Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zniesienie awansów poziomych dla sędziów było dopuszczalne. Tym samym sędziowie Trybunału odrzucili skargę zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Awans poziomy sędziów polegał na tym, że pozostając w sądzie tej samej instancji, sędzia uzyskiwał status sędziego instancji wyższej. W sądach rejonowych mogliby więc pozostawać sędziowie sądów okręgowych, a długoletni sędziowie sądów okręgowych mogliby uzyskać status sędziego sądu apelacyjnego i orzekać wciąż w okręgu. Taki awans wiązał się m.in. ze wzrostem uposażenia.
W uzasadnieniu wniosku Prezydent wskazał, że zaskarżona ustawa osłabia prestiż sędziów przez pozbawienie ich z mocy prawa stanowisk sędziowskich uzyskanych w wyniku powołania. Takie działanie stanowi z jednej strony oczywiste pogorszenie statusu zawodowego sędziów, z drugiej strony natomiast prowadzi do całkowitej deprecjacji aktów powołań, przez co narusza art. 179 konstytucji. Jednocześnie wnioskodawca podniósł, że kwestionowany akt godzi w zasadę nieprzenaszalności sędziów, wynikającą z art. 180 ust. 2 konstytucji. W ocenie Prezydenta, naruszył też prawa nabyte przez sędziów i prokuratorów, które wynikały z faktu otrzymania awansu poziomego.
Trybunał zbadał konstrukcję awansu poziomego sędziów przez pryzmat art. 179 i art. 180 konstytucji. Przeprowadzona analiza doprowadziła do wniosku, że akt powołania wpisany w konstrukcję awansu poziomego (przewidzianego w ustawie z 2007 r.) nie był tożsamy z kategorią powołania, funkcjonującą na gruncie przepisów konstytucji. Konsekwencje uzyskania awansu poziomego ograniczały się jedynie do zmiany tytułu i podwyższenia wynagrodzenia tak awansowanego sędziego oraz otwarcia drogi do uzyskiwania wyższych stawek awansowych w przyszłości. Z punktu widzenia innych aspektów, wyznaczających status sędziego, takich jak przypisanie sędziemu nowego miejsca służbowego w rozumieniu ustawy z 27 lipca 2001 r. otrzymanie awansu poziomego było nieistotne.
(MC)