Logowanie

Rejestracja

Poprzez założenie konta Użytkownika w serwisie e-prawnik.pl wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu wykonania zobowiązań przez Legalsupport sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, przy ul. Gabrieli Zapolskiej 36, kod poczt. 30-126, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie, NIP 676-21-64-973, kapitał zakładowy 133.000,00 zł, zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Równocześnie akceptuję regulamin serwisu e-Prawnik.pl

Bezpłatny dostęp tylko dla zarejestrowanych

masz już konto?

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych i akceptuję Regulamin serwisu e-Prawnik.pl (więcej)

  • Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej (więcej)


2012-05-21, 07:51

umierajacy na wlasne zyczenie

Robert G

Jest taka sytuacja:
Człowiek chory na cukrzycę od ok 30 lat doczekał się powikłań. Najpierw
stracił wzrok, a teraz ma zaawansowany zespół stopy cukrzycowej i noga
nadaje się do natychmiastowej amputacji.

Chory jest w pełni władz umysłowych - nie stwierdzono u niego żadnych
zaburzeń psychicznych, zatem wg prawa może o sobie decydować, nie chce
kategorycznie zgodzić się na amputację. Choroba postępuje i grozi
zakażeniem całego organizmu, a rodzina jest w kłopocie. Wszyscy
pogodzili się już z rychłą śmiercią domownika, choć nie było to łatwe i
wiedzą, że ta śmierć będzie na własne życzenie chorego. Zgadza się on
przyjmować leki, ale leczeniem teraz jest amputacja nogi, bo leczenie
farmaceutykami wystarczy jeszcze może na kilkanaście dni, może na kilka
tygodni, a potem zaczną się lawinowo komplikacje prowadzące do śmierci.

Teraz pytanie:
Czy w sytuacji, kiedy chory świadomie podjął decyzję o rezygnacji z
leczenia i jest stan bezpośredniego zagrożenia życia, prawo nakazuje
podjęcie leczenia przymusowego? Czy gdy ten człowiek umrze, domownicy
nie będą mieli problemów prawnych w związku ze śmiercią z zaniedbania w
opiece? W końcu skoro nie chce on się leczyć to umrze i o tym wie - chce
umrzeć, a rodzina nie może podjąć stanowczych działań terapeutycznych,
bo on się nie zgadza.

Pomijam inne aspekty sprawy.

pozdrawiam
Robert G.

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!


Odpowiedzi do: umierajacy na wlasne zyczenie

  • Johnson 2012-05-21, 08:02

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    W dniu 2012-05-21 07:51, Robert G pisze:

    > W końcu skoro nie chce on się leczyć to umrze i o tym wie - chce
    > umrzeć, a rodzina nie może podjąć stanowczych działań terapeutycznych,
    > bo on się nie zgadza.

    W Polsce nie można swobodnie umrzeć.


    --
    @2011 Johnson
    http://db.tt/JzsPUMU
    https://www.ibard24.com/backup/pl/registration/c99ffb8519213760f162c2b73830481d

  • Robert G 2012-05-21, 08:44

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Użytkownik Johnson napisał:
    >
    > W Polsce nie można swobodnie umrzeć.

    A możesz rozwinąć w odniesieniu do tego, co napisałem powyżej?

  • PesTYcyD 2012-05-21, 10:22

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    W dniu 2012-05-21 08:44, Robert G pisze:
    > Użytkownik Johnson napisał:
    >>
    >> W Polsce nie można swobodnie umrzeć.
    >
    > A możesz rozwinąć w odniesieniu do tego, co napisałem powyżej?

    Nie wolno mu umierać, ponieważ generuje obrót w NFZ.

  • Rafał Łukawski 2012-05-21, 12:05

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    On 2012-05-21 07:51, Robert G wrote:
    > Jest taka sytuacja:
    > Człowiek chory na cukrzycę od ok 30 lat doczekał się powikłań. Najpierw
    > stracił wzrok, a teraz ma zaawansowany zespół stopy cukrzycowej i noga
    > nadaje się do natychmiastowej amputacji.
    >
    > Chory jest w pełni władz umysłowych - nie stwierdzono u niego żadnych
    > zaburzeń psychicznych, zatem wg prawa może o sobie decydować, nie chce
    > kategorycznie zgodzić się na amputację. Choroba postępuje i grozi
    > zakażeniem całego organizmu, a rodzina jest w kłopocie. Wszyscy
    > pogodzili się już z rychłą śmiercią domownika, choć nie było to łatwe i
    > wiedzą, że ta śmierć będzie na własne życzenie chorego. Zgadza się on
    > przyjmować leki, ale leczeniem teraz jest amputacja nogi, bo leczenie
    > farmaceutykami wystarczy jeszcze może na kilkanaście dni, może na kilka
    > tygodni, a potem zaczną się lawinowo komplikacje prowadzące do śmierci.
    >
    > Teraz pytanie:
    > Czy w sytuacji, kiedy chory świadomie podjął decyzję o rezygnacji z
    > leczenia i jest stan bezpośredniego zagrożenia życia, prawo nakazuje
    > podjęcie leczenia przymusowego? Czy gdy ten człowiek umrze, domownicy

    Zapomnij o swobodzie w PL i większości krajów. Holandia jest tu
    wyjątkiem. Niektórzy wiedzą jak zrobić to bezboleśnie i w pewnym sensie
    legalnie (bo niezgodne z prawem jest nakłanianie i wszystko co z tym
    związane). Legalne i łatwo dostępne są środki, które pozwalają zachować
    odrobinę godności. Nie sprawdzałem na sobie ;)

  • Johnson 2012-05-21, 12:30

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    W dniu 2012-05-21 08:44, Robert G pisze:

    >>
    >> W Polsce nie można swobodnie umrzeć.
    >
    > A możesz rozwinąć w odniesieniu do tego, co napisałem powyżej?

    Papież nie pozwala ;) Ale to o NFZ też jest na rzeczy ...

    --
    @2011 Johnson
    http://db.tt/JzsPUMU
    https://www.ibard24.com/backup/pl/registration/c99ffb8519213760f162c2b73830481d

  • Robert G 2012-05-21, 15:06

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Wszystko rozumiem... jednak cały czas dywagujemy i ideologizujemy, a ja
    powrócę do pytania zasadniczego...
    >
    > Czy w sytuacji, kiedy chory świadomie podjął decyzję o rezygnacji z
    > leczenia i jest stan bezpośredniego zagrożenia życia, prawo nakazuje
    > podjęcie leczenia przymusowego?

    Wolałbym podyskutować o konkretach. Po prostu sytuacja jest jak
    najbardziej realna i facet za kilkanaście/kilkadziesiąt dni
    prawdopodobnie umrze, ale uparł się i nie wyraża zgody na amputację.

    Nie są to dywagacje teoretyczne.

    pozdrawiam
    Robert G.

  • Cezar 2012-05-21, 15:28

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie



    On 21/05/2012 14:06, Robert G wrote:
    > Wszystko rozumiem... jednak cały czas dywagujemy i ideologizujemy, a ja
    > powrócę do pytania zasadniczego...
    > >
    > > Czy w sytuacji, kiedy chory świadomie podjął decyzję o rezygnacji z
    > > leczenia i jest stan bezpośredniego zagrożenia życia, prawo nakazuje
    > > podjęcie leczenia przymusowego?
    >
    > Wolałbym podyskutować o konkretach. Po prostu sytuacja jest jak
    > najbardziej realna i facet za kilkanaście/kilkadziesiąt dni
    > prawdopodobnie umrze, ale uparł się i nie wyraża zgody na amputację.
    >
    > Nie są to dywagacje teoretyczne.

    moze ubezwłasnowolnienie? Wydaje mi sie ze mozna stosować tylko w
    przypadku chorób psychicznych ale chęc popełnienia samobójstwa może być
    przez psychiatrów uznana za zaburzenia psychiczne


    c.

  • Robert G 2012-05-21, 15:41

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Użytkownik Cezar napisał:
    >>
    >
    > moze ubezwłasnowolnienie? Wydaje mi sie ze mozna stosować tylko w
    > przypadku chorób psychicznych ale chęc popełnienia samobójstwa może być
    > przez psychiatrów uznana za zaburzenia psychiczne

    Tylko że po pierwsze można nie zdążyć z procedurą, zanim człowiek umrze,
    a po drugie... on świadomie przyjmuje do wiadomości rychłą śmierć i nie
    chce słyszeć o leczeniu za pomocą amputacji. Sytuacja jest dynamiczna, a
    obawy pojawiają się w związku z faktem zejścia z zaniechania leczenia.

    Czy kiedy on sam złoży odpowiednie oświadczenie woli, o braku gotowości
    do leczenia przez amputację, to wystarczy, żeby rodzina nie miała po
    jego śmierci nieprzyjemności?

    Sytuacja patowa.

  • Cezar 2012-05-21, 15:48

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie



    On 21/05/2012 14:41, Robert G wrote:
    > Użytkownik Cezar napisał:
    >>>
    >>
    >> moze ubezwłasnowolnienie? Wydaje mi sie ze mozna stosować tylko w
    >> przypadku chorób psychicznych ale chęc popełnienia samobójstwa może być
    >> przez psychiatrów uznana za zaburzenia psychiczne
    >
    > Tylko że po pierwsze można nie zdążyć z procedurą, zanim człowiek umrze,
    > a po drugie... on świadomie przyjmuje do wiadomości rychłą śmierć i nie
    > chce słyszeć o leczeniu za pomocą amputacji. Sytuacja jest dynamiczna, a
    > obawy pojawiają się w związku z faktem zejścia z zaniechania leczenia.
    >
    > Czy kiedy on sam złoży odpowiednie oświadczenie woli, o braku gotowości
    > do leczenia przez amputację, to wystarczy, żeby rodzina nie miała po
    > jego śmierci nieprzyjemności?
    >
    > Sytuacja patowa.

    Wydaje mi sie ze sąd takie wnioski rozpatruje bardzo szybko.

    c.

  • Robert G 2012-05-21, 15:50

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Użytkownik Cezar napisał:
    >
    > Wydaje mi sie ze sąd takie wnioski rozpatruje bardzo szybko.
    >
    > c.

    dobra..., ale bardziej chodzi o uszanowanie woli niż o leczenie za
    wszelką cenę.
    Człowiek nie godzi się na leczenie i trudno ucznać go w tej chwili za
    niepoczytalnego...

  • Cezar 2012-05-21, 16:05

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie



    On 21/05/2012 14:50, Robert G wrote:
    > Użytkownik Cezar napisał:
    >>
    >> Wydaje mi sie ze sąd takie wnioski rozpatruje bardzo szybko.
    >>
    >> c.
    >
    > dobra..., ale bardziej chodzi o uszanowanie woli niż o leczenie za
    > wszelką cenę.
    > Człowiek nie godzi się na leczenie i trudno ucznać go w tej chwili za
    > niepoczytalnego...

    Dlaczego więc pytasz na tej grupie? Chcesz go prawnie przekonać że źle robi?

    c.

  • Robert G 2012-05-21, 16:13

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Użytkownik Cezar napisał:
    >
    > Dlaczego więc pytasz na tej grupie?

    Bo chcę wiedzieć, czy jego domownicy nie będą mieli prokuratora na karku
    po tej śmierci... zdawało mi się, że dość jasno się wyrażałem w
    poprzednich wypowiedziach.

    Chcesz go prawnie przekonać że źle
    > robi?

    Zainteresowanego nie trzeba do niczego przekonywać, on zwyczajnie
    pogodził się ze śmiercią i nawet za cenę życia, nie chce oddać nogi...
    ale to inny temat. Nie przekręcaj i patrz pierwszy akapit.

  • "Nixe" 2012-05-21, 16:31

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie


    Użytkownik "Robert G" napisał w wiadomości
    news:jpdii7$ind$1@inews.gazeta.pl...

    > Bo chcę wiedzieć, czy jego domownicy nie będą mieli prokuratora na karku
    > po tej śmierci... zdawało mi się, że dość jasno się wyrażałem w
    > poprzednich wypowiedziach.

    A dlaczego mieliby mieć prokuratora?
    Na konkretne leczenie, a już na pewno na zabieg czy operację, potrzebna jest
    zgoda samego zainteresowanego, więc skoro takiej nie ma, to w czym problem?
    Na siłę go skrępują i utną tę nogę? Nie sądzę, tysiące ludzi CZEKA na
    konkretne leczenie czy operację, pozostając w bardzo złym czy wręcz skrajnym
    stanie i często tej operacji czy leczenia nie dożywają, więc nie sądzę, by
    ktokolwiek "bawił się" w przymusowe leczenie w tym akurat przypadku.
    Tutaj może znajdziesz coś dla siebie
    http://www.diametros.iphils.uj.edu.pl/?l1&pwyk55&m45&ik18&ij1

    N.

  • Randal Iduchhopkirka 2012-05-26, 14:05

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    On 21 Maj, 16:31, "Nixe" wrote:
    > U ytkownik "Robert G" napisa w wiadomo cinews:jpdi
    i7$ind$1@inews.gazeta.pl...
    >
    > > Bo chc wiedzie , czy jego domownicy nie b d mieli prokuratora na karku
    > > po tej mierci... zdawa o mi si , e do jasno si wyra a em w
    > > poprzednich wypowiedziach.
    >
    > A dlaczego mieliby mie prokuratora?
    > Na konkretne leczenie, a ju na pewno na zabieg czy operacj , potrzebna je
    st
    > zgoda samego zainteresowanego, wi c skoro takiej nie ma, to w czym proble
    m?
    > Na si go skr puj i utn t nog ? Nie s dz , tysi ce ludzi CZEKA na
    > konkretne leczenie czy operacj , pozostaj c w bardzo z ym czy wr cz skraj
    nym
    > stanie i cz sto tej operacji czy leczenia nie do ywaj , wi c nie s dz , b
    y
    > ktokolwiek "bawi si " w przymusowe leczenie w tym akurat przypadku.
    > Tutaj mo e znajdziesz co dla siebiehttp://www.diametros.iphils.uj.edu.pl/
    ?l3D1&p3Dwyk55&m3D45&ik3D18&ij3D1
    >
    > N.

    Niech on po prostu przestanie brać insulinę to zasnie momentalnie i
    łatwiej wróci do lepszej rzeczywistosci. potem reinkarnuje i nic mu
    nie będzie. W momencie "przejscia" do tej innej rzeczywistosci ani na
    moment nie traci się swiadomosci. Wiem, bo przechodziłem to już w
    iele
    razy.

  • "identyfikator: 20040501" 2012-05-27, 20:16

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    > związane). Legalne i łatwo dostępne są środki, które pozwalają zachować
    > odrobinę godności. Nie sprawdzałem na sobie ;)

    ciekawa sprawa, niby jakie?

  • Albercik 2012-05-28, 09:22

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    W dniu 21.05.2012 08:02, Johnson pisze:
    > W dniu 2012-05-21 07:51, Robert G pisze:
    >
    >> W końcu skoro nie chce on się leczyć to umrze i o tym wie - chce
    >> umrzeć, a rodzina nie może podjąć stanowczych działań terapeutycznych,
    >> bo on się nie zgadza.
    >
    > W Polsce nie można swobodnie umrzeć.
    >
    >
    A co w przypadku, gdy idzie o osobę "starszą" z tzw "demencją starczą"
    czy jak to się zwie, organizm już na kresie wytrzymałości, kilkakrotnie
    ratowany i "przywracany do życia na chwilę". Wiadomo że nadziei już nie
    ma. Kiedy i na jakiej podstawie, podejmuje się decyzje że nie ma sensu
    już walczyć dalej i męczyć pacjenta? Przypadek nie jest odosobniony ani
    wyssany z palca.

