Alimenty na dzieci a obowiązki małżonków

Pytanie:

Witam Państwa i proszę o poradę w mojej sprawie. Jesteśmy z żoną w separacji faktycznej, jednak na razie wspólnie mieszkamy (mieszkanie jest tylko moje, dostałem je od rodziców jeszcze będąc kawalerem), ale właściwie to każde z nas ma swoje osobne pokoje, osobno jemy i kupujemy środki czystości, każdy żyje swoim własnym życiem, choć jeżeli chodzi o dzieci, to obowiązkami dzielimy się po równo. Na razie, właśnie ze względu na dzieci, nie będziemy się rozwodzić. Moja żona wystąpiła o alimenty dla naszych córek, mimo, że nic im nie brakuje i zawsze dawałem na nie pieniądze, kiedy tylko poprosiła. Zasądzoną kwotę mam wypłacać co miesiąc do rąk żony. Proszę o informację, czy w sytuacji, gdy żona sama zarabia, to wszelkie koszty utrzymania rodziny muszę ponosić wyłącznie ja- na chwilę obecną to ja płacę rachunki za mieszkanie, alimenty na dzieci, robię dla nich zakupy żywnościowe. Żona twierdzi, że skoro mieszkanie jest tylko moje, to tyko ja jako właściciel mam obowiązek dokonywać tych wszystkich opłat. Czy mogę domagać się od żony kwot stanowiących część tych wynikających z rachunków? Jeśli tak, to w jakiej wysokości. Przecież w sytuacji, w której dostaje pieniądze na dzieci, powinna płacić w sumie i za siebie i za nie. Jak to uregulować? Czy mogę zmniejszać kwotę alimentów o te części rachunków za media? Czy to będzie zgodne z prawem?

 

Opinia prawna

Niniejsza opinia została sporządzona na podstawie przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. 1964 nr 9 poz. 59 ze zm.), ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.) oraz aktualnych komentarzy doktryny i orzecznictwa sądów polskich odnoszących się do rozpatrywanych kwestii.

Decydujące znaczenie co do rozstrzygnięcia, czy może się Pan potrącać z alimentów na dzieci kwoty rachunków ma okoliczność, że nadal jesteście Państwo małżeństwem, a mieszkanie należy jedynie do Pana.

Na wstępie należy zaznaczyć, że alimenty, które zostały zasądzone, dotyczą jedynie kosztów utrzymania i wychowania wspólnych małoletnich dzieci. Rozwiązanie, które bierze Pan pod uwagę, a więc potrącanie z kwoty alimentów opłat za media mogłoby spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem żony i nie uzyskać aprobaty sądu. Wskazujemy bowiem, że alimenty te stanowią Pana udział w pokrywaniu potrzeb córek, a uszczuplenie tej kwoty z uwagi na ewentualną chęć „rozliczania się” z żoną co do opłat za korzystanie z domu mogłoby zostać uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Potwierdzają to rozmaite orzeczenia Sądu Najwyższego, w tym m. in. tezy uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987r., sygn. akt III CZP 91/86, LexPolonica nr 304360) oraz wyrok SN z dnia 6 maja 1967r., sygn. III CRN 422/66, LexPolonica nr 316334): Przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej.

Także w komentarzach do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazuje się, że obowiązek alimentacyjny „oznacza dla uprawnionego ściśle osobisty charakter należnych mu świadczeń. Równie osobisty charakter mają obowiązki zobowiązanego do świadczeń. Sprawia to, że zarówno obowiązek alimentacyjny, jak i odpowiadające mu roszczenie nie mogą być przedmiotem obrotu. W myśl art. 139 obowiązek alimentacyjny nie przechodzi na spadkobierców zobowiązanego, a w sferze stosunków zobowiązaniowych, jako wierzytelność o dostarczenie środków utrzymania (art. 505 pkt 2 k.c.) na równi z wierzytelnościami wynikającymi z art. 446 § 2, art. 897, 913 § 1 i art. 938 k.c. nie może być umorzona przez potrącenie” (tak Tadeusz Domińczyk w „Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz”, Warszawa 2009, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis).

Ponadto, działanie takie byłoby sprzeczne z zasadą wyrażoną w art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym przepisem, do czasu, kiedy nie uzyskacie Państwo rozwodu, nadal tworzycie rodzinę, a w związku z tym na równi jesteście obowiązani do zaspokajania jej potrzeb, w tym potrzeb mieszkaniowych. Starania żony mogą polegać np. na prowadzeniu gospodarstwa domowego, wychowaniu dzieci, z kolei Pana rolą jest w opisywanej sytuacji zapewnienie miejsca zamieszkania.

Wskazujemy przy tym, że środki utrzymania i wychowania dzieci obejmują również opłaty za mieszkanie, wodę, elektryczność itd. Ponieważ dom wchodzi w skład Pana majątku osobistego, jego udostępnienie stanowi także wkład w zaspokajanie potrzeb rodziny. Sąd zasądzając od Pana alimenty brał także pod uwagę okoliczność, że małżonka przyczynia się w określonym stopniu do utrzymywania dzieci, nie tylko poprzez pracę, ale też poprzez opiekę nad nimi.

Oczywiście, należy pamiętać, że zgodnie z art. 30 § 1 kro oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. Zobowiązaniem takim jest wszakże obowiązek pokrywania opłat za media. W czasie ewentualnej sprawy o rozwód można domagać się takiego partycypowania w kosztach utrzymania domu w trybie zabezpieczenia powództwa. Jeżeli więc chodzi o koszty utrzymania mieszkania, małżonka musi je pokrywać z własnych dochodów, a nie z alimentów.

Nawet, jeżeli żona argumentować będzie, że niezasadnym jest dokonywanie przez nią opłat na mieszkanie stanowiące w końcu Pana własność, będzie to sprzeczne z przepisem art. 27 kro.

Wprawdzie zasada dotycząca partycypacji w kosztach utrzymania rzeczy (nieruchomości) odnosi się jedynie do sytuacji, gdy jest ona przedmiotem współwłasności, jednakże mając na względzie cytowany już wyżej przepis art. 30 § 1 kro, może Pan domagać się od żony zwrotu części opłat na mieszkanie. W braku dobrowolnej jej zgody, możliwe jest wystąpienie ze stosownym powództwem na drogę sądową. W tym miejscu wskazujemy jednak, że sąd może takie powództwo oddalić ze względu na zasady współżycia społecznego. Sąd bowiem może uznać, że żądanie ponoszenia przez żonę dodatkowych opłat będzie sprzeczne z w/w zasadami przede wszystkim z tego względu, że tak czy inaczej jest Pan obowiązany zaspokajać potrzeby mieszkaniowe rodziny, a żona swoją pracą i wychowywaniem dzieci posiada swój wkład w utrzymaniu domu.

Z kolei, gdyby żona postanowiła uczestniczyć w ponoszeniu opłat za mieszkanie, a następnie, przy podziale majątku wspólnego, domagała się zwrotu nakładów poczynionych z majątku wspólnego na majątek osobisty (przypominamy, że zgodnie z art. 31 kro wynagrodzenie należy do majątku wspólnego), żądanie takie zostałoby uznane za niezasadne.

Wskazujemy przy tym, że w doktrynie powszechnie przyznaje się, że „uprawnienie do korzystania z mieszkania, do którego prawo przysługuje jednemu z małżonków, drugie z małżonków ma tylko w zakresie korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. (…) Jedno z małżonków uprawnione do korzystania z mieszkania, do którego prawo przysługuje współmałżonkowi, ma tytuł do korzystania z tego mieszkania, określany jako „rodzinnoprawny”, do czasu ustania albo unieważnienia małżeństwa lub orzeczenia separacji (tak np. Marek Sychowicz w „Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz”, Warszawa 2009, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis)

Zasadą prawa rodzinnego jest bowiem obowiązek przyczyniania się każdego z małżonków do zaspokajania potrzeb rodziny wedle swoich możliwości zarobkowych i majątkowych. Potrzeby rodziny to potrzeby zarówno wspólne rodzinie (mieszkanie i związane z tym opłaty) oraz potrzeby poszczególnych jej członków.

Może więc Pan wystąpić z pozwem o dostarczanie środków utrzymania niezbędnych w rodzinie w zakresie ponoszenia kosztów utrzymania mieszkania. Trudno jednak ocenić szanse tego postępowania. Dopóki bowiem jesteście Państwo małżeństwem, sąd może oddalić pozew ze względu na zasady współżycia społecznego i opisywane wyżej prawo do zamieszkiwania w mieszkaniu. Sąd może również uzasadniać, że opłacanie mieszkania jest Pana „wkładem” w przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny. Żona może natomiast wskazywać, że jej przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, będące niejako odpowiednikiem ponoszenia przez Pana kosztów opłat za mieszkanie jest wychowywanie dzieci, opieka nad nimi, zakup odzieży, jedzenia, przyborów szkolnych. Kwestia ta nie była rozpatrywana podczas sprawy o alimenty ponieważ te dotyczyły jedynie utrzymania dzieci. „Dostarczanie środków utrzymania” - to w powszechnym rozumieniu tego wyrażenia zaspokajanie normalnych, bieżących potrzeb uprawnionego w postaci: pożywienia, ubrania, mieszkania, opału, niezbędnych przedmiotów umożliwiających przebywanie w środowisku i w rodzinie, leków itp. (tak M. Sychowicz w cytowanym wcześniej komentarzu), co stanowiłoby uzasadnienie możliwej argumentacji żony. Reasumując- wystąpienie z żądaniem o ponoszenie kosztów jest możliwe, aczkolwiek z uwagi na dotychczasową praktykę sądów i powołane wyżej orzeczenia, należy liczyć się raczej z oddaleniem powództwa.

Natomiast w przypadku ewentualnej sprawy o rozwód i rozstrzygania kwestii mieszkania (przypominamy, że z uwagi na to, że stanowi ono składnik majątku osobistego, nie będzie ono podlegać podziałowi), z ostrożności, w razie orzeczenia przez sąd o możliwości dalszego zamieszkiwania żony w mieszkaniu, należałoby koniecznie wnosić o uregulowanie kwestii udziału żony w opłacaniu rachunków poprzez zobowiązanie jej do uiszczania np. połowy kwot wynikających z opłat za media.

Z poważaniem,

Zespół prawników e-prawnik.pl