e-prawnik.pl Porady prawne

Przedawnienie roszczeń a śmierć dłużnika

13.5.2021

Michał Pichór

Radca prawny

Co do zasady roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Natomiast jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.


Czy śmierć dłużnika wpływa na bieg terminu przedawnienia?

Należy zauważyć, że z chwilą śmierci, prawa i obowiązki zmarłego przechodzą na jego spadkobierców, co oznacza, że długi nadal istnieją i ciągle biegnie ich termin przedawnienia. W przypadku śmierci dłużnika wierzyciel będzie - z reguły - miał prawo żądać spłaty długów od jego spadkobierców, w tym także odsetek. Także w sytuacji, gdy spadkobiercy nie wiedzieli o zaciągniętych przez niego zobowiązaniach.

Skąd wierzyciel może dowiedzieć się kto jest spadkobiercą?

Dokumentem wskazującym spadkobierców może być akt poświadczenia dziedziczenia lub postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku. Dlatego wierzyciel powinien sprawdzić, czy po swoim dłużniku, został sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia. Jeżeli nie, to może również zwrócić się do sądu rejonowego właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego dłużnika z prośbą o informację, czy było wszczęte postępowanie spadkowe po zmarłym dłużniku. Jeżeli tak, to możemy wystąpić o odpis prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.

Co robić w sytuacji, gdy nie ma wskazanych wyżej dokumentów?

W sytuacji braku aktu poświadczenia dziedziczenia oraz braku postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, Wierzyciel, legitymując się swoją wierzytelnością, może wystąpić do sądu rejonowego właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania dłużnika o stwierdzenie nabycia po nim. Jednakże musimy pamiętać, że termin przedawnienia biegnie cały czas, a złożenie wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, nie przerywa jego biegu.

5134

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