"j"
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> Witam
> Wpadły mi w ręce stare fotografie (lata 1890-1947) przedstawiają
> architekturę, krajobrazy, oraz ludzi (fotki grupowe - kilka kilkanaście
> osób). Robię strony internetowe i chciałbym część z tych fotografii
> wykorzystać w witrynie www. I tu mam dylemat - nie wiem czy w świetle
> obowiązujących przepisów prawnych mogę to uczynić.
> Dodam że nie znam ani autora zdjęć ani też osób fotografowanych. Nie
> chciałbym wykorzystać 100 letniej fotografi do witryny aby po pewnym czasie
> być celem jakichkolwiek roszczeń lub oskarżeń.
> Proszę zatem znawców tematu o jeśli to możliwe - klarowne wyjaśnienie tego
> tematu.
Moim zdaniem wazne jest sprecyzowanie eufemizmu "wpadły mi w ręce".
Bo jak kupiles, to sprawa jest prosta jako ze ochrona prawna w stosunku
do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania. Jak
nie kupiles to wazne jest kto jest wlascicielem tych fotek, i czy
zgadza sie na ich uzycie. Wizerunek osob ujetych na w/w fotach tez jest
wolny od ochrony prawnej, z jednym wyjatkiem. Otoz, gdybys np.
przedstawil osoby tam widniejace w sytuacjach uragajacych ich godnosci
osobistej, lub jakos je osmieszal itp., to potomkowie tych osob, lub
inne urazone tym faktem osoby, moga miec pretensje i nawet wystapic na
droge prawna w celu uzyskania zadoscuczynienia. pozdr/J-23
Re: prawa autorskie a stare fotografie
do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania. Jak
nie kupiles to wazne jest kto jest wlascicielem tych fotek, i czy
podepnę się
Czy fakt zgadzania/niezgadzania się własciciela (nie autora!!!, takie
własnie wiekowe wotki ma muzeum np) fotek na uzycie wynika z prawa
autorskiego czy z innych przepisów ? Jakich?
A.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> Czy fakt zgadzania/niezgadzania się własciciela (nie autora!!!, takie
> własnie wiekowe wotki ma muzeum np) fotek na uzycie wynika z prawa
> autorskiego czy z innych przepisów ? Jakich?
Zastosowanie maja tzw. przepisy ogolne, dot. zawierania umow
cywilno-prawnych.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Moim zdaniem wazne jest sprecyzowanie eufemizmu "wpadły mi w ręce".
Bo jak kupiles, to sprawa jest prosta jako ze ochrona prawna w stosunku
do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania. Jak
nie kupiles to wazne jest kto jest wlascicielem tych fotek, i czy
zgadza sie na ich uzycie.
Dzięki za odpowiedź,
co do określenia "wpadły mi w ręce" - ja otrzymałem je w postaci
elektronicznej, na płycie CD od znajomego, który wie że interesuje się
fotografią, grafiką, itd. Byłem tak zainteresowany techniczną stroną zdjęć
(kadrowanie, cienie, tło, wygląd ludzi itp.) że nie zapytałem go nawet skąd
ma te fotki. Wiem natomiast na 100% że jest to uczciwy człowiek i nie
zdobyłby ich w sposób niezgodny z prawem. Są dwie możliwości albo kupił albo
dostał od kogoś. Będę się z nim widział pojutrze - zapytam o to.
Wizerunek osob ujetych na w/w fotach tez jest
wolny od ochrony prawnej, z jednym wyjatkiem. Otoz, gdybys np.
przedstawil osoby tam widniejace w sytuacjach uragajacych ich godnosci
osobistej, lub jakos je osmieszal itp., to potomkowie tych osob, lub
inne urazone tym faktem osoby, moga miec pretensje i nawet wystapic na
droge prawna w celu uzyskania zadoscuczynienia. pozdr/J-23
Oczywiście nie ma mowy o tym abym w jakichkolwiek sposób obraził potomków
tych osób. Nie przyjmuje zleceń i nie robię nic w stylu: www. dowcipy, www
.kawały, itd. Nie wspomnę juz o bardziej "hardcorowych sajtach".
Jeśli upewnie sie w 100% że mogę zamieścić fotki na www, wrzucę na tę grupę
link z odpowiednim tytułem żeby mnie użytkownicy nie zabili ;-).
Pozdrawiam
Re: prawa autorskie a stare fotografie
J-23
> Bo jak kupiles, to sprawa jest prosta jako ze ochrona prawna w stosunku
> do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania.
???
70 lat od smierci autora (lub daty pierwszej publikacji jesli autor jest
nieznany). 50 lat to bylo przed ktorastam nowelizacja.
rodz. 4. "Czas trwania autorskich praw majatkowych"
podsumowujac - zakladajac ze autor pozostaje nieznany to mozesz swobodnie
publikowac zjecia sprzed roku 1937. Do pozostalych potrzebujesz zgody
wlasciciela aut. praw majatkowych (jesli autor ich nie sprzedal i nie ma
spadkobiercow to formalnie skarbu panstwa).
Oczywiscie samo kupienie fotografii np. na targu staroci nie daje prawa do ich
publikacji :)
--
pozdrawiam,
ioo
--
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> 70 lat od smierci autora (lub daty pierwszej publikacji jesli autor jest
> nieznany). 50 lat to bylo przed ktorastam nowelizacja.
> rodz. 4. "Czas trwania autorskich praw majatkowych"
Zgadza sie 70 lat a dokladnie:
* trwaja w zasadzie przez cały czas zycia tworcy i 70 lat po jego
smierci,
* jezeli tworca nie jest znany - 70 lat od daty pierwszego
rozpowszechnienia utworu.
Jezeli z mocy ustawy autorskie prawa majatkowe przysługuja innej
osobie niż tworca:
* 70 lat liczy sie od daty rozpowszechnienia utworu,
* gdy utwor nie został rozpowszechniony - 70 lat od daty ustalenia
utworu;
> Oczywiscie samo kupienie fotografii np. na targu staroci nie daje prawa do ich publikacji :)
Ale kupienie na aukcji dziel sztuki, lub w antykwariacie gdy zakup jest
udokumentowany stosowna umowa - tak.
pozdr/J-23
Re: prawa autorskie a stare fotografie
On 2007-01-18 19:56, ioo.SKASUJ@gazeta.pl wrote:
> J-23
>
>> Bo jak kupiles, to sprawa jest prosta jako ze ochrona prawna w stosunku
>> do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania.
>
> ???
> 70 lat od smierci autora (lub daty pierwszej publikacji jesli autor jest
> nieznany). 50 lat to bylo przed ktorastam nowelizacja.
> rodz. 4. "Czas trwania autorskich praw majatkowych"
>
> podsumowujac - zakladajac ze autor pozostaje nieznany to mozesz swobodnie
> publikowac zjecia sprzed roku 1937. Do pozostalych potrzebujesz zgody
> wlasciciela aut. praw majatkowych (jesli autor ich nie sprzedal i nie ma
> spadkobiercow to formalnie skarbu panstwa).
> Oczywiscie samo kupienie fotografii np. na targu staroci nie daje prawa do ich
> publikacji :)
>
Nie. Poczytaj I CKN 654/00 (OSNC 2003/7-8/110).
[Jeśli pierwotny egzemplarz nie miał widocznego zastrzeżenia
prawnoautorskiego to utwory od momentu powstania nie są objęte ochroną
prawnoautorską.]
--
Przemysław Płaskowicki
What is truth? (Pontius Pilate)
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> Nie. Poczytaj I CKN 654/00 (OSNC 2003/7-8/110).
> [Jeśli pierwotny egzemplarz nie miał widocznego zastrzeżenia
> prawnoautorskiego to utwory od momentu powstania nie są objęte ochroną
> prawnoautorską.]
Wymaganie takiego formalnego zastrzeżenia w polskim prawie
wewnętrznym było jednak sprzeczne z postanowieniem art. 5 ust. 2
konwencji berneńskiej z 1971. Dlatego nowa ustawa z 4 lutego 1994 o
prawie autorskim i prawach pokrewnych (obowiązująca od 23 maja 1994)
uczyniła zbędnym dawny bezwzględny wymóg dotyczący dokonywania na
zdjęciach fotograficznych zastrzeżenia prawa autorskiego, a zatem od
1994 wszystkie nowo publikowane zdjęcia są objęte prawem autorskim,
które gaśnie dopiero w 70 lat po śmierci twórcy (ściślej, ustawa
z 1994 wprowadziła 50-letni termin, przedłużony do 70-letniego
nowelizacją w 2000 roku).
Re: prawa autorskie a stare fotografie
On 2007-01-18 22:27, J-23 wrote:
>> Nie. Poczytaj I CKN 654/00 (OSNC 2003/7-8/110).
>> [Jeśli pierwotny egzemplarz nie miał widocznego zastrzeżenia
>> prawnoautorskiego to utwory od momentu powstania nie są objęte ochroną
>> prawnoautorską.]
>
>
> Wymaganie takiego formalnego zastrzeżenia w polskim prawie
> wewnętrznym było jednak sprzeczne z postanowieniem art. 5 ust. 2
> konwencji berneńskiej z 1971. Dlatego nowa ustawa z 4 lutego 1994 o
> prawie autorskim i prawach pokrewnych (obowiązująca od 23 maja 1994)
> uczyniła zbędnym dawny bezwzględny wymóg dotyczący dokonywania na
> zdjęciach fotograficznych zastrzeżenia prawa autorskiego, a zatem od
> 1994 wszystkie nowo publikowane zdjęcia są objęte prawem autorskim,
> które gaśnie dopiero w 70 lat po śmierci twórcy (ściślej, ustawa
> z 1994 wprowadziła 50-letni termin, przedłużony do 70-letniego
> nowelizacją w 2000 roku).
>
Mówimy jednak o zdjęciach z lat 1890-1947 :-)
--
Przemysław Płaskowicki
Love: A temporary insanity curable by marriage or by the removal of the
patient from the influences under which he incurred the disorder.
(Ambrose Bierce)
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> Mówimy jednak o zdjęciach z lat 1890-1947 :-)
I co? bo nie rozumiem.
Sugerujesz ze jak nie byly oznaczone to mozna je publikowac bez
zastrzezen?
A jak sa spadkobiercy, jak wlascicielem jest placowka upowszechniania
kultury, ktora nabyla przedmiotowe fotografie (muzeum, galeria), albo
jakis kolekcjoner itp. Sprawa jest dosc trudna i lepiej postepowac
ostroznie. Kiedy bezspornire wiadomo ze prawo autorskie wygaslo z
uplywem czasu to w okreslony sposob mozna pubikowac takie prace. Ale,
kiedy okazaloby sie ze taka publikacja osiaga sukces komercyjny i
przynosi dochod, to zawsze jest mozliwe ze znajdzie sie poszkodowany,
ktory zazada udzialu w zyskach np. W omawianym przypadku foty sa na CD,
a to stanowi ze o ich charakterze i stanie prawnym mozna miec nikle
wyobrazenie.
J-23
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 18.01.2007 J-23
>> Oczywiscie samo kupienie fotografii np. na targu staroci nie daje prawa do ich publikacji :)
> Ale kupienie na aukcji dziel sztuki, lub w antykwariacie gdy zakup jest
> udokumentowany stosowna umowa - tak.
Możesz wskazać podstawę prawną?
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dzięki wielkie wszystkim za informacje.
Jednak przyznam się że mam troszkę "mętlik" w głowie. Proszę napiszcie czy
tak jak ioo napisał te fotki do 1937r. mogę zamieścić w witrynie? Czy lepiej
odpuścić temat?
Dodam tylko gwoli ścisłości /choć nie wiem czy ma to jakiekolwiek
znaczenie/, że planuję zamieszczenie tych fotek na stronie "non profit".
Tylko po to aby inni mogli to zobaczyć, w zasadzie to ja poniosę jakieś
niewielkie koszty (serwer, domena) ale to nie problem, bo i tak utrzymuje
serwer a koszt domeny nie jest wysoki.
Konkludując: Waszym zdaniem do 1937r. zamieszczać czy nie?
Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 18.01.2007 Arek Margraf
> do tychze fot. wygasla po 50-ciu latach od chwili ich wykonania. Jak
> nie kupiles to wazne jest kto jest wlascicielem tych fotek, i czy
[..]
> Czy fakt zgadzania/niezgadzania się własciciela (nie autora!!!, takie
> własnie wiekowe wotki ma muzeum np) fotek na uzycie wynika z prawa
> autorskiego czy z innych przepisów ? Jakich?
