Pytanie: Firma chce zorganizować przetarg na dostawcę bonów towarowych dla pracowników. Zaprosi do tego kilka sieci obecnych na rynku. Zapyta o ostateczną cenę za 1000 bonów po 200 zł (czyli wartość 200.000 zł). Wygra ten, kto zaoferuje najmniej. Może to będzie 180.000 zł., ale to oznacza, że bon 200 zł wyjdzie za 180 zł. Na tak zwaną logikę wszystko jest ok. Ale czy nie ma jakiś barier ze strony UOKIK? Bony były przedmiotem wielu sporów. Idąc dalej i zmieniając formułę przetargu: czy w takim przetargu zamawiający może zapytać: ile dostanę bonów za 200.000 zł? Może się okazać że więcej niż 1000, a więc dostanie coś gratis ponad nominał. Czy to jest też dopuszczalne?
Odpowiedź:
Bon towarowy jest dokumentem, za który w tym przypadku pracownik idąc do punktu sprzedaży wskazanego przez dostawcę tych bonów, otrzyma towar o wartości 200 zł. Tak więc wartość nominalna takiego bonu wynosi 200 zł. Firma organizując przetarg chce po najniższej cenie zakupić 1000 takich bonów. Wobec tego wartość nominalna wszystkich zakupionych bonów (w wysokości 200000 zł.) będzie wyższa od ceny za jaką firma zakupi powyższe bony. Powstaje zatem pytanie, czy w świetle przepisów dotyczących nieuczciwej konkurencji takie zachowanie jest dopuszczalne? Ustawa regulująca tą tematykę stwierdza, że czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia albo ich odprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji innych przedsiębiorców. Wobec czego teoretycznie można by było stwierdzić, że dostawca oferujący kupno bonów towarowych o nominalnej wartości 200.000 zł za cenę np. 160.000 zł popełnia czyn nieuczciwej konkurencji. Jednak tak w rzeczywistości nie jest, ponieważ doktryna (m.in. T. Skoczny, M. Kępiński) zgodnie stwierdza, że nie każde zachowanie, ale tylko takie, które nie wynika z prowadzonej dowolnymi metodami walki konkurencyjnej, będzie czynem nieuczciwej konkurencji. Istotą zaś organizowanego przez firmę przetargu jest uzyskanie od dostawcy jak najniższej ceny za zakup bonów towarowych. Wobec czego "zbijanie" ceny przez poszczególnych dostawców, biorących udział w przetargu, nie może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji, ponieważ jest dozwoloną i w tym przypadku jedyną metodą skutecznej walki między dostawcami-konkurentami, chcącymi wygrać omawiany przetarg. Z takich samych względów dopuszczalne jest także zorganizowanie przetargu, w którym wygra ten z oferentów (w tym przypadku dostawca bonów towarowych), który za wskazaną przez zamawiającego cenę zaproponuje sprzedaż jak najwyższej ilości bonów towarowych o wartości nominalnej 200 zł.

W przetargu na bony towarowe oceniane były dwa kryteria: termin ważności i dodatkowe bonusy wyrażone jako procent od wartości (...)
Czy na zakup bonów towarowych dla pracowników należy dokonywać przetargu, czy wystarczy zapytanie o cenę? Jak to odnosi się do (...)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Rząd uprości faktury i podniesie VATZabroni również odliczać paliwo do firmowych samochodów na kolejny (...) »
Jestem udziałowcem firmy ( 4,9 % udziałów). Do 02.08.2010 bylem Prezesem tej firmy oraz pracownikiem na zasadzie umowy o pracę. (...)...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.