Ponad 150 naukowców domaga się od polityków przywrócenia zatraconej misji edukacyjnej publicznej telewizji - informuje Gazeta Wyborcza.
List wysłano do czterech prezesów największych partii. Otrzymał go Donald Tusk, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski oraz Waldemar Pawlak.
Przyczyną napisania listu było zaprzestanie produkcji ostatniego programu popularnonaukowego - "Laboratorium", który był nadawany od 25 lat.
- Zdarzenie to ma wymiar symboliczny, gdyż z anten naziemnych telewizji publicznej znika właśnie ostatni polski program popularyzujący zdobycze nauki i techniki. Nie można tego odczytać inaczej, niż jako dowód na definitywne zakończenie przez TVP wypełniania misji przekazywania wiedzy i edukowania społeczeństwa. Mimo rozwoju innych nowych mediów, telewizja nadal pozostaje głównym źródłem wiedzy o zmieniającym się świecie dla wielkich grup społecznych - czytamy w liście naukowców.
TVP stanęła na wysokości zadania? Coraz gorsza sytuacja finansowa, brak pomysłów na rozwój, chaotyczna polityka kadrowa, ciągłe zmiany kierowników (...)
Lech Wałęsa nie przyjął propozycji prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego dotyczącej wystąpienia telewizyjnego. Propozycja wystąpienia (...)
Telewizja będzie edukować za nasze podatkiMedia publiczne są w Polsce niezbędne dla stałej edukacji społeczeństwa. Powinny być one finansowane z corocznego potrącenia (...)
z posłami PiS, kórzy pętaja się całymi dniami przed kamerami w Sejmie. Nawet taki Kurski więcej czasu spędza w sejmowych kuluarach mizdrząc się do ekip tv miast pracować w Brukseli, za co bierze grubą forsę.
O jakiej misji mówimy? Jedyną misją jaka przyświeca publicznej TV to misja dojenia pieniędzy.O programach popularno-naukowych to zapomniałem chyba razem ze śmiercią twórców "Sondy". To jaką misję teraz realizuje publiczna TV? Chyba że misją nazwiemy nabożeństwa w niedzielę czy seriale "Plebania" i "Ojciec Mateusz" i jeszcze parę. Rząd ma poparcie obywateli, żeby rozpędzić całe to towarzystwo i na gruzach publicznej niech powstanie nowa TV. Za programy misyjne można płacić jak za towar w sklepie. Zamawiam , oceniam i kupuję albo nie. I po zawodach. Wtedy i programy będą z głową robione zgodnie z zapotrzebowaniem, i pieniądze rozsądnie wydane.
O jakiej misji mówimy? Jedyną misją jaka przyświeca publicznej TV to misja dojenia pieniędzy.O programach popularno-naukowych to zapomniałem chyba razem ze śmiercią twórców "Sondy". To jaką misję teraz realizuje publiczna TV? Chyba że misją nazwiemy nabożeństwa w niedzielę czy seriale "Plebania" i "Ojciec Mateusz" i jeszcze parę. Rząd ma poparcie obywateli, żeby rozpędzić całe to towarzystwo i na gruzach publicznej niech powstanie nowa TV. Za programy misyjne można płacić jak za towar w sklepie. Zamawiam , oceniam i kupuję albo nie. I po zawodach. Wtedy i programy będą z głową robione zgodnie z zapotrzebowaniem, i pieniądze rozsądnie wydane.
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.