Użycie w znaczeniu rozpowszechniania czy w znaczeniu eee.. zarządu
zwykłego egzemplarzem?
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 18.01.2007 j
> Jednak przyznam się że mam troszkę "mętlik" w głowie. Proszę napiszcie czy
> tak jak ioo napisał te fotki do 1937r. mogę zamieścić w witrynie? Czy lepiej
> odpuścić temat?
To są oryginalne odbitki z czasów gdy zostały one wykonane czy pochodzą z
jakiejś publikacji?
> Dodam tylko gwoli ścisłości /choć nie wiem czy ma to jakiekolwiek
> znaczenie/, że planuję zamieszczenie tych fotek na stronie "non profit".
To ewentualnie wpływa tylko na wysokość kary :)
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> > udokumentowany stosowna umowa - tak.
>
> Możesz wskazać podstawę prawną?
Mysle ze najogolniej prawo wlasnosci.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
>
> Użycie w znaczeniu rozpowszechniania czy w znaczeniu eee.. zarządu
> zwykłego egzemplarzem?
Przykład
muzeum ma zdjęcie (ale w wielu miejscach (ksiązki, czasopisma może internet)
zostło opublikowane) a ja chciałbym wydać ksiązkę z tym zdjęciem. Autor
zdjęcia nie zyje od 50 (70)u lat (w kazdym razie nie rości :) )
Co muzeum może a co nie. Jaka jest podstawa prawna tego "możenia". Dlaczego
musze miec zgode muzeum na publikowanie tego zdjęcia (poza oczywiscie
kulturalnyą informacją że zdjęcie pochodzi ze zbiorów....) i cos tam uiścić.
A.
PS. W przypadku wzmiankowanych zdjęc trudno w ogóle mówić by jakies prawa
autorskie istniały gdyż yły to zdjęcia urządzen technicznych oraz pojazdów,
samolotów etc więc trudno by to podciągnąc po utwór w rozumieniu obecnego
p.a. No ale i tak te 70 lat mineło.
Moje pytanie o zgode muzeum bierze sie stąd, że przecież mogło być wiele
odbitek wzmiankowanych zdjęc a muzemu ma tylko jedną z nich a w sumie moge
posiadać przedwojenne inne odbitki tego samego zdjęcia (nie posiadam -
możliwośc teoretyczna) wiec jaka jest podstawa roszczen muzeum.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> To są oryginalne odbitki z czasów gdy zostały one wykonane czy pochodzą z
> jakiejś publikacji?
To są zeskanowane oryginalne zdjęcia wypalone na CD, nie pochodzą z książki,
gazety, czasopisma etc. a przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem kto i z
jakiego źródła zeskanował no i w ilu egz. to powielił.Są też skany bardzo
starych pocztówek.
>To ewentualnie wpływa tylko na wysokość kary :)
Jakieś pocieszenie jest ;-)
A tak z czystej ciekawości, skoro już poruszyłem temat jak wygląda sprawa
przy korzystaniu z ilustrcji (zdjęć) zamieszczonych w jakimś czasopiśmie np.
z roku 1920?
Pozdrawiam
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 19.01.2007 J-23
>> > udokumentowany stosowna umowa - tak.
>> Możesz wskazać podstawę prawną?
> Mysle ze najogolniej prawo wlasnosci.
Obawiam się, że nie.
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 19.01.2007 j
>> To są oryginalne odbitki z czasów gdy zostały one wykonane czy pochodzą z
>> jakiejś publikacji?
> To są zeskanowane oryginalne zdjęcia wypalone na CD, nie pochodzą z książki,
> gazety, czasopisma etc. a przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem kto i z
> jakiego źródła zeskanował no i w ilu egz. to powielił.Są też skany bardzo
> starych pocztówek.
Sądze, że z p.widzenia praw autorskich do oryginalnych fotografii nie ma
za dużego ryzyka ich naruszenia (wymienione 70 lat). Trudno natomiast
ocenić ryzyko związane ze stopniem opracowania utworów w procesie
skanowania, co mogło aczkolwiek nie musiało mieć miejsce.
> A tak z czystej ciekawości, skoro już poruszyłem temat jak wygląda sprawa
> przy korzystaniu z ilustrcji (zdjęć) zamieszczonych w jakimś czasopiśmie np.
> z roku 1920?
Analogicznie, z tym że poza prawami autorskimi do utworu pierwotnego, mogą
wchodzić w gre prawa autorskie związane z opracowaniem zdjęć do
publikacji. Ponownie - zależy co zrobiono i czy można to uznać za nowy
utwór w świetle PA.
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 19.01.2007 Arek Margraf
> muzeum ma zdjęcie (ale w wielu miejscach (ksiązki, czasopisma może internet)
> zostło opublikowane) a ja chciałbym wydać ksiązkę z tym zdjęciem. Autor
> zdjęcia nie zyje od 50 (70)u lat (w kazdym razie nie rości :) )
> Co muzeum może a co nie. Jaka jest podstawa prawna tego "możenia". Dlaczego
> musze miec zgode muzeum na publikowanie tego zdjęcia (poza oczywiscie
> kulturalnyą informacją że zdjęcie pochodzi ze zbiorów....) i cos tam uiścić.
MZ jeśli to jedynie wierna kopia egzemplarza utworu (oryginalnego zdjęcia
posiadanego przez muzeum) to muzeum nie może sobie rościć żadnych praw do
jego rozpowszechniania.
> Moje pytanie o zgode muzeum bierze sie stąd, że przecież mogło być wiele
> odbitek wzmiankowanych zdjęc a muzemu ma tylko jedną z nich a w sumie moge
> posiadać przedwojenne inne odbitki tego samego zdjęcia (nie posiadam -
> możliwośc teoretyczna) wiec jaka jest podstawa roszczen muzeum.
No ja nie widzę żadnej podstawy prawnej aby nabycie egzemplarza utworu
(jego kopii) skutkowało przeniesieniem autorskich praw majątkowych w
jakimkolwiek zakresie.
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> > Mysle ze najogolniej prawo wlasnosci.
>
> Obawiam się, że nie.
Hm!
Jak autor jest nieznany, i minal juz okreslony ustawowo czas od
domniemanej daty powstania dzieła to chyba jedynie prawo wlasnosci
decyduje o ewentualnym kozystaniu z utworu. W takiej sytuacji nie jest
istotne czy jest to obraz olejny, czy fotogram - byle oryginalny.
Wszelkie kopie tegoz utworu wykonywac mozna jedynie po uzyskaniu zgody
wlasciciela. Jezeli jakis fotogram publikowany byl w gazecie lub
ksiazce, i od daty publikacji minelo 70 lat, to wlasciwie mozna takie
zdjecie powielac, i wykozystac do swoich opracowan. Tak mi sie wydaje,
jako ze od 2000r. do chwili obecnej nie zagladalem do Prawa
Autorskiego, i nie znam aktualnych nowelizacji. W 2000r. uczestniczylem
w opracowywaniu historycznego albumu, bogato ilustrowanego starymi
fotogramami. W trakcie pracy redakcyjnej eliminowane byly wszystkie
foty bedace wlasnosca kilku muzeow, ktore budzily watpliwosc w kwestii
swojej oryginalnosci technicznej. Zas w przypadku fot. pochodzacych ze
zbiorow prywatnych, zawierano stosowne umowy z osobami je
udostepniajacymi.
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 19.01.2007 J-23
> Jak autor jest nieznany, i minal juz okreslony ustawowo czas od
> domniemanej daty powstania dzieła to chyba jedynie prawo wlasnosci
> decyduje o ewentualnym kozystaniu z utworu. W takiej sytuacji nie jest
> istotne czy jest to obraz olejny, czy fotogram - byle oryginalny.
> Wszelkie kopie tegoz utworu wykonywac mozna jedynie po uzyskaniu zgody
> wlasciciela. Jezeli jakis fotogram publikowany byl w gazecie lub
Ale na jakiej konkretnie podstawie? Mówimy o rozpowszechnianiu czy innych
polach eksploatacji utworu a nie o handlu ruchomością. Jedyny przypadek
który przychodzi mi do głowy to gdy utwór jest wykorzystywany np. jako
logo firmy, ale to też nie prawa własności.
> ksiazce, i od daty publikacji minelo 70 lat, to wlasciwie mozna takie
> zdjecie powielac, i wykozystac do swoich opracowan. Tak mi sie wydaje,
> jako ze od 2000r. do chwili obecnej nie zagladalem do Prawa
> Autorskiego, i nie znam aktualnych nowelizacji. W 2000r. uczestniczylem
Żaden problem znaleźć na sieci, np tutaj:
http://www.vagla.pl/autorskie.htm lub serwerze prawa sejmu.
> w opracowywaniu historycznego albumu, bogato ilustrowanego starymi
> fotogramami. W trakcie pracy redakcyjnej eliminowane byly wszystkie
> foty bedace wlasnosca kilku muzeow, ktore budzily watpliwosc w kwestii
> swojej oryginalnosci technicznej. Zas w przypadku fot. pochodzacych ze
> zbiorow prywatnych, zawierano stosowne umowy z osobami je
> udostepniajacymi.
I tak jest z wszystkimi publikacjami utworów których oryginały istnieją i
są w czyimś posiadaniu? Monaliza? Bitwa Pod Grunwaldem? Freski kapicy
Sykstyńskiej?
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> Ale na jakiej konkretnie podstawie? Mówimy o rozpowszechnianiu czy innych
> polach eksploatacji utworu a nie o handlu ruchomością. Jedyny przypadek
> który przychodzi mi do głowy to gdy utwór jest wykorzystywany np. jako
> logo firmy, ale to też nie prawa własności.
Moim zdaniem:
1. prawo autorskie chroni interesy autora lub jego spadkobiercow
2. zawsze podstawa do wszelkich dzialan prawnych jest oryginal dziela.
Na wszelkie formy jego eksploatacji udziela sie stosownych licencji.
Licencje taka, na podstawie umowy uzyskuje sie od dysponenta
majatkowych praw autorskich, kto to jest, to wynika z roznych
uwarunkowan prawnych. Miedzy innymi z faktu posiadania prawa wlasnosci
do dziela. Przyklad: jak jakas firma kupi dzielo Loenarda da Vinci pt.
Mona Lisa, to wizerunek tegoz obrazu bez ograniczen moze uzywac w
celach marketingowych typu: logo, bilbordy, itp. Ale, kiedy ta sama
firma chcialaby uruchomic podobna kampanie reklamowa z uzyciem w/w
obrazu to pewnie musialaby uzyskac zgode od Louvre museum, i sporo
zaplacic. Bowiem, Louvre museum jest wlascicielem obrazu, i pewnie
jedynym dysponentem praw majatkowych do niego, a z mistrzem Leonardem
nie ma zadnych wiezow pokrwienstwa. Wracajac na teren fotografii -
slyszymy czasem o sprzedaniu kolekcji np. fotografii aktorki Marlin
Monroe, i ze nabywca ma zamiar wydac te fotogramy w przygotowywanym
albumie. Odbywa sie pokaz czesci tychze zdjec, na ktory zapraszany jest
ich tworca. Robi sie z nim nawet wywiad. Jednak zyski z przedsiewziecia
beda udzialem jedynie wlasciciela fotogramow, bo fotograf zdjecia i
prawa do nich juz kiedys sprzedal.
> Żaden problem znaleźć na sieci, np tutaj:
> http://www.vagla.pl/autorskie.htm lub serwerze prawa sejmu.
Dziekuje za rade. Czytalem w trakcie dyskusji kilka razy.
> > w opracowywaniu historycznego albumu, bogato ilustrowanego starymi
> > fotogramami. W trakcie pracy redakcyjnej eliminowane byly wszystkie
> > foty bedace wlasnosca kilku muzeow, ktore budzily watpliwosc w kwestii
> > swojej oryginalnosci technicznej. Zas w przypadku fot. pochodzacych ze
> > zbiorow prywatnych, zawierano stosowne umowy z osobami je
> > udostepniajacymi.
>
> I tak jest z wszystkimi publikacjami utworów których oryginały istnieją i
> są w czyimś posiadaniu? Monaliza? Bitwa Pod Grunwaldem? Freski kapicy
> Sykstyńskiej?
Wlasciwie tak.
Czy mozna legalnie handlowac kopiami programow komputerowych?
J-23
Re: prawa autorskie a stare fotografie
Dnia 20.01.2007 J-23
>> Ale na jakiej konkretnie podstawie? Mówimy o rozpowszechnianiu czy innych
>> polach eksploatacji utworu a nie o handlu ruchomością. Jedyny przypadek
>> który przychodzi mi do głowy to gdy utwór jest wykorzystywany np. jako
>> logo firmy, ale to też nie prawa własności.
