać Góralom na nosie
minister śnieżynk nawet w żartach tak nie pisz, bo może to stać się faktem, jak te metry kwadratowe na stoku. Myślę że takie uregulowania prawne BARDZO UCIESZĄ naszych południowych sąsiadów. Nie ma to jak nasz "polski łeb do interesów"... tak zrobić żeby sąsiad skorzystał.
Zmiany godne naszych daunów w rzadzie,skutek będzie taki że zamiast w Polsce będziemy szusowac za granicą i tyle rzadowi będa mieli zysku.
Kompletna bzdura!!!Na co przeznaczane są nasze podatki??? Mam wrażenie, że znaczna czesc ich przeznaczana jest na utrzymywanie calej tej bezsensownej biurokracji. Niedługo pewne wyjda uchwały, które będą określały np. ilość rowerów na chodniku na 1 km ścieżki rowerowej,ilość kroków na minutę w ruchu pieszym, liczbę turystów na szlaku w zależności od jego trudności, liczbę kajaków na hektar akwenu, liczbę obozowisk na 1 ha lasu, i inne bzdury....
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.