(fot. www.sxc.hu/Sarej)Dostaniesz 30 złotych dziennie. Po pięciu latach rząd podnosi diety dla pracowników o 7 złotych.
Nowe stawki zamieszczono w projekcie rozporządzenia, który przygotował resort pracy. Zmiany mają wejść w życie 1 września tego roku.
Zgodnie z nimi dzienna dieta za służbowy wyjazd na terenie kraju pójdzie w górę o 30 proc. (wzrost z 23 do 30 złotych). Taka kwota ma wystarczyć na śniadanie, obiad i kolację.
Nowością będzie możliwość obcięcia stawki o odpowiednią wysokość. Takie rozwiązanie jest teraz stosowane jedynie wtedy, gdy pracownik jest wysyłany za granicę. W przypadku podróży po kraju po prostu dostajemy dietę, lub nie. Druga opcja jest możliwa, gdy pracodawca zapewnia całodzienne, darmowe wyżywienie.
Od września jadąc w delegacją krajową dieta może być niższa o 25 proc., jeśli szef zapewni nam np. kanapki na śniadanie. O kolejne 25 proc. spadnie, gdy zapewni kolację. W przypadku dostarczenia pracownikowi obiadu stawka zostanie natomiast obniżona o połowę.
Wyższe diety nadal za niskie?
Przypominamy, że obecne stawki nie były podnoszone od 2007 roku. Po tak długim czasie podwyżka w skali 7 złotych nie każdego może satysfakcjonować.
- Zaproponowane 30 złotych jest ciągle niewystarczające w odniesieniu do cen w naszym kraju – uważa Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ. Podczas konsultacji związkowcy zgłaszali, by podnieść stawkę do 46 złotych za dobę. Propozycja jednak nie przeszła.
W projekcie zapisano też, że diety w nowych wysokościach mają obowiązywać co najmniej do końca 2013 roku. To z kolei spotkało się ze sprzeciwem NSZZ Solidarność. Organizacja chciała, by rząd przywrócił mechanizm, który obowiązywał do końca 2004 roku. Wówczas diety były corocznie waloryzowane. Ta propozycja również nie została uwzględniona w projekcie.
Według ministerstwa podwyżki większe niż 7 złotych nie wchodzą w grę. – Jest to obecnie niemożliwe do realizacji przez pracodawców, zwłaszcza ze sfery budżetowej – wyjaśnia resort.
Będą limity za nocleg w hotelu
Ministerstwo proponuje również wprowadzenie limitu noclegowego. W projekcie zapisano, że za nocleg podczas podróży krajowej w hotelu lub innym obiekcie świadczącym usługi hotelarskie pracownikowi przysługuje zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem, jednak nie większej za jedną dobę hotelową niż dwudziestokrotność stawki diety.
Oznacza to, że maksymalnie pracownik odzyska 600 złotych za jeden nocleg. Jedynie w uzasadnionych przypadkach pracodawca będzie mógł oddać więcej. Będzie to jednak zależało od jego indywidualnej decyzji.
Szef odda za parking i płatną autostradę
Pracownicy będą mogli ponadto starać się o zwrot innych, niezbędnych i udokumentowanych wydatków.
O jakie konkretnie wydatki chodzi? Katalog jest otwarty. Ministerstwo zaznacza, że będą to w szczególności opłaty za bagaż, przejazd drogami płatnymi i autostradami, postój w strefie płatnego parkowania czy opłaty za miejsca parkingowe.
Tak jak teraz pracownicy będą mogli wystąpić przed wyjazdem z wnioskiem o zaliczkę na przewidywane wydatki.
Zmiany w dietach za podróż zagraniczną
Tutaj stawki zmieniają się w przypadku większości państw. Ponadto w rozporządzeniu ustalono, że w zagranicznej podróży, przemieszczając się jeszcze po terenie kraju, obowiązywać będą przepisy dotyczące delegacji krajowej.
NOWE STAWKI ZA PODRÓŻ ZAGRANICZNĄ I LIMITY ZA NOCLEG
Znowelizowane zostaną również przepisy, które dotyczą zasad wypłacania zaliczek na podróż zagraniczną w złotówkach oraz zasady zwrotu przez pracodawcę udokumentowanych kosztów leczenia za granicą.
Dariusz Madejski, e-prawnik.pl
Z dniem 1 stycznia 2007 r. wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej zmieniające rozporządzenie (...)
Wojewódzki Sąd Administracji we Wrocławiu rozstrzygnął spór podatnika z organami podatkowymi w kwestii dokumentowania dla celów (...)
Kpina, kpina, kpina "Po pięciu latach rząd podnosi diety dla pracowników o 7 złotych" a przez te lata ceny stały w miejscu i nawet chleb nie podrożał.A to, że "mają wejść w życie 1 września tego roku" jacy wspaniali łaskawcy.
Dziękuję ślicznie za łaskawość. A ja myślałam, że mam do czynienia ze sztywnikami środków publicznych. A tu niespodzianka, 7 złotych to fortuna - prawda, że "co wojewodzie to nie tobie smrodzie". Boże widzisz, a nie klniesz !
niech sobie ci debile - decydenci te stawki wsadzą w odbyt !!! Jak widać władza żyje w obłokach a nie w realu. Rządzą jak widać nami kretyni, którzy nas doją i zamierzają doić jeszcze bardziej ! Chcą z ludzi wycisnąć co się da....
W czasie, kiedy ja odbywałem służbowe podróże po kraju, diety służyły pokryciu z w i ę k s z o n y c h kosztów wyżywienia w czasie podróży. I to było w pełni uzasadnione, bo przecież gdybym był w miejscu zamieszkania - też bym jadł, tyle że za swoje i (być może!) taniej. Dotychczasowe komentarze świadczą o wyższości żołądków ich autorów nad ich głowami.
w zupełności zgadzam się z wypowiedzią z dnia 22.01.2012 autora ZET jest to informacja prawdziwa. natomiast godne pożałowania są wypowiedzi wcześniejsze i świadczą o braku wiedzy na ten temat.
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.