Pułapki regulaminów sklepów internetowych

11.6.2013

Zespółe-prawnik.pl

Zespół
e-prawnik.pl

O tym, że sklep internetowy powinien mieć regulamin wie już prawie każdy przedsiębiorca prowadzący działalność w Internecie. Część z nich przekonała się również, że regulamin pisany „na szybko” i bez konsultacji z prawnikiem może być przyczyną kosztownych problemów. Wynika to z faktu, że regulamin sklepu internetowego w świetle art. 384 § 1 Kodeksu cywilnego (dalej „k.c.”), jest wzorcem umownym i w związku z tym podlega kontroli pod kątem stosowania niedozwolonych klauzul umowny (tzw. klauzul abuzywnych). Na  rynku powstały nawet wyspecjalizowane podmioty zajmujące się wyszukiwaniem regulaminów zawierających klauzule abuzywne i pozwaniem przedsiębiorców.

Rejestr klauzul niedozwolonych

Zgodnie z art. 3851 k.c. postanowienie umowy (w tym regulaminu) zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie stanowi klauzulę niedozwoloną i nie wiąże konsumenta, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes. Tak sformułowaną definicję klauzuli abuzywnej  konkretyzuje art. 3853 k.c., w którym wskazano, które z postanowień umowy z konsumentem mogą być uznane za niedozwolone. Przykładowo za taką klauzule może być uznane postanowienie regulaminu, które wskazuje, że sądem właściwym do rozpoznawania sporów związanych z umowami zawartymi za pośrednictwem sklepu internetowego jest sąd siedziby sprzedającego. Postanowienie takie narusza art. 3853 pkt 23 k.c. i wielokrotnie było kwalifikowane jako klauzula abuzywna (zob. wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawach o sygn. akt XVII AmC 1823/12, XVII AmC 1351/11, XVII AmC 5601/11).

O uznaniu danej klauzuli za niedozwoloną decyduje jeden sąd w Polsce jest to Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej „SOKiK”). Wskazany sąd przeprowadza tzw. abstrakcyjną kontrolę wzorca umownego. Oznacza to, że dla rozstrzygnięcia przez ten sąd nie jest istotne czy kwestionowana klauzula została kiedykolwiek zastosowana w konkretnym przypadku (np. aby przedsiębiorca pozwał konsumenta przed sąd wskazany w treści regulaminu). Oznacza to, że nie będzie skuteczna obrona przedsiębiorcy polegająca na twierdzeniu, iż prowadzony przez niego sklep nie ma jeszcze klientów, nie zawierał on umowy z powodem lub  nigdy dotychczas  nie powołał się w sporze z konsumentem na zaskarżoną  klauzulę. Na marginesie należy dodać, że inne sądy powszechnie również mogą uznać, iż w okolicznościach konkretnej sprawy dane porozumienie umowne stanowi klauzulę abuzywną i w konsekwencji nie wiąże konsumenta. Jednakże rozstrzygnięcie takie wiąże jedynie strony tego postępowania, natomiast orzeczenia wskazanego Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów są skuteczne również względem osób trzecich.

 W razie uznania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów danego postanowienia za niedozwolone przestaje ono obowiązywać nie tylko pomiędzy pozwanym przedsiębiorcą i powodem (przeważnie jest nim konsument lub stowarzyszenie), ale również pomiędzy przedsiębiorcą a osobami trzecimi (innymi konsumentami). Warunkiem jednak wskazanej rozszerzonej skuteczności orzeczenia sądu jest wpisanie klauzuli prawomocnie uznanej za niedozwoloną do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rejestr dostępny jest na stronie internetowej Prezesa UOKiK i stanowi nieocenioną bazę wiedzy na temat tego, jakich klauzul należy unikać w regulaminach.

Nie warto przepisywać

Już pobieżna analiza rejestru prowadzi do wniosku, że często nie warto wpisywać do regulaminu typowych postanowień zawieranych powszechnie w umowach. Dowodzi tego uznanie za abuzywną klauzuli stanowiącej, iż „w sprawach nieuregulowanych zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu cywilnego” (zob. wyrok SOKiK o sygn. akt XVII AmC 452/10, wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych w dniu 15 maja 2012 roku). Wydawałoby się, że klauzula o takiej treści, która powszechnie występuje w obrocie prawnym nie powinna powodować naruszenia interesu konsumenta. Jednakże SOKiK zwrócił uwagę, w przypadku sprzedaży towarów konsumentom odpowiedzialność za wady tego towaru nie jest regulowana w Kodeksie cywilnym w części dotyczącej rękojmi za wady (art. 556 i nast. k.c.) tylko oddzielną ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176 ze zm.), a ponadto w przypadku umów zawieranych na odległość (co jest zasadą w przypadku sklepu internetowego) znajdują zastosowanie przepisy ustawy z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 z zm.). W konsekwencji wskazane w regulaminie, iż w pozostałych kwestiach znajdują zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego, co sugeruje konsumentom, że akt ten kompleksowo reguluje ich prawa i obowiązku  jest, w przypadku działalności polegającej na sprzedaży towarów konsumentom informacją nierzetelną i wprowadzającą w błąd. Przedstawiony przykład dobitnie pokazuje, że do każdego regulaminu  należy podejść indywidualnie i dostosować go do potrzeby planowanej działalności.

Koszty pomyłki

Zawarcie w regulaminie klauzuli abuzywnej może okazać się kosztowne dla przedsiębiorcy. W razie przegrania sporu przez SOKiK przedsiębiorca jest zobowiązany, co do zasady, zwrócić powodowi koszty zastępstwa procesowego, jeżeli był on reprezentowany przez radcę prawnego lub adwokata oraz pokryć koszty ogłoszenia wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Od 14 lutego 2013 roku obowiązują co prawda obniżone stawki minimalne zastępstwa procesowego, które wynoszą jedynie 60 zł, jednakże publikacja orzeczenia w MSiG nadal pozostaje istotnym kosztem. Zgodnie z § 8 ust 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie organizacji, sposobu wydawania i rozpowszechniania oraz podstawy ustalania ceny numerów Monitora Sądowego i Gospodarczego i wysokości opłat za zamieszczenie w nim ogłoszenia lub obwieszczenia (tekst jednolity z dnia 1 lutego 2013 r., Dz.U. z 2013 r. poz. 238) opłata za ogłoszenie wynosi 0,70 zł za każdy znak nie mniej jednak niż 60 zł. Przy założeniu, że wyrok liczyłby 1500 znaków (ok. pół strony A4) to koszt jego ogłoszenie wynosiłby ok. 1 000 zł.

W związku z powyższym warto dokonać sprawdzenia regulaminu, nawet jeżeli został on sporządzony w oparciu o już funkcjonujące schematy, ponieważ rejestr postanowień niedozwolonych wciąż jest uzupełniany o nowe klauzule, a o uznaniu danego postanowienia regulaminu za niedozwolony niejednokrotnie decyduje nie tylko jego treść, ale również rodzaj prowadzonej działalności. 

Autor:

Benedykt Baliga, aplikant radcowski w Kancelarii GACH, HULIST, MIZIŃSKA, WAWER – adwokaci i radcowie prawni sp.p.

Potrzebujesz porady prawnej?

Zapytaj prawnika:

Dodaj załącznikDodaj załącznik

Oświadczenia i zgody RODO: