Podstawa prawna:

Emerytury i renty za granicąJeśli za krótko pracowałeś w Polsce, by dostać emeryturę lub rentę, ZUS doliczy ci okres ubezpieczenia za granicą w państwach (...)
Osoba zainteresowana przejściem na emeryturę, musi udowodnić przede wszystkim, że pracowała zawodowo i podlegała ubezpieczeniom (...)
"obowiązujące przepisy zobowiązują płatników składek do przechowywania list płacy, kart wynagrodzeń i innych dowodów pracowników, na podstawie których następuje ustalenie podstawy wymiaru emerytury lub renty, przez okres 50 lat od dnia zakończenia przez ubezpieczonego pracy u danego płatnika." To jest zabawne. Wlasciciel firmy ma 50 lat i umiera po dziesieciu latach. to przeciez norma. I co dalej? I kto przechowuje ta dokumentacje? Jego spadkobiercy? Arcyzabawny przepis ;-( Kto i kogo ma scigac pracownik w przypadku braku tejze dokumentacji?
Może dokumentację powinny gromadzić oddziały ZUS...
Haniu przeczytaj to
A co zrobić, kiedy rzecz się ma po roku 1991 i nie można uzyskać Rp-7 od osoby, która po likwidacji zakładu pracy, została wyznaczona jako likwidator do wystawiania i wydawania dokumentacji. U mojego syna sprawa ciągnie się już około 4 lat , pisałiśmy nawet do Wojewody Śląskiego o pomoc, który zobowiązał tę osobę do wystawienia tego druku i do tej pory nic. Nie odpowiada na listy, pod wskazanym adresem brak jakichkolwiek oznak, że tam znajduje się archiwum. Firma uległa likwidacji już wiele lat temu, a w Sądzie Rejestrowym do dnia dzisiejszego nie została sprawa zamknięta, ponieważ nie zostały wniesione opłaty, zakład nadal istnieje, tylko w likwidacji. Czy ktoś się przygląda tym sprawom? Zaznaczam, że jest to były zakład państwowy, (później się przekształcał kilka razy) i nikt nie ponosi za to odpowiedzialności. W tej samej sytuacji znajduje się więcej osób, które nie mogą uzyskać Rp-7, i co dalej? Może ktoś mi odpowie, bo już wyczerpaliśmy wszelkie możliwe sposoby uzyskania od tej Pani dokumentów, teraz prawdopodobnie pozostaje nam tylko zwrócić się do Sądu, ale nie wiem jakie to są koszty?
ZUS powinien wiedziec kto i ile wplacil z tytulu ubezpieczenia.TEN dziwny twor komunistyczny za obsluge ubezpieczonych pobiera straszny haracz!WSZYSCY ubezpieczeni sa na smyczy ZUSu! Zaklad ten robi co chce w brew istniejacych przepisow czesto interpretowanych na wlasny uzytek!Moge przywolac kilka faktow ze instytucja ta lamie prawo i nie wiadomo kto nadzoruje poczynania ZUSu wbrew obowiazujacych przepisow!
to jest kurwa interpretacja złodziejskiego ZUS. Jeżeli firma płaciła za wszystkich swoich pracowników haracze do ZUS to ZUS musi zrozumieć ,że zniszczenie dokumentacji płacowej w niektórych zakładach/ szczególnie biura projektowe/i brak z tego powodu udokumentowania wszystkich zarobków przez przyszłego emeryta jest zwykłym złodziejstwem. Odpowiedzi ministrów ,ze dopuszczenie jako dowodów zeznań swiadków mogłoby prowadzić do naduzyć ,brzmi kuriozalnie,bo w ten sposób może ZUS okradac ok.900.000 obywateli. Jezeli minister pierdoli również w swoim oswiadczeniu,ze powstanie z tego tytułu dziura budzetowa to niech ja załata marmurami z pałaców ZUSowskich
W momencie wydawania ustawy w 1998 roku dzisiejsi emeryci już mieli poniszczone dokumenty w świetle prawa tego państwa które wydało nowa ustawę, wiedząc, godzac sie na to, że dzisiejsi emeryci nie bedą mogli udowodnić zarobków. W swietle prawa normalnie ich okradziono!!!.... jak można było wydać taką ustawę... ja już w 1998 roku nie miałam szans na odzyskanie dokumentacji płacowej bo już była zniszczona. Jak można tak upokarzać obywateli zgodnie z prawem????????
Znam emerytkę, byłego geologa, której dokumentacja płacowa za lata 60-80 spłonęła w magazynach byłej firmy. Sprawa o uznanie wyzszej podstawy do emerytury przez uwzglednienie premii - toczy sie już 7-my rok w sądzie pracy w W-wie. Są świadkowie i nawet częściowa dokumentacja, ale sąd robi wszystko, aby nic nie zrobić w tej sprawie. Przegrał juz dwukrotnie apelację, ale nadal kolejne sędziny prowadzące rozprawy najczęściej nie wiedzą o co w ogóle chodzi i odwlekają, odwlekają... Nie liczcie, że Sąd Wam pomoże (przed Waszym zejściem)...
Zakład pracy istnieje ale dokumentacja płacowa z początku lat 70 "wsiąkła"Wydaje tylko zaświadczenia od roku 1975.Co zrobić? Jest to okres kiedy zarabiałem najwięcej w życiu. Dodatkowo sprawę utrudnia moja obecna niepełnosprawność (paraliż). Mogę tylko prowadzić korespondencję. Pomocy proszę.
Czytam te komentarze i ponieważ mnie również dotyczy ta sprawa, nie uwzględniono premii, zastanawiam się czy nie powinno się złożyć zbiorowego pozwu przeciwko państu polskiemu. Zniszczono akta, chociaż doskonale wiadomo było, że są jedynym dowodem naszych zarobków. Niech mi państwo odpowie dlaczego. Niech mi wyjaśni, za co dostają milionowe odprawy prezesi spółek państwowych,którzy zarabiali wystarczająco aby zapewnić sobie dostatnie życie.My nie mamy możliwości otrzymania tego co sami sobie wypracowaliśmy.Traktuje się nas w sądach jak złodzieji chcących cokolwiek wyłudzić, nawet jak to "wyłudzenie" to głodowa emerytura, której nie jednego pozbawiono niszcząc akta.
POPIERAM JACKA TEŻ MAM TEN SAM PROBLEM .JESTEM NA EMERYTURZE ZAKŁAD NIE WYSTAWIŁ MI ZAROBKÓW Z NAJLEPSZYCH LAT 1972-1980 TŁUMACZĄC SIĘ USTAWĄ O PRZECHOWYWANIU AKT PŁACOWYCH PRZEZ 12 LAT
Witam, popieram Jacka i uważam że ta sprawa powinna być nagłośniona. Przez 10 lat pracowałem w górnictwie, obecnie pobieram emeryturę dużo niższą od należnej, gdyż kopalnia nie archiwizowała dokumentacji płacowej. Uważam to za przestępstwo ze strony Państwa. Osoby które są zainteresowane zbiorowym pozwem prosze o kontakt. ko.atcc@gmail.com
Uważqam, że społeczeństwo powinno faktycznie powołać pozarządowe stowarzyszenie osób pokrzywdzonych w sprawie świadczeń. Takie zgrupowanie umożliwi występowanie w sądzie przez reprezentanta stowarzyszenia, którego sprawa dotyczy pośrednio. Ale nie będzie zestresowany i sprawę potrafi wyłuskać sądowi. Sama prowadziłam sprawę syna i męża. Wiem jak działają sądy.
Niestety, mam ten sam problem! Chetnie dolacze sie do zbiorowego pozwu! Leopold.K51@gmx.de
Witam, Cieszę się, że mój wpis spotkał się z takim zaintereswaniem. Jest nas już blisko 100. Mamy zatem wystarczająca liczbę osób aby wnieść pozew zbiorowy. Takich przypadkó w naszym kraju jest tysiące i w większości dotycza biednych emerytów którzy nie mają pieniędzy ani wiedzy aby dochodzic swoich praw na drodze sądowej. Obecnie szukamy dobrego prawnika który mógłby zająć się tą sprawą, a przy okazji myślimy o utworzeniu Stowarzyszenia pokrzywdzonych przez system.W tym kraju tylko wspólnym działaniem można coś osiągnąć. Zbieramy dane kontaktowe osób zainteresowanych.spps.zus00@gmail.com Pozdrawiam
Przyłączam się do zbiorowego protestu emerytów na system ZUS ,który przyznaje emerytury.Nie nasza wina,że takie a nie inne przepisy zostały uchwalone i w związku z tym nie nasza wina ,że brak jest dokumentów odpowiednich do tych narzuconych przez przepisy/czytaj państwo/.ZUS wydając taki akt prawny winien przygotować tak zaplecze aby sam miał pełne dokumenty potrzebne w przypadku ich zaginięcia ze strony pracodawcy.W Polsce jest chory system i wzywam emerytów zorganizowania się.Pracowałem w Finlandii w latach 1975-75 i po osiągnięciu wieku emerytalnego mnie nie obchodzi nic czy pracodawca istnieje czy nie ,czy wystawi jakiś dokument.Emerytura została wyliczona bez problemów na podstawie ich ZUSowskiej dokumentacji i to oni pamiętali o tym ,a nie ja.A w Polsce szukaja dziury w całym ,aby nie płacic mimo tego,że to jest żadna łaska.Wypracowaliśmy to.
Jestem emerytem z ogromną emeryturą 1100 zł / za 40 lat pracy/ W okresie od 13 grudnia 1972 do 30 czerwca 1974 pracowałem w kopalni Pokój jako pracownik dołowy , dokumenty o zatrudnieniu mam natomiast płacowe zostały przez kopalnie zniszczone. Na wystosowaną do ZUS prośbę o dopuszczenie zeznań świadków pracujących ze mną w tym okresie w kopalni, ZUS za ten okres wliczył mi przeciętne minimalne zarobki jakie obowiązywały w gospodarce w tym okresie.Czyli 1/6 moich rzeczywistych zarobków W tej chwili czekam na rozprawę przed Sądem Pracy, Czytając zamieszczone tu komentarze mina mi mocno zrzedła jak pomyślałem o szansach w Sadzie. Jestem gotów powalczyć wspólnie z innymi pokrzywdzonymi
NIe wolno się zniechęcać. My nie prosimy o jałumużne, my chcemy odyskać własne pieniądze, ciężko zarobione. W żadnym kraju nikt by nas tak nie potraktował. Tylko rządy polskiej masonerii są do tego zdolne. Dość bezprawia!!! Dość złodziejstwa!!! Nie zostało mi już duzp życia ale bede walczyl do ostatniego tchnienia. Moja sprawa jest juz w sadzie apelacyjnym. I wiem ze na tym sie nie skonczy....jestem przygotowany na ta wojne z ZUSem.
Ja nawet z HK, gdzie przepracowałem 30 lat mam zarobki z 16 lat, o poprzednich 11 już nie wspomnę. Może napisać do Strasburga. Co do wpisów w książeczkach to był totalny bajzel, bo kadry nie były przeszkolone i wpisywały bzdury, mnie wpisali stawką godzinową a nie zarobek roczny. Chętnie dołączę do pozwu. Pozdrawiam krzychbar Proszę podajcie adres forum na którym możemy się z jednoczyć
Ja też nie otrzymałem z kopalni Julian w Piekarach ani Rp7 ani zadnego innego zaświadczenia o wynagrodzeniu.Zostały zniszczone.Pracowałem 13 lat na ścianie i ZUS za te lata wyliczył mi stawke z najniższej krajowej.Mogę juz nawet zrozumieć ,że nie ma tych dokumentów ale jakim prawem ,pytam,wyliczono mi stawkę z najnizszej krajowej???Jak można górnika,który pracowal na przodku wrzucić do jednego worka z najmniej zarabiającymi?W latach 80-tych walczyłem w Solidarności o lepszą POLSKE,siedziałem za to w pudle.Teraz pytam po co to wszystko,skoro zostałem tak jak i wielu innych okradziony przez Państwo.
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
ZUS przez internet. Zobacz, co załatwiszBędziesz mógł kontrolować pracodawcę, sprawdzić przyszłą emeryturę (...) »
Pracownik znajduje się na wypowiedzeniu, teraz znajduje się na zwolnieniu lekarskim, które prawdopodobnie będzie przedłużać (...)...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.