> Moim zdaniem:
> 1. prawo autorskie chroni interesy autora lub jego spadkobiercow
Mineło 70 lat - nie chroni.
> 2. zawsze podstawa do wszelkich dzialan prawnych jest oryginal dziela.
> Na wszelkie formy jego eksploatacji udziela sie stosownych licencji.
Mineło 70 lat - nie ma wymogu.
> Licencje taka, na podstawie umowy uzyskuje sie od dysponenta
> majatkowych praw autorskich, kto to jest, to wynika z roznych
> uwarunkowan prawnych. Miedzy innymi z faktu posiadania prawa wlasnosci
> do dziela. Przyklad: jak jakas firma kupi dzielo Loenarda da Vinci pt.
> Mona Lisa, to wizerunek tegoz obrazu bez ograniczen moze uzywac w
Nie ma (prawnie) czegoś takiego jak wizerunek obrazu.
> celach marketingowych typu: logo, bilbordy, itp. Ale, kiedy ta sama
> firma chcialaby uruchomic podobna kampanie reklamowa z uzyciem w/w
> obrazu to pewnie musialaby uzyskac zgode od Louvre museum, i sporo
Nie sądzę. MZ jedynie w przypadku gdyby utwór przedstawiał jakieś osoby,
których potomkowie żyją, to możnaby zastanawiać się nad ochroną dóbr
osobistych.
> zaplacic. Bowiem, Louvre museum jest wlascicielem obrazu, i pewnie
> jedynym dysponentem praw majatkowych do niego, a z mistrzem Leonardem
Dysponentem praw majątkowych egzemplarza oryginału (fizycznego przedmiotu)
a nie autorskich praw majątkowych (własności intelektualnej).
> nie ma zadnych wiezow pokrwienstwa. Wracajac na teren fotografii -
> slyszymy czasem o sprzedaniu kolekcji np. fotografii aktorki Marlin
> Monroe, i ze nabywca ma zamiar wydac te fotogramy w przygotowywanym
> albumie. Odbywa sie pokaz czesci tychze zdjec, na ktory zapraszany jest
> ich tworca. Robi sie z nim nawet wywiad. Jednak zyski z przedsiewziecia
> beda udzialem jedynie wlasciciela fotogramow, bo fotograf zdjecia i
> prawa do nich juz kiedys sprzedal.
No i? Jest on twórcą nowego utworu - albumu, będącego opracowaniem z
użyciem utworów istniejących. Jak najabrdziej nalezy mu się zapłata. Czy
ta należy się również autorowi indywidualnych zdjęć - zależy od umowy
przeniesienia praw majątkowych której jak zgaduje oboje nie znamy.
> Wlasciwie tak.
> Czy mozna legalnie handlowac kopiami programow komputerowych?
A wygasły tu autorskie prawa majątkowe?
Myślę, że EOT bo dyskusja się z lekka wyczerpała.
--
Marcin
Re: prawa autorskie a stare fotografie
On 2007-01-18 23:35, J-23 wrote:
>> Mówimy jednak o zdjęciach z lat 1890-1947 :-)
>
>
> I co? bo nie rozumiem.
> Sugerujesz ze jak nie byly oznaczone to mozna je publikowac bez
> zastrzezen?
Tak sugeruję w świetle cytowanego orzeczenia SN.
--
Przemysław Płaskowicki
Heav'n has no Rage, like Love to Hatred turn'd,
Nor Hell a Fury, like a Woman scorn'd.
(William Congreve "The Mourning Bride")
Re: prawa autorskie a stare fotografie
> > I co? bo nie rozumiem.
> > Sugerujesz ze jak nie byly oznaczone to mozna je publikowac bez
> > zastrzezen?
>
> Tak sugeruję w świetle cytowanego orzeczenia SN.
Bylo orzeczenie SN w tej kwestii?
Widac, nieuwaznie przeczytalem jakies zalaczone odnosniki.
Ciekawe!
Faktem jest, ze starzy mistrzowie fotografii no ogol pieknie oprawiali
swoje prace, i przewaznie zamieszczali dokladne informacje dot.autora
zdjecia.
J-23

ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
ocena usługi:
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.