PIT 2011. Dopłata lub zwrot podatku

Odliczając ulgi możemy dostać kilkaset złotych. Do kiedy fiskus wypłaci nam pieniądze?

Na złożenie PIT za rok 2011 pozostało kilka dni. Przypominamy, że termin mija w poniedziałek 30 kwietnia.

O tym, czy możemy liczyć na zwrot podatku dowiemy się już po wypełnieniu formularza. W niektórych sytuacjach skarbówka nie odda nam jednak pieniędzy. Czasem zdarzy się też, że zamiast zwrotu przyjdzie nam jeszcze dopłacić do państwowej kasy.

Na początek rozważmy sytuację zwrotu podatku. Mamy na to szansę, gdy korzystamy z ulg podatkowych. Przy internetowej można zyskać do 136,80 zł (zakładając rozliczenie  według skali 18 proc.). Przy uldze na dziecko będzie to ponad tysiąc złotych na jedna pociechę.

Odliczając ulgi może wyjść, że mamy nadpłatę podatku. – Wówczas urząd skarbowy ma na jej zwrot trzy miesiące od dnia złożenia zeznania – tłumaczy resort finansów.

Oznacza to, że jeśli rozliczymy się na ostatnią chwilę – czyli 30 kwietnia – na pieniądze możemy czekać do końca lipca.

Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy złożymy korektę PIT. Wtedy trzymiesięczny termin do zwrotu będzie liczony od dnia skorygowania rozliczenia.

Pieniądze pocztą czy na konto?

Zwrot podatku możemy dostać na trzy różne sposoby. Pierwszym jest przekaz pocztowy. W takim wypadku trzeba liczyć się jednak z tym, że nie dostaniemy całej kwoty. Zostanie ona pomniejszona o 5,20 zł oraz 1 proc. zwracanej kwoty.

Należy również pamiętać, że nadpłata nieprzekraczająca 8,80 zł nie zostanie przesłana pocztą. – Wówczas zwrot dokonywany jest wyłącznie w kasie urzędu – wyjaśnia ministerstwo w swoim poradniku.

Osobiste odebranie pieniędzy w urzędzie jest właśnie drugą możliwością. Trzecią jest natomiast przelanie nadpłaty na konto. Warunkiem zwrotu na rachunek bankowy jest jednak podanie numeru w formularzu ZAP-3. Przedsiębiorcy podają go natomiast na druku NIP-7.

- Jeżeli numer rachunku bankowego wskazany w latach wcześniejszych jest nadal aktualny, nie ma potrzeby składania takiego formularza – zaznacza resort.

Zaległy mandat? Nie będzie zwrotu

Warto wspomnieć, że nie każdy dostanie jednak zwrot podatku. Nie mogą na to liczyć m.in. osoby, które ukarane przez policję np. za przekroczenie prędkości nie zapłaciły mandatu.

– Gdy mamy zaległości, przysługująca nam nadpłata zostanie z urzędu zaliczona na ich poczet – przypomina resort finansów. Tak samo dzieje się właśnie z zaległymi manatami.

Ściągnięcie ich z urzędu oznacza, że nie zostaniemy zapytani, czy urzędnicy mogą pobrać niezapłacone grzywny z nadpłaty. Po prostu to zrobią i wyślą na nasz adres informację, że tak się właśnie stało.

Ponadto urząd ściągnie z nadpłaty więcej niż wynosiła grzywna. Wszystko przez doliczenie kosztów egzekucji. Wynoszą one 5 proc. zajmowanej kwoty, nie mniej jednak niż 4, 20 zł. Dochodzi do tego opłata manipulacyjna. Jest to 1 proc. mandatu. Zatem jeśli niezapłacona kara wynosiła 500 zł, fiskus będzie miał prawo zabrać 530 zł. Gdy zwrot będzie niższy od tej kwoty, urząd ściągnie jedynie część, a o resztę będzie się ubiegał w postępowaniu egzekucyjnym.

Dopłata podatku. Do kiedy to zrobić?

Gdy w zeznaniu podatkowym wyliczymy, że trzeba dopłacić fiskusowi, mamy na to niewiele czasu. – Jesteśmy zobowiązani do wpłacenia tej kwoty do 30 kwietnia – przypomina resort finansów.

Jeżeli nie zapłacimy podatku w terminie, powstanie zaległość podatkowa, od której będą naliczane odsetki za zwłokę.

Za termin dokonania zapłaty podatku uważa się:
• przy zapłacie gotówką — dzień wpłacenia kwoty podatku w kasie urzędu skarbowego lub na rachunek tego urzędu w banku, w placówce pocztowej, w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej,
• w obrocie bezgotówkowym — dzień obciążenia rachunku bankowego, a nie dzień, w którym robiliśmy przelew.

Dariusz" Madejski, e-prawnik.pl

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: