Re: Zachowanie sedziego
Wysłany: 2007-06-13 13:40:38
Nic, niestety. Chroni ich immunitet, "odpowiednio" skonstruowane prawo, znajomości itd. To po pierwsze. Po drugie w polskim prawie, to pozwany ma 3 razy więcej praw niż Ty. Ty masz głównie obowiązki. Sam się przekonałem i przekonuję o tym dalej prowadząc sprawę. Gdybym swoje spostrzeżenia miał opisać to byś się za głowę złapała. Ci młodzi sędziowie, a właściwie sędziny muszą się dość szybko dorobić, miej to na uwadze. Kultura osobista spada na psy, z każdym kolejnym pokoleniem. Kontakty między sędziami i adwokatami to rzecz normalna, a nie zakazana. Kiedyś czekałem na spoją sprawę, byłem kolejny na wokandzie. Weszła pewna kobietka, adwokat, porozmawiała i już była przede mną w kolejce, a mnie zostało 30 minut czekania i modlitwa do Boga. Kiedyś moją sprawę przeciwko bandycie prowadziła stardza sędzina przed emeryturą, nawet nie ma co porównywać. W tej chwili to już nie są sądy. Samotnie pozywając kogoś, słusznie, narażasz się na wyśmiewanie, uchylanie pytań itd. Dlaczego? Bo jesteś sam/sama. Weź ze sobą, jeśli Cię nie stać na adwokata, znajomego na rozprawę. Będziesz mieć świadka i ignorancja powinna zniknąć.
Odpowiedz
Cytuj