  • Kris 2012-05-28, 11:58

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    W dniu poniedziałek, 21 maja 2012 07:51:55 UTC+2 użytkownik Robert G na
    pisał:
    > > Teraz pytanie:
    > Czy w sytuacji, kiedy chory swiadomie podjął decyzję o rezygnacji
    z20
    > leczenia i jest stan bezposredniego zagrożenia życia, prawo nakazuj
    e20
    > podjęcie leczenia przymusowego? Czy gdy ten człowiek umrze, domownicy
    20
    > nie będą mieli problemów prawnych w związku ze smiercią z zan
    iedbania w20
    > opiece? W końcu skoro nie chce on się leczyć to umrze i o tym wie -
    chce20
    > umrzeć, a rodzina nie może podjąć stanowczych działań terapeu
    tycznych,20
    > bo on się nie zgadza.

    Problemów prawnych raczej nie powinno byc. Gorzej gdy jest np jakas polis
    a na zycie czy cos podobnego to ubezpieczyciel bedzie próbował pewnie
    wyłgac sie z wypłaty swiadczenia jak ustali że chory odmówił l
    eczenia itp.

  • Robert G 2012-05-28, 17:22

    Re: umierajacy na wlasne zyczenie

    Użytkownik Kris napisał:
    > Problemów prawnych raczej nie powinno byc. Gorzej gdy jest np jakas polisa na zycie czy coś podobnego to ubezpieczyciel bedzie próbował pewnie wyłgac sie z wypłaty świadczenia jak ustali że chory odmówił leczenia itp.

    Polisy niet...
    problemy tak.
    Ale nie natury prawnej, tylko czysto społecznej. Nogi uciąć nie...
    insulinę i środki p. bólowe tak... Sprawa dziwna, ale ludzie tyż dziwni
    bywają... nie da się zrobić nic - tylko czekać...
    na śmierć spowodowaną zaczynającymi się powikłaniami :-/

Pomoc prawna online

Opinie naszych klientów

  • Dorota

    ocena usługi:

    Jestem pod wrażeniem. Kompetentnie, szybko i również możliwość pytań doprecyzujących! Polecam.
  • Alina

    ocena usługi:

    Podsumuję: - SZYBKA WYCENA, - KONTRETNA OPINIA, - FORMA PRZEKAZU WYJATKOWO CZYTELNA Z uwagi na charakter pracy miałam do czynienia z wieloma opiniami prawnymi, nieliczne z nich były tak transparentne. Dziękuję bardzo, będę wracała i polecała.
  • Ewa

    ocena usługi:

  • Aneta

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i szybka odpowiedź. Jestem zadowolona z usługi. Polecam.
  • Krystyna

    ocena usługi:

    Szybka wycena i wyczerpująca odpowiedź. Cena adekwatna do usługi. Polecam.
  • Monika

    ocena usługi:

    Szybko i profesjonalnie
  • Monika

    ocena usługi:

    Opinia jest bardzo jasna i odpowiedź wyczerpująca. Serdecznie polecam!
  • Stanisław

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedz-polecam
  • O.

    ocena usługi:

  • Roksana

    ocena usługi:

    Polecam z całego serca.Pozdrawiam
  • Andrzej

    ocena usługi:

    Bardzo dobry kontakt i dokładną i szybką odpowiedź
  • J.

    ocena usługi:

    Szybka i szczegółowa odpowiedź.
  • Sonia

    ocena usługi:

  • Tom

    ocena usługi:

  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Władyslawa

    ocena usługi:

    Bardzo szybka i rzetelna odpowiedź.Polecam ...bardzo.
  • Karolina

    ocena usługi:

    Szybka odpowiedź oraz dokładnie i jasno przedstawiony sposób rozwiązania problemu. Polecam




Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane