22 grudnia miną trzy lata jak Idea zerwała z moim mężem umowę o świadczenie usług za rzekomo nie zapłacone rachunki. Potwierdzenia wpłaty rachunków posiadam, nie jesteśmy dłużnikiem Idei. Jednak niedawno odezwał się do nas pracownik Kruka, telefonuje do domu, na komórkę męża (nowy numer, nie wiem jak znalazł?!?), a nawet mąż otrzymał enigmatyczną kartę pocztową z prośbą o oddzwonienie (widoczek z gór - nic co się z Krukiem kojarzy). Idea żąda od nas zapłaty kary za
rozwiązanie umowy. Na dzień dzisiejszy jest to trochę ponad 850 zł (700 kara + odsetki). Co chwila dostajemy pisma, ostatnio nawet o tym, że trafimy na listę dłużników opublikowaną w Rzeczpospolitej. Nie czujemy się winni, a rozmowy z pracownikami Kruka są nieprzyjemne i jest nam przykro, że się nas traktuje jak najgorszych... Czy w/w kwota kary, abstrachując już od tego czy się należy faktycznie czy nie, przedawnia się jak sama usługa telekomunikacyjna?