Jak zabezpieczyć syna przed płaceniem alimentów na ojca?

Pytanie:

Bardzo proszę o poradę. Mój mąż odszedł od nas 10 lat temu, pozostawiając mnie i naszego syna. Teraz mój syn skończył 19-lat, dostał się na dobre studia, pracuje generalnie bardzo dobrze radzi sobie w życiu Mój mąż ma zasądzone alimenty, które i tak sam nie płaci (komornik ściąga zadłużenie). Moje pytanie brzmi następująco: jak zabezpieczyć mojego syna żeby w przyszłości nie musiał płacić alimentów na rzecz swojego ojca zwyrodnialca.

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Sporządzoną na Pani potrzebę opinię prawną oparliśmy na przepisach:

  • ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. 2012 poz. 788 tekst jednolity).

W opinii wykorzystano także fragmenty orzeczeń sądowych oraz stanowisko doktryny prawniczej.

Rozpatrując przedstawioną kwestie, należy odwołać się do przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dotyczących obowiązku alimentacyjnego. Jak wskazuje art. 128 k.r.o., obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Następny przepis precyzuje, że obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Natomiast krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Wedle art. 132 k.r.o., obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudno- ściami.

Powyżej przytoczone przepisy wskazują na możliwość domagania się alimentów od syna przez rodzica – wszak rodzic jest krewnym w linii prostej. Nie w każdym przypadku jednak żądanie alimentów przez ojca od syna będzie mogło znaleźć uzasadnienie. Aby tak się stało, muszą zostać spełnione kodeksowe przesłanki, a ich istnienie stwierdza sąd prawomocnym orzeczeniem zasądzającym alimenty.

Najważniejszą przesłankę, która musi zostać spełniona, aby w ogóle można było mó- wić o zasądzeniu alimentów od syna na rzecz ojca, wskazuje art. 133 k.r.o. Stanowi on, że rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w stanie niedostatku.

Aby więc ojciec mógł skutecznie wysunąć wobec syna żądanie alimentów, konieczne jest, aby znajdował się w niedostatku. Pojęcie to nie zostało zdefiniowane w prawie, stąd też należy odwołać się do orzecznictwa sądów i doktryny prawniczej, konkretyzującej jego znaczenie.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 maja 1998 r., I CKN 95/98, „przepis art. 133 § 2 k.r.o. posługując się pojęciem niedostatku nie określa, co należy rozumieć pod pojęciem niedostatku. Pewną wskazówkę interpretacyjną w tym zakresie zawiera art. 135 § 1 k.r.o. Z jego brzmienia można wnosić, iż niedostatek występuje wtedy, gdy uprawniony nie może w pełni własnymi siłami, z własnych środków, zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb. Potrzeby te to potrzeby tak materialne jak i niematerialne, przy czym potrzeby każdego człowieka kształtują się inaczej. Obydwa te rodzaje potrzeb są ze sobą sprzężone i tylko ich łączne zaspokojenie zapewnia godziwą egzystencję. W takim kontekście można mówić o zaspokojeniu potrzeb usprawiedliwionych, które każdy uprawniony powinien mieć zapewnione. Są one uzależnione od indywidualnych cech uprawnionego, tj. od wieku, stanu zdrowia, zawodu, pozycji społecznej i dotychczasowej stopy życiowej.”

Podobnie wypowiedział się SN wyrokiem z dnia 20 stycznia 2000 r., I CKN 1187/99, wskazując, że niedostatek występuje nie tylko wtedy, gdy uprawniony do alimentacji nie posiada żadnych środków utrzymania, lecz określa także i taką sytuację materialną osoby uprawnionej, gdy nie może ona w pełni zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb.

Warto również wskazać wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 października 2011 r., II FSK 631/10, w którym wskazano, że niedostatek nie musi wią- zać się z sytuacją, w której wierzyciel alimentacyjny nie ma żadnych środków utrzymania, gdyż wystarczy, aby nie był on w stanie samodzielnie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w zakresie utrzymania i wychowania. O osobie ubiegającej się o alimenty z powodu niedostatku można mówić wówczas, gdy nie potrafi ona zaspokoić samodzielnie swych potrzeb na poziomie zbliżonym do minimum socjalnego, przy czym. "Nie potrafi" to znaczy, że nie posiada dostatecznych środków pomimo podejmowania starań, by je pozyskać.

Analiza powyższego orzeczenia pozwala wysnuć wniosek, że brak starań dotyczących pozyskania środków do życia – czyli wprowadzenie się w stan niedostatku w dużej mierze z własnej winy – może stanowić istotny czynnik dotyczący uprawnienia do alimentów. Trudno bowiem jednakowo traktować sytuację osoby, która pozostaje w niedostatku ze względu na niezależne od niej czynniki (np. wiek, stan zdrowia, chorobę), a osobę, która jest w niedostatku np. ze względu na niechęć do podjęcia pracy.

Taki pogląd prezentuje również M. Andrzejewski w komentarzu do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Od dawna nie budzi wątpliwości zasadność oddalenia powództwa o alimenty wytoczonego przez osobę, która w zawiniony sposób popadła w niedostatek. Przyjmuje się powszechnie, że niedostatek jest przesłanką powstania obowiązku alimentacyjnego, gdy jego przyczyną są okoliczności niezależne od woli osoby ubiegającej się o alimenty, a świadczenia alimentacyjne nie przysługują osobie zdolnej do pracy, jeśli z własnej winy nie wykorzystuje ona swoich zdolności, albo bez uzasadnionej przyczyny rezygnującej z dochodów (A. Szpunar, Stosowanie art. 5 k.c. w sprawach o alimenty, Pal. 1989, nr 5–7).

Sąd Najwyższy uznał za nadużycie prawa do żądania alimentów doprowadzenie się przez powoda do stanu niedostatku w celu szykanowania pozwanych. Fakt niedostatku osoby niepodejmującej prób zaradzenia trudnej sytuacji, a tym bardziej żądanie alimentów przez osobę, która popadła w niedostatek w konsekwencji hulaszczego trybu życia, nie uprawnia do ich uzyskania (wyrok SN z dnia 4 maja 1972 r., III CRN 48/72, RPEiS 1973, z. 2).

Dodajmy, że postawa taka nie tylko nie uprawnia do dochodzenia alimentów, ale tak- że jest podstawą odmowy przyznania wsparcia z pomocy społecznej (art. 2 ust. 2 i art. 11 u.p.s.)1 .

Nawet jeżeli sąd uzna, że ojciec znajduje się w stanie niedostatku, nie będzie to jeszcze musiało oznaczać „automatycznego” zasądzenia alimentów na rzecz jego osoby. Bardzo istotne znaczenie ma w tym zakresie art. 144(1) k.r.o., który wskazuje, że zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.

Istnieją więc sytuacje, w których osoba zobowiązana może uchylić się od swojego obowiązku – np. syn może uchylić się od obowiązku alimentacyjnego na rzecz ojca. Kodeks odwołuje się do klauzuli „zasad współżycia społecznego”, która – podobnie jak pojęcie „niedostatku” – nie jest sprecyzowana w przepisach. Przyjmuje się, że chodzi tu o pewne ogólne zasady, rządzące relacjami międzyludzkimi czy rodzinnymi; stąd też należałoby rozważyć, czy w omawianym przypadku – gdy ojciec uchyla się od ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego – nie mamy do czynienia z naruszeniem zasad współżycia społecznego.

Możliwość uchylenia się od obowiązku alimentacyjnego ze względu na zasady współ- życia społecznego została uznana już w starszym orzecznictwie sądowym. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 grudnia 1987 r. III CZP 91/86 stwierdził, że:

W praktyce zdarzają się przypadki rażącego naruszenia przez osobę uprawnioną do alimentacji zasad współżycia w rodzinie. Takie sytuacje faktyczne występują zarówno przy istnieniu obowiązku alimentacyjnego rodziców względem ich dziecka nie mogącego jeszcze rozpocząć samodzielnej działalności zawodowej i zarobkowej (art. 133 § 1 k.r.o.), jak i przy alimentowaniu rodziców przez ich dzieci oraz wykonywaniu obowiązku alimentacyjnego pomię- dzy innymi krewnymi (art. 133 § 2 k.r.o.), a także przy alimentacji małżonka w czasie trwania małżeństwa i po jego ustaniu (art. 27 i 60 k.r.o.). Rażąco niewłaściwe postępowanie uprawnionego może polegać między innymi na: a) zachowaniach godzących w życie i zdrowie członka rodziny, b) zachowaniach naruszających godność, dobre imię i inne dobra osobiste człowieka, c) zawinionym popadnięciu w niedostatek lub umyślnym wywołaniu sytuacji prowadzącej do żądania alimentów.

Zawinione zachowania są powszechnie potępiane w społeczeństwie i nie można zakładać, ażeby osoba doznająca krzywdy w każdym przypadku mimo to zobowiązana była do świadczenia alimentów na rzecz osoby ją krzywdzącej, tylko dlatego, że obowiązek alimentacyjny wynika z pokrewieństwa, małżeństwa albo z innych więzów, z którymi ustawa łączy ten obowiązek.

W kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przewidziane zostały przypadki, w których ustawodawca uzależnia skutki prawne od zasad współżycia społecznego (art. 56 § 2, art. 144 k.r.o.). W odniesieniu do pozostałych stosunków prawnorodzinnych istnieje możliwość odwołania się do klauzuli generalnej zawartej w art. 5 k.c.

Odmowa przyznania środków utrzymania z powołaniem się na zasady współżycia spo- łecznego powinna mieć miejsce bardzo rzadko, w przypadkach szczególnie uzasadnionych i wówczas, gdy budzą one powszechną dezaprobatę.

Możliwość wykorzystania art. 144(1) k.r.o. w opisanym przypadku wskazuje także M. Andrzejewski w cytowanym wcześniej komentarzu:

Długo trwał spór o dopuszczalność dochodzenia alimentów przez osobę, będącą w niedostatku, która postępowała w stosunku do pozwanego w sposób naganny, czy to okazując mu lekceważenie, czy też żywiąc doń nienawiść, a w szczególności, jeśli występował o alimenty w stosunku do dorosłego dziecka rodzic, który nie łożył na jego utrzymanie i wychowanie, lekceważąc swe obowiązki, za co sąd pozbawił go władzy rodzicielskiej. Tradycyjny pogląd głosił, iż tego rodzaju okoliczności nie mogą być podstawą oddalenia roszczenia o alimenty. Omawiany przepis jest natomiast jednoznaczną podstawą dla oddalenia powództwa2 .

Należy również wskazać na art. 87 k.r.o., wedle którego rodzice i dzieci obowiązani są do wzajemnego szacunku i wspierania się. Naruszenie zasad wynikających z tego przepisu może również stanowić przesłankę wskazującą na naruszenie zasad współżycia społecznego, a co za tym idzie – możliwość uchylenia się od alimentacji. Trudno bowiem wymagać od dorosłego już dziecka, które zdobywa własną pracą środki na utrzymanie, łożenia środków na ojca, który wcześniej rozmyślnie lekceważył obowiązki rodzinne, alimentację czy wręcz pozostawał we wrogim stosunku do syna.

Rozpatrując kwestię alimentacji należy jednak wyraźnie wskazać, że nie jest możliwe zrzeczenie się prawa do alimentacji ani w żaden inny sposób „zabezpieczenie” na przyszłość przed możliwością wytoczenia powództwa przez osobę uprawnioną. Istnieje wyłącznie możliwość uchylenia się od obowiązku alimentacyjnego na wskazanych wyżej podstawach. Oznacza to, że Pani syn nie może w tej chwili zrobić niczego, co zabezpieczyłoby go na przyszłość przed żądaniami ojca dotyczącymi alimentacji. W opisanej sprawie prawo nie daje możliwości działania z wyprzedzeniem i np. pozbawienia ojca prawa do alimentów na przyszłość.

Właściwą chwilą na działanie będzie dopiero moment, w którym ojciec wystąpi przeciwko synowi na drogę sądową z pozwem o alimenty. W takim przypadku syn powinien otrzymać odpis pozwu i będzie mógł bronić się przed żądaniami ojca. Konieczne będzie więc powołanie się w toku procesu sądowego na fakt, że żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i przytoczenie w tym celu odpowiednich argumentów. W chwili obecnej zasadne będzie wyłącznie zbieranie dowodów świadczących o postępowaniu ojca sprzecznym z zasadami współżycia społecznego.

Syn powinien w przyszłości móc udowodnić, że zachowania ojca wobec niego były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – a więc ojciec nie interesował się nim ani jego stanem zdrowia (mimo problemów zdrowotnych syna) i nie dopełniał obowiązków rodzinnych, w tym nie łożył na jego utrzymanie, zaś alimenty musiały być ściągane w drodze egzekucji komorniczej.

Reasumując, podstawowym warunkiem zasądzenia alimentów na rzecz ojca od syna jest to, aby ojciec znajdował się w stanie niedostatku – który będzie niezależny od niego. W sprawie nie jest możliwe zabezpieczenie się na przyszłość przed żądaniami ojca wobec syna. Jeżeli takie jednak będą miały miejsce, konieczne będzie podjęcie przez syna środków obrony i wskazanie, że zasądzenie alimentów od dziecka na ojca będzie sprzeczne z zasadami współ- życia społecznego. Możliwe to będzie w toku procesu, np. w odpowiedzi na pozew.


1 Andrzejewski M., Dolecki H., Haberko J., Lutkiewicz-Rucińska A., Olejniczak A., Sokołowski T., Sylwestrzak A., Zielonacki A., Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, LEX, 2013.

2 Ibidem.


Tagi: 

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: