Skomplikowanych spraw nikt nie chce rozpatrywać. Zajmują tyle czasu, że niekiedy uniemożliwiają codzienną pracę sądów. Sytuacja ma się zmienić w lipcu. Duże sprawy będą automatycznie trafiać do większych sądów.
Taki problem pojawił się m.in. w związku ze sprawą Marka Dochnala, jego współpracownika Krzysztofa Popendy i byłego posła SLD Andrzeja Pęczaka. Akta tej sprawy krążą pomiędzy czterema sądami, przez co proces nie może się rozpocząć. Oprócz problemów z ustaleniem właściwości sądu, który zająłby się tak wielowątkową sprawą, widoczna jest niechęć do jej rozpoznania.
14 stycznia 2009 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Krajowej Rady Sądownictwa dotyczący ustroju sądów (...)
Jakie sprawy teraz podlegają orzecznictwu sądów wojskowych i co przewidują przepisy? Obecnie Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania (...)
Nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami - nie wskazanyRozmowa z SSN Stanisławem Dąbrowskim, Przewodniczącym Krajowej Rady SądownictwaPiotr CzarnyszewiczPanie Sędzio. Co jakiś czas (...)
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.