Zrzeczenie się spadku bez formy aktu notarialnego

Pytanie:

Właścicielami nieruchomości we wschodniej Polsce (działki) było małżeństwo X i Y. Oboje nie żyją już od wielu lat (zmarli krótko po wojnie). Postępowania spadkowego nie przeprowadzono. Ich czworo dzieci również nie żyje. Żyją natomiast dzieci tychże dzieci. Kiedyś, w latach 80., na prośbę jednego ze spadkobierców, część z nich zrzekła się na piśmie praw do spadku. Zrzeczenie to nie miało jednak formy aktu notarialnego. W końcu nie przeprowadzono postępowania spadkowego, gdyż wspomniany spadkobierca sam zmarł. Tak więc właścicielami działki są nadal formalnie od wielu lat nie żyjący X i Y. Obecnie jedno z ich potomków chce przeprowadzić postępowanie i ustalić listę współwłaścicieli, by następnie sprzedać działkę. Czy takie zrzeczenie się spadku, na piśmie ale bez formy aktu notarialnego, może być przez kogoś dziś uznane za skuteczne?

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

W pierwszej kolejności należy zauważyć, iż spadkobranie miało miejsce pod odmiennym reżimem prawnym. Pierwsze jak przypuszczamy było objęte spadkobraniem wedle dekretu z dnia 8 października 1946 r. Prawo spadkowe, który w 1964 r. został zastąpiony przez obowiązujący do dziś Kodeks Cywilny. Dekret wskazywał:

 

Art.3.§1. Z chwilą śmierci spadkodawcy następuje otwarcie spadku.

 

§2.Spadek otwiera się w miejscu ostatniego zamieszkania spadkodawcy.

 

Art.32.Spadkobierca nabywa spadek z mocy samego prawa z chwilą otwarcia spadku.

 

Art.35.Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może być złożone tylko w ciągu sześciu miesięcy od chwili, kiedy spadkobierca dowiedział się o tytule powołania go do spadku. Spadkobiercę, który w ciągu powyższego terminu nie złożył takiego oświadczenia, uważa się za przyjmującego spadek wprost.

 

Powyższe oznacza, wbrew temu co Pan twierdzi, że małżeństwo X i Y nie mogą formalnie być właścicielem jakiejkolwiek nieruchomości. Otwarty z chwilą ich śmierci spadek (upraszczamy sytuacje przyjmując, że X i Y umarli jednocześnie, dla zobrazowania zasady rządzącej spadkobraniem) jest "tymczasowo" nabywany przez spadkobierców, a więc przede wszystkim zstępnych. Zgodnie z powyższym przepisem, brak oświadczenia w ciągu 6 miesięcy skutkuje przyjęciem spadku w sposób prosty (bez ograniczenia za długi spadku), a więc definitywnym nabyciem tak majątku jak i długów w udziale wynikającym z liczby i konfiguracji spadkobierców. Innymi słowy od tej chwili spadkobiercy, nabywają prawo do udziału w określonej wysokości np. ¼.

 

W tym kontekście trudno odnieść się do przedstawionych przez Pana wątpliwości. Nie można bowiem mówić o zrzeczeniu się dziedzieczenia, skoro de facto już się ono dokonało. Jak wskazuje Kodeks Cywilny (w dalszej części odpowiedzi posługujemy się już tą ustawą, obowiązującą w porządku prawnym od 1964 r., podobne isttytucje istniały we wcześniejszym dekrecie). Przede wszystkim nalezy zauważyć, że tego rodzaju umowa dotyczy relacji spadkobiercy i spadkodawcy, gdy ten ostatni jeszcze żyje:

 

Art.1048.Spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Umowa taka powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.

 

W zaistniałej sytuacji można raczej mówić o zbyciu bądz darowaniu udziału w spadku, o którym mowa w Kodeksie Cywilnym (analogiczny przepis zawieta wskazany wyżej dekret):

 

Art.1051.Spadkobierca, który spadek przyjął, może spadek ten zbyć w całości lub w części. To samo dotyczy zbycia udziału spadkowego.

 

Art.1052.§1.Umowa sprzedaży, zamiany, darowizny lub inna umowa zobowiązująca do zbycia spadku przenosi spadek na nabywcę, chyba że strony inaczej postanowiły.

§2.Jeżeli zawarcie umowy przenoszącej spadek następuje w wykonaniu zobowiązania wynikającego z uprzednio zawartej umowy zobowiązującej do zbycia spadku, ważność umowy przenoszącej spadek zależy od istnienia tego zobowiązania.

§3.Umowa zobowiązująca do zbycia spadku powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. To samo dotyczy umowy przenoszącej spadek, która zostaje zawarta w celu wykonania istniejącego uprzednio zobowiązania do zbycia spadku.

 

Powyższe oznacza, że jakakolwiek umowa zawata poza postępowaniem spadkowym była prawdopodobnie nieważną próbą darowizny udziały w spadku. Potwierdza to doktryna prawnicza: "Forma ta ma charakter formy pod rygorem nieważności (ad solemnitatem), zbycie spadku, jak również udziału w spadku bez zachowania formy notarialnej jest nieważne. Natomiast oświadczenia spadkobiercy w postępowaniu działowym, że przekazuje swój udział w spadku innemu spadkobiercy, nie można uznać za zbycie spadku, lecz za wniosek uczestnika postępowania wyrażający jego wolę co do sposobu dokonania działu przez sąd (post. SN z dnia 3 października 1980 r., III CRN 180/80, OSNC 1981, nr 2-3, poz. 45; A. Dyoniak, glosa do uchwały SN z dnia 18 września 1989 r., III CZP 80/89, OSP 1990, z. 10, poz. 357). Tym samym w postępowaniu działowym umowa taka nie może być zawarta przed sądem." ( A. Kidyba, Komentarz do Kodeksu cywilnego).

 

Resumując, nie konieczne było postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku by spadek prawnie nabyć. Nabycie takie w razie braku oświadczenia w tej materii nastąpiło po 6 miesiącach od śmierci spadkodawcy na rzecz ustawowych spadkobierców, a więc przede wszystkim dzieci. Podobnie nalezy ocenić dalsze spadkobranie po tych dzieciach. Nie było możliwe zrzeczenie się spadku dokonane już po śmierci spadkodawcy, gdyż zrzeczenie się jest umową między spadkobiercą a spadkodawcą. Taką umowę między spadkobiercami można co najwyżej traktować jako próbę zbycia bądz darowania udziału w spadku, do czego jednak konieczne jest zachowanie formy aktu notarialnego. Na zakończenie konieczna jest uwaga, że powyższe okoliczności są przedstaiwniem ogólnych zasad, w oderwaniu od szczegółów okoliczności stanu faktycznego.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: