Prawo autorskie

Fair play w internecie?

Parlament Europejski przyjął 26 marca 2019 r. nowe przepisy dotyczące praw autorskich w internecie. Platformy internetowe ponoszą odpowiedzialność za treści zamieszczane przez użytkowników. Niektóre zamieszczone materiały, takie jak memy lub GIF-y, zostały wyłączone z zakresu dyrektywy. Hiperłącza do artykułów informacyjnych, którym towarzyszą "pojedyncze słowa lub bardzo krótkie fragmenty", mogą być swobodnie udostępniane. Dziennikarze będą otrzymywać część przychodów z tytułu praw autorskich uzyskanych przez ich wydawców. Platformy nowopowstałe podlegać będą złagodzonej wersji przepisów.

Parlament Europejski o przyjętej dyrektywie

Dzięki nowym przepisom o prawach autorskich twórcy i wydawcy wiadomości otrzymali możliwość negocjowania z gigantami internetowymi, internet pozostanie jednak przestrzenią wolności słowa.

Posłowie przyjęli dyrektywę 348 głosami do 274, przy 36 wstrzymujących się od głosu. Oznacza to, dla Parlamentu Europejskiego, koniec procesu legislacyjnego, który rozpoczął się w 2016 r. Teraz do państw członkowskich należeć będzie zatwierdzenie decyzji Parlamentu w nadchodzących tygodniach. Jeśli zaakceptują one tekst przyjęty przez Parlament Europejski, wejdzie on w życie po opublikowaniu w dzienniku urzędowym, a następnie państwa członkowskie będą miały 2 lata na jego wdrożenie.

Nowe przepisy mają na celu zapewnienie, że prawa i obowiązki wynikające z prawa autorskiego będą miały zastosowanie również w sieci. Będą one miały bezpośredni w pływ na takich gigantów internetu jak YouTube, Google News czy Facebook.

Giganci przestrzeni cyfrowej dzielący przychody z artystami i dziennikarzami

Dyrektywa ma na celu zwiększenie szans posiadaczy praw, zwłaszcza muzyków, wykonawców i autorów scenariuszy (twórców), a także wydawców wiadomości, na wynegocjowanie lepszych umów o wynagrodzenie za korzystanie z ich utworów, gdy są one dostępne na platformach internetowych. Czyni to poprzez uczynienie platform internetowych bezpośrednio odpowiedzialnymi za treści zamieszczane na ich stronach internetowych oraz poprzez automatyczne przyznanie wydawcom wiadomości prawa do negocjowania w imieniu swoich dziennikarzy umów dotyczących newsów wykorzystywanych przez agregatory wiadomości.

Blokowanie wolności słowa

Liczne zabezpieczenia mają na celu zapewnienie, że internet pozostanie również przestrzenią wolności słowa.

Ponieważ udostępnianie fragmentów artykułów prasowych jest wyraźnie wyłączone z zakresu dyrektywy, może być kontynuowane dokładnie tak, jak poprzednio. Dyrektywa zawiera jednak również przepisy mające na celu uniknięcie nadużywania tej możliwości przez agregatory wiadomości. „Snippet" może zatem nadal pojawiać się na przykład w Google News Newsfeeds lub gdy artykuł jest udostępniany na Facebooku, pod warunkiem, że jest on "bardzo krótki".

Zamieszczanie chronionych utworów w celu ich cytowania, krytyki, przeglądu, karykatury, parodii lub pastiszu będzie chronione nawet bardziej niż wcześniej, memy i Gify będą nadal dostępne platformach internetowych.

Wiele platform internetowych wyłączonych spod działania przepisów

Tekst precyzuje również, że umieszczanie utworów w encyklopediach internetowych, takich jak Wikipedia, w sposób niekomercyjny lub na platformach oprogramowania „open source”, takich jak GitHub, będzie automatycznie wyłączone z zakresu stosowania tej dyrektywy. Nowopowstałe platformy będą podlegać przepisom w łagodniejszej formie niż te bardziej ugruntowane.

Silniejsza pozycja negocjacyjna dla autorów i wykonawców

Autorzy i wykonawcy będą mogli domagać się dodatkowego wynagrodzenia od dystrybutora dysponującego ich prawami, jeżeli pierwotnie uzgodnione wynagrodzenie jest nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z korzyściami uzyskiwanymi przez dystrybutora.

Wparcie badań naukowych i ochrony dziedzictwa kulturowego

Celem przepisów jest również ułatwienie wykorzystania materiałów chronionych prawami autorskimi do badań prowadzonych za pomocą eksploracji tekstu i danych, co pozwoli na usunięcie istotnej niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej, z którą borykają się obecnie europejscy naukowcy. Ograniczenia wynikające z praw autorskich nie będą miały zastosowania do treści wykorzystywanych do nauczania lub ilustracji.

Wreszcie, dyrektywa zezwala również na bezpłatne wykorzystywanie materiałów chronionych prawem autorskim w celu ochrony dziedzictwa kulturowego. Utwory o wyczerpanym nakładzie mogą być wykorzystywane w przypadku, gdy nie istnieje organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, która mogłaby wydać licencję.

W jaki sposób dyrektywa zmienia status quo?

Obecnie firmy internetowe mają niewielką motywację do podpisywania uczciwych umów licencyjnych z podmiotami praw autorskich, ponieważ nie ponoszą one odpowiedzialności za treści zamieszczane przez ich użytkowników. Firmy te są zobowiązane do usuwania treści naruszających prawo tylko wtedy, gdy podmiot praw autorskich zwróci się do nich z takim wnioskiem. Jest to jednak uciążliwe dla podmiotów praw autorskich i nie gwarantuje im godziwych dochodów. Obciążenie odpowiedzialnością przedsiębiorstw internetowych zwiększy szanse posiadaczy praw (zwłaszcza muzyków, wykonawców i autorów scenariuszy, a także wydawców wiadomości i dziennikarzy) na zabezpieczenie uczciwych umów licencyjnych, a tym samym na uzyskanie sprawiedliwszego wynagrodzenia za wykorzystanie ich utworów w w formie cyfrowej.

 

Polskie ministerstwo kultury o przyjętej przez PE dyrektywie o prawach autorskich

- "Rząd przy wdrażaniu unijnej dyrektywy o prawach autorskich będzie mógł skorzystać z nieprecyzyjności przepisów, by ograniczyć jak najbardziej negatywne skutki tej dyrektywy" - powiedział w wywiadzie dla PAP wiceminister kultury Paweł Lewandowski, odnosząc się do wyniku głosowania nad unijną dyrektywą o prawach autorskich. Parlament Europejski w Strasburgu poparł dyrektywę bez poprawek, wraz z kontrowersyjnymi artykułami 11. i 13.  

- "Parlament Europejski przyjął dyrektywę, która stanie się prawem powszechnie obowiązującym. Polska, jako lojalny członek Unii Europejskiej będzie zmuszona podporządkować się jej. Rząd polski będzie mógł jednak przy implementacji skorzystać z nieprecyzyjności przepisów, by ograniczyć jak najbardziej negatywne skutki tej dyrektywy dla społeczeństwa obywatelskiego i obiegu informacji w gospodarce" – podkreślił wiceminister kultury.

Wiceszef resortu kultury zaznaczył, że „rząd zgadza się z ideą wprowadzenia jednolitego rynku cyfrowego, wzmocnieniem ochrony prawo-autorskiej twórców, jednak metody zastosowane w tej dyrektywie w ocenie rządu budzą obawy związane przede wszystkim z ograniczeniem obiegu informacji, która jest kluczowa w nowoczesnych społeczeństwach i gospodarkach oraz zagrożeniem wprowadzenia bezprecedensowego filtrowania treści przez korporacje międzynarodowe, bez kontroli państwa”.

Minister Lewandowski zwrócił również uwagę, że rząd „od momentu prawomocnego zakończenia procedury ma dwa lata na implementację tej dyrektywy”. Dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Nowe przepisy wzbudzają sporo emocji w niektórych państwach UE, między innymi w Polsce, gdzie określane były nawet mianem ACTA2

Najwięcej kontrowersji budzą artykuły 11. i 13 dyrektywy. Przeciwnicy tych regulacji mają wątpliwości, czy przepisy nie będą ograniczały wolności słowa w internecie. Polska, Holandia, Włochy, Finlandia i Luksemburg nie poparły wypracowanego porozumienia w Radzie UE w tej sprawie.

Artykuł 13 wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich, natomiast artykuł 11. dotyczy tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych. Na mocy zmian przepisami art. 13. nie będą objęte: encyklopedie internetowe, takie jak np. Wikipedia, archiwa edukacyjne i naukowe oraz platformy pasywne (tzw. usługi w chmurze dla indywidualnych użytkowników jak Dropbox), platformy w ramach otwartego dostępu, platformy sprzedażowe jak Ebay czy Amazon i wszystkie platformy, których głównym celem nie jest dostęp do treści objętych prawem autorskim (np. portale randkowe) ani ich magazynowanie. Platformy, których dotyczy art. 13., powinny podpisać licencje z właścicielami praw na treści chronione prawem autorskim. Jeśli platforma nie otrzyma takiej licencji, będzie musiała usunąć treści wskazane przez właściciela praw. Jeśli platforma nie dopełni obowiązków, będzie odpowiedzialna za nielegalne treści wprowadzane przez użytkowników. Start-upy będą podlegały mniejszym restrykcjom niż wielkie, od lat działające na rynku firmy internetowe. Regulacjami nie będą objęte też prace internautów takie jak memy, gify itp.

Art. 11, określany przez jego przeciwników jako podatek od linków, odnosi się do tego, jakie elementy artykułu dziennikarskiego mogą być publikowane przez agregatory treści bez konieczności wnoszenia opłat licencyjnych. Regulacje wymagają, by platformy, takie jak np. Facebook, płaciły posiadaczom praw autorskich za publikowane przez użytkowników treści albo kasowały takie materiały. Wydawcy prasy będą mieli możliwość negocjowania licencji z platformami i agregatorami treści. Nowe prawo nie dotyczy prywatnego i niekomercyjnego użytkowania tekstów prasowych przez indywidualnych użytkowników, nie dotyczy również hiperlinków, a wraz z nimi krótkiego wyciągu z artykułu. Na mocy przepisów wydawcy mają obowiązek dzielenia się wpływami z nowego prawa z autorami danej publikacji.

Przegłosowanie przez Parlament Europejski nowelizacji przepisów zgodnie z potrzebami ery cyfrowej - ocena KE  

- "Nie ma mowy o cenzurze w internecie, zakazie korzystania z cytatów czy publikowania memów" – zapewniają członkowie Komisji Europejskiej po przyjęciu przez europosłów znowelizowanych przepisów o prawach autorskich. Dyrektywę musi zatwierdzić jeszcze Rada UE. Potem państwa członkowskie będą miały 24 miesiące na przeniesienie jej przepisów do prawodawstwa krajowego. 

