(fot. www.sxc.hu)Nie dostaniemy już czterech dni urlopu na żądanie w ciągu roku. Chęć skorzystania z wolnego trzeba będzie wyrazić najpóźniej dzień przed urlopem - to propozycje pracodawców, które trafiły do komisji Przyjazne Państwo.
Obecnie szef musi udzielić pracownikowi czterech dni urlopu na żądanie w terminie, jaki podwładny sam wybierze. Jeżeli chcemy skorzystać z wolnego, to musimy zgłosić to najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu.
Stan ten chcą zmienić Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej, według których instytucja urlopu na żądanie może powodować dezorganizację pracy, jest niejasna i szkodliwa dla pracodawcy.
Organizacja przygotowała własną nowelizację kodeksu pracy. Dzisiaj propozycje będą rozpatrywane przez sejmową komisję „Przyjazne Państwo”.
- Proponujemy, żeby pracodawca był zobowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż dwóch dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik będzie zobowiązany zgłosić żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu pracy poprzedzającym dzień rozpoczęcia urlopu – informuje Marcin Walczak, ekspert Pracodawców RP.
W projekcie odświeżonego kodeksu pracy ma znaleźć się ponadto zapis, według którego łączny wymiar urlopu wykorzystywanego przez pracownika nie mógłby przekroczyć w ciągu roku dwóch dni – niezależnie od liczby pracodawców, z którymi pracownik ma podpisaną umowę.
Pracodawca miałby również możliwość odmówienia udzielenia urlopu, jeżeli będą tego wymagały ważne potrzeby firmy.
- Instytucja „urlopu na żądanie” może powodować dezorganizację pracy, skoro od dobrej woli pracownika będzie zależeć, czy zrezygnuje ze swojego prawa do dni wolnych na rzecz „dobra wspólnego”, jakim jest przedsiębiorstwo, w którym świadczy pracę – twierdzi Marcin Walczak.
Organizacja przywołuje znany w literaturze prawa pogląd, według którego żadne względy nie mogą przemawiać za wyjątkową odmową udzielenia urlopu na żądanie.
W konsekwencji pracodawca, który z ważnych dla zakładu pracy powodów odmówi pracownikowi urlopu na żądanie, może być ukarany karą grzywny, gdyż popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika.
Dariusz Madejski, e-prawnik.pl
Urlop na żądanie 2012: poznaj zasadySprawdź, co stanie się z wolnym na żądanie, którego nie wykorzystasz do końca grudnia. Zgodnie z kodeksem pracy mamy prawo (...)
Dłuższe urlopy na opiekę nad dzieckiemOd przyszłego roku rodzice mogą liczyć na dodatkowe wolne. Mężczyźni dostaną dwa razy więcej. Od 2012 roku pracownicy zyskają (...)
Kazdy pracownik powinien miec prawo do 52 dni wolnych w roku. Dzien ten nazywa sie niedziela. W szczegolnych przypadkach moze zostac zmieniony na inny dzien. A w pozostale dni zapierd...c ku chwale pracodawcy.
Zniszczony dobry kodeks pracy bo nikt nie zna się na prawidłowym stymulowaniu wydajności pracy i na prawidłowej jej ocenie.Urlop traktuje się jak PRLowską bumelkę. "Biznesmanom (nie mylić z SS-manem)śni się praca na okrągło i pobory z resztek co im z kieszeni wypadnie najlepiej płatne w dowolnym terminie.
Propozycja wydaje się bardzo rozsądna i kompromisowa - i tyle na ten temat.
w takim razie nalezy zmienic sama nazwe bo co to za urlop ,,na zadanie;ktory trzeba zglaszac wczesniej...totalna bzdura
Jasne, że pomysł podoba się firmom. Dla nich to zarobek. Tylko taki szef, który siedzi na d**** gdy inni pracują nie widzi tego, że pracownik też potrzebuje czasem odpocząć. Powinny zostać 4 dni i tyle. Takie jest moje zdanie.
Mam problem. Zostały mi 4 dni urlopu wypoczynkowego. Chciałam go wziąć we wrześniu. Okazuje się , że muszę go wziąć jako urlop na żądanie , bo inaczej nie można. Dlaczego??? Ja chcę mój wypracowany urlop, a nie jakiś na żądanie. To jest przymus czy dobrodziejstwo?!
Pracodawcy do minimum ograniczają stan zatrudnienia, wykorzystać urlop w roku graniczy z cudem(brak zastępstwa). Jedyną nadzieją, na parę dni wolnego to urlop na żądanie. Nie dajmy się wyrolować!
Pracodawcy do minimum ograniczają stan zatrudnienia, wykorzystać urlop w roku graniczy z cudem(brak zastępstwa). Jedyną nadzieją, na parę dni wolnego to urlop na żądanie. Nie dajmy się wyrolować!
to zaraz nie będziemy mogli brać urlopu jak żona właśnie rodzi lub jak nam małżonek kopnie w kalędarz, bo jak nie przyjdziemy to dostaniemy NN. fUCK he trudno takie żeczy przewidzieć dzień wcześniej...
NIECH pracodawca najpierw opracuje lepsza organizację pracy , a napewno sobie poradzi i bez tych pracowników ,,,???!!!! tylko wyzysk a pracownikowi to już nic sie nie należy !!!! zdarzają się wypadki losowe ,które nie można przewidziec.. i co wtedy...???? mam zgłaszac dzień wcześniej....!!! a co ja wróżbita jestem...????!!!! niech się zastanowią zanim wprowadzą nastepny bubel...!!!
Zmiana zasad przyznawania urlopu na żądanie na zasadach polegających na zmniejszeniu ilości uprawnionych dni z 4 do 2 dni oraz wprowadzenie obowiązku zgłaszania na 1 dzień przed wzięciem tego urlopu, stanowi odejście od idei pierwotnej powołania instytucji "urlopu na żądanie" i stanowi ograniczenie praw pracowniczych w sposób istotny na tyle, że przestaje spełniać funkcję wolnych od pracy dni, które stanowiły zabezpieczenie autonomii pracownika przed nadmierną kontrolą i ingerencją w prywatne potrzeby pracownika przez pracodawcę,znajdowały ucieleśnienie w prawie do 4 dni urlopu na żądanie bez konieczności ujawniania motywów podjętej decyzji żądania urlopu. Jeżeli zmiana Kodeksu Pracy, to musi być to proces przemyślany i zaplanowany w sposób szczegolnie przemyślany. Nie wystarczy tutaj samo stwierdzenie przez związek pracodawców, że prawo do 4 dni urlopu jest niewygodne dla pracodawcy z przyczyn związanych z ewentualną dezorganizacją pracy w danej firmie. Pojęcie "dezorganizacja pracy" jest na tyle pojemne i nieścisłe, że nie może być wzięte pod uwagę już w ogólności. A, w szczególności nie może stanowić podstawowego motywu uzasadniającego żądanie pracodawców zmiany danego przepisu kodeksu pracy. Z tych słusznych przyczyn należy oddalić żądanie zwiazku pracodawców i uznać je za nieuzasadnione.
A jak wyglada kwestia, jesli pracodawca udziela pracownikowi zgody na urlop na zadanie (pracownik go odbywa), a pozniej poczytuje mu to jako brak elastycznosci/ wspolpracy zespolowej i cel do poprawy. To chyba jakies szykany albo dyskryminacja?
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.