Re: Zadośćuczynienie za pomówienie.
Wysłany: 2010-01-15 23:46:03
Witam. Prosze o pomoc! pracowalam na umowe zlecenie od marca 2009r pierwsza umowe otrzymalam 5-31marca 2009r i to byla jedyna umowa jaka dostalam a pracowalam do dnia 14.01.2010r pracodawca twierdzil ze umowa przedluza sie automatycznie sama co miesiac! Wiem ze cos takiego nie istnieje bo umowe zlecenie trzeba podpisac i dostac jej kopie, a ja nic nie podpisywalam i nie dostawalam zadnej umowy. Czy to oznacza ze pracowalam tzw.na czarno? dodam ze moje miesieczne wynagrodzenie wynosilo 1000zl na czysto a na rachunku mialam wpisane ze zarabiam 524zl, pozniej przeszlam na mniejsza kwote wynagrodzenia czyli w zaleznosc od godzin przepracowanych w ciagu miesiaca wynagrodzenie moje wynosilo w tedy z tych godzin 650-700zl a na rachunku mialam wystawione ze zarobilam w danym miesiacu 241zl :)D zaczely pojawiac sie braki w tym sklepiku gdzie pracowalam glownie na papierosach dodam ze oprocz mnie pracowaly jeszcze 2 osoby czyli syn szefostwa i dziewczyna ktora byla pupilkiem szefowej i strasznym podlizuchem! Dodam ze obydwoje pala papierosy, ja jestem osoba nie palacą. Przed inwentaryzacja zostaly zliczone papierosy po czym wyszedl brak na nich na sume ponad 6tys.co jest nie mozliwe podejzewam ze to musial byc jakis blad w faktorach czy cos takiego, szefostwo upiera sie ze wedlug dostaw z faktor nie ma zadnej pomylki to z kad te braki?! Byly pracodawca zarzadzil liczenie papierosow 2-3razy w tygodniu na poczatku liczylismy czy sie zgadza by wyeliminowac przyczyne tych brakow! Pozniej kazdy sobie olał i przestalismy je liczyc ;-( za jakis czas odbyla sie inwentaryzacja calego saloniku, wyniki mialy byc za jakis miesiac i tak uplynely 3mc i nikt nic nie wiedzial jak one wyszly bo nam nic nam nie mowiono! Za niedlugo znow policzylismy papierosy i znow okazal sie brak na prawie 1700zl do tej pory nie jest to wyjasnione co sie stalo, szefostwo musialo podejrzewac ze ktos jest z nas nie uczciwy! oczywiscie wykluczajac ich syna (:P) za ten brak szefostwo postanowila nas obciazyc rozkladajac go nam na poszczegolne raty i dzielac go na 3-osoby zabierajac nam z pensji po 200zl mc. Ostatnio mialam 5-dni wolne od pracy wczoraj 14.01.2010r pojechalam do pracy z samego rana bo tak sie umowilam z byla szefowa po zaswiadczenie o zarobkach ktore bylo mi potrzebne do urzedu miasta, otrzymalam je po czym zostalam poinformowana ze juz tu nie pracuje!!! Bylam w ogromnym szoku bo przeciez nic zlego nie zrobilam zebym zostala zwolniona,traktowalam swoja prace bardzo powaznie a przedewszystkim pracowalam uczciwie!!! Wiec pytam sie jaki jest powod zwolnienia mojego? A pani X na to ze ona mowila ze dojdzie do tego kto robil takie braki i wlasnie doszla, oznajmiajac mi ze wynik inwentaryzacji je sie potwierdzil na 12tys. brakow nie wierzylam wlasnym uszom to co uslyszalam od niej!!! I ze zostaje zwolniona, nawet nie chciala sluchac tego co mialam do powiedzenia, ze ja nie mialam z tym nic wspolnego i z porownaniem do reszty bylam uczciwa!!! Powiedziala mi jeszcze tylko tyle ze daje tydzien na przyznanie sie a jak nie to skieruje ta sprawe do prokuratury!!! Prosze bardzo niech kieruje jezeli bedzie taka koniecznosc to pojde tam ale z czystym sumieniem!!!! Dodam jeszcze
Odpowiedz
Cytuj