Parlament Europejski przyjął w głosowaniu nową dyrektywę w sprawie praw autorskich, która ma przynieść wymierne korzyści obywatelom, sektorom kreatywnym, prasie, naukowcom, pracownikom sektora oświaty i instytucjom kultury. Wiceprzewodniczący do spraw jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip i komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Marija Gabriel we wspólnym oświadczeniu z zadowoleniem przyjęli ten wynik głosowania:

- "Dyrektywa chroni kreatywność w epoce cyfrowej, umożliwia obywatelom UE szerszy dostęp do treści oraz daje gwarancję pełnej ochrony wolności wypowiedzi w internecie. Nowe przepisy wzmocnią sektor kreatywny, który zapewnia 11,65 mln miejsc pracy, 6,8 proc. PKB i przynosi 915 000 mln EUR rocznie. Dzisiejsze głosowanie zapewnia właściwą równowagę między interesami wszystkich podmiotów – użytkowników, twórców, autorów, prasy – a jednocześnie nakłada proporcjonalne obowiązki na platformy internetowe. Dyrektywa o prawie autorskim chroni wolność wypowiedzi, która jest podstawową wartością Unii Europejskiej. Ustanowiono w niej solidne zabezpieczenia dla użytkowników, z których jasno wynika, że w całej Europie korzystanie z istniejących utworów do celów cytowania, krytyki, recenzowania, tworzenia karykatur i parodii jest wyraźnie dozwolone. Oznacza to, że można swobodnie korzystać z memów i podobnych utworów parodystycznych. Interesy użytkowników będą chronione również przez skuteczne mechanizmy, które pozwolą na szybkie zakwestionowanie nieuzasadnionego usunięcia treści przez platformy. Jednocześnie dyrektywa wzmocni pozycję twórców w negocjacjach z dużymi platformami, które w dużej mierze odnoszą korzyści z tworzonych przez nich treści. Pisarzom, dziennikarzom, piosenkarzom, muzykom i aktorom łatwiej będzie negocjować lepsze umowy z wydawcami lub producentami. Nowe przepisy umożliwią również organizacjom badawczym, uniwersytetom, szkołom, bibliotekom i muzeom korzystanie z większej ilości treści online. W dyrektywie uwzględniono nowe technologie, aby naukowcy mogli w pełni wykorzystywać możliwości, jakie oferuje eksploracja tekstów i danych. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym stronom, a zwłaszcza posłom do Parlamentu Europejskiego i państwom członkowskim, za ich starania na rzecz wprowadzenia tej reformy, która ma tak zasadnicze znaczenie dla przyszłości Europy".

Kontekst

Z badań opinii przeprowadzonych przez Komisję wynika, że w 2016 r. 57 proc. użytkowników internetu docierało do artykułów prasowych za pośrednictwem serwisów społecznościowych, czytników kanałów lub wyszukiwarek. W tej grupie 47 proc. czytało skompilowane przez system fragmenty artykułów i nie klikało na link prowadzący do pełnej wersji. Z tą samą tendencją mamy do czynienia w branży muzycznej i filmowej: 49 proc. użytkowników internetu w UE odtwarzało utwory muzyczne lub treści audiowizualne przez internet, a 40 proc. osób w wieku 15–24 lat co najmniej raz w tygodniu oglądało telewizję online. Od 2016 r. podane liczby rosną w ekspresowym tempie.

Kolejne działania

Przyjęty przez Parlament Europejski tekst będzie musiał zostać formalnie zatwierdzony w najbliższych tygodniach przez Radę Unii Europejskiej. Po opublikowaniu dyrektywy w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej państwa członkowskie będą miały 24 miesiące na przeniesienie przepisów dyrektywy do prawodawstwa krajowego.

Kontekst prawny

We wrześniu 2016 r. Komisja Europejska zaproponowała, aby zaktualizować przepisy UE dotyczące praw autorskich z myślą o rozwoju i rozpowszechnianiu kultury europejskiej, w ramach strategii jednolitego rynku cyfrowego. Unijna reforma praw autorskich ma priorytetowe znaczenie dla Parlamentu Europejskiego, Rady UE i Komisji Europejskiej. Uaktualnia ona unijne przepisy dotyczące prawa autorskiego, które zostały przyjęte w 2001 r., kiedy nie było mediów społecznościowych ani usług wideo na żądanie, kolekcje muzealne nie były udostępniane w internecie, a nauczyciele nie prowadzili zajęć online. Dzisiejsze porozumienie stanowi część szerszej inicjatywy mającej na celu dostosowanie prawa autorskiego UE do epoki cyfrowej. W grudniu 2018 r. Parlament i Rada UE osiągnęły porozumienie w sprawie nowych przepisów, które ułatwią europejskim nadawcom udostępnianie w serwisach internetowych niektórych programów telewizyjnych na żywo lub do późniejszego odtworzenia przez użytkownika. Od 1 kwietnia 2018 r. mieszkańcy zjednoczonej Europy, którzy wykupują lub subskrybują dostęp do filmów, programów sportowych, muzyki, e-booków i gier w swoim kraju, mają do nich dostęp podczas podróży lub pobytu w innych państwach członkowskich UE.

Pytania i odpowiedzi KE

O co chodzi w dyrektywie o prawach autorskich? Technologie cyfrowe zmieniły sposób, w jaki tworzy się i rozpowszechnia treści kreatywne, a także sposób, w jaki się z nich korzysta. Nowa dyrektywa aktualizuje przepisy dotyczące praw autorskich i dopasowuje je do tego, jak zmienił się sposób korzystania z treści online. Istnieją na przykład wyjątki dotyczące praw autorskich w obszarze edukacji, badań i zachowania dziedzictwa kulturowego, jednak w obowiązujących przepisach, pochodzących z 2001 r., nie przewidziano zastosowań cyfrowych. Ogranicza to możliwości wykorzystania potencjału nowych technologii przez użytkowników (np. placówki edukacyjne, instytucje badawcze, biblioteki). Poza tym aktualne unijne przepisy dotyczące praw autorskich nie regulują pojawiających się w ostatnich latach problemów z dystrybucją wartości w środowisku internetowym. Dyrektywa ma na celu stworzenie kompleksowych ram ustawodawczych, dzięki którym materiały objęte prawami autorskimi, podmioty praw autorskich, wydawcy, dostawcy i użytkownicy treści odniosą korzyści z jaśniejszych zasad, dostosowanych do ery cyfrowej. W związku z tym w dyrektywie o prawach autorskich skoncentrowano się na trzech głównych celach:
  • szersze możliwości wykorzystywania materiałów chronionych prawami autorskimi na potrzeby edukacji, badań i zachowania dziedzictwa kulturowego: zaktualizowano wyjątki pozwalające na wykorzystywanie utworów do tych celów i dostosowano je do zmian technologicznych, aby umożliwić obywatelom korzystanie z nich przez internet i ponad granicami krajów.
  • szerszy dostęp transgraniczny i przez internet do treści chronionych prawem autorskim: dyrektywa przyczyni się do zwiększenia dostępności utworów audiowizualnych na platformach oferujących wideo na żądanie, ułatwi cyfryzację i rozpowszechnianie utworów niedostępnych w obrocie handlowym oraz zagwarantuje, że wszyscy użytkownicy będą mogli rozpowszechniać w internecie kopie dzieł sztuki znajdujących się w domenie publicznej, przy całkowitej pewności prawa.
  • Bardziej sprawiedliwe zasady na rynku praw autorskich, który będzie dzięki temu lepiej działał i sprzyjał tworzeniu treści wysokiej jakości: nowe prawo przysługujące wydawcom prasowym związane z korzystaniem z ich treści przez dostawców usług online, wzmocnienie pozycji negocjacyjnej podmiotów praw autorskich w zakresie wynagrodzenia z tytułu korzystania z ich treści online w ramach platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników oraz przepisy dotyczące przejrzystości w odniesieniu do wynagrodzeń autorów i wykonawców.

W jaki sposób nowe przepisy pozwolą rozwiązać problem tzw. luki wartości między twórcami a platformami internetowymi?

Jednym z celów dyrektywy jest wzmocnienie pozycji twórców i posiadaczy praw autorskich w odniesieniu do negocjowania i otrzymywania wynagrodzenia za korzystanie z ich treści online przez niektóre platformy oparte na treściach zamieszczanych przez użytkowników. Zgodnie z tekstem dyrektywy przyjętym dzisiaj przez Parlament Europejski platformy objęte nowymi przepisami uznaje się prowadzące działania objęte prawami autorskimi (tj. czynności z zakresu podawania do wiadomości lub publicznego udostępniania), na które muszą uzyskać zezwolenie zainteresowanych podmiotów praw autorskich. W sytuacjach, w których nie zawarto umów licencyjnych z podmiotami praw, serwisy internetowe będą musiały podjąć pewne działania, aby uniknąć odpowiedzialności cywilnej. W szczególności będą musiały (i) dołożyć wszelkich starań, aby uzyskać zezwolenie, (ii) dołożyć wszelkich starań, aby uniemożliwić dostęp do treści, na których wykorzystanie nie uzyskano zezwolenia, o ile podmioty praw autorskich dostarczyły na ich temat niezbędne i istotne informacje oraz (iii) bezzwłocznie usuwać wszelkie takie treści, o których je powiadomiono, i dołożyć wszelkich starań, aby zapobiec ich zamieszczaniu w przyszłości.

Na czym będzie polegał specjalny system dla mniejszych przedsiębiorstw przewidziany w związku z tzw. luką wartości?

Nowe niewielkie platformy skorzystają z mniej rygorystycznego systemu w przypadku braku zezwolenia ze strony podmiotów praw autorskich.

Dotyczy to dostawców usług online, którzy działają w Unii od mniej niż trzech lat, mają obroty poniżej 10 mln euro i mniej niż 5 mln użytkowników miesięcznie. W celu uniknięcia odpowiedzialności za bezprawne korzystanie z utworów te nowe małe przedsiębiorstwa będą musiały udowodnić, że dołożyły wszelkich starań w celu uzyskania zezwolenia oraz że podjęły niezwłocznie działania w celu usunięcia ze swojej platformy utworów, co do których otrzymały zgłoszenie od podmiotów uprawnionych.

Gdy jednak liczba indywidualnych odbiorców usług takiego małego przedsiębiorstwa przekroczy 5 mln, usługodawca będzie musiał również udowodnić, że dołożył wszelkich starań, aby zagwarantować, że utwory, co do których otrzymał zgłoszenie od podmiotów uprawnionych, nie pojawią się na platformie ponownie na późniejszym etapie.

W jaki sposób dyrektywa zapewnia autorom i wykonawcom godziwe wynagrodzenie?

Wniosek Komisji miał na celu zwiększenie przejrzystości i równowagi w stosunkach umownych między twórcami treści (autorami i wykonawcami) a ich producentami i wydawcami. W ostatecznej wersji dyrektywy zawarto pięć różnych środków mających na celu wzmocnienie pozycji autorów i wykonawców:
  • zasadę odpowiedniego i proporcjonalnego wynagrodzenia dla autorów i wykonawców;
  • obowiązek zachowania przejrzystości, który ma pomóc autorom i wykonawcom w dostępie do informacji na temat wykorzystania ich utworów i wykonań;
  • mechanizm korekty umów umożliwiający autorom i wykonawcom uzyskanie godziwego udziału w zyskach w sytuacji, w której pierwotnie uzgodnione wynagrodzenie staje się nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z powodzeniem, jakim cieszy się ich utwór lub wykonanie;
  • mechanizm stwierdzania wygaśnięcia praw, pozwalający twórcom na odzyskanie praw w przypadkach, gdy ich utwory nie są wykorzystywane, oraz
  • procedurę rozstrzygania sporów dla autorów i wykonawców. 

W jaki sposób nowa dyrektywa będzie wspierać prasę i dobre dziennikarstwo?

Nowe prawo przysługujące wydawcom prasowym będzie miało zastosowanie do wykorzystywania publikacji prasowych przez podmioty świadczące usługi społeczeństwa informacyjnego, takie jak czytniki wiadomości i usługi monitorowania mediów. Celem tego prawa jest wsparcie branży prasowej w korzystaniu ze sprawiedliwszego rynku oraz propagowanie najlepszych możliwych warunków rozwoju innowacyjnych modeli biznesowych. Nowe prawo wzmacnia pozycję negocjacyjną wydawców prasowych w odniesieniu do wykorzystywania ich treści w usługach online. Jako autorzy publikacji prasowych dziennikarze są w tej branży niezbędni, aby zapewniać rzetelne i dobre jakościowo treści dziennikarskie. Dyrektywa ułatwi wykorzystanie publikacji prasowych online i zwiększy skuteczność egzekwowania praw autorskich, dzięki czemu będzie miała pozytywny wpływ na pracę dziennikarzy. Ponadto, aby zagwarantować, że dziennikarze odniosą korzyści ekonomiczne z nowego prawa przysługującego wydawcom prasowym, w dyrektywie przewidziano, że muszą otrzymywać odpowiednią część dochodów wynikających z tego prawa. Dzięki zapewnieniu trwałości branży prasowej nowe prawo będzie sprzyjać pluralistycznym i niezależnym mediom wysokiej jakości, które są niezbędne do utrzymania wolności wypowiedzi i prawa do informacji w naszym demokratycznym społeczeństwie.

Czy nowe prawo przysługujące wydawcom prasowym będzie również obejmowało fragmenty publikacji prasowych (tzw. snippets)?

Zgodnie z tekstem dyrektywy przegłosowanym dzisiaj przez Parlament Europejski wykorzystywanie pojedynczych słów i bardzo krótkich fragmentów publikacji prasowych nie wchodzi w zakres nowego prawa. Oznacza to, że dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego będą mogli nadal swobodnie korzystać z takich fragmentów publikacji prasowych bez konieczności uzyskania zezwolenia od wydawców. Przy określaniu, co należy uznać za taki bardzo krótki fragment, weźmie się pod uwagę wpływ na skuteczność nowego prawa.

Czy nowe prawo przysługujące wydawcom prasowym ma wpływ na indywidualnych użytkowników?

Dyrektywa nie dotyczy indywidualnych użytkowników – odnosi się do wykorzystywania publikacji prasowych przez duże platformy i usługi internetowe, takie jak czytniki wiadomości. Użytkownicy internetu w dalszym ciągu będą mogli, tak jak dotychczas, wymieniać się treściami w mediach społecznościowych oraz zamieszać łącza do stron internetowych i gazet (czynności linkowania). Ponadto z zakresu nowego prawa przysługującego wydawcom prasowym zostaną wyłączone czynności linkowania i ponownego wykorzystywania pojedynczych słów lub bardzo krótkich fragmentów przez platformy i serwisy internetowe.

Jak nowe przepisy dotyczące prawa autorskiego chronią użytkowników i ich wolność w internecie?

Dyrektywa o prawach autorskich, przegłosowana dziś przez Parlament Europejski, chroni wolność wypowiedzi, która jest jedną z podstawowych wartości Unii Europejskiej. Ustanowiono w niej solidne zabezpieczenia dla użytkowników, z których jasno wynika, że w całej Europie korzystanie z istniejących utworów do celów cytowania, krytyki, recenzowania, tworzenia karykatur i parodii jest wyraźnie dozwolone. Oznacza to, że można swobodnie korzystać z memów i podobnych utworów parodystycznych. Interesy użytkowników będą chronione również przez skuteczne mechanizmy, które pozwolą na szybkie zakwestionowanie nieuzasadnionego usunięcia treści przez platformy. Nowe przepisy dotyczące platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników ułatwią zawieranie umów licencyjnych pomiędzy podmiotami komercyjnymi i przyczynią się do zwiększenia wynagrodzeń dla twórców. Posłużmy się takim przykładem. Nowe przepisy dotyczące korzystania z publikacji prasowych w internecie będą miały zastosowanie jedynie do serwisów komercyjnych, np. agregatorów wiadomości, nie zaś do użytkowników. Oznacza to, że użytkownicy internetu będą nadal mogli dzielić się takimi treściami w mediach społecznościowych i podawać linki do internetowych wydań gazet.

Czy dyrektywa nakłada obowiązek używania filtrów zamieszczanych treści?

Nie. Nowe przepisy nie nakładają obowiązku używania filtrów zamieszczanych treści ani nie zobowiązują platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników do stosowania żadnej konkretnej technologii w celu identyfikacji nielegalnych treści. Zgodnie z nowymi przepisami niektóre platformy internetowe będą musiały zawierać umowy licencyjne z podmiotami praw autorskich, np. z producentami muzycznymi lub filmowymi, dotyczące korzystania z muzyki, wideo lub innych treści chronionych prawem autorskim. Jeżeli umowy licencyjne nie zostaną zawarte, platformy te będą musiały dołożyć wszelkich starań w celu zagwarantowania, aby treści, na których wykorzystanie podmioty praw autorskich nie udzieliły zezwolenia, nie były udostępniane na ich stronie internetowej. Obowiązek dołożenia wszelkich starań nie narzuca stosowania żadnych konkretnych środków ani technologii.

Czy dyrektywa o prawie autorskim uniemożliwi użytkownikom wyrażanie własnych opinii w internecie w ten sam sposób jak dotychczas? Czy memy i gify będą zabronione?

Nie. Wolno będzie zamieszczać memy i inne treści generowane przez użytkowników do celów cytowania, krytyki, recenzowania, tworzenia karykatur, parodiowania i pastiszu (np. gify). Użytkownicy będą nadal mogli zamieszczać takie treści w internecie, ale nowe przepisy zapewnią jasność w tym zakresie i będą miały zastosowanie we wszystkich państwach członkowskich UE. Dotychczas wyjątki w prawie autorskim umożliwiające takie zastosowania miały charakter wyłącznie fakultatywny, a państwom członkowskim pozostawiono swobodę co do ich wdrożenia. Zgodnie z dyrektywą o prawie autorskim nie będzie to już miało miejsca: państwa członkowskie będą zobowiązane do dopuszczenia takich zastosowań. Ten krok jest szczególnie istotny dla wolności wypowiedzi w internecie.

Jakie inne wyjątki od przepisów dotyczących praw autorskich zawarto w dyrektywie?

Wyjątki lub ograniczenia prawa wyłącznego pozwalają podmiotom nimi objętym – osobom fizycznym lub instytucjom – na korzystanie z treści chronionych bez uprzedniej zgody podmiotów praw autorskich. Wyjątki i ograniczenia służą ułatwieniu korzystania z treści chronionych prawem autorskim w pewnych okolicznościach i osiągnięciu określonych celów polityki publicznej, takich jak edukacja i badania naukowe. Nowa dyrektywa dostosowuje unijne przepisy ramowe dotyczące takich wyjątków do zastosowań technologii cyfrowych w niektórych dziedzinach, takich jak edukacja, badania naukowe i dziedzictwo kulturowe. Wprowadza w tym celu cztery obowiązkowe wyjątki:
  • eksploracja tekstów i danych do celów badawczych;
  • ogólny wyjątek dotyczący eksploracji tekstów i danych do innych celów;
  • wykorzystanie do celów dydaktycznych i edukacyjnych;
  • zachowanie dziedzictwa kulturowego.
Ma to na celu wykorzystanie możliwości, jakie oferują technologie cyfrowe w dziedzinie badań, analizy danych, edukacji i zachowania dziedzictwa kulturowego, z uwzględnieniem wykorzystania materiałów chronionych prawami autorskimi w internecie i ponad granicami krajów. 

W jaki sposób dyrektywa ułatwi dostęp do większej ilości treści chronionych prawami autorskimi na potrzeby edukacji, kultury i badań?

Wyjątek dotyczący eksploracji tekstów i danych uprości weryfikację praw autorskich przez uniwersytety i organizacje badawcze. Umożliwi im to korzystanie ze zautomatyzowanych technologii na potrzeby analizowania dużych zbiorów danych do celów naukowych przy zachowaniu całkowitej pewności prawa, również w ramach partnerstw publiczno-prywatnych. Pomoże to w realizacji przedsięwzięć naukowych i innowacji, takich jak np. szukanie leków na choroby czy nowych sposobów przeciwdziałania zmianie klimatu. Dodatkowy wyjątek dotyczący eksploracji tekstów i danych przez innych użytkowników obejmie eksplorację tekstów i danych w dziedzinach innych niż badania. Wyjątek ten przyczyni się do rozwoju analizy danych i sztucznej inteligencji w UE. Nowy wyjątek dla placówek edukacyjnych i nauczycieli obejmuje transgraniczne wykorzystanie cyfrowych treści chronionych prawem autorskim do celów ilustracyjnych w nauczaniu, między innymi przez internet. Dzięki temu na przykład placówki edukacyjne będą mogły udostępniać treści dydaktyczne uczniom i studentom w innych państwach członkowskich uczącym się na odległość za pośrednictwem bezpiecznego środowiska elektronicznego, np. przez uniwersytecki intranet lub wirtualne środowisko edukacyjne. Nowy wyjątek dotyczący zachowania dziedzictwa kulturowego pozwoli bibliotekom i innym instytucjom dziedzictwa kulturowego (np. archiwom, muzeom) na wykonywanie kopii utworów znajdujących się w ich zbiorach z wykorzystaniem nowych technologii zapisu cyfrowego. Ten nowy przepis pozwoli na cyfryzację dziedzictwa kulturowego UE w celu jego zachowania. Ułatwi to przyszłym pokoleniom dostęp do naszego dziedzictwa kulturowego. 

Czego dotyczy nowy przepis o dziełach sztuki w domenie publicznej?

Dzieło sztuki, które nie jest już chronione prawami autorskimi (na przykład stary obraz), należy do domeny publicznej. W takiej sytuacji każdy powinien mieć możliwość wykonania, wykorzystania i udostępniania jego kopii. Obecnie nie zawsze jest to możliwe, ponieważ niektóre państwa członkowskie obejmują kopie takich dzieł sztuki ochroną. Nowa dyrektywa zagwarantuje, że nikt nie będzie miał roszczeń z tytułu ochrony praw autorskich w przypadku dzieł plastycznych, które należą już do domeny publicznej. Dzięki temu przepisowi wszyscy użytkownicy będą mogli rozpowszechniać w internecie kopie dzieł sztuki należących do domeny publicznej, przy zachowaniu całkowitej pewności prawa. Na przykład każdy będzie mógł kopiować, wykorzystywać i udostępniać online zdjęcia obrazów, rzeźb i dzieł sztuki należących do domeny publicznej, jeżeli znajdzie je w internecie, oraz ponownie je wykorzystywać, w tym do celów komercyjnych albo w celu zamieszczenia ich w Wikipedii. 

Na czym polega przepis dotyczący utworów niedostępnych w obrocie handlowym?

W dyrektywie wprowadzono nowy mechanizm udzielania licencji na utwory niedostępne w obrocie handlowym, tj. książki, filmy i inne utwory, które są nadal chronione prawami autorskimi, ale nie są już dostępne w sprzedaży. Dzięki temu instytucje dziedzictwa kulturowego, takie jak archiwa i muzea, będą w stanie uzyskać niezbędne licencje na rozpowszechnianie dziedzictwa znajdującego się w ich zbiorach, zwłaszcza w internecie i ponad granicami krajów. System ten znacznie ułatwia instytucjom dziedzictwa kulturowego uzyskanie licencji wynegocjowanych z organizacjami zbiorowego zarządzania reprezentującymi dane podmioty praw autorskich. W nowych przepisach przewidziano również nowy, obowiązkowy wyjątek od praw autorskich, w przypadku gdy nie istnieje reprezentatywna organizacja zbiorowego zarządzania reprezentująca podmioty praw autorskich w danej dziedzinie, w związku z czym instytucje dziedzictwa kulturowego nie mają z kim wynegocjować licencji. Ten tzw. „wyjątek awaryjny” (ang. fall-back exception) umożliwia instytucjom dziedzictwa kulturowego udostępnianie utworów niedostępnych w obrocie handlowym na niekomercyjnych stronach internetowych. 

Na czym polega nowy przepis dotyczący rozszerzonych licencji zbiorowych?

Nowy przepis dotyczący udzielania rozszerzonych licencji zbiorowych daje państwom członkowskim możliwość udzielenia organizacjom zbiorowego zarządzania zezwolenia na to, by zawierały umowy licencyjne obejmujące, pod pewnymi warunkami, prawa osób niebędących członkami. Mechanizm ten ułatwia weryfikację praw w obszarach, w których indywidualne udzielanie licencji może być dla użytkowników zbyt uciążliwe. Przepis ten zawiera szereg zabezpieczeń chroniących interesy podmiotów praw autorskich. 

Jak wygląda mechanizm negocjacji dla platform internetowych oferujących wideo na żądanie? Jak będą funkcjonować nowe przepisy?

Pomimo rosnącej popularności serwisów oferujących wideo na żądanie (takich jak Netflix, Amazon Video, Universcine, Filmin, Maxdome, ChiliTV) na platformach tych dostępnych jest stosunkowo niewiele unijnych utworów audiowizualnych. W przynajmniej jednym z takich serwisów można obejrzeć mniej niż połowę (47 proc.) filmów produkcji UE, które pojawiły się w kinach w latach 2005–2014. Ponadto unijne utwory audiowizualne często nie są dostępne na platformach poza ich krajem produkcji; około połowa unijnych filmów jest dostępna tylko w jednym kraju, a 80 proc. filmów produkcji UE można obejrzeć w serwisach z wideo na żądanie w co najwyżej trzech krajach europejskich. Można to częściowo wytłumaczyć trudnościami w nabywaniu praw, dotyczącymi między innymi zawierania umów. W dyrektywie, którą przegłosował dzisiaj Parlament Europejski, przewidziano nowy mechanizm negocjacji, który wspiera dostępność, widoczność i obieg utworów audiowizualnych, w szczególności europejskich. Ten mechanizm usprawni proces zawierania umów i usunie trudności związane z udzielaniem licencji na prawa niezbędne do udostępniania filmów i seriali na platformach, które oferują wideo na żądanie. Więcej licencji oznacza, że na takich platformach będzie można oglądać więcej europejskich utworów audiowizualnych. Będzie to miało również pozytywny wpływ na rodzaj i różnorodność utworów udostępnianych w takich serwisach.

Jakie będą kolejne kroki?

Tekst przyjęty dziś przez Parlament Europejski będzie musiał zostać formalnie zatwierdzony w najbliższych tygodniach przez Radę Unii Europejskiej. Po opublikowaniu dyrektywy w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej państwa członkowskie będą miały 24 miesiące na przeniesienie przepisów dyrektywy do prawodawstwa krajowego.

Dyrektywa w sprawie praw autorskich to nowy akt prawny UE, stanowiący aktualizację przepisów prawa autorskiego w Europie i dostosowujący je do wymogów współczesnego świata cyfrowego. Po przyjęciu na szczeblu UE będzie ona musiała zostać przetransponowana do krajowych porządków prawnych przez państwa członkowskie. Dyrektywa ma na celu stworzenie kompleksowych ram przynoszących korzyści szerokiemu kręgowi podmiotów działających w otoczeniu cyfrowym: m.in. użytkownikom internetu, artystom, dziennikarzom i prasie, producentom filmowym i muzycznym, serwisom internetowym, bibliotekom, badaczom, muzeom oraz uczelniom. Nowa dyrektywa:

  • zapewni bardziej sprawiedliwe zasady na potrzeby lepszego funkcjonowania rynku praw autorskich, a konkretnie poprzez wprowadzenie:

    • nowego prawa do wynagrodzenia dla wydawców prasowych za wykorzystanie gazet i czasopism przez dostawców usług online;

    • nowych przepisów wzmacniających status podmiotów praw autorskich, np. producentów muzycznych i filmowych oraz organizacji zbiorowego zarządzania działających w ich imieniu, tak aby umożliwić im negocjowanie i uzyskiwanie wynagrodzenia za wykorzystanie w internecie ich treści przez platformy oparte na treściach zamieszczanych przez użytkowników oraz

    • nowych przepisów, które zapewnią sprawiedliwe wynagrodzenie dla indywidualnych twórców, np. pisarzy, dziennikarzy, muzyków i aktorów;

  • zapewni obywatelom szerszy transgraniczny dostęp online do treści chronionych prawem autorskim: dyrektywa przyczyni się do zwiększenia dostępności utworów audiowizualnych na platformach oferujących wideo na żądanie, ułatwi cyfryzację i rozpowszechnianie utworów niedostępnych w obrocie handlowym oraz zagwarantuje, że kopie dzieł sztuki znajdujących się w domenie publicznej będą mogły być rozpowszechniane w internecie bez ograniczeń i przy zachowaniu pewności prawa;

  • pozwoli na szersze wykorzystywanie materiałów chronionych prawami autorskimi na potrzeby edukacji, badań i zachowania dziedzictwa kulturowego: wyjątki w prawie autorskim umożliwiające takie wykorzystanie utworów zostały zaktualizowane i dostosowane do zmian technologicznych w celu umożliwienia dozwolonego użytku cyfrowego i ponad granicami krajów;

  • wzmocnienie gospodarki opartej na danych: nowe przepisy dotyczące eksploracji tekstów i danych będą stanowić bodziec dla europejskich badań i przyczynią się do rozwoju analizy danych i sztucznej inteligencji w Europie.

Technologie cyfrowe spowodowały zmianę sposobów tworzenia, dystrybucji i zapewniania dostępu do treści kreatywnych. Istotne części obecnych europejskich ram w zakresie praw autorskich sięgają jednak 2001 r., kiedy nie istniała jeszcze duża część obecnego środowiska cyfrowego. To z kolei oznacza, że obecne przepisy dotyczące prawa autorskiego nie zawsze są dostosowane do tego otoczenia cyfrowego.W szczególności w obecnych ramach przewidziano wyjątki w prawie autorskim w obszarach edukacji, badań i zachowania dziedzictwa, jednak zastosowania technologii cyfrowych nie były wówczas przewidziane. Wskutek tego możliwości placówek edukacyjnych, instytucji badawczych lub bibliotek w zakresie korzystania z potencjału nowych technologii, w szczególności ponad granicami, są ograniczone.Oprócz tego w ostatnich latach pojawiły się problemy odnoszące się do dystrybucji wartości w środowisku internetowym, które to problemy zostały uwzględnione w dyrektywie o prawie autorskim. W szczególności niektóre serwisy internetowe, które umożliwiają użytkownikom zamieszczanie treści chronionych prawem autorskim, uzyskały strategiczne miejsce w zakresie dystrybucji treści chronionych prawem autorskim. Jednocześnie twórcy takich treści nie zawsze mają możliwość decydowania o ich wykorzystaniu lub uzyskaniu wynagrodzenia za wykorzystanie ich treści przez takie serwisy. Dyrektywa o prawie autorskim nie ogranicza wolności wypowiedzi w internecie ani nie jest skierowana przeciwko użytkownikom i ich aktywności w internecie, z uwzględnieniem możliwości zamieszczania przez nich treści i dzielenia się nimi. Wolność wypowiedzi, analogicznie do ochrony własności intelektualnej, stanowi jedno z podstawowych praw uznawanych przez Unię Europejską. Posłużmy się takim przykładem. Nowe przepisy dotyczące korzystania z publikacji prasowych w internecie będą miały zastosowanie jedynie do serwisów komercyjnych, np. agregatorów wiadomości, nie zaś do użytkowników. Oznacza to, że użytkownicy internetu będą nadal mogli dzielić się takimi treściami w mediach społecznościowych i podawać linki do internetowych wydań gazet. Nowe przepisy dotyczące platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników ułatwią zawieranie umów licencyjnych pomiędzy podmiotami komercyjnymi i przyczynią się do zwiększenia wynagrodzeń dla twórców. Przepisy te nie dotyczą użytkowników internetu. Użytkownicy będą czerpać korzyści z szerokiego wachlarza wspólnych przepisów obowiązujących ich w całej UE, co zagwarantuje im wolność wypowiedzi, gdy będą zamieszczać treści chronione prawami autorskimi na platformach internetowych. Korzyści przyniesie im również solidny mechanizm odwołania i składania skarg w celu przeciwstawienia się nieuzasadnionemu usunięcia ich treści z platform internetowych. Nie. Tekst porozumienia politycznego nie nakłada obowiązku używania filtrów zamieszczanych treści ani nie zobowiązuje platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników do stosowania jakiejkolwiek konkretnej technologii w celu identyfikacji nielegalnych treści. Zgodnie z nowymi przepisami niektóre platformy internetowe będą musiały zawierać umowy licencyjne z podmiotami praw autorskich, np. z producentami muzycznymi lub filmowymi, dotyczące korzystania z muzyki, wideo lub innych treści chronionych prawem autorskim. Jeżeli umowy licencyjne nie zostaną zawarte, platformy te będą musiały dołożyć wszelkich starań w celu zapewnienia, aby treści, na których wykorzystanie podmioty praw autorskich nie udzieliły zezwolenia, nie były udostępniane na ich stronie internetowej. Obowiązek dołożenia wszelkich starań nie narzuca stosowania żadnych konkretnych środków ani technologii. Będzie on również miał zastosowanie w przypadkach, gdy platformy internetowe objęte zakresem dyrektywy i podmioty praw autorskich nie zawarły umów licencyjnych dotyczących korzystania z treści chronionych prawem autorskim, jedynie w odniesieniu do określonych treści zidentyfikowanych przez podmioty praw. W dyrektywie jednoznacznie zabrania się państwom członkowskim nakładania na platformy internetowe powszechnego obowiązku monitorowania treści zamieszczanych przez użytkowników. Nie. Przeciwnie, wolno będzie zamieszczać memy i inne treści generowane przez użytkowników na potrzeby cytatu, krytyki, recenzji, karykatury, parodii i pastiszu (np. gify). Użytkownicy będą nadal mogli zamieszczać takie treści w internecie, ale nowe przepisy zapewnią jasność w tym zakresie i będą miały zastosowanie we wszystkich państwach członkowskich UE. Dotychczas wyjątki w prawie autorskim umożliwiające takie zastosowania miały charakter wyłącznie fakultatywny, a państwom członkowskim pozostawiono swobodę co do ich wdrożenia. Zgodnie z nową dyrektywą w sprawie praw autorskich nie będzie to już miało miejsca – państwa członkowskie będą zobowiązane do dopuszczenia takich zastosowań. Ten krok jest szczególnie istotny dla wolności wypowiedzi w internecie.

Jednym z celów dyrektywy jest ułatwienie twórcom i innym uprawnionym negocjowania warunków korzystania z ich utworów w internecie i otrzymywania wynagrodzenia za korzystanie z ich treści w internecie od platform działających na zasadzie zamieszczania treści przez użytkowników. W rzeczywistości przepisy prawa autorskiego będą nakładać na te platformy internetowe obowiązek zawarcia z uprawnionymi umów licencyjnych dotyczących wykorzystywania treści chronionych prawem autorskim. W przypadku gdy nie zawarto umowy licencyjnej (np. ze względu na brak woli uprawnionego), platformy internetowe będą musiały dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić, by treści, na których wykorzystanie uprawniony nie udzielił zezwolenia i co do których udzielił tym platformom odpowiednich i niezbędnych informacji, nie były udostępniane. Ponadto po otrzymaniu zawiadomienia od uprawnionego platformy będą musiały usunąć ze swoich stron internetowych treści, na których wykorzystanie nie uzyskały zezwolenia. Wreszcie, aby uniknąć nakładania nadmiernych obciążeń na małe i nowe platformy w nowej dyrektywie w sprawie praw autorskich przewidziano specjalny system dla nowych i małych przedsiębiorstw, zgodnie z którym będą one podlegać mniej uciążliwym przepisom.

Nowe przepisy zapewnią użytkownikom szereg zabezpieczeń przy umieszczaniu treści i dzieleniu się nimi na platformach opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników. Dzięki nim wszyscy użytkownicy, w dowolnym miejscu w Unii Europejskiej, będą mogli korzystać z wyjątków w prawie autorskim, które mają szczególne znaczenie dla wolności wypowiedzi. 
Dyrektywa umożliwi użytkownikom swobodne korzystanie z treści na potrzeby cytowania, krytyki, recenzowania, karykatury, parodiowania i pastiszu. Przedmiotowe wyjątki są obecnie fakultatywne dla państw członkowskich. 
Zgodnie z nowymi przepisami państwa członkowskie będą musiały wdrożyć te wyjątki w swoich krajowych systemach prawnych. Zapewni to jednolitą ochronę praw i interesów użytkowników w całej Unii Europejskiej. Użytkownicy będą mieli w szczególności swobodę umieszczania treści (memów, plików GIF, recenzji) i dzielenia się nimi w internecie bez obawy naruszenia praw autorskich w którymkolwiek z państw członkowskich. 
Dzięki nowej dyrektywie użytkownicy będą automatycznie objęci umowami licencyjnymi zawartymi między podmiotami praw autorskich a platformami internetowymi. Będą zatem w stanie dzielić się w internecie wszelkimi treściami, np. piosenkami i wideoklipami, objętymi takimi umowami licencyjnymi, lub je wykorzystywać.  Ponadto w nowej dyrektywie o prawie autorskim zostanie przewidziany solidny mechanizm odwołania i składania skarg, który umożliwi użytkownikom zakwestionowanie nieuzasadnionego usunięcia ich treściz platform internetowych. Państwa członkowskie będą również zobowiązane do ustanowienia alternatywnych systemów rozstrzygania sporów obejmujących specjalne zabezpieczenia zapewniające szybką i efektywną procedurę. Procedura ta nie będzie miała wpływu na prawa użytkowników do odwołania się do sądów krajowych w celu dochodzenia swoich praw, co jednoznacznie określono w nowych przepisach. Wreszcie w dyrektywie podkreślono, że państwa członkowskie nie mogą nakładać na platformy ogólnego obowiązku monitorowania i że będą musiały wdrożyć nowe przepisy w pełnej zgodzie z europejskimi przepisami dotyczącymi ochrony danych.Zatem nowe przepisy dotyczące prawa autorskiego nie będą ograniczać praw użytkowników lub ich kreatywności. Wprost przeciwnie: będą się przyczyniać do stymulowania tworzenia różnorodnych i kreatywnych treści, zapewniając większą pewność prawa oraz zwiększając wynagrodzenia twórców i podmiotów inwestujących w kreatywne treści. W odniesieniu do platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników nowe przepisy prawa autorskiego będą obejmować usługi internetowe, w ramach których przechowuje się i udostępnia publicznie dużą liczbę utworów w celach zarobkowych. Niektóre usługi internetowe są jednoznacznie wyłączone z zakresu dyrektywy:
  • internetowe encyklopedie działające na zasadzie „non profit”, np. Wikipedia;
  • działające na zasadzie „non-profit” repozytoria edukacyjne i naukowe;
  • platformy opracowujące i udostępniające otwarte oprogramowanie, np. GitHub;
  • dostawcy usług komunikacji elektronicznej, np. WhatsApp;
  • internetowe platformy handlowe, np. eBay;
  • usługi w chmurze między przedsiębiorstwami oraz usługi w chmurze umożliwiające użytkownikom umieszczanie treści na własny użytek, np. Dropbox. 
Zgodnie z nową dyrektywą o prawie autorskim nowe mikroplatformy i małe platformy będą korzystać z uproszczonego systemu w przypadkach braku zezwolenia ze strony podmiotów praw autorskich. Dotyczy to platform internetowych działających od mniej niż trzech lat o obrotach mniejszych niż 10 mln euro. Jeżeli nie zawrą umowy licencyjnej z podmiotami praw autorskich w zakresie korzystania z treści chronionych prawem autorskim, takie małe przedsiębiorstwa będą musiały jedynie podjąć sprawne działania w celu usunięcia ze swoich stron internetowych treści, na których wykorzystanie nie uzyskano zezwolenia, zgłoszonych przez podmioty praw autorskich. Gdy jednak liczba indywidualnych odbiorców takich małych przedsiębiorstw przekroczy 5 mln użytkowników miesięcznie, będą oni musieli dołożyć wszelkich starań w celu zapewnienia, że utwory zgłoszone im przez podmioty praw autorskich nie pojawią się na ich stronie internetowej w późniejszym terminie.

Internetowe encyklopedie działające na zasadzie „non profit”, np. Wikipedia, będą w sposób specjalny wyłączone z definicji terminu „dostawca usług udostępniania treści online”, a zatem nie będą objęte nowymi przepisami dotyczącymi platform opartych na treściach zamieszczanych przez użytkowników. Zatem użytkownicy internetu będą nadal umieszczać treści w Wikipedii i na innych podobnych platformach, tak jak to czynią obecnie.

Pozostałe platformy na przykład platformy handlowe, platformy opracowywania i udostępniania oprogramowania oraz niektóre usługi w chmurze są jednoznacznie wyłączone.

Dziennikarstwo na wysokim poziomie stanowi kluczowy element każdego demokratycznego społeczeństwa. Branża wydawnictw prasowych potrzebuje bardziej sprawiedliwego rynku i jak najlepszego środowiska w celu rozwijania innowacyjnych modeli biznesowych i dalszego oferowania w internecie treści o wysokiej jakości. Nowa dyrektywa o prawie autorskim daje wydawcom prasy nowe prawo wzmacniające ich pozycję przetargową i zwiększające wynagrodzenia w trakcie negocjowania korzystania z ich treści przez platformy internetowe. Jest to prawo analogiczne do praw, z których korzystają już producenci muzyczni i filmowi. Taka wzmocniona siła przetargowa umożliwi wydawcom negocjowanie bardziej sprawiedliwych umów licencyjnych dotyczących ich treści. Aby z kolei zapewnić, że dziennikarze będą również czerpać korzyści ekonomiczne z praw wydawców prasy, w dyrektywie przewidziano, że powinni oni otrzymywać odpowiednią część dochodów uzyskiwanych z wykorzystania w internecie publikacji prasowych. Takie przepisy będą miały zastosowanie wyłącznie do wykorzystania publikacji prasowych przez dostawców usług internetowych przy jednoznacznym wyłączeniu korzystania z nich przez użytkowników indywidualnych. Nie zmieni się zatem sposób udostępniania publikacji prasowych przez użytkowników internetu. Nowe przepisy nie będą również miały wpływu na dostępność informacji w internecie.

Nowe prawo przyznane wydawcom prasowym w dyrektywie o prawie autorskim, która ma zostać wkrótce przyjęta, umożliwi im zezwalanie na wykorzystanie w internecie ich publikacji prasowych przez platformy lub zakazywanie takiego wykorzystywania. Wydawcy uzyskają swobodę udzielania zezwolenia na wykorzystywanie ich treści: mogą to robić nieodpłatnie lub odpłatnie zgodnie z własnymi modelami biznesowymi. Każdy wydawca, bez względu na wielkość, który udziela nieodpłatnych licencji na korzystanie ze swoich treści, będzie mógł nadal to robić.

Nie, dyrektywa nie stworzy takiego podatku. Linkowanie jest jednoznacznie wyłączone z zakresu nowej dyrektywy, co oznacza, że użytkownicy będą nadal posiadać swobodę linkowania dowolnych stron, w tym internetowych wydań gazet.

Nie. W trakcie negocjacji legislacyjnych współprawodawcy jednoznacznie wykluczyli z zakresu dyrektywy „pojedyncze słowa i bardzo krótkie fragmenty” publikacji prasowych w debacie publicznej nazywane również wycinkami. Oznacza to, że można z nich korzystać nieodpłatnie i bez pozwolenia. Nowe przepisy będą ponadto mieć zastosowanie wyłącznie do korzystania w internecie przez serwisy komercyjne, takie jak agregatory wiadomości, natomiast korzystanie przez użytkowników indywidualnych jest z nich jednoznacznie wyłączone.

W dyrektywie uznano, że dziennikarstwo na wysokim poziomie odgrywa rolę w funkcjonowaniu demokratycznych i pluralistycznych społeczeństw. Dziennikarze będą czerpać korzyści zarówno z dochodów generowanych dzięki nowym prawom przyznanym wydawcom prasowym, jak i z nowych przepisów dotyczących sprawiedliwego wynagrodzenia autorów i wykonawców.  W dyrektywie zapewniono wzmocnioną ochronę każdego dziennikarza w całej UE.

W szczegółach polega to na tym, że dzięki ułatwieniu wydawcy prasowemu negocjowania z platformami internetowymi i wzmocnieniu widoczności internetowych publikacji prasowych nowe prawa przyznane wydawcom prasowym będą miały pozytywny wpływ na dziennikarzy. Nowe przepisy gwarantują również, że dziennikarze otrzymają odpowiednią część dochodów wygenerowanych dzięki nowym prawom przyznanym wydawcom prasowym. Dziennikarze będą ponadto objęci zasadą odpowiedniego i proporcjonalnego wynagrodzenia oraz innymi przepisami zapewniającymi ochronę indywidualnych twórców; będą przede wszystkim regularnie otrzymywać informacje dotyczące korzystania z ich artykułów prasowych (obowiązki zachowania przejrzystości, zob. pytanie 15) i będą uprawnieni do dodatkowej części świadczeń, jeżeli ich artykuły odniosą nieoczekiwany sukces (mechanizm dostosowania umów).

Nowa dyrektywa o prawie autorskim ma na celu wzmocnienie statusu indywidualnych twórców, np. aktorów, muzyków, dziennikarzy i pisarzy, przy negocjowaniu z kontrahentami (wydawcami, producentami) w celu uzyskania sprawiedliwego wynagrodzenia za wykorzystanie utworów i wykonań. Zawiera ona pięć środków przewidzianych na potrzeby wzmocnienia statusu autorów i wykonawców, które to środki będą mieć po raz pierwszy zastosowanie w całej UE:

  • Zasadę odpowiedniego i proporcjonalnego wynagrodzenia twórców;
  • Obowiązek zachowania przejrzystości, który ma pomóc twórcom w dostępie do informacji na temat wykorzystania ich utworów i wykonań;
  • Mechanizm dostosowania umów umożliwiający twórcom uzyskanie godziwego udziału w zyskach w sytuacji, w której pierwotnie uzgodnione wynagrodzenie staje się nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z powodzeniem, jakim cieszy się ich utwór lub wykonanie;
  • Mechanizm stwierdzania wygaśnięcia praw, pozwalający twórcom na odzyskanie praw w przypadkach, gdy ich utwory nie są wykorzystywane;
  • Procedurę rozstrzygania sporów dla autorów i wykonawców.

Po wprowadzeniu nowych przepisów podmioty (takie jak producenci filmowi i muzyczni lub wydawcy), którym twórcy (tacy jak aktorzy, muzycy, dziennikarze i pisarze) przekazali swoje prawa, będą musieli udzielać twórcom informacji dotyczących ich utworów, w szczególności w odniesieniu do uzyskanych dochodów. Twórcy będą lepiej poinformowani o wykorzystaniu ich utworów i będą mieli lepsze możliwości oceny ich wartości rynkowej, a także uzyskania bardziej sprawiedliwego wynagrodzenia. 
Przykładowo dzięki nowym przepisom, które mają wkrótce zostać przyjęte, scenarzysta będzie otrzymywał okresowe informacje od producenta filmowego dotyczące wykorzystania filmu, w którego tworzeniu uczestniczył, uwzględniające uzyskane dochody. Jeżeli film odniesie nieoczekiwany sukces i zapewni znacznie wyższe dochody, niż początkowo przewidywano, informacje uzyskanie w ten sposób mogą stanowić podstawę do przeliczenia wynagrodzenia scenarzysty w drodze mechanizmu dostosowania umów.

Mechanizm dostosowania umów (lub klauzula bestsellera) pozwoli twórcy, np. pisarzowi lub muzykowi, którego utwór lub wykonanie osiągnęły niespodziewany sukces, na uzyskanie dodatkowego zysku z tego sukcesu, jeżeli pierwotnie uzgodnione wynagrodzenie jest nieproporcjonalnie niskie w stosunku do uzyskanych dochodów. Mechanizm ten funkcjonował od dawna w kilku państwach członkowskich, a obecnie zostaje rozszerzony na całą Unię Europejską. Nie będzie on zakłócał swobody zawierania umów, ponieważ jego celem jest przywrócenie pierwotnej równowagi umów w interesie twórców. Przewiduje się jego stosowanie w wyjątkowych sytuacjach w celu zapewnienia sprawiedliwości. Dzięki temu mechanizmowi scenarzysta będzie również mógł zażądać dodatkowego wynagrodzenia od producenta, w przypadku gdy uzgodnione wynagrodzenie okaże się nieproporcjonalnie niskie w stosunku do dochodów generowanych przez film.

Utwory chronione prawem autorskim mają być wykorzystywane przez odbiorców i im udostępniane. Każdy utwór, który nie jest wykorzystywany, oznacza stratę dla kultury europejskiej. Czasami jednak utwory są blokowane umowami długoterminowymi i twórcy nie mają możliwości ich renegocjowania, nawet jeżeli utwory te nie są wykorzystywane. Mechanizm odwołania pozwoli twórcom na odzyskanie praw w przypadkach, gdy ich utwory nie są wykorzystywane w żaden sposób. Szereg gwarancji proceduralnych, które państwa członkowskie będą w stanie uzupełnić w zależności od konkretnej branży, zapewni uwzględnienie uzasadnionych interesów producentów, wydawców i inwestorów. Przykładowo mechanizm odwołania będzie można zastosować dopiero po upływie stosownego czasu od zawarcia umowy licencyjnej. Twórcy będą również zobowiązani do powiadomienia swojego producenta lub wydawcy o zamiarze odwołania praw w odpowiednim terminie. Ma to na celu zapewnienie producentowi lub wydawcy możliwości rozpoczęcia wykorzystywania utworu, jeżeli ma takie życzenie.

Wyjątki lub ograniczenia prawa wyłącznego pozwalają podmiotom nimi objętym – osobom fizycznym lub instytucjom – na korzystanie z treści chronionych bez uprzedniej zgody podmiotów praw autorskich. Wyjątki i ograniczenia są wprowadzane w celu ułatwienia korzystania z treści chronionych prawem autorskim w pewnych okolicznościach, które są szczególnie istotne ze względu na interes publiczny, taki jak edukacja, badania i kultura. Obowiązujące przepisy unijnego prawa autorskiego, sięgające początku XXI wieku, pozwalają państwom członkowskim na wprowadzenie wyjątków w prawach autorskich w tych dziedzinach, nie narzucając im jednak tego rozwiązania.  Nowa dyrektywa dostosuje unijne przepisy ramowe dotyczące takich wyjątków do zastosowań technologii cyfrowych w niektórych dziedzinach, takich jak edukacja, badania naukowe i dziedzictwo kulturowe. Nałoży ona na państwa członkowskie obowiązek wprowadzenia pięciu obowiązkowych wyjątków dotyczących:

  • Eksploracji tekstów i danych do celów badawczych;
  • Powszechnego wyjątku w zakresie eksploracji tekstów i danych wykraczającego poza obszar badań naukowych;
  • Celów nauczania;
  • Zachowania dziedzictwa kulturowego;
  • Wykorzystania utworów niekomercyjnych w szczególnych przypadkach, gdy nie można zawrzeć umów licencyjnych na takie wykorzystanie, ponieważ nie istnieje organizacja zbiorowego zarządzania, która mogłaby wydać takie licencje.
Te nowe wyjątki pozwolą wykorzystać możliwości, jakie oferują technologie cyfrowe w dziedzinie badań, edukacji i zachowania oraz upowszechniania dziedzictwa kulturowego, z uwzględnieniem wykorzystania materiałów chronionych prawami autorskimi w internecie i ponad granicami krajów.

W dyrektywie zostanie wprowadzony nowy wyjątek dotyczący eksploracji tekstów i danych na potrzeby badań naukowych, a naukowcy uzyskają większą pewność prawa. Eksploracja tekstów i danych jest zautomatyzowanym procesem umożliwiającym gromadzenie informacji za pomocą szybkiego odczytu maszynowego ogromnych ilości danych i tekstów. Nowe przepisy pozwolą naukowcom na wykorzystanie tej technologii na dużej liczbie czasopism naukowych, które abonują ich placówki naukowe, bez konieczności zwracania się o zezwolenie na potrzeby eksploracji tekstów i danych. Zatem nowa dyrektywa zapewni również bodziec dla najważniejszych europejskich badań naukowych mających potencjał w zakresie wynalezienia lekarstw na choroby, takie jak rak, choroby genetyczne i choroby rzadko występujące.

Dyrektywa będzie zawierać drugi, bardziej ogólny, wyjątek w zakresie eksploracji tekstów i danych wykraczający poza obszar badań naukowych, którego wdrożenie będzie również obowiązkowe dla państw członkowskich. Przepis ten będzie miał zastosowanie do wszystkich beneficjentów w zakresie treści, do których mają legalny dostęp, z uwzględnieniem treści ogólnodostępnych w internecie. Nowy przepis będzie obejmował, np. analizy danych wykonywane na treściach drogą internetową na potrzeby badań rynkowych, uczenia maszynowego i dziennikarstwa śledczego itp. Przyczyni się to do rozwoju analizy danych i sztucznej inteligencji w UE.

Nowy wyjątek dotyczący nauczania będzie obejmował cyfrowe wykorzystanie treści chronionych prawem autorskim do celów demonstracyjnych w nauczaniu. Na przykład placówki edukacyjne (uniwersytety, szkoły) będą mogły udostępniać materiały dydaktyczne uczniom i studentom w innych państwach członkowskich uczącym się na odległość za pośrednictwem bezpiecznego środowiska elektronicznego, np. przez uniwersytecki intranet lub wirtualne środowisko edukacyjne szkoły.

Tak. Nowe przepisy pozwolą wszystkim bibliotekom i innym instytucjom dziedzictwa kulturowego, np. archiwom, bibliotekom lub muzeom, na sporządzanie kopii dzieł należących do dziedzictwa kulturowego UE chronionego prawem autorskim i prawami pokrewnymi z myślą o jego zachowaniu, przy użyciu nowoczesnych technik cyfrowych. Ułatwią one również instytucjom dziedzictwa kulturowego zawieranie umów licencyjnych z organizacjami zbiorowego zarządzania, które to umowy obejmowałyby wszystkie utwory niedostępne w obrocie handlowym znajdujące się w ich zbiorach. Ułatwi to znacznie korzystanie z utworów, które nie są już dostępne w obrocie handlowym, przy jednoczesnym zapewnieniu pełnej ochrony praw podmiotów praw autorskich. Umożliwi to instytucjom dziedzictwa kulturowego cyfryzację i udostępnianie zbiorów utworów niedostępnych w obrocie handlowym z korzyścią dla kultury europejskiej i wszystkich obywateli.

Mechanizm ten uzupełnia w tekście porozumienia politycznego wyjątek, który będzie miał zastosowanie w szczególnych przypadkach, gdy nie występuje organizacja zbiorowego zarządzania, która może udzielić licencji instytucji dziedzictwa kulturowego na wykorzystanie utworów niedostępnych w obrocie handlowym.

Gdy utwór nie jest już chroniony prawem autorskim, przechodzi do obszaru zwanego w języku prawniczym „domeną publiczną”. W takich przypadkach każdy powinien mieć możliwość sporządzania, wykorzystywania lub udostępniania kopii danego utworu, bez względu na to, czy jest to zdjęcie, stary obraz lub rzeźba. Jednak obecnie nie zawsze się tak dzieje, ponieważ niektóre państwa członkowskie zapewniają ochronę prawem autorskim w zakresie kopii takich dzieł sztuki.

Nowa dyrektywa zapewni, aby wszyscy użytkownicy mogli rozpowszechniać w internecie przy pełnej pewności prawa kopie dzieł sztuki, które należą do domeny publicznej. Na przykład każdy będzie mógł kopiować, wykorzystywać i udostępniać w internecie zdjęcia obrazów, rzeźb i dzieł sztuki należących do domeny publicznej dostępne w sieci i wykorzystywać je ponownie, również do celów komercyjnych albo w celu zamieszczenia ich w Wikipedii.

Pomimo rosnącej popularności serwisów oferujących wideo na żądanie (takich jak Netflix, Amazon Video, Universcine, Filmin, Maxdome, ChiliTV) na platformach tych dostępnych jest stosunkowo niewiele unijnych utworów audiowizualnych. Mechanizm negocjacji będzie obejmował mediatora lub neutralny organ, który pomoże osiągnąć porozumienie umowne i pokonać trudności związane z licencjami na prawa do produkcji filmów i seriali w celu udostępnienia ich na platformach oferujących wideo na żądanie. Większa liczba licencji oznacza, że większa liczba utworów będzie dostępna na platformach oferujących wideo na żądanie. Wpłynie to również pozytywnie na rodzaj i różnorodność utworów udostępnianych na platformach oferujących wideo na żądanie.

Dyrektywa o prawach autorskich w sieci – pytania i odpowiedzi PE

Publikujemy odpowiedzi na niektóre z najczęstszych pytań dotyczących dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.
Poprawki przyjęte przez Parlament Europejski 26 marca 2019 są opublikowane na stronie internetowej.

Czego dotyczy dyrektywa o prawa autorskich?

Celem projektu dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym jest umożliwienie twórcom (na przykład muzykom czy aktorom), wydawcom wiadomości i dziennikarzom czerpania korzyści z działalności w sieci, tak jak robią to w świecie realnym. Ze względu na przestarzałe przepisy dotyczące praw autorskich platformy internetowe i serwisy informacyjne są obecnie w uprzywilejowanej pozycji, podczas gdy prace artystów, wydawców wiadomości i dziennikarzy, którzy w najlepszym wypadku dostają za nie niewielkie wynagrodzenia, krążą bezpłatnie w sieci. Utrudnia to bardzo artystom i pracownikom mediów uzyskanie dochodów pozwalających na godne życie.

Należy podkreślić, że dyrektywa nie wprowadza żadnych nowych praw dla twórców i dziennikarzy. Zapewnia jedynie lepsze egzekwowanie praw już im przysługujących. W projekcie dyrektywy nie przewidziano też żadnych nowych obowiązków dla platform internetowych czy agregatorów wiadomości. Zapewnia jedynie lepsze poszanowanie istniejących obowiązków. Treści, które są obecnie legalne i które można udostępniać, pozostaną legalne i dostępne.

Krótko mówiąc:
  • celem projektu dyrektywy jest zobowiązanie wielkich platform internetowych i agregatorów wiadomości (takich jak YouTube czy Google News) do płacenia twórcom (artystom, muzykom, aktorom, agencjom prasowym i ich dziennikarzom) należnego wynagrodzenia;
  • nie powstaną żadne nowe prawa ani obowiązki; treści, które są obecnie legalne i które można udostępniać, pozostaną legalne i dostępne.

Co dyrektywa zmienia dla użytkownika?

Projekt dyrektywy nie dotyczy zwykłych użytkowników.

Będzie miał za to wpływ na duże platformy internetowe i agregatory wiadomości, takie jak YouTube, Google News czy Facebook, bo uświadamia im dlaczego w ich własnym interesie leży właściwe wynagradzanie artystów i dziennikarzy, z których pracy czerpią zyski.

Duże platformy internetowe i agregatory wiadomości będą bardziej niż obecnie skłonne do zawierania umów licencyjnych z artystami i wydawcami prasy, którzy wcześniej ujawnią się jako właściciele publikowanej zawartości. Umowy te powinny gwarantować artystom i wydawcom prasy adekwatne wynagrodzenie. Motywacja platform do zawierania takich umów będzie tym silniejsza, że w przypadku ich braku poniosą bezpośrednią odpowiedzialność za udostępnianie treści, za które nie uiściły opłaty licencyjnej. Dotychczasowe przepisy dają platformom więcej możliwości uchylania się od tego obowiązku. 

Oczekuje się, że projekt dyrektywy skłoni platformy internetowe, by wreszcie zaczęły stosować politykę adekwatnego wynagradzania wszystkich twórców, z których pracy czerpią zyski.

Czy dyrektywa wpłynie na wolność internetu lub spowoduje jego cenzurowanie?

Tak jak poza siecią również w internecie wolność jednych nie może ograniczać uprawnień innych ani naruszać prawa. Oznacza to, że użytkownik nadal będzie mógł udostępniać treści na platformach internetowych i że platformy nadal będą mogły je przyjmować, pod warunkiem że będą respektowały prawo twórców do godziwego wynagrodzenia. Obecnie platformy internetowe wynagradzają twórców na zasadzie dobrowolności i jedynie w bardzo ograniczonym stopniu, ponieważ nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za udostępniane na nich treści, w związku z czym mają niewielką motywację do zawierania umów z właścicielami praw autorskich.

Dyrektywa nie wprowadzi cenzury. Zwiększając odpowiedzialność prawną, dyrektywa zwiększy presję na platformy internetowe do zapewniania godziwych wynagrodzeń twórcom, dzięki którym zarabiają pieniądze. Nie ma to nic wspólnego z cenzurą.

Czy dyrektywa stworzy automatyczne filtry dla platform internetowych?

Nie.

W dyrektywie określono cel, który należy osiągnąć: platforma internetowa nie może zarabiać na dziełach twórców bez ich wynagrodzenia. W związku z tym platforma ponosi odpowiedzialność prawną, jeżeli udostępnia treści, za które nie zapłaciła należycie twórcy. Oznacza to, że osoby, których prace są wykorzystywane niezgodnie z prawem, mogą pozwać daną platformę. 

W dyrektywie nie określono jednak ani nie wymieniono narzędzi, zasobów ludzkich czy infrastruktury, które mogą być potrzebne, aby zapobiec rozpowszechnianiu w sieci nieopłaconych treści. Nie ma zatem wymogu filtrowania zamieszczanych plików. Jeżeli duże platformy nie opracują jednak żadnych innowacyjnych rozwiązań, mogą zdecydować się na stosowanie filtrów. Duże firmy już je stosują! Głosy krytyczne, według których filtry czasami powodują eliminację treści zgodnych z prawemmogą niekiedy być uzasadnione. Należy jednak w takich przypadkach zwracać do platform projektujących i stosujących te filtry, a nie do prawodawcy, który określa jedynie wymagany cel: przedsiębiorstwo musi zapłacić za treści, z których korzysta w celu osiągnięcia zysku. Poza siecią cel ten nie jest kwestionowany i jest realizowany. Co więcej, w przypadku niezgodnego z prawem usunięcia treści, dyrektywa daje użytkownikowi prawo złożenia odwołania za pośrednictwem systemu dochodzenia roszczeń, który umożliwia składanie skarg i zapewnia ich szybkie rozpatrzenie.

Czy dyrektywa wpłynie negatywnie na memy lub gify?

Wręcz przeciwnie. W uzgodnionym brzmieniu dyrektywa zawiera szczegółowe przepisy, które zobowiązują państwa członkowskie do ochrony bezpłatnego zamieszczania i udostępniania utworów w celu cytowania, krytykowania, recenzowania, karykaturowania, parodiowania czy uprawiania pastiszu. Oczywiste jest zatem, że pozwala to na dalsze udostępnianie memów i gifów. W rzeczywistości przepisy zapewniają nawet ich lepsze zabezpieczenie niż dotychczas, ponieważ dawniej ochronę takich utworów regulowały różne przepisy krajowe, czego skutkiem były różnice między państwami członkowskimi.

Czy nadal będzie można zobaczyć fragmenty artykułów czytanych za pośrednictwem agregatorów wiadomości lub przez nie udostępnianych?

Tak. Uzgodniony projekt pozwala wydawcom prasowym zwracać się do agregatorów wiadomości korzystających z ich artykułów o zawieranie umów licencyjnych. Jednak serwisy nadal będą mogły wyświetlać fragmenty artykułów bez konieczności uzyskania zgody wydawców. Będzie to możliwe pod warunkiem, że fragment jest „bardzo krótkim urywkiem” lub „pojedynczymi słowami” i że nie stwierdzono nadużycia tej funkcji ze strony agregatora wiadomości.

Dyrektywa zniszczy przedsiębiorstwa typu start-up...?

Nie. Porozumienie przewiduje szczególną ochronę platform typu start-up. Platformy, które istnieją krócej niż 3 lata i których roczny obrót wynosi mniej niż 10 mln EUR, a średnia miesięczna liczba odwiedzających nie przekracza 5 mln, będą podlegać znacznie łagodniejszym obowiązkom niż duże platformy o ustalonej pozycji.

Mówi się, że art. 13 może prowadzić do usuwania treści, gdy nieznany jest podmiot praw autorskich. Jako przykład podaje się hit „Despacito”...

Celem proponowanego art. 13 jest zapewnienie artystom silniejszej pozycji przy powoływaniu się na prawo do godziwej rekompensaty, gdy ich utwory są wykorzystywane i rozpowszechniane w sieci przez inne osoby. Zwykle artysta powiadamia takie platformy jak YouTube, że dane dzieło jest jego własnością. W związku z tym mało prawdopodobne jest, aby platforma ponosiła odpowiedzialność za umieszczone na niej utwory, w przypadku których podmiot praw autorskich nie jest znany.

Twierdzi się, że dyrektywa wywrze skrajnie negatywny wpływ na środki utrzymania setek tysięcy ludzi...

Bardziej prawdopodobna jest odwrotna sytuacja. Celem dyrektywy jest pomoc w zapewnieniu wielu osobom środków utrzymania, które należą im się z tytułu wykonanej pracy i których potrzebują do kontynuowania twórczości. Celem projektu dyrektywy jest dopilnowanie, aby więcej pieniędzy trafiało do artystów i dziennikarzy zamiast do akcjonariuszy Google’a. Taki transfer środków jest zawsze korzystny dla zatrudnienia.

Dlaczego dyrektywa wywołała taką falę krytyki?

Dyrektywa jest przedmiotem bardzo intensywnej negatywnej kampanii. Wewnętrzne statystki Parlamentu Europejskiego wskazują, że posłowie miewali rzadko, a może nawet nigdy w przeszłości do czynienia z tak szeroko zakrojonym lobbingiem (np. telefony, e-maile itd.).· Tak prowadzone kampanie na ogół skutkują silną polaryzacją poglądów; podnoszą się głosy, że projekt dyrektywy grozi „złamaniem” lub „zabiciem internetu”. Projekt dyrektywy nie przyznaje twórcom nowych praw ani nie nakłada nowych obowiązków na platformy internetowe czy agregatory wiadomości, w związku z czym takie twierdzenia wydają się przesadzone.

Istnieją liczne przykłady wcześniejszych kampanii lobbingowych wieszczących katastrofalne skutki legislacji, które nigdy nie nastąpiły. Na przykład firmy telekomunikacyjne twierdziły, że rachunki telefoniczne eksplodują z powodu ograniczenia opłat roamingowych; lobby tytoniowe i restauracyjne prorokowały, że ludzie przestaną chodzić do restauracji i barów po wprowadzeniu zakazu palenia w lokalach; banki twierdziły, że będą musiały zrezygnować z udzielania kredytów przedsiębiorstwom i obywatelom z powodu zaostrzenia przepisów dotyczących ich działalności, a lobby wolnocłowe twierdziło nawet, że w związku ze zniesieniem zakupów wolnocłowych na jednolitym rynku trzeba będzie zamknąć lotniska. Żadna z tych przepowiedni się nie sprawdziła.

Czy głównym celem dyrektywy jest ochrona mniejszych twórców?

Choć dzięki dyrektywie wszyscy twórcy powinni mieć silniejszą pozycję w negocjowaniu sposobu wykorzystywania ich utworów przez platformy internetowe, głównymi beneficjentami będą mniejsze podmioty. Większe podmioty często korzystają z pomocy kancelarii prawnych, by chronić swoje prawa, podczas gdy mniejsze dysponują obecnie niewieloma środkami w tym zakresie.

Skąd będzie wiadomo, które platformy będą musiały dostosować się do wymogów dyrektywy?

Dyrektywa dotyczy tych platform, których głównym celem jest przechowywanie, organizowanie i promowanie w celach zarobkowych dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną praw autorskimi publikowanych przez ich użytkowników. Taka definicja wyklucza na przykład Wikipedię, GitHub, serwisy randkowe, Ebay i wiele innych rodzajów platform. Komisja Europejska będzie wspomagać państwa członkowskie przy wdrażaniu przez nie różnych przepisów dyrektywy do prawa krajowego. Artykuł 17 (wcześniej art. 13) przewiduje, że Komisja będzie musiała opracować wskazówki dotyczące sposobu stosowania tego artykułu, w szczególności w odniesieniu do współpracy, o której mowa w ust. 4, w przypadku gdy nie zostanie zawarta umowa licencyjna. Przeprowadzone zostaną konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, w tym z dostawcami usługi udostępniania treści w sieci, podmiotami praw autorskich, stowarzyszeniami użytkowników i innymi zainteresowanymi stronami. Ponadto, gdy tylko dyrektywa wejdzie w życie, Komisja - we współpracy z państwami członkowskimi - zorganizuje konsultacje z zainteresowanymi stronami dotyczących tego, w jaki sposób dostawcy usługi udostępniania treści w sieci i podmioty praw autorskich mogą ze sobą współpracować. Wytyczne Komisji, konsultacje i wymiana informacji na temat najskuteczniejszych rozwiązań praktycznych zapewnią większą pewność prawną w stosowaniu art. 13. Pomogą też w zapewnieniu przestrzegania praw różnych stron, stosowaniu wyjątków i ograniczeń praw autorskich.

Czy poświęcono wystarczająco dużo czasu na zbadanie skutków tego prawodawstwa?

Tak. Był to bardzo gruntowny i demokratyczny proces. Od 2013 r., w ciągu pięciu lat, przeprowadzono liczne badania oceny skutków i dyskusje, przyjęto projekty prawne, odbywały się głosowania. Oto niektóre z badań przeprowadzonych przez Komisję Europejską przed przedłożeniem projektu przepisów Parlamentowi i unijnym ministrom zasiadającym w Radzie UE:
  • Badanie dotyczące stosowania dyrektywy 2001/29/WE w sprawie praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym.
  • Badanie dotyczące ram prawnych eksploracji tekstów i danych.
  • Badanie dotyczące prawa do podawania do wiadomości i jego związku z prawem do zwielokrotniania w transgranicznych transmisjach cyfrowych.
  • Badanie dotyczące wynagrodzenia autorów i wykonawców za korzystanie z ich utworów i rejestrowanych wykonań.
  • Badanie dotyczące wynagrodzenia autorów książek i czasopism naukowych, tłumaczy, dziennikarzy i artystów wizualnych za korzystanie z ich dzieł.
  • Badanie dotyczące oceny skutków gospodarczych dostosowania niektórych ograniczeń i wyjątków od praw autorskich i praw pokrewnych w UE.
  • Badanie dotyczące oceny skutków gospodarczych dostosowania niektórych ograniczeń i wyjątków od praw autorskich i praw pokrewnych w UE - Analiza konkretnych wariantów strategicznych".
W maju 2015 r. Komisja przedstawiła swoją strategię jednolitego rynku cyfrowego (DSM). We wrześniu 2016 r. Komisja przedstawiła ocenę skutków nowych przepisów. Opublikowała również komunikat w sprawie dyrektywy o prawach autorskich dla jednolitego rynku cyfrowego i przedłożyła wniosek ustawodawczy dotyczący dyrektywy. Od 2016 r. w Parlamencie odbyły się liczne debaty i 3 głosowania w parlamentarnej komisji prawnej (dwukrotnie w czerwcu 2018 i w lutym 2019) oraz 2 debaty i 3 głosowania na sesji plenarnej (w lipcu i wrześniu 2018 oraz w marcu 2019). Od 2016 r. odbyły się też liczne debaty i 9 głosowań w Radzie UE/COREPER (w 2018 r: styczeń, kwiecień, maj, listopad i dwa razy w grudniu 2018 r. oraz w 2019 r.: w styczniu i dwa razy w lutym). Po głosowaniu plenarnym w Parlamencie Rada wypowie się ponownie w głosowaniu końcowym.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE:

  • 22.11.2017

    Jak odzyskać nadpłaty za usługi telekomunikacyjne?

    UOKiK sprawdził, jak czterej najwięksi operatorzy rozliczają nadpłaty po zakończeniu umowy. Zdaniem urzędu, operatorzy powinni informować o wysokości nadpłaty i możliwości jej zwrotu. UOKiK (...)

  • 8.8.2018

    Skorzystaj z Regionalnego Systemu Ostrzegania

    Użytkownicy smartfonów mogą korzystać z nowej wersji aplikacji Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO). Teraz, jeśli ostrzeżenie o zbliżającym się zagrożeniu nie dotyczy całego województwa, (...)

  • 29.11.2018

    Ministerstwo Cyfryzacji i Facebook

    Polska będzie pierwszym krajem, w którym użytkownicy Facebooka uzyskają możliwość weryfikacji odmowy dotyczącej odwołania od decyzji o blokadzie treści na ich profilu.

  • 20.3.2017

    Ochrona graczy przed hazardem

    Ochrona graczy przed negatywnymi skutkami hazardu oraz ograniczenie „szarej strefy” w grach hazardowych – to główne cele nowelizacji ustawy hazardowej. Nowe przepisy wchodzą (...)

  • 19.2.2019

    Facebook musi respektować RODO, ale nie oświadczenia na naszym profilu

    Prawo do bycia poinformowanym, do sprostowania danych czy ich usunięcia - to tylko niektóre z praw, jakie daje nam RODO. Facebook i inne portale społecznościowe muszą ich przestrzegać. (...)